-
Posts
428 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agata Hanel
-
No ale chyba po takim czasie jest chyba lepiej niż na początku?? Pół biedy że w domu jest kochany, gorzej jakby w domu tez był diabeł. Kontaktowałaś się z tą trenerką? A byłaś może u weta, może on częściowo niedosłyszy. Nie wiem na jedno ucho, albo słyszy wysokie dźwięki.
-
Przecudowny owczarkowaty Lessik, przylepa - MA JUŻ DOM
Agata Hanel replied to dariaopole's topic in Już w nowym domu
Szczęśliwe zakończenia są takie miłe:loveu: -
[quote name='Ashley']Hm,z tego co wiem,to zawody obedience będą tylko w sobotę.[/quote] Jeśli tylko w sobotę to ja odpadam:shake: . W sobotę mam międzynarodówkę w Szzcecinie.
-
Ja też się czaję na te zawody. Praktycznie nie czuję się jeszcze na siłach, ale trenuję sama i chciałam zobaczyć jakie błedy robię. Czy orientujecie się czy na miejscu bedzie można kupić ksiązeczki startowe? Zamówiłam w związku, ale mi odpisali że nie dostali jeszcze z Warszawy i moga mi dać zastępczą.:roll: Do Poznania mam 100 km i nie mam ochoty raz jechac po zastępczą a później po normalną. To są zawody dwudniowe, prawda? Więc 16 i 17-ty. Moge przyjechac tylko w niedzielę.
-
Przecudowny owczarkowaty Lessik, przylepa - MA JUŻ DOM
Agata Hanel replied to dariaopole's topic in Już w nowym domu
Cudny psiak szuka swojego pana do obrony. Jego samego oczywiście.:diabloti: -
Dopiero dzisiaj moge się pochwalić! Po wystawie w Lesznie Rejka została Młodzieżowym Championem:bigcool: :bigcool: !!!
-
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
Agata Hanel replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Mój brat szuka psa. Chciał długowlosego szczeniaka ON-ka, ale ja go koniecznie chcę namówić na psa który potrzebuje pomocy. Dom jest w Poznaniu, a właściwie pod Poznaniem. Brat ma dwoje dzieci, z których starsze przepada za zwierzakami. Przejrzalam wątek i widzę że stan zdrowia psa poprawił się diametralnie. Musi dostawać tabletki i czy coś jeszcze? Dom byłby wspaniały bo i brat i bratowa mają serce do zwierząt. -
Co słychac u Pokera? Czy już lepiej się rozumiecie?
-
Witaj Tinka w naszym gronie! Większość z nas udziela się dwutorowo- na forum russelowym i tutaj na dogomanii. Swego czasu w ferworze wiosny przedstawiałam wam moje trojaczki kózki. Trochę nowych fotek z Rejką. Rejka- troskliwa mama?! [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/5090/img1070forxt8.jpg[/IMG] Dogląda żeby maluchy się napiły do syta... [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/9959/img1065forpa9.jpg[/IMG] O nie!:oops: Ona czeka cierpliwie na resztki mleka:diabloti: [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/9271/img1067forqr7.jpg[/IMG] Język mrówkojada:cool3: A prawda jest taka że gdy karmię maluchy psy biegają na zewnątrz. Reja dobrze wie że zaraz będę doić kozy, więc wołami jej nie wyciągnę ze środka. Czeka z utęsknieniem na resztki mleka. Cwaniak jeden:evil_lol:
-
[quote name='mona_27']ja się chyba zastrzelę !!!!!!!:2gunfire: [URL]http://www.allegro.pl/item189654201_jack_russel_terrier_terier_jacki_russelki_.html[/URL] ZOBACZCIE JAKA CENA!!!!!!!!!!!!![/quote] Chyba nie mieli jak ich upłynnić (są z października) dlatego "podciągneli" je do rasy jacków. Bez komentarza:shake:
-
Jeśli pod jednym dachem są pies i suka to jakby nie było 2 razy w roku trzeba być bardzo cierpliwym. Zależy jeszcze od psa. U mnie mam psa samojeda i jak Rejka zaczyna cieczkę to jest grzeczny. Nawet jej nie pilnuje. Sajgon zaczyna sie wówczas gdy jest już gotowa do krycia. Wówczas izolacja zwierzaków jest dosyc uciążliwa, bo pies chce do suki, ale suka chce równieć do psa:oops: . Ale praktycznie taki kocioł trwa kilka dni więc idzie przeżyć. To na pewno zależy od poszczególnych osobników, jedne sa bardziej kochliwe, inne mniej. Mój samojed wówczas prawie nie je, nie śpi, dyszy, sapie i wszędzie za mną chodzi. Ja mam o tyle dobrą sytuację, że gdy moja cierpliwość się wykończy to mogę go eksmitować na parę dni do stajni:eviltong: . W czasie ostatniej cieczki Rejki miałam przejściowo w domu psa bezdomnego jej wielkosci. To ona jak już była w fazie krycia na mojego samojeda w ogóle się nie patrzyła a wręcz rzucała z zębami, bo ona sobie upatrzyła właśnie tego Pokerka. Pewnie myślała: ten kawaler jest mojego wzrostu- tego chcę!!!
-
Z wielkimi trudami graniczącymi nawet z :comp26: :comp26: :comp26: uruchomiłam własną stronę internetową. Jest bardzo amatorska i niedoskonała ale jak na moją tępą głowę to wygląda całkiem nieżle. Uruchomiona jest dopiero strona Rejki ale postaram się ją w miarę szybko rozbudować. Będę wdzięczna za komentarze i wpisy w księdze;) .
-
Skadś znam to łapanie za ogon:cool3: . Mój kot już to przeszedł:evil_lol: A swoją drogą ciekawa technika. Beata- może go wykastrujesz?! Temperament zdecydowanie mu sie obniży w szczegolności przy zaczepianiu psów. A chce wdawać się w bójki tylko z psami czy na suki też sie rzuca? Jeśli tylko na psy to wysterylizuj go. U mnie z sukami się zgadzał oraz chodził z moim psem dominującym samojedem. W zasadzie się zgadzały, ale w perspektywie była suka w cieczce, więc im bliżej rui tym burknięcie były ostrzejsze ale bez fizycznego kontaktu. Kontaktowałaś się już z tą trenerką z Łodzi?