Jump to content
Dogomania

Agata Hanel

Members
  • Posts

    428
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agata Hanel

  1. Ja się cieszę z zimy, chociaż u mnie jest tylko lekki mróz. Mróz i śnieg to naturalna kolej rzeczy. Jakby ich zabrakło, to w Polsce możnaby zaczać sadzić palmy. Mam dla was zagadkę. W domu mam 3 suki: Rejka- 8 kg Marla z forum- 20 kg Birma- 25 kg. Zgadnijcie która suka rządzi w stadzie:thinkerg:
  2. Uff! Właśnie dostałam wiadomość że znajoma wystawi Reję:cool2: Bo już obmyślałam trasę rajdu Głogów-Poznań. Sprawdziłam inne parsony i są wystawiane przez jednego właściciela z Niemiec. Rejka broni więc honoru polskich parsonów.
  3. [quote name='Malcharek Maria'][B]Agata Hanel [/B]- będziesz napewno w Głogowie? Rejka jest jedyna w kl. młodzieży:lol: no i 1 pies. Możesz powalczyć o NJwR A nawiasem mówiąc parsonów jest [B]AŻ 3 SZT[/B]. Szkoda że Zorro nie został zgłoszony.[/quote] Postaram się być. Być może uda mi się wysłać znajomą, ale jeszcze nie jest pewna. Właśnie dostałam numer startowy i sedziowanie zaczyna się o 10:40, więc teoretycznie do 11-tej powinno być po. Jesli znajoma nie wypali to muszę przeliczyć kilometry, średnią prędkość i jest wielce możliwe że mi się uda. Ale na 13-tą muszę być w Poznaniu. Zobaczę co się da zrobić. A z zimą jestem przekonana że KTOŚ JĄ UKRADŁ! Żurawie juz na całego sie wydzierają, zwierzyna zaczyna gubić futro, ptaszki śpiewają wiosenne trele. Koszmar.
  4. [quote name='zadziorny']Sposób jest jeden - chować żarełko :cool3: :evil_lol: :eviltong:[/quote] Równiez polecam:evil_lol: . Rejka jest jak kot albo nawet szczur bo wszędzie wejdzie. Wskoczy tez na wszystko i robi to bez najmniejszego wysiłku. Tak po prostu: rzucam okiem- stoi na ziemi ale węszy na stoliku za piłką, odwracam głowę na 2 sekundy, Reja znowu stoi na ziemi ale w pysku trzyma już piłkę!:cool3: Jest z niej rozkoszny łobuziak.
  5. [quote name='Ziomalka']Ja również uważam, że każdy ma swój gust i możliwość wyboru rasy jaka mu odpowiada i takiego pieska sobie wybiera. Kiedyś, dawniej, uważałam, że tylko pieski wyglądające naturalnie, są prawdziwie interesujące. Teraz, po czasie spędzonym na wystawach, na podziwianiu przeróżnych ras, doceniam pracę wystawców w przygotowanie do wystawy,w hodowlę, pielęgnację i w ogóle w zamiłowanie do wszelkich ras nawet tych co wydają się nieciekawe. Dzięki nim mamy szansę podziwiania takich pięknych i rzadkich ras... Wszystkie piesy są cudne! :loveu: ( Choć niektóre bardziej :multi: )[/quote] Również uważam że każdy ma swoje gusta. Chodziło mi o to że przy ustalaniu wzorca człowiek sobie wymyślił określony wygląd psa który często nie jest jego naturalnym wyglądem. Tworzenie pomponów, golenie do nagiej skóry oraz przymierzanie 6 czerwonych kokardek do grzywki yorkowi (na pierwszy rzut oka identycznych) jest robieniem z psa jakiejś lalki lub zabawki. Niektóre ustalenia wzorca wynikają z pierwotnej pracy tych psów- pudle były przecież psami myśliwskimi (o ile się nie mylę aoprterami z wody) i dlatego przycinano lub golono im futro. Człowiek to po prostu wyolbrzymił i zrodził się pudel z pomponami.
  6. [quote name='jaszczurka']Fajne sa bedlingtony :loveu: Kaska33 mam nadzieje, ze Twoja znajoma po zakupie pojawi sie na dogo i opowie cos o piesku takiego terierka jeszcze tu nie mamy ;)[/quote] Same bedlingtony pewnie są fajne, ale te ich fryzury a'la owieczka sa według mnie trochę dziwaczne. Przypominają mi trochę pudle (bez negatywnego oddźwięku dla tej rasy). Człowiek sobie wymyślił że pies ma chodzić w takiej fryzurze. Psu to wszystko jedno, ale wydaje mi się że takie wymyślne fryzury z pomponami itp. są trochę uwłaczające dla psa. Lubię psy naturalnie wyglądające bez dodatkowych upiększeń ze strony człowieka- właśnie jak Russelki!!!
  7. Popatrzcie na tę aukcję: [URL]http://www.allegro.pl/item158297615_jack_russell_terier_oddam_w_dobre_rece_ur_99r.html[/URL]
  8. [quote name='jaszczurka']Ja w ogole nie rozumiem takiego truciciela. Zakladajac, ze nienawidzi psow i najchetniej by zakazal ich trzymania - to co wydaje mu sie, ze zmniejszy w ten sposob ilosc psow? Przeciez jak sie komus nawet pies otruje to za jakis czas bedzie miec nowego. Psiarz dlugo bez psa nie wytrzyma. Oplacze jednego i za jakis czas rozejrzy sie za innym futrzakiem mogacym ukoic smutek po stracie. Facet nie dosc, ze okrutny to jeszcze bezmyslny. Trzeba miec oczy otwarte i patrzec czy nie chodzi ktos zachowujacy sie podejrzanie, rozkladajacy cos na trawie.[/quote] Szkoda tłumaczyć logicznie jego zachowanie bo to jakiś skończony idiota co nie ma własnego zajęcia. Psiarze! Trzymajcie oczy otwarte to moze truciciela złapiecie. Jeśli sprawa się nagłośni to może ten wariat się spłoszy.
  9. [quote name='Marek z Gromem'][URL]http://www.smog.pl/wideo/6915/ekstremalny_pete/[/URL] Super Jack`ek :lol:[/quote] To tylko Jacki tak potrafią robić! A to jego balansowanie ciałem! Świetne:loveu: Ten truciciel to jakiś popapraniec, któremu wszystko wadzi. :snipersm: Parsonów teraz w mediach sypnęło: a to telewizja, a to czasopismo. Na wystawie w Głogowie mają być 3 parsony: pies w młodzieży, Rejka w młodzieży i suka w otwartej. niestety jacków nie wiem. Z wystawieniem Reji znowu ma problem (już po raz trzeci:mad: ). Mam chrzciny bratanka i muszę byc bo brat mnie zamorduje:2gunfire: . Na 13-tą muszę być w Poznaniu i za Chiny się nie wyrobie na wystawę. Nie wiem co robić.
  10. [quote name='majafaja']to bardzo fajnie :) a jaka jest seli chodzi o kontakty z czlowiekiem? tak z charakteru?[/quote] W stosunku do mnie jest bardzo uległa. Wystarczy na nią krzywo spojrzeć to ona już zwiesza łeb. Do nieznajomych jest trochę nieśmiała, później jak się przyzwyczai to jest odważniejsza, ale nie narzuca swojej osoby. A na obcych daje znać głosem że ktoś idzie lub że ktoś stoi. Ale to jest tylko zaznaczenie głosem a nie obszczekiwanie. Wyraźnie słyszę w jej głosie że szczeka na kogoś. Potrafiła nawet w samochodzie zaszczekać że ktoś idzie ulicą, ale tylko sporadycznie. Ale co ciekawe szczeka na obcych tylko u mnie. Jak ją wziełam na świeta do domu mojej mamy to na spacerze nie zwracała uwagi na przechodniów, chyba że się dziwnie zachowywali lub czymś ją zainteresowali. Do dzieci jest neutralna. Mój chrześniak raz przypadkiem stracił równowagę jak ją obchodził i klapnął tylkiem na nią. Marla lekko zawyła i uciekła do mnie, bez żadnej negatywnej reakcji do dziecka. Jedno tylko co mnie u niej lekko denerwuje jest jej szczekanie na moją Rejkę. Nie widzę jakiegoś szczególnego sensu w jej zachowaniu. Po prostu jak Reja biega to ona za nią leci, chce ją wystopować i nieustannie drze przy tym mordkę. Reszta moich psów jest praktycznie nieszczekająca więc przy jej ujadaniu boję się trochę opinii sąsiadów. Dlatego też przy Marli nie mogę Rejce rzucać piłki bo po pierwsze przeszkadza Reji a po drugie słyszę ciągłe hauhau, hauhau, itd. Próbowałam wówczas skupić jej uwagę na sobie ale to jest silniejsze od niej. Teraz staram się ograniczać takie sytuacje gdzie Reja dużo biega przy Marli ale z oczywistych względów nie da się tego wyeliminować.
  11. Dowiedziałam się właśnie że Marla pojedzie do nowego domu dopiero w lutym. Wszystko sie tak przeciąga, ponieważ dziewczyna która ma ją wziąć kończy właśnie pracę mgr i nawet nie mieszka u siebie w domu. Po tym czasie będzie w stanie poświęcić suce więcej czasu. Znam dziewczynę osobiście i jest zatwardziałym zwierzolubem, dlatego czekam na szczęśliwy finał. I jeszcze jedno. U mnie Marla zachowuje czystość już w 95%! Czasami jej się przydarzy wpadka ale to jest bardzo rzadko. Więc jakby nie było każdy pies potrzebuje swojego czasu na przyzwyczajenie do nowych warunków; trzeba tylko cierpliwości! Jeszcze nie lubi zostawać sama (z psami) jak wychodzę, ale do kojca wchodzi prawie chętnie.
  12. Witajcie w Nowym Roku! Miałam trochę przerwy od sieci, wiec teraz naczytałam się na naszym wątku. Psiaki widzę że się ogólnie rzecz biorąc pochorowały. Wszystkim życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia! A co do sierści Rejki to moja też jest zarośnięta. Jak (jeśli) zima przyjdzie to będzie w sam raz. Czy ktoś wybiera się na wystawę do Głogowa?
  13. [quote name='pajunia']nic nowego, Mila na tymczasie u Marianny, ale domku nie szukamy, gdyz na 99% tam zostanie. Kira na tymczasie u pani Scharf i mozliwe, ze tez tam zostanie.Tam jest bardzo duzo psow i ona sie na tych psach orientuje. W kazdym razie, jest im dobrze i sa wlasciwie juz calkowicie zresocjalizowane.[/quote] Czyli praktycznie można przenieść ten wątek?
  14. [quote name='majafaja']???? i jak ???[/quote] Dom praktycznie jest tylko czekamy z transportem. Jak się uda Marla pojedzie przed świętami a jak nie to po Nowym Roku. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.
  15. Nie chcę zapeszać ale na 95% jest dom!:multi: Marla miałaby za towarzyszkę suczkę posokowca i mieszkałaby na dworze. Czekam na potwierdzenie do przyszłego tygodnia. Trzymajcie kciuki.
  16. [quote name='majafaja']piekna sunia!!! jak moge cos pomoc to dajcie znak, najlepiej na mail, bo dogo rzadko bywam[/quote] Pomóc możesz szukając jej domu. Ja też się rozgłaszam z Marlą dookoła, ale na razie nic. Marla chciałaby mieć własny dom! [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/8563/img0665uw3.jpg[/IMG]
  17. Marla szuka swego domu!!! [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/3286/img0667oh9.jpg[/IMG]
  18. [quote name='devilindisguise']Witam.Ponieważ bardzo dużo jest w tym temacie do czytania:crazyeye: odpowiedzcie mi proszę na jedno pytanie?Czy parson może zrójnować ogródek?Mieszkam z teściową która ma fioła na punkcie ogrodu a ja chcę parsona:mad:[/quote] No cóż... Moja Reja ryje w ziemi jak kret. Jak wpadnie w jakąś dziurę to nawet nie otwieram ust żeby ją odwołać. Kopie łapami, darń rwie zębami, itd. Nie wiem czy tresura w tym zakresie dałaby szansę na całkowity brak kopania. Co prawda kopie tam gdzie poczuje zapewne mysiorka. Niech się wypowiedzą inni co mają dłużej i więcej parsonów. Ja ozdobnego ogródka nie zakładam:evil_lol: .
  19. Dzisiaj Marla zrobiła kolejny krok naprzód. Z powodu strasznych spustoszeń w czasie mojej nieobecności w domu podczas pracy od paru dni wszystkie moje psy wraz z Marlą przebywają w kojcu w stajni. Moje psiaki z większymi lub mniejszymu oporami wchodziły do kojca, ale Marla dobrowolnie za nic nie chciała wejść. Musiałam wziąć ją na smycz i prawie wnieść do środka. Dzisiaj po wypuszczeniu ich na chwilę zawołałam psy do kojca. Marla oczywiście usiadła przed ale bardzo ładnie ją poprosiłam żeby weszła i zrobiła to z własnej woli:multi: ! Wyściskałam ją w środku i nawet nie robiła wielkiej paniki że będzie zamknięta. Bardzo się cieszę z tego powodu. Suka widać że się rozwija. Ostatnio pokazałam ją znajomej. Marla przyszła, przywitała się i ze świętym spokojem położyła na podłodze. Pozytywne wrażenia to ona potrafi robić.:loveu: Tak myślę że ona nawet przystosowałaby się do prawidłowego bycia/życia w domu ale na czas nieobecności mogłaby być zamykana w kennelklatce. Co wy na to? Bo w mojej obecności jest bardzo grzeczna ale gdy mnie nie ma to szaleje.
  20. Zamieściłam ją w kupsprzedaj.pl i zwierzeta.low.pl. Marla- suczka z łódzkiego schroniska, młoda (1,5- 2 lat), wysterylizowana, średniej wielkości (do 20 kg). Dobrze stróżuje (zawiadamia szczekaniem że ktoś się zbliża) ale nie agresywna. Bardzo dobrze dogaduje się z psami i kotami. Nieagresywna do dzieci. Posłuszna, chodzi na smyczy. Usposobienie wesołe. Szuka domu z podwórkiem (ale nie do kojca) i drugim psem do towarzystwa. Obecnie przebywa w domu tymczasowym. Kontakt: Agata Hanelik 609-733-819
  21. Niestety coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu o podwórku dla Marli jako dom docelowy. Suka jak mnie nie ma i jest z psami, co prawda tak nie lamentuje ale gdy kota nie ma... Wczoraj zostawiłam psy w domu i wyjechałam na 3 godzinki. Wracam autem, staję pod moim oknem żeby otworzyć bramę, podnoszę oczy a tu Marla w połowie stoi na parapecie!! Dobrze że to podwyższony parter. Okno mam zasłoniete siatką na kota, ale musiała ją oderwać. Oraz lubi sprzątać ze stołu. Ja już bardzo pilnuję żeby jedzenia nie było na wierzchu ale czasami się zdarzy. A wówczas Marla sprząta. Na własne oczy widziałam jak staje na tylnich nogach i sprawdza co jest u góry. Mój biedny kot dostaje teraz jedzenie na szczycie szafy bo tylko tam JESZCZE się psy nie dostały. Szczerze wątpię czy te jej skłonności da się utemperować. Zwłaszcza że większosć tych niedobrych rzeczy robi nie na moich oczach. Reasumując dla Marli najlepsze by było podwórko (ale nie kojec bo się zapłacze!) z drugim dużym psem do towarzystwa. Takie jest moje zdanie. Ewentualnie dom ale z baaardzo cierpliwym właścicielem. Czy ja mogę prosić o baner oraz może ogłoszenia w sieci? Ja nie za bardzo się znam, ale moze spróbuję gdzieś ją wepchnąć.
  22. Piękne wieści Pajunia! Wszystko na jak najlepszej drodze:multi:
  23. [quote name='majafaja']sunia jest slodka, a jak robi sie bardziej 'ludzka'?[/quote] Cżłowiekiem ona nie będzie:evil_lol: , ale robi postępy. Reaguje już na imię oraz prawie jej wychodzi siad. Na smyczy nie ciągnie, puszczona luzem jest posłuszna (potrafi wrócić w połowie biegu do innego psa). Do psów, kotów i innych stworów bezkonfliktowa. Myślę że potrzebuje domu [COLOR=black]koniecznie[/COLOR] z drugim psem (dobrze by było gdyby był conajmniej podobnej postury jak ona lub większy). I pozostaje jeszcze sprawa sikania. Niestety jak jestem w pracy nie jestem w stanie jej upilnować dlatego nauka czystości się trochę ciągnie. Albo trafi na podwórko (futro ma odpowiednie) albo do cierpliwego właściciela którego nie zrażą kałuże w pokoju.
  24. [quote name='pidzej']wiadomo coś?[/quote] Właśnie się dowiedziałam że Sonya niestety z Marli zrezygnowała:placz: . Więc Marla nadal szuka. Zdążyłam ją jeszcze przetestować na dzieci i wszystko jest w porządku. Pozwala na dużo, a jak sie wystraszy to odchodzi.
×
×
  • Create New...