Jump to content
Dogomania

Agata Hanel

Members
  • Posts

    428
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agata Hanel

  1. Dokopałam się do wzorca: [SIZE=3][FONT='Times New Roman'][B]Umaszczenie:[/B][/FONT][FONT='Times New Roman'] lwi żółty, rudy, rudobrązowy, dopuszczalne także piaskowe odcienie (płowożółty, kremowy) i wszelkie kombinacje pomiędzy wymienionymi kolorami; zawsze wymagana czarna maska, dopuszczalne czarne końcówki włosów, czarny nie może jednak tworzyć podstawowej maści. Rozjaśnienia podstawowego koloru na spodniej stronie ogona, na grzywie, na przednich i tylnych kończynach nie mogą być na tyle silne aby zakłócać harmonię podstawowej barwy. Mała biała plama lub wąska biała linia na piersiach, jak również białe włosy na palcach są tolerowane.[/FONT][/SIZE]
  2. Nie jestem hodowcą, ale właścicielką choć postaram się odpowiedzieć. Po pierwsze: to co jest napisane w rodowodzie czyli umaszczenie psa, ma się nijak do rzeczywistej barwy szaty. W momencie wystawiania metryk wpisuje się orientacyjne umaszczenie psa, ale okreslenie prawidłowe koloru szaty jest trudne w tym wieku gdyż dopiero przy nakładaniu dorosłej szaty widać dopiero jej kolor. Gama kolorów jest różna: od piaskowego, złotego do mahoniowego. Z tego co udało mi sie zauważyć na zdjęciu suka może stała koło albinosa, ale nim na pewno nie jest. Czy sędzia tak wpisał, ze jest ona albinoską? :crazyeye: Suczka jest ładna o piaskowej sierści. Może chodziło o te rozjaśnienia? Czy one są jasnopiaskowe czy moze białe. O ile się nie mylę we wzorcu jest wymagana czarna maska i kolor szaty piaskowy w całej gamie odcieni. Może byś wstawiła inne zdjecia suki w trochę większej formie, to lepiej ją bedzie widać.
  3. Brzuchy w górę![URL="http://83.20.171.149:4894/rejka-internet/"][/URL]
  4. Beata! Spróbuję skontaktować z tobą dziewczyny znajome z Łodzi. Może przy dobrym układzie pomoga ci osobiście jakoś się z nim uporać. Marla, którą wzięlam z łódzkiego schroniska potrafiła zjeść mój obiad, kostke masła, czekoladę, a ściągała to wszystko ze stołu. Zaraz napiszę do dziewczyn i zobaczymy co dalej bedzie.
  5. Mona- jeśli Ediego zachowanie oprócz jedzenia jest takie jak zawsze, ma humor, jest wesoły, kupy i sikanie w normie to myślę że na razie nie ma się czym przejmować. Może rzeczywiście się zakochał albo ma chwilowe osłabienie apetytu. Jeśli to się będzie utrzymywało dłuższy czas, tydzień lub dlużej to możesz ewentualnie wtedy zajrzeć do weta. Na próbę możesz mu jeszcze zmierzyć temperaturę. Mój pies potrafił nie jeść kilka dni, ale był wesoły, kontaktowy. Pies się przeglodził, przeszła mu miłość lub inne zawirowania, to i wrócił apetyt.
  6. Ludek- serdecznie współczuję. Ja też nieraz przeżyłam odejście kochanego zwierzaka, ale zawsze wspominam te wszystkie chwile w których dał mi radość.
  7. Również dołączam się do życzeń! Udanych Świąt w rodzinnym gronie dla wszystkich RUSSELOWCÓW!:B-fly:
  8. Ufff! To dobrze. Beata tą prywatną wiadomość wysłała w stanie skrajnego załamania. JUż gorzej być nie może, tylko lepiej. Przyda jej się osobiste wsparcie.:p
  9. [quote name='Beatus']W domu faktycznie jest słodki, mily i śmieszny , ale spacery z nim to koszmar:shake:[/quote] :crazyeye: Powiem szczerze że brak mi słów na twoją prywatną odpowiedź do mnie.:crazyeye: Nigdy nie będzie tak że weźmiesz dorosłego psa i będzie on idealny. Poker ciągnie i udaje głuchego. Inny pies zje ci kanapy i jeszcze zrobi na nich kupę. A że pobrudziłaś sobie białe ubranie przy gonitwie za nim:cool1: Nie wiem co mam o całej sprawie myśleć.:shake:
  10. Nie wiem czemu ale wcina mi ostatnio posty:angryy: Wiec po raz drugi gratuluję Ziomalce pieknej suni! Teraz Ziomal nie będzie musiał daleko lecieć w kawalerkę:razz: Witaj Anka na forum! Przedstaw nam proszę swoją sunię, jaki ma charakter, itd. Fotki baaardzo mile widziane!
  11. Czyli praktycznie można szkolic jednym klikierem więcej niż jednego psa, ale odpada wówczas wyłapywanie naturalnych zachowań. To jest rzeczywiście przydatne przy nauczaniu komend. Ale co zrobić gdy na przykład mam dwa młode psy i chcę je nauczyć czystości w domu. Tutaj szkolenie odpada, bo muszę i tak czekać na naturalne zachowanie czyli siusianie. Czy psy się wówczas nie będą myliły jeśli kliknę na jednego siusiającego nawet z podaniem jego imienia?
  12. Nie wiem czemu ale wcięło mi moje wszystkie ostatnie posty. Beatus- co słychac u Ciebie i Pokera? Jest jakaś poprawa? To w końcu dopiero ponad tydzień czasu jest u ciebie, ale czy jest lepiej?
  13. Mam pytanie. W domu mam 3 psy. Wcześniej szkoliłam je na smakołyki, ale zainteresowałam się metodą klikierową. I tu mam problem: jeśli pracuję z jednym psem to jest wszystko w porządku, klikniecie oznacza dla niego smakołyk. Ale gdy siłą rzeczy wychodze ze wszystkimi na spacer i równiez chcę wyłapać pozytywne zachowania u poszczególnego psa to jak ja mam mu to oznajmić. Czy metoda wybrania zamiast dźwięku klikiera hasła innego dla każdego psa jest dobra? Na przykład: dobrze, super i brawo. Sądzę że tylko wówczas poszczególny pies sie zorientuje że podane hasło (zastepcze za klikiera) jest skierowane do niego. Oczywiście psy ćwiczone indywidualnie znają swoje "hasło". Staram się te hasła wypowiadać w jednej tonacji ciągle tak samo.
  14. Jeszcze mi przyszło jedno do głowy. Mówiłaś że karmiłaś swoją Niusię dwa razy dziennie- to dobrze. Pewnie tak samo karmisz Pokera, ale zalecam wystawienie miski na około pół godziny, po tym czasie miskę schowaj do nastepnego karmienia. I pamietaj dać mu miskę dopiero jak się chociaż lekko uspokoi lub najlepiej usiądzie. I najlepiej jak nie będziesz zostawiała żadnego swojego jedzenia na stole i innych powierzchniach gdzie może wleźć i je dosięgnąć.
  15. Nie skreślaj jeszcze Pokera z listy mądrych psiaków! On jest u ciebie dopiero od 3 dni, a nie od razu Kraków zbudowano! W sprawie wyrywania ci z ręki jedzenia- nim go nie nauczysz jakiejś komendy- najlepiej siad- to gdy ty jesz wyprowadź go z pokoju. Możesz też próbować karmić go jego karmą z ręki małymi kęskami: jak się uspokoi i usiądzie to dostanie jedzenie. Wiem że to trochę upierdliwe, ale powinno szybko przynieść efekty. A w sprawie spacerów podobna metoda. Wychodzisz z domu, pies ciągnie. Ty wówczas stajesz i tak długo czekasz aż zluźni smycz lub chociaż na ciebie spojrzy. Pochwal go, i możesz mu dać kawałek na przykład parówki. Gdy pies ciagnie ty nie idziesz. Nie szarp go, nic do niego nie mów, tylko czekaj aż się zorientuje że ty nie idziesz. Małe kawałki parówki lub żółtego sera mogą być naprawdę pomocne. Czeka cię dużo pracy z nim, ale jestem pewna że znajdziecie wspólny język. U mnie przez początkowe dni, aż do 2 tygodni też się na mnie nie patrzył, tylko ja go musiałam pilnować. Później zaczął co jakiś czas łypać na mnie okiem, i widizłam że dobrze reagował na moją mowę ciała gdy zastawiałam mu drogę. Możesz się jeszcze zwrócić o pomoc bardziej doświadczonych szkoleniowców na wątku o szkoleniu lub problemach z behawiorem. Beata- twoja praca włożona w tego psiaka na pewno przyniesie efekty tylko potrzeba cierpliwości i czasu poświeconego psiakowi! Później będziesz się z tego śmiała jaki to poker był "głupi" mając go przytulonego do boku. Nie wiadomo gdzie przebywał do pory zbłąkania, kto go wychowywał, więc praktycznie całą pracę z nim trzeba zaczynać od nowa. Jest to o wiele trudniejsze niż praca za szczeniakiem, ale miej świadomość ze to ty uratowałaś mu życie i dałaś dom:loveu:
  16. Widzisz Beatus! Poczatki są zawsze trudne. U mnie chrupki jadł bo nic innego nie dostał:evil_lol: . To prawda, dla jedzenia da się pokroić. Może zacznij go uczyć komend. Daj mu miskę z jedzeniem jak usiadzie. Bo cię ten mały rudzielec sterroryzuje (jak psa sąsiadki). To dobry znak, że już czuje się jak u siebie w domu. Pokerowi brakuje trochę ogłady. Poświeć mu czas a zobaczysz jaki będzie kochany psiak z niego. A co do nie niszczenia w domu to mówiłam że w łazience był zadziwiająco grzeczny. Zabawkami moze się zainteresuje. U mnie wciągnęła go rolka od papieru toaletowego. A moze zabawkę posmaruj troszeczkę masłem (jak gumowa) to zobaczysz że spojrzy na nią łaskawszym okiem:cool3: . Czekamy na zdjecia!
  17. :terazpol:Polska górą! :terazpol: Mona- u mnie stworów zatrzęsienie, a kozy są moimi ulubionymi, nie licząc parsonów oczywiście:razz: .
  18. Beatus- ja myślę że najlepszym spsobem na Pokera jest droga przez żołądek. Bardzo jest łasy na łakocie lub inne dobre rzeczy. On się podobnie zachowuje jak Marla ze schroniska: wszystko go interesuje poza człowiekiem który go prowadzi i tak jakby nie rozumiał ludzkiego gadania. Moje psy jak się odzywam to się zaraz patrzą i słuchają uważnie, a Poker czasami rzucił okiem, ale dalej robił swoje. Za każdym razem jak się na ciebie spojrzy powiedz "dobrze" lub inną komendę i daj mu nagrodę. Trzeba też z nim zaczać trenować posłuszeństwo, to efekty przyjdą jeszcze szybciej. Poker o tyle jest dobty że dosć często łypał na mnie okiem na spacerze, więc te momenty trzeba wychwycić. A co do sikania w domu, to myślę że to też się unormuje jak uzna że to jest już jego dom. Doraźnie można pozamykać miejsca gdzie nie powinien wchodzić, a gdy przebywa z wami cały czas miej go na oku. Pies który sam mieszka w domu nie ma potrzeby znaczyć terenu bo nie czuje zagrożenia od obcego psa. Daj mu jeszcze parę dni.
  19. Żeby odgonić tę zimową pogodę przedstawiam wam moje wiosenne oznaki czyli trojaczki dziewczynki: Molly, Polly i Dolly:razz: Tutaj są wszystkie kózki z mamą. [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/8678/trojkafw1.jpg[/IMG] A tu te bardziej kolorowe od lewej Polly i ostatnia urodzona Molly;) [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/2549/pollyimollyez6.jpg[/IMG] Zwróccie uwagę na pysie jeszcze białe od mleka.
  20. Obiecane zdjęcia. Tu nie za bardzo widać że był wykąpany bo jest świeżo po spacerze gdzie padało. [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/4081/img0971forumqc3.jpg[/IMG] I jak Poker się nie rusza to ma taki smutny wyraz pyszczka. Tu już bardziej zadowolony bo w towarzystwie. [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/9185/img0981forbv6.jpg[/IMG] Tu całusy... [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/377/img0982forkg1.jpg[/IMG] Tu mam udokumentowany fakt że pies gryzie:evil_lol: [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/3820/img0987forku9.jpg[/IMG] A tu wyszło najlepsze zdjęcie bo Poker wreszcie się uśmiecha:multi: [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/3166/img0988forgx4.jpg[/IMG] nie wspominam że ma ogon Rejki tuż pod nosem:oops:
  21. Agata Hanel

    przeszkody

    [quote name='Paskuda_Bandzior']A to w Poznaniu? :cool3: Na takich samoróbkach zaczynałam więc mam do takich przeszkód sentyment :evil_lol:[/quote] Niestety nie w Poznaniu tylko w dalekim stepie czyli w Dąbrówce koło Kargowej 100 km od Poznania w kierunku na Zieloną Górę. Zapomniałam jeszcze dodać że jeszcze jedną mam przeszkodę kucykonieodporną:mad: , a mianowiecie koło. Teraz za każdym razem musze koło instalować, bo kiedyś zostawiłam pełną przeszkodę (zrobiona z opony od roweru) i kucyk nie tylko ją zniszczył, ale chodził z tym kołem przełożonym przez głowę i (nie wiem jak on to zrobił bo w końcu taki mały nie jest) przez jedna nogę:evil_lol: . Dodatkowo ciągnął za sobą jeszcze strzępy łańcucha jak potępieniec.:razz:
  22. Agata Hanel

    przeszkody

    Ja mam swój tor własnej roboty z jak najtańszych rzeczy. Slalom zrobiłam z kijków od mopa powbijanych w ziemię. Wszystko by było Ok gdyby nie fakt że po tym terenie chodzą kucyki i diabły czarne całkowicie mi go zniszczyły:angryy: . Teraz mam slalom z tyczek od mopa rozkładany, tzn. powbijałam pręty metalowe w ziemię i jak chcę ćwiczyć to na nie nasadzam tyczki:evil_lol: . Jest trochę więcej roboty, ale jak na razie kucyki prętów nie ruszają:cool3: . Na tunel wykorzystałam stary worek po nawozie na obręczach z drutu. Muszę go trochę lepiej zszyć ale i tak mój pies śmiga przez niego jak burza. Stacjonaty ze wspomnianych powyżej kijków: tanie, lekkie, niegroźne i ładnie wyglądają. Rownież muszę je częściowo rozbierać z powodów wyżej wspomnianych.:eviltong: Jeśli ktoś chciałby poskakać to serdecznie zapraszam. Moze porobię parę fotek mojego własnej konstrukcji toru. Może nie do końca jest profesjonalny ale zabawa na nim przednia:lol: .
  23. Czy w tych zawodach mogą brać udział psy poniżej 18 miesiąca?
  24. [quote name='Malcharek Maria'] [B]Agata [/B]- a nie boisz się, że Rejka wywinie Ci numer i da się pokryć tym "atrakcyjnym" psem?:cool3:[/quote] Tak, to do niej podobne. Ale jestem brutalna i zaostrzyłam kontrolę wizyt psiaka łazienkowego. Poza tym mój samojed zaczyna się wreszcie budzić wobec wdzięków Rejki i burczenie było już bardzo ostre. Ale przy dobrym układzie psiak pojedzie w sobotę do nowego domu:multi: . Tylko Rejka będzie niepocieszona:diabloti:
  25. To jak się sytuacja rozwija? Dajcie mi znać bo nie wiem jak plany ustawić. Poker już odrestaurowany: odrobaczony, odpchlony, wykąpany.:loveu: Czeka niecierpliwie na nowy dom. Niestety nie chodzi już na spacery z moimi psami, bo obawiam się mezaliansu z Rejką, a i burczeć na mojego psa potrafi. Widać że nauka w las jednakl poszła:diabloti: , ale wszystko można zrzucić na ten męski testosteron:cool3: .
×
×
  • Create New...