Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Myśl Mosii, myśl. Chłopak jest kochany, dzisiaj go głaskałam. Dupka nadal brzydka. Moriaa ma zdjęcia, pewnie jutro wstawi. Tam kilka psów ma takie rany, nie wiem co to jest...
  2. Oj nie wiem jak to będzie z tym leczeniem. W boksie z Gabi są jeszcze dwie suki, leczenie jednej nic nie da. Sama w boksie zostać nie może, bo nie ma na to warunków. Suka powinna dostawać bardzo dobrą karmę, witaminy, rany powinno się przemywać, w schronisku nie ma na to warunków...
  3. Na razie czekamy. Za badanie zeskrobiny zapłaciłam ja. Zobaczymy jaki będzie wynik i wtedy będziemy mysleć co dalej, jak to leczyć. Ta obroża jakby co kosztuje 40 zł, pytałam sie w tej lecznicy. Na razie tyle, musimy poczekać na wyniki...
  4. No cioteczko ukochałam dzisiaj Gabi osobiście, trzmałam ją dzisiaj podczas pobierania zeskrobiny. Suńka jest kochana, mimo, że ją bolało nawet nie warknęła, przytuliłam ja do siebie a ona patrzyła tylko tymi pięknymi oczami. Jest naprawdę słodka. Do pobrania próbki wyprowadzili ją na chwilę na zewnątrz, ależ się cieszyła...niestety za chwilę musiała wrócić...:placz: Tak pięknie podaje łapkę...przez kraty... Ciężko mi było ja zostawić... Zeskrobina zawieziona do badania, czekamy na wyniki... Potem wkleję zdjęcie zrobione na zewnątrz, tylko czekam, ąz mi cioteczka Moriaa prześle.
  5. Psiak jest leczony i jest już lepiej...
  6. Znam wątek Szarusia i jego rodzeństwa. Będę dzisiaj w schronisku to porozmawiam z wetka. Jak się uda to pobierzemy dzisiaj zeskrobine i zawiozę do badania.
  7. Do dziewczyn jeszcze nie napisałam, ale czytałam trochę w necie...:-(
  8. Znam wątek Nero, własnie mam zamiar napisac do dziewczyn, żeby się czegoś dokładniej dowiedzieć.
  9. Śliczna panna szuka domu.
  10. Nie wiem co to jest, ale wygląda okropnie...nie dosyć, że zamknięte za kratami czekają niekochane, to jeszcze takie coś ...:placz:
  11. Bonika jak będę w schronisku to postaram się cos ustalić z wetką. O nużycy znalazłam coś takiego: "W nużycy rozsianej używamy środka Amitraz (Aludex) rozcieńczonego z wodą w stosunku 1 do 100, którym smarujemy psa co 7 dni, aż w zeskrobinach skóry nie pojawią się roztocza (w Polsce - Taktic 12,5%, który rozcieńczamy w stosunku 1:250 przed każdym użyciem. Stosuje się obroże leczniczą np: Preventic (Virbac) - przyp. konsultanta). Wcześniej użyty benzoyl peroxide (Paxcutol) pomaga usunąć złuszczającą się skórę, strupki i ropę. Dobrze też ogolić psa tak, aby leki docierały do skóry. W przypadku infekcji bakteryjnych stosujemy antybiotyki doustne. Leczenie może trwać miesiącami szczególnie gdy zaatakowane są śródstopie i palce." Gdzies w internecie taka obroża kosztowała 40 zł. Może by gdzieś udało sie kupić tańszą? Jakby zrobic zrzutkę po parę złotych i jeśli by to chociaz troche pomogło to może chociaz narazie kupić taka obrożę? Sam juz nie wiem... Najlepiej będzie porozmawiać z wetką i się poradzić.
  12. W boksie z Gabi w tej chwili są dwie suki, ale wcześniej było ich więcej więc pewnie tamte też są chore.
  13. Ja też wyczytałam, że pół roku. Tylko ciekawe czy przez cały czas jest to świństwo zaraźliwe. Ja cały czas myślę o zrobieniu kojca, ale narazie nie mam kasy. Chociaż kojec to tylko trochę lepsze niż schronisko... Co tu zrobić...nie pozwólmy jej zginąć w schronisku? Moriaa nie jedziesz jutro do schronu?
  14. No właśnie tylko o domki bez zwierząt bardzo trudno... A może jednak allegro? Może ktoś się zakocha i zgodzi się ją leczyć? Moriaa nie wiesz jaki jest koszt leczenia nużycy? I czy nużyca jest zaraźliwa przez cały okres leczenia?
  15. Suki z nużycą pewnie żaden hotel nie przyjmie... to jest bardzo zaraźliwe ...Myślę, że na czas leczenia bedzie niestety musiała pozostać w schronisku... Tylko czy w schronisku będą ją leczyć? Nużycę niestety lecz się długo...
  16. Nie wiem czy jest w tej chwili sens wstawiać ja na allegro. Gabi jest chora i tak naprawdę nie wiadomo co jej jest. Jest to jakaś choroba skóry swierzb, grzybica albo coś w tym stylu. Dopóki nie będą zrobione badania nie mozna określić nawet czasu twania leczenia, chociaż napewno potrwa ono kilka tygodni :-( Nie wiem czy znajdzie sie chętny na adopcję chorego psa w dodatku z prawdopodobnie zaraźliwy świństwem. Może poczekać na wyniki? NIe wiem może sie mylę... co Wy o tym myslicie?
  17. Nikt do niuni nie zagląda... Bonika napisz może w tytule, że chodzi o Łódź. Może więcej łódzkich cioteczek tu zajrzy...
  18. Kurcze o nie moga go narazie przenieść...widziałam puste budy...może to byc choć troche pomogło, ale jeśli rzeczywiście to zrobił sam to chyba nic da...
  19. A czemu tu taka cisza? Cioteczki, gdzie się podziewacie?:mad: Przez dwa dni nie było nikogo...
  20. Oby. Ona naprawdę jest kochana, a teraz taka bidulka. Jak patrzy na mnie tymi pięknymi oczami i daje łapkę przez kraty to sie rozpływam...
  21. Tylko, że znowu nie jestem pewna kiedy dotrę do schroniska. U mnie jak zwykle jest problem z opieką nad dziećmi jak mamusi chce wyjść..., ale napewno postaram się to załatwić do końca tygodnia.
  22. Moriaaa a napewno on to sabie sam zrobił? Tam są same duże psy może mu któryś pomógł? Tak czy owak pomoc potrzebna...
×
×
  • Create New...