Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Dwóch naraz jednym samochodem ja niestety nie dam rady.
  2. Nie wiem, zależy na jakim jest etapie leczenia, ale myślę, że tak.
  3. Pandusiu nadal nikt Cię nie chce...nie wierzę...:shake:
  4. Hmmm. Ktoś na którymś wątku pisał, że ona niedługo wyjeżdża. Może nie zabrała komórki. Sama nie wiem...
  5. Julia ja wiem jak wygląda leczenie w schronisku, ale nic więcej w tej chwili nie mogę zrobić. Nie mam, gdzie jej zabrać. W schronisku bywam niestety rzadko:-( . Dziękuję Ci jeszcze raz za spacer i opiekę. Dopilnuj proszę leczenia w dniach kiedy jesteś w schronisku.
  6. Pod tym względem jest małpiszon, ale ogólnie jest fajniutka. Uwielbia kolanka i spanie w łóżku;). Ona jest niewiele większa od yorka. dzisiaj w lecznicy spotkała się z takim jednym kawalerem:painting:
  7. Niestety tak, wsparcie finansowe będzie potrzebne. Operacja jest konieczna, ale dowiem się jeszcze w innej klinice o koszt zabiegu. Prosimy o wpłaty dla Toli na operację oczu. :modla::modla::modla:
  8. Jestem jestem. Niedawno wróciłam. U weta byliśmy, ale potem mój mąż wymyślił, że pojedziemy na 2 godziny na wieś do jego znajomego, bo musi mu w czymś pomóc. Z dwóch godzin zrobiło się 6 :angryy:. Nie chciałam jechać, ale po tym jak czekał na mnie przez 1,5 godziny z dziećmi pod lecznicą, nie miałam sumienia mu odmówić. A więc tak. Tola dostała dzisiaj dwa zastrzyki na osłonę przewodu pokarmowego, to ma zapobiec rozwolnieniu i wymiotom. Z zębami nie jest podobno tak źle, jest kamień, ale podobno mogło być gorzej. Wetka z lecznicy oceniła ją na 4 lata. Na razie nie mogła być odrobaczona, dopiero jak uspokoją się wymioty i biegunka. Z oczami niestety jest źle. :placz: Tola MUSI mieć zabieg na trzecią powiekę, bo nastąpiło wpadniecie gruczołu czy coś takiego. Ta powieka bardzo jej przeszkadza, szczególnie w tym prawym oku. Tola ciągle ją pociera i oczko jej łzawi. Dostała krople, ale one niewiele pomogą, mogą załagodzić ogólny stan. Operacja może być przeprowadzona jak jej stan ogólny się unormuje. Niestety jest to dosyć kosztowny zabieg. Jedno oko około 100 zł, ale podobno przy dwóch może byłaby zniżka. Z dobrych wiadomości to to, że dzisiaj od rana Tola nie wymiotowała i kupki robią się troszkę bardziej stałe. No i Tola waży 4,65 kg.:lol:
  9. Ja prawdę mówiąc więcej o jego stanie zdrowia nie wiem. Można się dowiedzieć tylko, że ja nie wiem kiedy teraz będę w schronisku. Napisz do Juli Zuzanny może ona będzie szybciej. On jest wielkości mniej więcej do kolana, może troszę za ( ja mam 164 cm).
  10. A więc tak. Noc do rana była w miarę spokojna. Rano (5:30) jak się obudziłam sunia odtańczyła taniec radości. Uskuteczniła przepiękny sprint po pokojach z przeskakaiwaniem z fotela na fotel. Jednak kiedy weszłam do dużego pokoju już nie była tak różowo:shake:....koopa na koopie i koopą pogania, dodatkowo "paw"... po prostu czekały na mnie wszysykie kolory tęczy...:ekmm: Żebym się przypadkiem nie nudziła to o 5:40 prałam sobie dywan:puppydog:. Potem poszłysmy na dwór, ale tam tylko małe siku. Poszłyśmy dalej spać...Pobudka i taniec radości łącznie z wskoczeniem do łóżka...tego mój TZ juz nie wytrzymał:bad-word:- śmierdziel w łóżku w życiu...:motz: :hmmmm: Ogólnie suczka odżyła, ustawia po kątach moją sukę:sadCyber:, dziabnęła w palec mojego synka:nono: i naszczekała na sąsiada:crazyeye: Troszkę się pobawiła zabawkami mojej suki, ale na jej zachętę do zabawy odpowiada warczeniem...Byłyśmy jeszczes raz na spacerku, ale tym razem nic nie było... Na razie tyle...to dopiero początek dnia... W nocy w końcu opuściła swoje legowisko pod biurkiem, które wczoraj sama sobie wybrała i noc spędziała na fotelu.:lol: Saskia, a może ja podjadę do Ciebie na sesję zdjęciową w plenerze? Mieszkasz na Retkini?
  11. Pilnuje, żeby za dużo naraz nie zjadła. Je częściej, ale mniejsze porcje. Nazie efektów nie widać. Zobaczymy jutro.
  12. Julia bardzo Ci dziękuję. Ja dzisiaj rozmawiałam z wetką obiecała, że się nią w miarę możliwości zajmie. Zapalenie uszu oj niedobrze. Dlatego on ciągle te uszy drapie i potrząsa głową. Gabi jest bardzo płochliwa i nieśmiała, ale jest też bardzo kochana. Zdjęcia piękne.
  13. Złotno-Teofilów. Zdjęcia są bardzo potrzebne, ale mam problem z aparatem. No byłyśmy na spacerku i żebym się nie nudziła Tola dla odmiany załatwiła klatkę schodową...tym razem drugim końcem..:roll:
  14. Tak, tak rozwolnienie u schroniskowców to nic nowego. Zobaczymy jak to będzie jutro.:roll:
  15. No to trzymam. On jest naprawdę kochany. Głaskałam go osobiście.
  16. Jakbym zrobiła fotkę tego co z niej wyleciało to byście miały dopiero rozrywkę...
  17. Nie wiem na jakim etapie leczenia jest grzybica, ale wiem, że leczony jest już jakiś czas, dostawał zastrzyki. Pani Hania o niego dba, szykuje mu smakowite jedzonko, wychodzi na spacery. Myślę, że do adopcji będzie lada chwila, albo już jest. A co chcesz go?
  18. Był niedozywiony. Widziałam łyse placki na łapach o reszcie nie wiem. Jest w schronisku od 2006-04-23
  19. No i koo i sioo na pół przedpokoju. Nie wiem gdzie to się zmieściło:crazyeye: w tak małym psie... Dobrze, że TZ już śpi...:roll:
×
×
  • Create New...