Jump to content
Dogomania

Passja

Members
  • Posts

    195
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Passja

  1. Moja psica natomiast widziala wode chyba wlasnie od 3miesiaca zycia (bo mieszkamy obok rzeki/jeziora) wiec kontakt miala ale bardzo ograniczony przez nas. Tez bym nie brala takich malych papciow, ze swoja pojechalam na wakacje jak miala pol roku, do wody i tak nie wchodzila, bo przerazal ja szum morza i te krwiozercze fale :P i nie wiem co bylo lepsze, bo teraz z morza nie lubi wychodzic. My tez mamy dwa szczeniaki jeszcze i chyba rezygnujemy z wakacji na rzecz malych,ew.zostawimy je z rodzicami na kilka dni a zabieramy tylko dorosla :)
  2. Cześć, jestem Tequila i mam 4,5 tygodnia! Mama mówi, że jestem straszna rozrabiaka a w oczach mam chochliki i w ogóle, że niezła bestyjka jestem i cwaniara i tyle epitetów słyszę, że już ich nie mogę zliczyć! Lubie gryźć braci i siostry, stopy, ręce, buty też. Buty w ogóle są fajne, ostatnio zaciągnęłam do legowiska 3, ale mi je zabrano i każą się bawić jakimiś piszczącymi kaczkami. Dziwne to, ale fajnie krzyczy jak naciskam łapką (albo dupką jeśli usiadę) Nie jestem czystym borderem, psia mama zrobiła nas z jakimś burkiem wbrew wiedzy Mamy i wyszłam. Ale każdy mnie tu kocha! Są też czworonożne zwierzątka, które miauczą, jest ich 6 ale żadne nie chce podejść. Jedno próbowało ale nie zrozumiało zabawy w gryzak :( Cześć! A ja jestem Borys! Jestem Tequili starszym bratem, bo urodziłem się wcześniej. Mama mówi, że jestem grzeczniejszy, ale ona jeszcze nie zna moich możliwości! Ukrywam je przed nią, żeby poznała później mój charakterek. Co prawda ciągnę jej nogawki spodni, ale jeszcze nie tak mocno. Moim ulubionym zajęciem jest sadzanie dupki na begoniach i wąchanie petunii, może wyrośnie ze mnie romantyk? Nie rozumiem czemu mama później tak stoi i pielęgnuje te kwiatki. Z Tequilą świetnie się dogadujemy! Ona jest prowodyrką a ja powtarzam po niej! Jako brat rodzony Tequili - też jestem mieszanką, ale Mama i cała reszta rodziny kocha nas najmocniej i nazywa "słodkimi burkami". Kto to jest burek? I Rita! Najstarsza "Pani Domu". Co prawda trochę zdominowana przez koty, ale lubi im się odgryźć z czystej przekory ;) Nasza stu procentowa borderka. Niesamowicie mądra i rozumna, spokojna i wyważona - w ogrodzie i w domu. Poza - czysty wariat. Oczko w głowie każdego domownika!
  3. A tam kot, łania :D
  4. Passja

    Spacery

    Jowita, tuż pod warszawą, dlatego boję się, że za kilka lat to nam pozabierają, bo juz coraz mniej tych łąk i pól
  5. Passja

    Spacery

    Ja też mam to szczęście, że z moją Małą (która jest już duża i nawet Starsza) mamy duże pole do wyboru. Jak chcemy polatać za piłeczką i się poszarpać to idziemy na pole gdzie absolutnie nikt i nic nam nie przeszkadza, jak chce nam się popływać to idziemy nad jezioro, gdzie poza wodą główną atrakcją są też kaczki i pełno patyków i wszystkie muszą się znaleźć w Ritowym pyszczku a najfajniej to byłoby jakby je do ogrodu wszystkie zniosła :P Jak jedna i druga opcja odpada to lecimy do lasu sobie swobodnie pohasać między drzewami, czasem na spacer, czasem pobiegać, czasem usiąść w miejscu i się patrzeć jak pies niucha i gania. I też raczej chodzimy bez smyczy. Okej, ona jest, ale zawieszona na mnie. Rita, mimo borderowego ciągnięcia do wszystkiego co się rusza i prób zaganiania, wyrosła z tego (z moją pomocą co prawda), więc rower, samochód czy człowiek nic dla niej nie znaczą. W ogóle człowiek inny niż domownicy nic dla niej nie znaczy, mimo częstych prób mizdrzenia się do niej. Zresztą nie przepada za głaskaniem przez obcych. No i nie wyobrażam sobie, żebym szła z nią na spacer i trzymała na smyczy :P
  6. Robaki i mniej futra? Pierwsze słyszę :D Niestety, znajdą się tacy, którzy zrozumieją i podadzą pomocną dłoń (tak jak na forum bc kilka osób starało mi się pomóc, żeby szczeniaki znalazły odpowiedzialne domki - i znalazły, uprzedzając - pójdą tam za 4 tyg) i tacy, którzy mają w głowie tylko "rozmnożyła, pseudhodowczyni, zgnębić" ale co tam! W każdym razie dziękuję :3 Można zamknąć temat, soro papcie będą miały swoich właścicieli ;)
  7. Czyli to powód do obrażania mnie? Jeżeli według Ciebie tak, to z kulturą jesteś na bakier i mam nadzieję, że nie będę miała więcej nieprzyjemności wymiany nawet postów z Tobą. Dziękuję :) Za każdym razem, kiedy próbuję wejść w społeczeństwo na forum żeby chociażby zasięgnąć rady zauważam jakie to było bezsensowne, więc chyba tak jak przez ostatnie kilka lat zostanę anonimowym obserwatorem, bo szkoda strzępienia sobie języka na bezmyślne przepychanki słowne.
  8. Skoro szkoda to nie rozumiem Twojego nadmiernego zainteresowania. Próbuję być miła, ale ciężko mi wychodzi kiedy ktoś mnie atakuje, próbując mi wmówić, że rozmnożyłam swojego psa celowo a szczeniaki to mogę oddać nawet teraz, byle szybciej, bo w nieodpowiednie miejsce według Ciebie wstawiłam emotikon. halo, trochę pomyślunku. Nie jestem tu by się kłócić, tylko żeby znaleźć im dobry dom, więc jeszcze raz się pytam: do czego pijesz?
  9. Nie rozumiem CIę inka33 do czego pijesz? Średnik i kropka są zakazane? Zakaz jest jakiś na używanie emotikon? Wstrzymaj trochę emocje. Obrażasz mnie już po raz drugi. Prosiłabym o więcej atencji. Wilczocha, nigdy nie mieliśmy problemów z psami w okolicy, stąd też nie mieliśmy potrzeby sterylizowania suni. Teraz jak już odchowa maluchy nie będzie wyboru, bo nie chcemy drugiej takiej sytuacji. A suczkę i pieska, które zostawiamy, po ukończeniu roku też sterylizujemy i kastrujemy.
  10. inka33, w poście odnośnie szczeniaków po bc do oddania zaznaczyłam, że to wpadka, polecam czytać ze zrozumieniem :) Więc byłoby mi niezmiernie miło jakbym nie była obrażana, bo zdanie "Pasja rozmnażania" jest dla mnie obraźliwe. Rozród Rity nigdy nie był planowany ani kiedyś ani teraz. Ten post tyczy się szczeniaków, które z tych pięciu zostawiam. Czyli dwa. Jeszcze raz grzecznie proszę o czytanie ze zrozumieniem i wstrzymanie się i przemyślenie, zanim się kogoś obrazi. Założyłam ten temat z prośbą o podpowiedzenie jak to jest z dwoma na raz w tym samym wieku, a nie osądzanie mnie, zresztą niesłusznie. Szczeniaki kastruje/sterylizuje jak będą w wieku, w którym będzie już można. Obecna mama również "pójdzie pod nóż".
  11. Oczywiście, to nie podlega dyskusji :P Niewykastrowany pies z sukami na podwórku nie byłby dobrym pomysłem ;P
  12. Moja suka nie lata samopas nocą po ogrodzie, tylko siedzi w domu, zazwyczaj pilnuje mnie całą noc, bo ma legowisko koło łóżka. Jak mnie budzi o 3 rano na małe siku nie wychodzę z nią i jej nie pilnuję tylko wracam do wyra i po 10 minutach wpuszczam. Tu te kilka minut widocznie zaważyło. Nie, nie obrażam się oczywiście, broń Boże! - tłumaczę samą siebie ;) I uważam, że nie jest to niedopilnowanie moje, tylko niedopilnowanie właściciela psa, który Ritę mi rozdziewiczył. Jako przeciwniczka aborcji u kobiet, jestem też przeciwniczką aborcji u zwierząt i zagorzałą zwolenniczką kastracji. A właścicieli sprawdzę, ta umowa adopcyjna też jest dobrym pomysłem, także dziękuję za podpowiedź!
  13. do usunięcia, dziękuję za pomoc :)
  14. O, o! Ja właśnie widzę mniej negatywów a więcej pozytywów. I mam też nadzieję, że skoro szczeniaki są po mamie border collie będą tak samo mądre jak ona i tak pojętne, chociaż wiem, że przez tę pojętność mogą szybciej przyswajać te złe rzeczy. Ale czasem dysponuję dużym, tym bardziej, że zaraz wakacje a z powrotem na uczelnie nie ma problemu, bo zajęcia trwają 2-3h maksymalnie, więc ten czas będą miały na oswojenie się z samotnością (mimo, że w paczce dwupsowej) Doświadczenie mam "jako-takie", wychowałam jedną panienkę, jest ułożona i słucha, błędy które popełniłam teraz postaram się wyeliminować i też nie pozwolę tak mocno ingerować rodzinie w wychowanie psiaków, bo mają skłonności do rozpieszczania totalnego w każdym aspekcie psiego życia ;)
  15. Tamten temat czytalam i mnie w zasadzie nie usatusfakcjonowal, bo polegal raczej na walce slownej niz konkretnych odpowiedziach. Same przeciw, zadnego za. Ale dziekuje za pomysl,odezwe sie do wlascicieli tych dwoch psiakow ;)
  16. No właśnie, nie wiem jak to wygląda. Zdaję sobie sprawę, że wszystko trzeba pomnożyć przez dwa: dwa razy więcej jedzenia, dwa razy więcej wydatków, dwa razy więcej szkód, dwa razy więcej czasu... ale jest to ale! Ale czemu nie? Jakieś za, a może przeciw? Generalnie decyzja jest już podjęta. Zakochałam się w parce z jednego miotu. Trafiły do mojego serca od razu, panienka to wulkan energii, zaczepiacz i w ogóle strasznie gadatliwa jest, na wszystko reaguje figlarnym szczeknięciem albo warknięciem :P Pan też zabawowy, ale już nie tak gadatliwy i nie taki rozrabiaka. I wiem, będą dwa, koniec i kropka! Przy okazji ożywią moją psicę starszą ;) ALE ale czy jest ktoś, kto miał doświadczenie z takimi dwoma urwisami w tym samym wieku? U mnie w domu zawsze był jeden pies i jeden kot. Teraz jest 8 kotów i będą 3 psy.I jak z kotami to raczej problemów nigdy nie ma, tak z psami mam nad głową znak zapytania. I nie wiem jaki takie dwa szkraby będą miały stosunek do mnie - jako swojej pańci, czy raczej pańci nie będzie - będą zabawy. W ogóle nie wiem jak to jest z dwoma na raz. Może ktoś pomoże? ;) ps: jeśli taki temat był, wybaczcie, ale za Chiny znaleźć nie mogłam.
  17. Matulu, ile bym dala za nieszczekajacego psa :D moja Rita tez byla cicha, czasem poszczekala, glownie jak byla zazdrosna i chciala zwrocic uwage na siebie a tak, to cisza. Duszek taki. Ale jaą rozszczekalismy. Gadanie bardzo jej sieeę spodobalło niestety :p
×
×
  • Create New...