O rany co za ludzie???? Przypomnial mi się Enterek, którego Pan oddał do schroniska, bo "piesek się popsuł". Też mu "coś" wypadło. Podobny przypadek.
Buniu jesteś kochana. :Rose:
Dziewczyny co dalej z sunią? Gdzie teraz jest? Ma jakiś tymczas?
Najlepsza byłaby klatka-łapka. Schron ma taką klatkę można wypożyczyć. Tylko ta schroniskowa ma taką konstrukcję, że klapka zamykająca jest podczepiona do sufitu od śrdoka i opadając zajmuje połowę powierzchni klatki. Nie wiem czy to się prsawdza przy dużym kocie, ale to chudzinki więc może się udać.
Mulinka pożyczała też fajną klatkę-łapkę od dziewczyn z miau.
Niestety przetrzymać kota nie mogę.