Rozmawiałam z dziewczyną z Łodzi, która czasami jeździ z Łodzi do Kielc. Może zgodziłaby się pomóc w transporcie. Tylko, że teraz jedzie chyba w ten piątek, więc odpada, ale może coś się zmieni. Zobaczymy.
Żabcia tam bidulka sama w taką okropną pogodę. :-(