-
Posts
5331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARCHEWA
-
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://s0.zmniejszacz.pl/P8020585_zmniejszacz-pl_892372.jpg[/IMG] -
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://s0.zmniejszacz.pl/P8020582_zmniejszacz-pl_828039.jpg[/IMG] [IMG]http://s0.zmniejszacz.pl/P8020584_zmniejszacz-pl_807032.jpg[/IMG] -
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Fotki ze spaceru.......tadam: [IMG]http://s0.zmniejszacz.pl/P8020580_zmniejszacz-pl_43420.jpg[/IMG] -
Kacper-duży,spokojny miś-pojechał do ds w Malborku.
MARCHEWA replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Myślę,że ludzie zrezygnowali............ Dzisiaj w schronisku dowiedziałam się,że po Kacpra ma przyjechać rodzina z Morąga,ta która już kiedyś o niego dzwoniła i która nie chciała zgodzić się na wizytę,teraz zadzwonili,że jednak bardzo go chcą i na wizytę po-adopcyjną się zgadzają,podobno mają przyjechać w weekend. Jeżeli znacie kogoś z Morąga do wizyty to dajcie znać,bo na pewno domek sprawdzimy jak psiak do nich trafi.I schronisko ma ich o tym poinformować. -
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam ze schroniska. Byłyśmy z Filipkiem na spacerze:loveu: Filipek wspaniały i przyjacielski,na spacerze nie umiał się zatrzymać,zero agresji.:loveu: Niestety padł nam aparat i mamy tylko kilka fotek,które wstawię wieczorem. Mam tez 3 fajne zdjęcia w komórce,ale nie mogę ich wstawić,chyba,że wyślę komuś kto mógłby z telefonu wrzucić. W papierach Filipka wpisane jest,że błąkał się w marcu w okolicach Szczytna i ludzie z Gminy go przywieźli. Zmierzyłam sznureczkiem obwód Filipka w klacie to wieczorem zmierze w cm i napiszę,to będzie wiadomo jakie szeleczki kupić;)na oko on bez tej sierści nie warzy więcej jak 10 kg:loveu: Filipek po spacerze został zaatakowany na szczęście niegroźnie przez kolegę z boksu,którego szybko zabrałyśmy na spacer(nie mogliśmy zabrać 2 jednoczesnie,bo miałam tylko jedną obrożę)po spacerze kolega Filipka był wyluzowany i do spięcia ponownie nie doszło.Ale ewidentnie Filipek w boksie nie ma życia. Pudelek nie jest w tej chwili do adopcji,co napisałam juz na wątku wspólnym psiaków ze Szczytna,ale wypatrzyłyśmy kopię Filipka,tylko czarny i w dredach,musimy mu jutro porobić fotki i koniecznie fryzjer. -
Byłyśmy w schronisku i mamy nowe informacje. Filipek wspaniały i przyjacielski,na spacerze nie umiał się zatrzymać,zero agresji. Pudelek nie jest w obecnej chwili do oddania,ponieważ rodzina zzmarłej pani pieska powiedziała,że go wezmą..........że teraz nie mogą..........że może zawiozą do rodziny na wieś.............. Zapytałam ile to ma trwać,bo to dla psa katusza i ustaliłyśmy,że jak do 2 tygodni go nie odbiorą to szukamy mu domu. Dzisiaj go widziałam w boksie,widok rozdzierający serce...............stał na tylnych łapkach i błagał,żeby go zabrać. Kacper,duży miś ma jechać do ds w weekend.
-
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kereva']O Filipku dowiedziałam się przez osoby zajmujące się adopcją Marley'a. Byliśmy zainteresowani jego adopcją, ale Marley szuka domku razem ze swoją przyjaciółką Spajki, a my na ten moment możemy dać domek jednemu kudłaczowi. Jak dostałam na skrzynkę zdjęcia Filipka, to wyszukałam jego wątek na dogomanii i tak nas poruszyła jego historia, że zdecydowaliśmy się na niego. Teraz jesteśmy na etapie szukania dla niego idealnego imienia. Filipek zacznie nowe życie, więc dostanie nowe imię (za dużo znamy dwunożnych Filipów:) ). Wczoraj królowało imię Sherlock, takie miałam skojarzenie jak zobaczyłam jego zdjęcie jeszcze w kudłaczkach, a dzisiaj na pierwsze miejscu jest Sawyer (Sojer) od "Przygód Tomka Sawyera" Marka Twaina. Jeszcze przez myśl przeszło mi imię Spajki, ale chyba są takie papierosy, więc odpada za samo skojarzenie. Dzisiaj się wybiorę do sklepu i kupię mu szeleczki, smycz i prawdopodobnie obrożę, miseczkę na wodę na drogę. Reszta rzeczy już czeka na niego w nowym domku :)[/QUOTE] Sawyer (Sojer)-bardzo mi się podoba i uważam,że pasuje do naszego Filipka;) -
[quote name='anetek100']dostałam zapytanie o Kretę:)ta śliczna, szorstkowłosa sunia:)z dużymi "brwiami"hehe Pan pytał, jakiej wielkości jest, czy to pies żywiołowy potzrebu7jący dużo ruchu, czy wystarczy 3-4 spacery dziennie, bo chciałby adoptowac pieska, ale nie chciałby, żeby bł u niego nieszczęśliwy i żeby te potrzeby nie przerosły Pana..i fajnie wprost szczerze napisał co i jak....no i czy sunia sama w domu zostawac może, ale tego nie sprawdzimy:(wysłałam więcej zdjęć, warunki adopcji i zobaczymy:) Asiu a czy Ty jak będziesz w schronisku, mogłabyś dowiedziec sie czwegoś o niej?/specjalnie nie jedź ale gdybys była akurat przypomnę sunię [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-AJcLIguEehs/TcJjBDW-etI/AAAAAAAADC0/8vn4AMf4sUY/s720/100_5214.jpg[/URL][/QUOTE] Obawiam się,że w schronisku nic więcej na jej temat się nie dowiem. Nie sądzę,żeby potrzebowała więcej niż 3-4 spacery,ona nie wygląda na bardzo energiczną,a tyle spacerów dla psa to wystarczająca ilość.Co do czystości to powinno być ok,jeszcze nikt z adoptujących psy nie zwrócił mi uwagi,że pies załatwił się w domu.
-
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Witamy Cię Kereva;) Dzisiaj podjadę do schroniska powiedzieć kierowniczce,aby zarezerwowała Filipka do piątku i go zaczipowała.Jutro zabiorę chłopaka na spacer i zobaczymy jak będzie. Co do miejsca w hoteliku w Olsztynie,to ja jestem za tym aby zabrać tam niewielkiego pieska,który szybko znajdzie dom,mimo iż Kacper nie jest mi obojętny,wiem jak dla dużego psa ciężko jest znaleźć dom,a przypominam,że nie mamy pieniędzy na opłacenie hotelu gdyby coś poszło nietak lub szukanie domu trwałoby za długo i pani z hotelu w Olsztynie nie chciała trzymać miesiącami psa tylko za karmę. -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
MARCHEWA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Mateńko............jaka bieda......dobrze,że można ją na razie odseparować. -
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Właśnie się dowiedziałam,że jest domek zainteresowany Filipkiem,może Magenka1 coś więcej napisze,albo sami zainteresowani wpadną na wątek Filipka? Ja obiecuję,że w środę i czwartek zabiorę go na spacer,zobaczę jak się zachowuje i napiszę. -
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']A może mogłybyście wziąć na kilka dni do domu, przecież on może nie dotrwać do tego 5 sierpnia:-(. Nie macie w pobliżu innego hotelu, gdzie mógłby pojechac od razu? Moge wpłacić 50 zł jednorazowo.[/QUOTE] Niestety,jestem w takiej sytuacji,ze nie mogę zabrać Filipka nawet na kilka dni.Wcześniej byłam jedynym dt dla psiaków w Szczytnie,ale teraz dopóki mój trzeci pies nie dojdzie do siebie nie mogę przyjąć psa na dt,z drugim moim psem też trzeba uważać,bo nie zawsze akceptuje psy z dt,nawet myślałam o jakimś odseparowaniu psów na te kilka dni,ale w tym tygodniu rodzina do mnie przyjeżdża i idąc do pracy chyba bym umarła ze stresu myśląc,czy ktoś nie otworzył drzwi i czy psy się nie spotkały,dlatego dt w tej chwili odpada. -
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='asl']Właśnie przelałam na prośbę Zofiji 30,00 zł po Dianie dla Filipka Wątek Diany tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208776-Diana-2-lata-w-schronisku-zwrot-z-adopcji-powr%C3%B3t-do-schroniska-Pom%C3%B3%C5%BCcie!!!/page2[/URL] PIeniądze jutro powinny zostać zaksięgowane na koncie.[/QUOTE] Bardzo dziękujemy:Rose: Mam nadzieję,że Filipek tak jak Diana też szybciutko znajdzie domek ;) -
Filipunio miał ogromne szczęście,że trafił do cioteczki Anuli.Wierzę,że teraz będzie już tylko lepiej i czeka go wspaniałe życie. Anula,piszesz o Filipku tak czule,mam przeczucie,że możesz mieć problem z jego oddaniem......to jest piesek po ogromnych przejściach,jak mój Lucek,który też u mnie został na ds mimo,iż wcześniej tego nie planowałam;)
-
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny,macie propozycję jaką karmę zakupić dla Filipka i ile kg powinno wystarczyć na miesiąc na takiego pieska? -
Crazy- dług w hotelu 2000zł- potrzebna pomoc
MARCHEWA replied to malvaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fiera']Dziewczynki jedzą teraz Chapi, kupiłam im taki sam worek 3 kg jak dla Moni, którą Awit przywiozła w niedzielę - smakuje i zajadają z apetytem, całe szczęście, że nie są bardzo wybredne.[/QUOTE] Fiero,jeżeli mogę coś podpowiedzieć,to myślę że w sytuacji suczek najlepszym i chyba najtańszym rozwiązaniem byłoby gotowanie ryżu z porcją rosołową,z jednej porcji rosołowej i 1,5 szklanki ryżu powinien wyjść garnek jedzenia na 3 dni,koszt niewielki a jedzenie zdrowsze.Trzeba tylko uważać przy,,obieraniu,, porcji z mięsa,aby razem z mięskiem nie dodać kostek. -
Crazy- dług w hotelu 2000zł- potrzebna pomoc
MARCHEWA replied to malvaaa's topic in Już w nowym domu
Sunie są przepiękne,ta jaśniejsz podobna jest bardzo do mojej znajdy Lucka. Chciałabym jakoś pomóc i dołozyć chociaż do karmy,postaram się wygrzebać coś na bazarek. Bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212082-Nowa-bluzka-biżu-i-bokserki-CK-dla-Velvet-amp-Crazy-na-karmę?p=17352844#post17352844[/URL] Może parę groszy wpadnie,tylko podnoście go proszę,bo ja w tygodniu mam mało czasu na dogo. -
Dziewczyny,sorki że dopiero teraz zaglądam,ale brakuje mi już czasu na wszystko. Uzupełniam wpłaty na Grafita; Smadalena :40zł Cleo2008 :116zł-za 3-mce P.Zofia K :100zł Fiero,myślałam z postów Cleo2008,że wysłała pieniążki do Ciebie i myslałam,że odliczysz sobie za odrobaczenie,teraz wiem,że pieniążki poszły do mnie i zaraz zrobię przelew,wyślę 30 zł. Co do karmy,to z tego co pamiętam zamówiłam ostatnio dla Grafita właśnie dla psów b.aktywnych,ale zapytam jeszcze weta jaką by poradził dla takiego szczuplaczka.
-
Anula,dzięki za miłe słowa. A ja mam dobre wiadomości na koniec tego zakręconego dnia.Pani Dalii dzwoniła właśnie,aby mnie uspokoić i powiedzieć,że Dalia była na spacerku i nie uciekała,teraz śpi i odpoczywa po stresach porannych.Pani obiecała być w stałym kontakcie ze mną,więc czego chcieć więcej;)
-
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fiera']O matko, czy w tym schronie nie da rady dobierać psiaków tak bardziej rozmiarami, żeby duży w kojcu z małym nie był dla niego śmiertelnym niemal ( albo całkiem ) zagrożeniem?[/QUOTE] Niestety,w przepełnionym schronisku jest to bardzo trudne,zawsze jakiś może trafić z dominantem. -
Kudłaczek Sawyer pojechał do domu, Dziękujemy
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zapytałam o Filipka w schronisku,pracownik powiedział mi,że jest on tam około 6-8 miesięcy i w takim stanie zakołtunienia do nich trafił,powiedział mi,że pies potrafi warknąć,ale to najprawdopodobniej ze strachu i stresu,daje się zapiąć na smycz,ale nie chodzi ładnie,jego zdaniem pies powinien trafić do doświadczonych ludzi. Ja zaobserwowałam jego zmianę na gorsze po obcięciu,jak był w tych dredach to wychodził z budy,dawał się pogłaskać,bał się ale był bardziej otwarty,a po ogoleniu pies siedzi w rogu budy i nawet wyjść do mnie nie chciał a jak włożyłam rękę żeby go pogłaskać to warknął.Nie wiem,może ta wizyta u fryzjera była dla niego takim stresującym przeżyciem,może nigdy wcześniej nie był strzyżony i teraz czuje się bardziej bezbronny? -
Dzwoniłam właśnie do domku Dalii,panna jest cała,zdrowa i nie uciekła:loveu: W tej chwili są w Olsztynku u rodziny,gdzie zostaną jeszcze kilka dni,Dalia zapoznała się tam z dwoma psami i super się dogadali,zjadła 2 michy ryżu z mięsem i teraz we troje leżą na kanapie-sielanka:loveu: Kamień z serca.............. :bigcool::bigcool: Co do pudelka to Magenka wstawiła go na pudlach w potrzebie,ale nie mam jeszcze wszystkich informacji o nim,podobno nie jest stary-tyle wiem,aaaaaa i nie jest kastrowany.
-
Wróciłam.Jestem wykończona. Co do rezerwacji suni,to okazało się,że pracownik pomylił psy,ale jak przyjechałam,to wszystko się wyjaśniło................ Byłam z Dalią na czipowaniu u wetki,całe miasto w korkach....... Ledwo dojechałam już rodzinka się zjawiła.Ludzie bardzo fajni,pokazali mi fotki wszytskich swoich psów,tych co odeszły też;) Pan wypełniał umowę,a ja miałam okazję pierwszy raz zajrzeć w papiery Dalii i okazało się,że w schrnisku jest od prawie 4 lat i że błąkała się od dłuższego czasu w okolicy cmentarza,więc pracownica musiała się pomylić,mówiąc,że oddał ją właściciel,w dokumentach ma napisane,że wet określił jej rok urodzenia na 2005. Zła wiadomość jest taka,że Dalia 3 razy uciekała ze smyczy nowym pańciom,nawet z szelek się wykręciła i dała dyla do schroniska jak za każdym razem,pan wkońcu podjechał pod samą bramę schroniska,założył jej ścisło obrożę i zapakował do auta.Powiedział,że będą uważać,żeby im nie zwiała,ale sie martwię. Ze mną sunia szła ładnie,ale piewszy spacer był podobny,też mi zwiała i jak już ją złapałam to ciągnęła do schroniska. Mam nadzieje,że nic złego się nie stanie.