Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Jutro zrobię badania krwi. Limonka umowila konsultacje u dr Cymbrylowicz. Kupa jest dużo lepsza ale on nie. Widziałam dużo psiego nieszczęścia i niestey nic nie jest oczywiste. Magda jechala kiedyś w nocy żeby wet podał morbital, tak się nie stało i suczka się cudem pozbierała. Człowiek nie wie co robić. Nie chcę żeby cierpial ale musze mieć pewność że nie ma dla niego ratunku.
  2. Nie wiem co robić. On wg mnie cierpi. Dzisiaj dwa razy wszystko zwymiotował. Może powodem było to że po jedzeniu sporo pił. Zobaczę po następnym karmieniu. W brzuszku mu się przelewa. Karmienie na siłę.... Leży tylko na boku:( Kiedy go głaszcze patrzy na mnie tymi wielkimi oczami i wtedy pojawia się nadzieja ale kiedy spojrzę na to wyniszczone ciałko to mam poczucie winy, to wszystko mi mówi że trzeba mu pomóc odejść. Na dworze ożywia się ale za chwilę kładzie na trawę. Może ja nie jestem wlaciwym opiekunem bo powinnam wiedzieć co robić a ja mam gonitwę myśli i nie wiem jak postąpić.
  3. Jutro mam pogrzeb Kuzyna. Staram się nie pękać ale to bardzo trudne. Był dla mnie jak starszy brat.
  4. Krew zbadamy w piątek. Jutro sama porobię zastrzyki. Robię bąbel z soli fizjologicznej i w to podaje leki żeby go nie bolało.
  5. W lecznicy bardzo interesował się pieskiem który przyszedł na wizytę. Nie chciał leżeć, cały czas usiłował wyjść na zewnątrz. Jak po niego przyjechałam też stał koło drzwi.
  6. Przez sondę podaje elektrolity i leki.
  7. Sonda nadal jest. Schudł odkąd jest u mnie, pomimo starań. Nie chciał jeść stąd ta sonda ale teraz udaje się go nakarmić więc mam nadzieję że przybierze na wadze. Je tylko puszki Gastro Intestinal low fat z odrobina indyka i rosołku.
  8. Rafi waży 6,5 kg. Schudł 20 dkg. Dzisiaj jest żywszy. Ładnie zjadł. Patrzy na mnie i mam wrażenie że sprawia mu to przyjemnosc. Ja mu mówie ze ma walczyć bo jest ważny i kochany.
  9. Potem dopisze bo wychodzę po Rafiego jest 14.30
  10. Udało mi się wejść do banku. Jest wpłata od Agnieszki Znajomej elik 60zl Dziękuję
  11. Ja naprawde nie wiem co robic. Weci probuja ale mui byc granica.Jutro chce zeby zbadali krew, jesli wyniki beda gorsze to chyba trzeba będzie się poddać . Dzisiaj kupa dużo lepsza ale i tak paskudna .
  12. Jutro spytam. Ten guz jest zewnętrzny, na szypule, niestey mocno ukrwiony.
  13. Przepraszam jeśli komuś nie odpisałam. Jestem bardzo zmęczona a przede wszystkim zmartwiona Rafim. Limonka80 dodaje mi otuchy, ja patrzę na niego i mam nadzieję że to wszystko co robimy jest prawidłowe.
  14. Stała ale mam wrażenie że jest chudszy. Jutro go zważymy.
  15. Rano myślałam że to koniec, leżał, nie reagował, postekiwal jak go ruszałam. Nie było mowy o jedzeniu. Dalam mu Nospe. W lecznicy najpierw lezal w bezruchu ale jak przyjechałyśmy z Limonka to stał na łapkach i patrzył na nas. W domu ładnie je. Od rana nie robił kupy. Rano była powódź :(
  16. Sonda nadal jest. W gabinecie działała, teraz też bo podaje elektrolity. Nie wiem czemu wcześniej nie działała. Na szczęście on zjadł samodzielnie dwa razy małe porcje Gastro Intensinal low fat z Royal. Ja się nie znam ale mam nadzieję że to przyswaja. Indyka odstawiłam, odrobinę skrapiam porcje z puszki rosolkiem. Mówiłam o żółci żołądku ale wg wetki to soki żołądkowe z resztkami treści pokarmowej. Na USG żołądek był pusty. Rano wszystko pływało w żółtej wodzie z odrobina brązowej brei a on w tym leżał głową :( Musiałam go spłukać i zdjac opatrunek z sondy bo był w potwornym stanie, cały przesiąknięty. Jutro rano mam go znowu zawieźć do lecznicy.
  17. On je, zaczął jeść indyka i ryż. Jutro spytam czy nie nalezy jej wyjąć skoro zaczął sam jeść.
  18. Mówią że jak wyjdzie że stanów zapalnych to dojdzie do siebie.
  19. Ale lekarka nie chce tego dawać. Ja też nie wiem czemu.
  20. Martwię się bo bardzo boli mnie kręgosłup i plecy. Niestey żeby go wynieść na dwór i wnieść ponowne mam do pokonania sporo schodów w domu a potem z ganku. Niby jest lekki ale jednak daje mi to w kość tym bardziej że noszę też moja Tonie ale ja tylko schodami z ganku bo ona nie wchodzi na piętro w domu. Po tym złamaniu w czasie wypadku kręgosłup daje mi popalić. No cóż PESEL jest PESEL... :) Mam nadzieję że nie padnę jak dętka.
×
×
  • Create New...