Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Oj cioteczki posikać to się przy Was można. :roflt::roflt::roflt: Celinko widzę, że oprócz wspaniałej córki masz jeszcze fajnego syna. A czy mąż też taki dobry dla Muszkieterków?
  2. Tolcię wiatr przewrócił. :-o:-o Czyli doopka jeszcze nie taka ciężka. Akucha cuuudne te Twoje psiaki. :loveu::loveu::loveu: Wsystkie tsy.
  3. Ślicznotek. Ile ten pies musiał przeżyć...:-(
  4. Łapeńku śliczny bardzo się cieszę, że masz się dobrze. Bądź szczęśliwy. A swoją drogą szkoda, że przy okazji amputacji łapy i ogona nie ciachnęli mu też jajek. Byłby chłopak spokojniejszy.:evil_lol: Czekamy na foty słodziaka.
  5. Pituś to już prawdziwy kawaler. A gdzie on będzie miał tak dobrze jak u Buni. :razz:
  6. Bidulka. Sunia ma całe życie przed sobą. Nawet nie wie co ją czeka...
  7. Muszę się rozejrzeć. Dzięki za informację. Muszę niedługo zacząć działać, bo cieczka pewnie już niedługo.
  8. Bardzo to smutne... W jakim wieku jest sunieczka?
  9. Czyli uważasz, że założenie takiego wątku się nie uda? Szkoda, bo te najbardziej potrzebujące, zagrożone psiaki miałby swoją szansę.:-( Ja bym chętnie pomogła, ale w chwili obecnej nie mam jak.
  10. Mam jeszcze taką fotę tego biedaka. Pies podbno ustepuje innym psom w boksie. Może dlatego do tej pory żyje. Nazywa się Melanż. [IMG]http://images13.fotosik.pl/15/71896f6b19801add.jpg[/IMG]
  11. Prawdę mówiąc na to liczę. Nie mam w tej chwili możliwości zabrania suni do Łodzi, ani jeżdżenia tam by ją oswajać. Tylko, że sterylka musi być szybko, bo lada dzień sunia może dostać następną cieczkę...
  12. Szczeniak jest już w nowym domu. Sunia została tam sama.
  13. Myślę, że nie ma co drążyć tematu. Uważam jednak, że dobrze, że Nestor wyszedł, że podjełyście próbę ratowania go. Odszedł kochany i chyba szczęśliwy. Jeśli nic nie dało się zrobić do dobrze, że podjęłyście decyzję o skróceniu cierpienia. Moriaa wiem, że jest Ci ciężko wybierać, który pies dostanie szansę, a który tam zginie. Mnie też często bolało serce, gdy musiałam wyjść ze schronu zostawiając tam za kratami zalęknione, błagające o zabranie psy. A wracając do tematu wątku. Ja mogę taki wątek założyć tylko czy to ma sens? Ja jak wiecie na razie nie mam możliwości pojawiania się w schronisku więc nic o tych psach nie wiem. To Wy musiałybyście wybierać psiaki i uzupełniac informację o nich.
  14. Ja nie zamierzam się kłócić. Poważnie mówię. Julia zna łódzkie psy bardzo dobrze. Niech założy nawet ogólny wątek tym najbardziej potrzebującym. Może ktoś zechce któremuś pomóc. Nie zgodzę się jednak z tym, że Nestor nie zasługiwał na szansę, bo był stary. Bella [*], Nestor [*]
  15. Julia Nestor dostał swoją sznasę, niestety nie udało mu się pomóc na długo. Nie tak jak myśleliśmy. Jeśli wiesz, które psy w schronisku są najbardziej zagrożone to załóż im wątek. Nawet jeden wspólny. Wybierz te, które Twoim zdaniem najpilniej potrzebują pomocy. Wszystkim pomóc nie zdołamy, ale może któremuś uda się pomóc. A tak swoją drogą czy tymczas u Ciebie nadal aktualny? Czemu sama nie uratujesz życia któremuś z nich?
  16. Sunia już długo czeka w schronisku. Domku, gdzie jesteś?
  17. [quote name='katya']To co, może im razem domku szukać? ;) Nie, to nie jest śmieszne, bo nawet osobno ani jeden ani drugi nie ma szczęścia :([/QUOTE] Dla nich było by rajem znalezienie wspólnego domu z podwórkiem do pilnowania. Cuda czasmi się zdarzają.:roll:
  18. [quote name='jogi']Karola oczywiście że można. To będzie na zasadzie premedykacji czyli "głupiego jasia". Tak jest nawet lepiej bo nie trzeba będzie znieczulać jej dwa razy. A sedalin żel jest na tyle bezpieczny, że można zastosować nawet dwókrotną dawkę i nic się nie stanie.[/QUOTE] No to chociaż tyle dobrego. :multi: :multi: :multi: , ale nadal nie mam pomysłu co z nią zrobić po sterylce...:roll:
  19. Nestorku tak mi przykro. śpij spokojnie kochany. Uściskaj ode mnie Gabi, Karusia, Diego...
  20. Kochana Celinko duuuuużo zdrowia i radości z Twojej wspaniałej rodzinki. [IMG]http://www.gifownik.pl/gify_12/swieta/przyjecie/2.gif[/IMG][IMG]http://www.gifownik.pl/gify_12/swieta/przyjecie/1.gif[/IMG][IMG]http://www.gifownik.pl/gify_12/swieta/przyjecie/4.gif[/IMG]
  21. Może jak będą lepsze zdjęcia to ktos się w słodziaku zakocha.
  22. Dziękuję za rady. Los tej suni leży mi na sercu. Wiem, że wszystkim psom nie pomogę, ale jeśli mam jakikolwiek wpływ na losy tej suni to chciałabym jej pomóc. Dodatkowo ten problem spoczął na moich rodzicach i ja obiecałam im pomóc, na razie przynajmniej w kwestii sterylki. Nie chcę się wdawać zbytnio w szczegóły, bo to dosyć krępujące, ale oni i tak mieli z cała tą sprawą sporo kłopotów. Wujek zaginął, więc były poszukiwania ciała przez policję, prokurator itd. U mnie ostatnio z kasą bardzo kiepsko, ale karmę kupię ja lub rodzice, to nieduża suczka, więc nie jest to olbrzymi koszt. Poza tym sąsiadka też jej przynosi coś od siebie. Dostała za opiekę niedawno kupiony rower po wujku, więc powinna sunią się zajmować. Postaram się wystawić coś na bazarku, żeby zebrać kasę na sterylke. No, ale koszt sterylki to jedno, a wykonanie to drugie. Suczka ma tam budę, ale w niej nie śpi i dobrze, bo buda niestety nie jest najlepszej jakości. Sunia przeniosła się do szopy. Ma tam dosyć wygodnie. To taki drewniano-murowany budynek. Mój TZ zrobił jej i szczeniakowi taką prowizoryczną budkę z pudła, w środku wymoszczoną słomą i sianem. Ma tam spokój i osłonę przed wiatrem, w drzwiach od szopy brakuje deski więc może sobie wychodzić kiedy chce. Podwórko jest nieduże i ogrodzone, ale ogrodzenie jest nieszczelne. Sunię na pewno da się oswoić, potrzeba tylko czasu i pracy, a problem właśnie w tym, że ja nie mogę jej go poświęcić. Wieś jest 50 km od mojego domu, nie mogę tam często jeździć i odwiedzać suni. Ze zdjęciami też jest problem, bo ja nie mam cyfrówki, mam tylko aparat w telefonie. Teraz i tak nie mam jak tam podjechać, bo mam znowu chore dzieci i TZ całe dni w pracy. Do domu suni nie mogę wziąźć. Mam małe dzieci (3 i 2 lata) i dwie suki, które są mało tolerancyjne dla nieuległych suk. Mój walnięty sąsiad ciągle się czepia, że suki szczekają, sikają na trawę itd. Nie mogę zbrać nieoswojonej, hałaśliwej suki do domu. Tym bardziej, że w domu mam tylko drzwi wejściowe i od łazienki. Co do zastrzyków to też wolałabym robić od razu sterylkę. Tam na wsi zastrzyku nikt by jej nie zrobił musiałabym szukać weta w jakimś pobliskim większym mieście. Zresztą boję się, że sunia może znudzić się pilnowaniem pustego podwórka i czekaniem na Pana, który juz tyle czasu nie przychodzi. Jeśli sunia pozwoli przygarnąć się komuś z sąsiadów, których nie znam to stracę z nią kontakt i za pół roku znowu będzi miała szczeniaki. Z sedalinem to dobry pomysł tylko też troche trudny do wykonania. Może udałoby mi się zwabić sukę do chałupy na jedzenie i tam ją zamknąć, bo inne pomieszczenia są nieszczelne i sunia mogłaby zwiać. Teraz tylko czy po podaniu sedalinu tego samego dnia można by zrobić sterylkę? To by jej nie zaszkodziło?
×
×
  • Create New...