Zuza35
Members-
Posts
267 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zuza35
-
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
Zuza35 replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ma_ruda']A ja ponowie pytanie- gdzie Mopcia spędzi Święta?[/quote] Mogę powiedzieć, gdzie je Mopcia spędziła :-) Wigilię u mnie z nowym pańciostwem, dzisiaj ja wizytowałam ją w jej domu. Nie wiem, nie znam się, ale po mojemu jeżeli się Jayo nie upomni o zwrot, to Mopcia już się nazywa Szurka i ma nowy dom. Zakochana jest i wpatrzona w pana, a z wzajemnością zresztą, bo pierwszy powiedział, że suki nie odda. I trzyma się tego. Przemiłe to zwierzę (Szurka nie pan:-) ) , wystraszone bardzo, ale dojdzie do siebie, choć pewnie lęki na zawsze w niej zostaną. Coraz częściej załatwia się na dworze całe szczęście. Już bez większych protestów wychodzi na spacer. Na dzieci nie zwraca sama z siebie uwagi, a jak ją starsza dziewczynka głaszcze, cierpliwie to znosi, bez wstrętu czy protestu. -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Super jest. Wyhodowałam sobie psa, nie ma co. Właśnie zadzwonił majster - mieli klucz do bramy, bo mają dzisiaj dobudowywać ścianki takie różne. Pies ich nie wpuścił na teren... Hanka rzecz jasna. Jakby ją piorun strzelił i oni są zdania, że Hania ma wściekliznę. Musiał przyjść sąsiad i zamknąć Hankę w domu... Do niego nie miała wścieklizny. Ja bym się wszystkiego spodziewała, ale nie stróżującej Hanki... :cool3::cool3::cool3: -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No już myślałam, że wszystko ok, kiedy przytrafiło się takie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=96971[/URL] Widocznie ostatnio jakieś fatum nad nami wisi... Ale postaram się nie dać. Joaaa, to ja może w ogóle zamilknę jak zamurowana, żebyś zadzwoniła, albo może przyjechała sprawdzić czy jeszcze na tej naszej wsi żyjemy :D Czy ja wiem czy Hanka to taki normalny standardowy pies... Ostatnio sobie wymyśliła, że ona to nie jest jakiś byle kto, tylko VIP z koszalińskiego i ona kuchennymi drzwiami wchodzi nie będzie, jak byle jaki kundel. A że kuchennych drzwi w zasadzie nie mamy, to musiała olać tarasowe, salonowe. I życzy sobie co by ją wpuszczać drzwiami wejściowymi. Balkon cały dzień otwarty, a ta się dobija do frontu. A i mam dla Was informację, że Hanka jest kotożercą jednak:D Matyldę przyjęła jako dobrodziejstwo inwentarza, bo była wtedy ciężko przerażona. Ale jak wyżej napisałam, zanabyłam sobie droga kupna kota bengalskiego i Hanka próbuje małą zeżreć. Myślałam, że to takie przyjacielskie szturchanie nosem, ale zaniepokoiłam się, kiedy próbowała odejść od nas z kocią łapą w zębach... Całe szczęście jakoś mocno nie naciska na zeżarcie, więc nawet nie zamykam ich na noc w osobnych pomieszczeniach - bo przypominam, że Hania, jako pies pokojowy, na pokojach noce spędza. Dnie na razie jeszcze w budzie, ale pewnie jak się zimno zrobi to moja mama nie wytrzymie ;-) Kinga, a proszę uprzejmie, przywoź mi kota ;-) Byle mały był, bo dużego to moja zwierzyna nie przyjmie. Tylko za promocję dziękuję ;-) Nie mogę mieć więcej psów, choćby ze względu na Augusta :-( Ps. Paulinko, nie wydaje mi się, ale już zapomniałam o sprawie :-) -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Tak postanowiłam napisać, bo miałam zasr...any dzień. Najpierw się okazało, że jestem zbyt marnym gatunkiem, żeby wziąć kota. A to dlatego, że chciałam go wziąć dlatego, że... mi się podobał... No co za ja wredna osoba. Potem jedzenie nie dojechało, a jak już dojechało, to bałam się zjeść, bo mogli mi napluć w nie po drodze czy coś. Potem mnie wyrzucono z pracy. No nie całkiem, decyzję zmieniono, ale za taką pierdołę to mnie jeszcze nikt z pracy nie wyrzucał. Potem pojechałam na zakupy, ale nic nie kupiłam, bo zapomniałam co miałam kupić. Potem wystraszyłam kilku kierowców obok, kiedy siedziałam taka zaryczana jak zombie za kierownicą. A po co ja się tu wywnętrzam z mojego zaj...bistego dnia? Bo podjechałam pod bramę, a tam na furtce stoi rozpłaszczona Hania. Piszczy, świerka, miauczy jak zwykle kiedy się cieszy. I odwala gimnastykę dolnej partii mięśni. Polega to na tym, drodzy kursanci, że opieramy się przednimi kończynami (co tam macie ręce czy łapy) o ścianę czy inną furtkę, a następnie pilnując, żeby przednie nie drgnęły, rzucamy kuprem na lewo i prawo odrywając tylne kończyny (co tam macie nogi czy łapy). Cellulit od tego znika na zawsze. Hanka świadkiem. I cały dzień zmalał od tego widoku. Do diabła z nimi wszystkimi. W piątek zrobię zakupy. Poszukam nowej pracy. A kota sobie kupię. A kierowców przeproszę. Może. Na starość sentymentalna się robię. W każdym razie za Hankę wdzięczna jestem. Mimo, że mi chce zeżreć kota bengalskiego. No nie chce zeżreć tak naprawdę, ale strasznie się bengalską interesuje. -
Strasznie długo tu i ze szczegółami wyjaśniałam, że nie miałam intencji napadać na anioły. Tez chciałam pochwalić Irmę za kulturę z jaką odniosła się do chama czyli do mnie. Ale skasowałam to. Szczerze powiedziawszy mam to gdzieś. Faktycznie, Brązowa, gdyby komu innemu potrzebna była pomoc to napisz mi priva.
-
Simba Przekroczyła Tęczowy Most A Mi Serce Pękło :-((
Zuza35 replied to BeataSabra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Że się tak wtrącę... Ja bym się gryzieniem nie przejęła za bardzo. Niektóre tak mają. Moja Matylda nigdy biedy nie cierpiała, a wścieklizna z niej!! Potrafi się dopraszać o drapanie, chwilę leży i mruczy jak trzy traktory, a potem ciach! - akupunktura wszystkimi czterema i zębami :-) Jej starszy brat ma dokładnie to samo :-) Nie zrobi nikomu krzywdy, to mechanizm obronny. -
Sama takich ludzi przećwiczyłam :-( Warunków nie mają, ale jak rasowe to nagle im się warunki poprawiają. Dlaczego mnie się do takich zaliczyło? Nie mam zielonego pojęcia, ale szczerze wierzę, że to wszystko z bezsilności. Ja też ją czuję, kiedy szukam domu dla zwierza... Nie obrażam się :-) Po prostu stwierdzam, że wycofuję ofertę, bo gdzieś tu mają rację i taka piękność znajdzie dom lepszy i bliższy :-) I nie jestem wyjątkiem, ale dzięki :D
-
[quote name='irma']o rany - mądrze piszesz tylko dlaczego nikt nie chce zwykłych kotów :placz: a szylkretki znajdują domki wręcz 'od ręki' poza tym brązowa1 ma dobrą rękę do szukania kocich domków - DT znalazła w 10 minut[/quote] Nie fair :-( Maine Coonka ma zwykłe koty z biedy uratowane - są tak samo kochane jak te hodowlane :loveu: I ja mam zwykłego kota. A moje psy są mocniej niż zwykłe :D Żadna z nas nie może robić za DT z racji innych kotów (zresztą Maine Coonka tu trafiła, bo zapytałam czy nie znałaby DT jakowegoś), ale chcemy pomóc ile w naszej mocy :-) Komunikat nie brzmiał, że kotki trafią do DT, tylko, że umrą za chwilę niechybnie w jakimś nieokreślonym bliżej miejscu. Nie planowałam kolejnego kota, naprawdę :D Zajrzałam w wątek przez pomyłkę i mnie trafiło. Ja nawet nie wiem co to znaczy szylkretka :-) Innymi słowy wycofuję chęć wzięcia tej kotki, skorom niegodna jej urody niezwykłej. Ale pomoc finansową oferuję niezmiennie.
-
Zareagowałam impulsywnie, przepraszam. Ale trzeźwo patrząc chciałabym pomóc. Wzięłabym jedną, drugą mogę tymczasowo, ale nie w takim stanie. To nie chodzenie na łatwiznę, chodzi o moje koty. Starsza szczepiona od zawsze, ale szczepionka nie daje 100% pewności, a po drugie mała była szczepiona dopiero w niedzielę. Nie mogę zaryzykować. Chyba, że jakiś weterynarz by poradził jak uniknąć zarażenia, ale wątpię, żeby to było wykonalne. Nie mówiąc już o tym, że jeżeli one są w takim stanie, to czy przetrzymają podróż do Wawy?
-
Mały rudzielec- AMIGO- już w swoim domku
Zuza35 replied to Jowita Poznań's topic in Już w nowym domu
Dom jest podwarszawski. Normalni ludzie z trojgiem dzieci (jedno dwumiesięczne, starsze chowane z psami i kotami). Potrzebują normalnego kota, bo co przeszli z jednym ze swoich byłych kotów to ich. Miał poważne problemy psychiczne, z takimi do nich przyszedł. Dożył oczywiście późnej starości, ale zmęczeni są. A ten Twój rudzielec wygląda na normalnego :-) Choć jak koleżanka okaże się gotowa na kota, to drugie dobrze. Moi znajomi wezmą inną bidę :-) -
Mały rudzielec- AMIGO- już w swoim domku
Zuza35 replied to Jowita Poznań's topic in Już w nowym domu
I wydzwoniły coś te domki?:) Bo ja bym miała dla rudego kota dom... dobry dom. -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Przepraszam wszystkich przestraszonych :-) Hania żyje, ma się dobrze, świat jest dla niej kolorowy :-) Codziennie rano przylatuje na górą, równo ze wszystkimi innymi zwierzakami i pierwsza jest do wpychania nosa pod moją kołdrę - taki budzik mam :-) Tak, podchodzi do nas bez problemu. Rozkłada się przy kominku i tam zaleguje na cały dzień, zasypiając tak mocno, że czasami biega i szczeka przez sen. Można nad nią chodzić i koło niej siedzieć. Czasami jakieś lęki się odzywają i znienacka ucieka do budy. Ale to zaraz przechodzi. Została bez problemu zaszczepiona i przebadana, nie bała się weterynarza, obcego w końcu człowieka. Nie lubi tylko otwartej bramy, dopóki się jej (bramy znaczy) nie zamknie Hania siedzi w budzie. To już całkiem inny pies! :-) Zainteresowanych zapraszam z wizytą w celu obglądnięcia panny Hanny, bo to pies nie do poznania :-) Joaaa, Ty już nic nie mów, bo obiecujesz, obiecujesz... a my tak czekamy i czekamy :placz: :) Przyjedź, zobaczysz ile się zmieniło :-) -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Tysiąc albo i dwa lat mnie tu nie było, ale to nie ze złej woli, tylko los taki... Uwaga! Uprzejmie informujemy, iż poniższy tekst (pierwszy akapit) jest fikcją i ma na celu wywołanie efektu dramatycznego. Podczas pisania go żaden pies nie odniósł uszczerbku. Dziękujemy w imieniu autora. :diabloti: Postanowiłam napisać, bo... nie ma już Czarnej Hańczy między nami... Odeszła ta kochana, zastraszona, biedna, nieśmiała, słodka, niepewna sunieczka podwórzowa. Bardzo mi przykro. Na jej miejsce pojawiła się Hanka - natrętna, bezczelna, roszczeniowa suka domowa :angryy: Jakiś miesiąc temu nie wiadomo dlaczego i z jakiej okazji Hanka postanowiła do mnie podejść i poszturchać nosem. Do tego momentu trwaliśmy w status quo - nie podchodziła, nie spoufalała się. Eksperymentalnie ją pogłaskałam. Zabrałam rękę - zostałam zdzielona łapą w celu wymuszenia dalszego głaskania. Od tego się zaczęło: pchanie się na chama po drapanko, wciskanie się do domu - wolno jej zostać jak burza, ale kiedy spokojnie, musi spać w budzie. Mama by się pewnie złamała, skoro Hanka chce karierę pokojowca robić, ale chamka z naszej Hani i leje w domu, więc nie może mieszkać na salonach. Choć myślę, że zimą się to zmieni :) Jestem w trakcie restauracji sierści - jest co naprawiać, oj jest i topornie to idzie, ale dojdziemy i do tego. Przeszło mi też zmartwienie, bo Hanusia cieczki dostała, a więc zdrowa jest, tylko musiały stresy minąć. Idzie na ciachanie we wrześniu. Poza tym odkryłam, że Hania ma w uchu tatuaż (nie wiem czy coś wcześniej na ten temat było mówione) - skąd on jest? SK 790, na niebiesko tatuowane. Schronisko tak znaczy? Będą zdjęcia i będą opowieści dalsze, obiecuję :) -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Zuza35 replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Patrzę na Twojego Szarika i sobie płaczę... Bardzo się cieszę, że staruszek znalazł dom, ale on jest tak strasznie podobny do mojego Argona (tylko Aguś miał też pysk podpalany i dwie łatki nad oczami). Tak bardzo bym chciała, żeby mój dziadunio, jeżeli żyje, trafił na tak dobrych ludzi jak Ty. No dobra, już nie smuce tutaj, bo wątek radosny:) -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Paulina, Oj tam Matylda nadmuchana... kobiece kształty ma po prostu :evil_lol: Ale fakt, Matusia jest papuśna, nawet nie je dużo, taka jej uroda... z tym, że na zdjęciu to ona jest w trakcie jeżenia się :D Haneczka to się nie nadaje do wojaży, ale moge Ci, Kinga, pożyczyć Augusta na tydzień. Pochowaj w tych hałdach jakieś kapcie, skarpety, pluszaki, albo po prostu coś na czym Ci zależy i w tydzień będzie przekopane :evil_lol: A nie mówicie jak Wam się Hania podoba, choć słabo ją widać w tych pozach :) Trudno jej zrobić zdjęcie w bezruchu, bo strasznie rozlatana jest dziewczynka :) Ale ale zapomniałam powiedzieć, że cuda się zdarzają i niniejszym Hanulka ma już lewy boczek... WYCZESANY :) Okazało się, że jak ją przycapić z zaskoczenia, to bardzo lubi drapanie szczotką :D Czyli same sukcesy. -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Chiński łącznik jako ucieczkowy jest taki średnio udany, bo prowadzi właśnie do kojca :evil_lol: Ale może to pierwsza próba taka mało udana :evil_lol:. Camara, a wiesz, że możesz mieć dobry pomysł... Taka sztuka ludowa... psowa... Mogą pełnić rolę schowka zimnego, a jak ktoś chce to można przerobić na basen :lol: Zaczynamy promocję :D -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Joaaa, Ty się nie tłumacz, tylko wsiadaj w pociąg i przyjeżdżaj:D Nr chyba masz dobry, ale na wszelki wypadek: 505 022 437. No to zrobiłam i wklejam (zgadnijcie co:D ). A suki z Koszalina są takie (na pokrywę proszę nie zwracać uwagi, nagle powstał upał i Hania linieje na szybko :-) ): Dzisiaj była sesja robiona podczas dawania smakołyków :-) Stąd dziwne pozy, które panna Hanna przybiera :-) [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/c1465d55318b29b1437016269b75b288,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/855e4458d36df2ede3bdc9dd53907c2e,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/585e130b560ad138c12d911f723159a6,10,19,0.jpg[/IMG] Zdjęcie poniżej jest kiepskie, ale było robione przez szybę. Tak dziewczynki odpoczywają :-D August (inna dogomaniowa suka) nie lubi siedzieć na betonie, ona ogólnie jest zmarźluchem. [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/d7c5c06f3f280302255069b991629e0c,10,19,0.jpg[/IMG] A to już jeden z chińskich łączników Hani i Augusta. Nie wiem czy to widać, ale to ma głębokości jakieś 60-70 cm... [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/bf88d651b4c79c2080e398fa8922b33c,10,19,0.jpg[/IMG] I na koniec zdjęcia, na których Hani nie ma, ale strasznie je lubię :-) August i Bingo, a na drugim tenże August z Matyldą :-) [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/a17a690d86c24eccc48993293d1503b5,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/f9d04ae3341033affdc1744b46926e76,10,19,0.jpg[/IMG] -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Zuza35 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Chyba mnie myślami przyciągnęłaś :lol: Tak dawno tu nie bywam i nagle dzisiaj postanowiłam sprawdzić co tu się dzieje :-) A czarnych wizji mieć nie należy, bo ja to sobie myślę, że tak szczęśliwa Hanka jeszcze nie bywała :) Szaleje po całym pseudoogrodzie (rozpędza się z jednego krańca na drugi i leeeeci jakby wystartować zaraz miała :-) , dziury robi do Chin, apetyt ma wilczy, używa dwóch bud i garażu, w zależności od aury, Augusta kocha nad życie. W dalszym ciągu jest niedotykalska, ale kiedy na Sylwestra i Wielkanoc strzelali petardami albo kiedy są w ogrodzie jakieś bardzo ruchliwe dzieci, Hanka ucieka do domu i przytula się do mnie... Kiedy pierwszy raz to zrobiła - normalnie zdębiałam i nie wiedziałam jak się zachować :-D Teraz już wiem, że trzeba podrapać brzuszek, wtedy Hania rozkłada się podwoziem do góry i oczęta przymyka... i strachy przechodzą. Hania razem z Augustem ostatnio mają martwiące mnie hobby. Wygryzają dziury w siatce, w tych miejscach gdzie jest ona plastikowa i urządzają sobie piesze wycieczki. Haneczka wraca szybko, gorzej z Augustem - tą trzeba ganiać. Chyba w końcu muszę się wziąć za ogrodzenie... ciekawe za co... Ponieważ już wiem jak wywabić Hanię z budy i dorwać podstępem, jest szansa, że uda się jakoś uczesać, tylko nie chcę tego robić zbyt gwałtownie. Zdjęcia będą jak je zrobię:) No i Hani nie badał do tej pory wet... cieczki nie miała i to mnie martwi. Ale zbliżają się szczepienia to i tak trzeba będzie wetowi Hanię zaprezentować. I to wszystko, jeżeli chodzi o tę sukę to prawie sielanka :-) Jest cudna i kochana i przede wszystkim dobrze się czuje ;-)