-
Posts
5331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARCHEWA
-
Idą kolejne fotki,aaa i właśnie przypomniałam sobie,że ona nie nazywa się Fruzia tylko Frida,tak jakoś mi sie pomyliło;) [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/3779/dsc03426zmniejszaczpl55.jpg[/IMG] Ząbki w opłakanym stanie.Sunia jest bardzo chuda,nie umie dopchać się do michy,na zdjęciach tego tak nie widać,ale pod ręką czuć mocno kręgosłup. [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/733/dsc03427zmniejszaczpl32.jpg[/IMG]
-
[quote name='anetek100']aha i banerek zrobilam dla Burno ale niestety ja juz nie mogę wcisnac hehehe bo mozna miec chyba trzy:)a mnie wyściskac za co:):):)????no ale jesli chcecie to możecie ot tak nie obrażę się:)ojej a skąd ta Pani o Funi wiedziała??ja jeszcze jej nie ogłosiłam:):)szybko:):):)[/QUOTE] Z Allegro;)
-
[quote name='anetek100']napisałam do ra_dunia w sprawie maluszki:)wstawiłam w ogloszenia nowe małej aha ta sunia [URL]http://img01.allegroimg.pl/photos/oryginal/17/55/95/84/1755958451[/URL] to chyba jest ta sama co ta [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-_vhqxrhsvUw/ThoeZMSfIhI/AAAAAAAABok/I9IPxKKQIV0/P7107264.JPG[/URL], tylko że juz urosła dobrze myślę>???? tu allegro non stop jest [URL]http://allegro.pl/malutkie-szczeniaczki-czekaja-na-dom-i1755958451.html[/URL] - zdjecia w miniaturkach jak sie kliknie, to wyskakuja juz inne bo zmienilam, ale znaim do sie odswieży to minie trochę:)[/QUOTE] Anetek,chyba cię wyściskam:loveu:właśnie dzwoniła do mnie fajna babeczka z Warszawy,która w piątek przyjeżdża w nasze okolice na działkę rekreacyjną i chce zabrać malutką Funię dla swojej cioci,której odszedł 15 letni jamnik,państwo nie mają dzieci,oboje są cały czas w domku:loveu::loveu::loveu:babeczka z którą rozmawiałam chce nam pomóc w ogłaszaniu psiaków schroniskowych na fb:loveu:bo troszkę pogadałyśmy;)rewelacja. A tej suni już w schronisku nie ma: [URL]http://img01.allegroimg.pl/photos/oryginal/17/55/95/84/1755958451[/URL]
-
Bruno pilnie potrzebuje ds,w schronisku jest strasznie nieszczęśliwy bez człowieka i doskwiera mu brak ruchu:shake: Czy ktoś mógłby zrobić bannerek z jego fotką?
-
[quote name='anetek100']szczeniaki mają jednego obserwatora na allegro,zatem może byc telefonik Asiu:)[/QUOTE] Oby,bo biszkoptowa sunia i rudasek nadal czekają.A od dzisiaj jest nowa,około 4 miesięczna sunia,bojąca się ludzkiej ręki,sunia w typie mikro,waży ze 2 kg i wiele większa nie będzie. [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/6445/dsc03409zmniejszaczpl13.jpg[/IMG] Nazwałam ją Funia,jest tak bardzo smutna,że wygląda na starszego psa po przejściach a ona dopiero ząbki zmienia. [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/6845/dsc03410zmniejszaczpl88.jpg[/IMG]
-
[quote name='Fiera']Jesteśmy, cali i zdrowi :) Grafitkowi "wyszła" karma. Teraz dostaje Purinkę. Bardzo prosimy o karmę, paragonik za jedzonko wyślę skanem niedługo. Przepraszam za milczenie, ale naprawdę chwilam czasowo nie wyrabiam. Jakby co, to w podpisie mam nr tel. Pozdr:)[/QUOTE] Wczoraj karma została wysłana kurierem i dzisiaj powinna być u Ciebie do godz.15.00 ;)
-
Do schroniska trafiła 8-letnia sunia w typie shih tzu,która miała ciężkie życie u pijaków,przez ostatni rok podobno wcale nie wychodziła na dwór,nikt się nią nie zajmował,wreszcie jej ,,pani,, zdecydowała,że ją uśpi,wet odmówił,sunia trafiła do schroniska.Jest przerażona,miała gorączkę,pewnie nie była na nic szczepiona i mogło ją coś złapać w schronisku. Sunia czuje się lepiej ale na cito szuka domku. Fotki wieczorem.
-
Anetek,śliczna dziewuszka z tej Luny,miała fuksa,że wpadła właśnie na ciebie;)
-
[quote name='Kapsel']Mały diabełek przespał noc jako tako trochę się kręcił, ale było już lepiej niż wczoraj :-) Dziś jedzie na zmianę kolejnego opatrunku. W tej chwili jest na słoneczku i na mini spacerku. Musi troszkę zaczerpnąć świeżego powietrza, bo znów dzisiaj czeka go wizyta w klinice. Kciuki za malucha nadal potrzebne!!!!![/QUOTE] Dobrze,że u Cezarka jest już troszkę lepiej. Kciuki za niego trzymam cały czas;)
-
Poprosiłam Anetek100 o Allegro dla Grafita;)
-
Puszek kudłaczek w ds w Mrągowie powodzenia
MARCHEWA replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Puszek jest już w ds,dostałam fotkę i sms-a że psiak jest kochany,że dobrze zniósł podróż i wczoraj cały dzień zwiedzał okolice;) -
Myślami jestem z Cezarkiem.
-
Dzisiaj zrobiłam przelew na 50zł,tylko tak mogę pomóc,może jeszcze jakiś bazarek jak czasu starczy. Cezarku,trzymaj się,bądź dzielny. Wszyscy tu na ciebie czekamy;)
-
Zamówiłam dla Grafita wysokoenergetyczną karmę ,można mu zmieszać z tą co ma na teraz,jest to worek 20kg więc powinien starczyć na wrzesień i mam nadzieję,że chłopak troszkę przytyje;)i do tego 2 gratisy. Zamówienie: [URL="http://www.krakvet.pl/krakvet-gryzak-wolowy-12cm-1szt-p-16554.html"][COLOR=#000000]1[/COLOR][/URL] xKRAKVET Gryzak wołowy 12cm 1szt.0,02zł [URL="http://www.krakvet.pl/animonda-feinsten-classic-smak-indyk-jagniecina-150g-p-11144.html"][COLOR=#000000]1[/COLOR][/URL] xANIMONDA Vom Feinsten Classic smak: indyk i jagnięcina 150g0,02zł [URL="http://www.krakvet.pl/royal-canin-club-energy-20kg-p-14460.html"][COLOR=#000000]1[/COLOR][/URL] xROYAL CANIN Club Energy HE 20kg128,95zł Razem:129zł
-
Lucek został bardzo mocno skrzywdzony przez człowieka.Został znaleziony w stanie skrajnego wyczerpania z wielką raną. Tak wyglądał po tygodniu u mnie; [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/373/dsc02884zmniejszaczpl67.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205757-10-mies.Lucek-w-typie-Białego-owczarka-szwajc.-konał-w-rowie-zostaje-z-nami[/URL]. [INDENT]Z Luckiem mamy ogromny problem. Jego paniczny strach przed obcymi i w sumie wszystkimi ludźmi oprócz nas i mojej sąsiadki jest tak wielki,że Lucek przeżywa piekło jak ktoś u nas jest. Zaczęło się miesiąc po pobycie u nas,kiedy Lucek nabrał sił i wyzdrowiał.Wcześniej przychodził do wszystkich,moja mama,którą widział 2 razy czesała go a Horacy Dwa zdejmowała szwy po zabiegu i było o.k. A potem bez powodu Lucek zaczął unikać ludzi pojawiających się u nas w domu,myslałam,że mu to minie,że potrzebuje czasu aby się upewnić,że nikt go nie zabierze...........ale to przerodziło się w coś gorszego. Kiedy pojawia się ktoś nowy w domu Lucek dostaje takiej paniki,ze nie ma z nim kontaktu.Biega wokoło domu nawet po kilka godzin,nie przychodzi nawet do mnie,jakby nie słyszał co mówię,nie ma mowy o smakołykach....ba on potrafi wcale nie jeść jak teraz kiedy są u mnie teście,Lucek nie jadł 2 dni!!!Zachowuje się jak w jakimś letargu,transie....biega,ucieka i ma całe czerwone oczy z tego stresu i wysiłku,a ja nie wiem co robić,jestem tak bardzo bezsilna a patrzenie na jego mękę mnie wykańcza. Miałam psy po przejściach,Minia przez pół roku dochodziła do siebie po schronisku,ale z każdym dniem było lepiej a tu jest dosłownie odwrotnie,z każdym dniem jest co raz gorzej i Lucek się męczy. Horacy dwa,Anetek i Magenka były u mnie i widziały co się działo z Luckiem podczas ich wizyty,to teraz to się nasiliło razy 10! Do tego od samego początku zakładanie smyczy,szelek i spacery są dla niego gehenną. Lucek jest szczęśliwym,wesołym psem tylko wtedy kiedy jestem ja,tż i nasze psy. Jeżeli macie jakieś rady,podobne przejścia to bardzo proszę o pomoc. Będę się także kontaktowała z behawiorystą z Olsztyna,którego poleciła mi Anetek,ale nie wiem ile sobie policzy na wizytę z dojazdem,niestety u mnie w mieście nie ma nikogo takiego,kto mógłby nam pomóc. Od wczoraj Lucek dostaje leki uspokajające i będzie je dostawał do końca pobytu moich teściów u nas.Po lekach Lucek czuje sę trochę lepiej,przynajmniej zjadł i nie biega po kilka godzin wkoło domu.Ale to nie jest rozwiązanie tego problemu tylko chwilowa pomoc,żeby Lucek nie padł na zawał. [/INDENT]
-
Z Luckiem mamy ogromny problem. Jego paniczny strach przed obcymi i w sumie wszystkimi ludźmi oprócz nas i mojej sąsiadki jest tak wielki,że Lucek przeżywa piekło jak ktoś u nas jest. Zaczęło się miesiąc po pobycie u nas,kiedy Lucek nabrał sił i wyzdrowiał.Wcześniej przychodził do wszystkich,moja mama,którą widział 2 razy czesała go a Horacy Dwa zdejmowała szwy po zabiegu i było o.k. A potem bez powodu Lucek zaczął unikać ludzi pojawiających się u nas w domu,myslałam,że mu to minie,że potrzebuje czasu aby się upewnić,że nikt go nie zabierze...........ale to przerodziło się w coś gorszego. Kiedy pojawia się ktoś nowy w domu Lucek dostaje takiej paniki,ze nie ma z nim kontaktu.Biega wokoło domu nawet po kilka godzin,nie przychodzi nawet do mnie,jakby nie słyszał co mówię,nie ma mowy o smakołykach....ba on potrafi wcale nie jeść jak teraz kiedy są u mnie teście,Lucek nie jadł 2 dni!!!Zachowuje się jak w jakimś letargu,transie....biega,ucieka i ma całe czerwone oczy z tego stresu i wysiłku,a ja nie wiem co robić,jestem tak bardzo bezsilna a patrzenie na jego mękę mnie wykańcza. Miałam psy po przejściach,Minia przez pół roku dochodziła do siebie po schronisku,ale z każdym dniem było lepiej a tu jest dosłownie odwrotnie,z każdym dniem jest co raz gorzej i Lucek się męczy. Horacy dwa,Anetek i Magenka były u mnie i widziały co się działo z Luckiem podczas ich wizyty,to teraz to się nasiliło razy 10! Jeżeli macie jakieś rady,podobne przejścia to bardzo proszę o pomoc. Będę się także kontaktowała z behawiorystą z Olsztyna,którego poleciła mi Anetek,ale nie wiem ile sobie policzy na wizytę z dojazdem,niestety u mnie w mieście nie ma nikogo takiego,kto mógłby nam pomóc. Od wczoraj Lucek dostaje leki uspokajające i będzie je dostawał do końca pobytu moich teściów u nas.Po lekach Lucek czuje sę trochę lepiej,przynajmniej zjadł i nie biega po kilka godzin wkoło domu.Ale to nie jest rozwiązanie tego problemu tylko chwilowa pomoc,żeby Lucek nie padł na zawał.
-
Anetek,jesteś wielka,bez twoich ogłoszeń to byśmy nie dali rady;) [B]Nowe info ze schroniska;[/B] [B]Bernardynka poszła do ds w Szczytnie([/B]podobno chodzi luzem po posesji,a jak rodzina wychodzi to jest zamykana w kojcu,dom będzie sprawdzany) [B]Pudelek na 99%zostanie zabrany do ds przez kogoś ze schroniska.[/B] [B]Kapsel pojechał do ds w Malborku.[/B] [B]Puszek ma jechać dzisiaj do ds za Mrągowo.[/B]
-
Kacper-duży,spokojny miś-pojechał do ds w Malborku.
MARCHEWA replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
[B]Wczoraj zadzwoniła do mnie rodzina z Warszawy,która zastanawiała się nad adopcją Kacpra i powiedzieli,że się zdecydowali,więc pojechałam dzisiaj rano do schroniska zobaczyć czy pies jest jeszcze i okazało się,że w weekend pojechał jednak do domu w Malborku.Ludzie jechali po niego kawał drogi,więc to dobrze o nich świadczy.Są w kontakcie ze schroniskiem,pytali o choroby,szczepienia,dzwonili aby powiedzieć,że psiak się u nich czuje dobrze,że pół dnia spędza w domu a jak jest mu za gorąco to idzie do ogrodu.[/B] [B]Podobno bali się jak zareaguje na ich 3 letnią wnuczkę,która do nich przychodzi,ale okazało się,że psiak jest delikatny i nie ma obaw,że zrobi małej krzywdę,rodzina powiedziała kierowniczce,że dokonali wspaniałego wyboru i wszyscy są zadowoleni.[/B] Jeżeli znacie kogoś z Malborka,kto mógłby za 3-4 tyg.przeprowadzić wizytę to dajcie mi namiary na pw;) Kacperku-życzę ci wszystkiego dobrego nasz WIELKI MISIU:loveu::loveu::loveu: