Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Jestem cioteczki. Ostatnio nie mam na nic czasu. Ze zdrowiem odpukać na razie dosyć dobrze. Iwonko zaglądałam do Muszkieterków. Cudne zdjęcia psiaków i cioteczek. :loveu:
  2. Ło matko cioteczki co tutaj się dziej???? Kilka dni tutaj nie zagladałam a tu takie niespodzianki. Jak miło poznać wszystkie cioteczki. :multi: Wczoraj ganaiłam po wsi przez 5 godzin sunię, której i tak nie złapałam. Jak się trochę obrobię to poszukam fotek mojej rodzinki to wstawię.
  3. No widzisz. Ona nie jest spokojna. Jak ktoś wejdzie na podwórko to ona biega, szczeka cały czas jest w ruchu. Nawet jak toś przechodzi za płotem to ona natychmiast wybiega ze swojej szopy i musi obszczekać. Nie wiedziałam, że można podać większą dawkę. Powiedziałam wetce jaka jest sytuacja i powiedziała,że ta dawka powinna wystarczyć. No cóż jak widać nie zadziałało. Podbieraka na ryby nie mam, ale mam nadzieję, że następnym razem się uda. Teraz wiemy czego się po niej można spodziewać. Z zmknięciem jest właśnie taki problem, że z tej swojej szopy ucieknie, bo tam nie ma kilku desek, a wyjście jest z dwóch stron. Chcieliśmy zwabić ją do obory na jedzenie, ale weszła tylko na próg. Jak próbowaliśmy zamknąć drzwi to dostała drzwiami w tyłek i zwiała na ulicę. Potem bała się wrócić. Czekaliśmy 40 minut, aż wróci. Jogi po jakim czasie można będzie teraz zrobić sterylkę? Ona cieczkę dostała gdzieś około tygodnia temu.
  4. Dokładnie. I nadal chodzi na cmentarz. Dzień w dzień. Może szuka Pana w miejscach do których chodzili razem...
  5. Ona naprawdę jest bardzo sprytna. Trzeba było widzieć mojego męża jak przeskakiwał płoty w pogoni za sunią. Z drugiej strony mój tata. Ja czekałam na podwórku, na wypadek gdyby wróciła. Każdy z telefonem w ręku. Mieli na wsi widowisko przy niedzieli i niezły ubaw. Tyle zachodu dla "głupiej suki" jak to ktoś życzliwy powiedział. A mieliśmy taki chytry plan. Różne warianty, a ona i tak nas wykiwała. A było tak blisko. :-( Najlepsze było jak Figa poleciała na cmentarz i zginęła TZ-towi z oczu. Biedny chodził i szukał jej między grobami, bo może gdzieś ją powalił Sedalin, a ona w tym czasie wróciła bokiem do domu. Szkoda mi Figuni. Teraz będzie w ciąży, wszystko się odwlecze, a i sterylka aborcyjna to większe ryzyko. Sąsiadka powiedziała, że jak przychodzi do suni z jedzeniem to Figa na nią szczeka, ale nie gryzie, a jak zostawi jedzenie i wychodzi to sunia goni ją aż do furtki i łapie za łydki. Na zdjęciach nie widać dobrze, ale to ładna sunia i malutka. Ma biały krawacik i skarpetki na przednich łapkach, stojące, załamane uszka. Może zdarzy się cud i ktoś się w niej zakocha.
  6. Taka ładna sunia i czeka juz 4 lata.... Jakie to smutne.
  7. No i totalna klapa. Prawie 5 godzin latania za sunią i klapa. Figa nie dała się złapać. Ani do klatki, ani nie dała się zamknąć w oborze, ani nawet Sedalin na nią nie podziałał. Może dlatego, że rano sąsiadka dała jej jeść i nie była głodna. Owszem smakołyki zajadała, ale nie na tyle łakomo żeby dać się zamknąć. Potem zjadła Sedalin i... zwiała. Mój mąż z moim tatą latali przez 1,5 godziny po całej wsi za suką, bo baliśmy się, że uśnie gdzieś po drodze. Wreszcie wróciła na podwórko i siedziła za płotem, dopóki nie odjechaliśmy. W dodatku zaczął padać deszcz i zrobiło się ciemno, a tam nie ma oświetlenia na podwórku. Nie wiem dlaczego Sedalin nie zadziałał. Nie była nawet trochę oszołomiona. Wystarczyłoby jakby nie mogła uciekać, a ona żwawa jak żabka. Nie wiem czy wetka dała za małą dawkę, czy dlatego, że sunia była najedzona. W każdym bądź razie sunia jest bardzo sprytna. Jak bała się jeść przy nas to wzięła miskę w zęby i wyniosła za ogrodzenie. Na koniec przyszła sąsiadka, bo jej wcześniej nie było i powiedziała, że od kilku dni do suni schodzą się psy, a więc dostała cieczkę. Teraz pozostaje za kilka tygodni sterylka aborcyjna. Jestem zła, że się nie udało, ale cóż począć. Muszę na następny raz uprzedzić sąsiadkę żeby jej nie karmiła tego dnia i może zwiększyć dawkę Sedalinu lub podać inny środek. A to Figa. Zdjęcia kiepski, bo z daleka i robione komórką. [IMG]http://images14.fotosik.pl/103/d914daa01ffba995.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/103/cafdc007946ffb30.jpg[/IMG] Do klatki wkładała tylko głowę. Dostawała szyję jak żuraw i zjadała tylko to co złapała. [IMG]http://images14.fotosik.pl/103/45a689b4227fdf3f.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/103/24e9b8c9eee7eef0.jpg[/IMG] [IMG]http://images13.fotosik.pl/34/88790a6d139334f1.jpg[/IMG]
  8. [quote name='agnieszka30']a no tak, przepraszam, nie patrzyłam kto wstawia-tylko na psiaki:oops:[/quote] Cioteczko no co Ty? Nie ważne kto wstawia, ważne żeby psiak znalazł dobry dom. Byłam tylko ciekawa czy to ta sama Pani.
  9. [quote name='agnieszka30']no:loveu: :loveu: A skąd wiesz???i rewelka bo naprzeciwko mojego bloku[/QUOTE] Wiem, bo to ja go wstawiłam do Twojego wątku.:lol:
  10. Super. Agnieszka czy to ten domek u pani ekspedientki?
  11. O rany. :BIG::BIG::BIG::BIG: Chyba się upiję. Cioteczki zdrowie Bratanka!!! :drink1: :laola::laola:
  12. Agusiu dziekuję. :Rose: Jutro jadę po Figę i zawożę ją do lecznicy. Sterylka będzie w poniedziałek. Po sterylce zostanie w szpitalu przez kilka dni, a potem niestety chyba będzie musiała wrócić na wieś... Mam nadzieję, ze zdarzy się cud i znajdzie się dla niej dom... Trzymajcie jutro kciuki, żeby udało sie ją złapać i żeby nie miała cieczki... Jeszcze dzisiaj muszę kupić Sedalin. Chciałam też bardzo podziękować cioteczce Morii za ogromną pomoc. :Rose:
  13. Chyba nadal nie wiadomo jak z kotkami. Może któraś z dziewczyn będzie dzisiaj w schronie? GoWa czyżbyś miała jakiś pomysł w zanadrzu? :cool3:
  14. Troszkę podobna. Co do ogonka to nie wiem. na tym jednym zdjęciu widać kawałek kikutka. Dziewczyny ona ma obcięty ogon?
  15. Kolejna łódzka bidulka - Sasza. Przestraszona, samotna, zapomniana... Nieduża sunia, troszkę terrierkowata. Ma około 5 lat. numer: 485; imię: [B]Sasza[/B]; płeć: suka; wiek: [B]ok. 5 lat[/B] wielkość: mala; rasa: mieszaniec; data przyjęcia: 2005-01-05 przebywa w boksie: zagródka 2 A tak o Saszy napisała Hania: [quote name='hanka456']Zaapeluje o Sasze, Sasza to moja cicha milosc schroniskowa. Saszy rowniez nikt nie widzi. Sasza ma futerko nastroszone od wieloletniego brudu. Saszenka ma lapki otarte prawie do krwi. Dostawala preparat ktory mial pomoc w zagojeniu ran. Troszke rzeczywiscie sie poprawilo ale nie na dlugo, bo niestety mimo wysilkow nie sa to warunki w ktorych zdrowie mogloby sie poprawic. sasza drzy gdy sie do niej podchodzi i dopina smycz do obrozy. Sasza cichutko wychodzi z boksu i poddaje sie z latwoscia wszystkim zabiegom weterynaryjnym. Ona sie nie buntuje, pogodzona nawet z njstraszliwszym losem. Tak bardzo Sasza zasluguje na promyk szczescia. Moze wybierzesz czlowieku Sasze zycze jej tego. malenka, niepozorna ale jak bardzo czula Sasza czeka na Ciebie.[/QUOTE] [IMG]http://images14.fotosik.pl/94/9ca3a4bf8fcc9f82med.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/94/bb6df6c8b4b60e95.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/94/ed08e9c55c790f50med.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/94/c3b545353ec91e60med.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/94/5ea5fbd3968d89cfmed.jpg[/IMG] Kto pokocha Saszę i da jej wymarzony dom?
  16. Czy dla niego po tych dwóch tygodniach szykuje się jakiś domek? Póki co wstawiłam go tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38760[/url]
  17. Wydaje mi się, że Puni trzeba zrobić ładne zdjęcia. Ciekawe czy Punia przystosowałaby się do mieszkania w bloku?
  18. Najgorsza ta niepewność :nerwy: Brązowa zróbcie jej zdjęcie o ile jeszcze będzie można.
  19. Wstawiłam Dina do wątku, gdzie szukają niedużej suni. Może piesek też się spodoba. On jest taki kochany.
  20. Śliczne te psiaki. Mamusia to takie maleństwo. Nikt nie szuka drobinki?
  21. Akucha jamnik to dziewczynka - Tosia i jest już od jakiegoś czasu w nowym domu. :loveu: Nawet była u mnie jedną noc. :evil_lol: A Rali dalej czeka...:-(
×
×
  • Create New...