Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. To poczekamy na wieści......aż obeschnie !
  2. Poczuł się pewniej i na dodatek zabiega o względy Czarodziejki..... Efekt taki jak na zdjęciach. Pilnie potrzebne wsparcie !!!!!!!
  3. Wilczuś troszkę powinien o sobie przypominać - zbiera pieniądze na leczenie !!! I domek by się przydał - taki "tolerancyjny".....
  4. Punia i Ola będą niezmiernie wdzięczne za Waszą pomoc !!!!! Przypominam, że Punieczka bardzo potrzebuje tej operacji - prosi o ratunek dla siebie !!!!
  5. Może nie jest za późno - warto namówić lekarzy na próbe ratowania łapy !!!! Jeśli ktokolwiek z Was ma możliwość kontaktu w tej sprawie - spróbujcie !!! To prawda, że weci najszybciej amputują, mają na uwadze ograniczenia finansowe...... Gdyby tak zebrać na Dogo na zabieg, zapewne chociaż by spróbowali !!!! Zawsze warto !!!!
  6. Odnośnie Metacamu - dostał Wilk - również starszawy pies. To niesterydowy lek stosowany np. przy spondylozie itp. Niektórzy weci z uporem stosują go również u starszych psów. Bardzo "modny" w tej chwili. Niestety - starszym psiakom nie bardzo można go podawać. Wilk natychmiast (po 2 dawce) zareagował biegunką (okropną), bo Metacam bardzo źle wpływa na przewód pokarmowy i żołądek. Drugi wet (poszłyśmy na konsultację) zapytał o wiek Wilka i warunki w jakich do tej pory żył, natychmiast kazał odstawić. Nawet w ulotce jako skutki uboczne jest podany krwotok z żołądka. Ja bym tego Hefrenowi z racji jego wieku i bardzo prawdopodobnych chorób przewodu pokarmowego nie dawała. To już chyba lepiej podać steryd. U Wilka poprawę widać. Nie podajemy już sterydu, był podany tylko dwa razy i potem homeopaty. Można przeczytać w wątku Wilka. To tak z naszych ostatnich doświadczeń. Ale polecam konsultację z porządnym lekarzem.
  7. Aga - to już (!) ogłoście pilną zbiórkę funduszy !!!!!! To leczenie nie moze czekać - mam nadzieję, że nie będzie zbyt późno........ Hefren jest w okropnym stanie...... Czy wet. wspominał, jakie są szanse w tym przypadku ????
  8. Tragicznie to wygląda.......... Czy jest jakaś możliwość pomocy ??????!!!!!!!! To super pilne !!!!! Strasznie biedny psiak....... Nie dziwię się, że cały czas leżał. Chodzenie musi być dla niego udręką....
  9. No.......I ja jestem ciekawa, czy przelazł przez kratki ! Przypominają mi się kreskówki dla dzieci..... Wesoło tam u Was !!!!!
  10. Potrzebna nam zmiana tytułu !!!!!!!! Trzeba dopisać: "........Pilnie!!!Psy się gryzą!!!!Pomoc finansowa na kojec!!!!" I bardzo prosimy o wsparcie na budowę kojca dla Rexa !!!!!!!! Zanim dojdzie do tragedii !!!!!!! Sami nie damy rady zebrać takich środków !!!!!
  11. No i co ze zdjęciami ????? Tu wszyscy czekają !!!!!!! Kąpiel aparatu w soku nie usprawiedliwia braku fotek - mógł się nie kąpać ! To, że Jurand się pilnuje jest bardzo pozytywne ! I już się całujecie ????????!!!!!!!!!
  12. Cioteczka Ola "obfociła", ale nie miała pewnie kiedy wstawić. Bo Cioteczka się już nie wyrabia ze wszystkim..... Pewnie wstawi w poniedziałek. Bąbel był na spacerze, ale było trochę ciemno. Sama jestem ciekawa, jak wyjdą te zdjęcia. Ma również jakieś fotki w pomieszczeniu. Na spacerze reagował ładnie. Jest zainteresowany innymi psiakami, podchodzi bez obaw do ludzi. Nie bardzo idzie mu wychodzenie drzwiami - staje w nich, blokuje i nie można zamknąć (czy on mógł być nie z domu ?). Nieżle chodzi na smyczy. Jest bardzo spokojnym psiakiem. Ale i wąchaczek z niego niezły !!!!! Pewnie przedtem tą samą trasą szła jakaś sunia ! Był taki moment, kiedy nam się zdawało, że zareagował na gwizd (ale nie będziemy robić dużych nadziei). Te wysokie dźwięki (takie jak w specjalnym gwizdku) być może by słyszał (to sugestia, ale warto sprawdzić). No i pozdrowienia od Bąbla dla fanów !!!!
  13. Bardzo dziękujemy Auraa - w przypadku tych psiaków liczy się każdy grosz !!!! Jak widać nie mają "powodzenia". Idunia pojedzie do lekarza, jak tylko KWL się wychoruje. Niestety dopadły go wirusy. Ta sunia jest taka "niesamodzielna" i bezbronna, że aż się serce kraje. I jeszcze problem słuchu. Tak się przyglądam i zastanawiam, czy te blizny po pogryzieniu, to już tak zostaną ?
  14. Biedny Łatuś wciąż w "niewoli" - bardzo prosimy o pomoc !!!!! Nowe info o Łateczku będzie chyba w poniedziałek. Niestety rewelacji brak....
  15. Zrobiłam przelew na obiecane 50zł. Jeśli nie wykorzystacie dla Oskarka, będzie dla innego psiaka. Oskar - pamiętaj - musisz być grzeczny !!!!!
  16. To czekamy na wieści !!!! A Michałowi jeszcze kilka chociaż niewielkich wpłat by się przydało !!!! Bardzo prosimy w imieniu tego pięknego psiaka !!!!!
  17. [B]Bardzo apeluję do Dogo o pomoc finansową na operację łapki Puni !!!![/B] [B]To nie jest przerażająca kwota - 300 zł. [/B] [B]Ale Ola (nawet z moją pomocą) nie da rady - ma trzy psiaki w hotelach, dwa wymagają leczenia !!!!!! Nie wyrabiamy finansowo ! Prosimy o pomoc dla Puni !!!!! To pilny zabieg !!!!! [/B]Im dłuzej łapka jest w takim stanie, tym bardziej pogłębia się problem i tym trudniej będzie jej pomóc.
  18. Tak trochę krótko, bo nie jestem "czasowa". Wyniki Wilka są dobre - tym razem glukoza wyszła normalnie. Mocz jest podobno dobry. Wczoraj tak się zapętliłyśmy w te wszystkie psiaki (3 szt.), że zapomniałyśmy wziąść papier, by Ola zeskanowała (bo mała konsultacja z innym wet. nie zaszkodzi !). Poprawimy się w środę. Qupa pod obserwacją przez tydzień - wczoraj była taka średnia... Wilk nauczył się ostatnimi czasy szczekać (tak przywołująco) jak Ola wychodzi. Kiedyś tego nie robił. Czy to brak dobrych manier ????? I naprawdę sporo przytył. Teraz by go może trzeba nieco odchudzać.... [B]Dziękujemy Kaas1 za wpłatę dla Wilczka !!!!!![/B] Kasia nam bardzo pomogła w tym trudnym finansowo momencie !!!!!! (już było cienko)
  19. A ja ze swojej strony muszę niestety sprowadzić Wszystkich na ziemię. Podjęta decyzja o próbie socjalizacji Kuby, tym razem to naprawdę chyba ostatnia szansa. Trzeba zdać sobie z tego sprawę. [B]W połowie tygodnia Kuba jedzie do miejsca, gdzie był Antoś. Kuba jak widać na tym wątku nie ma wielu "wielbicieli", a koszt tej szansy dla Kubusia jest naprawdę ogromny - mocno przekracza możliwości finansowe Oli. Nie oszukujmy się - Ola zwyczajnie i po ludzku nie daje już rady finansować tych wszystkich psich nieszczęść. Jednak jeszcze po raz kolejny robi co się da, by ratować psiaka. Dlatego bardzo będzie wdzięczna za pomoc finansową. [/B] Nie przesadzając tu tylko cud moze pomóc - ja Kubusia widywałam często, w tym również "w akcji" - i taka właśnie jest moja opinia w świetle ostatnich wydarzeń. Jeśli będą problemy (piszę to z ogromną przykrością), konieczne chyba będzie podjęcie tym razem radykalnych kroków.
  20. Jak napisała Ola badania krwi musimy powtórzyć. W tym jeszcze jakieś dodatkowe testy i wapno. Do tego dochodzi również mocz. Koszt 81 zł. O karmie ze mną rozmawiał lekarz. Ola jest troszkę niedoinformowana. Karma niestety musi być wet. To nas rozłoży definitywnie finansowo. Jaki jest koszt, to wszyscy tu doskonale wiedzą.... Katastrofa. Mamy jeszcze tydzień na podjęcie decyzji co robić dalej... Wilk wciąż ma biegunki. Staramy się, by jadał jak najczęściej ryż, ale nie damy rady zapewnić mu dostaw bez przerwy. Jesteśmy tylko dwa razy w tygodniu - częściej jest to nierealne. Porcja w dużym garnku starcza dla Wilka na dwa dni. Siłą rzeczy zawsze są dni, gdy jest na karmie. Ale nie mamy jeszcze 100% pewności, czy Wilk zwyczajnie nie ma problemów z przewodem pokarmowym, żołądkiem.... W takim wypadku może być konieczne przejście na drogą karmę. Szczerze mówiąc jestem w lekkim szoku. Muszę sprawę przeanalizować. Jutro będziemy u Wilczka. Israel - dziękujemy, że zaglądasz. Wilczek nieco przytył. Jakoś się chłopak trzyma.
  21. No to czekamy na ustalenie terminu ! Oby jak najszybciej. I ta buda oby jak najszybciej !!! Żeby Michał już nie musiał tam tkwić. Jedna skromna uwaga - co będzie, jeśli psiaki się nie dogadają ? Tak czasem bywa, wbrew chęciom ludzi. Czy Pan ma jakiś pomysł i możliwości na oddzielenie od siebie psiaków ? Wolę dmuchnąć nieco na zimne .....
  22. Oskarku piękny psiaczku - bądź grzeczny - taka wielka radość !!!! Dziękujemy Fikcji !!!! I Babci !!!! Wciąż patrzę na zdjęcia Oskarka - te uszki..... Będę wypatrywać wieści z niecierpliwością !!!!! Fikcja - a może tak jeszcze jakiś psiul tej "niezapsionej totalnie rodzinie" by się zmieścił ?????? Dziewczyny - jak już rozliczycie - napiszcie czy trzeba kasę za marzec przelać. Bom lekko oszołomiona. W soboty ok.południa robię przelewy.
  23. I ja mam straszne z Dogo. Od trzech dni nie trafiam na luz serwerowy. Nic nie mogłam napisać. To moj "pierwszy raz" po przerwie. Dorotko - wciąż tu jestem - decyzja będzie Twoja, ale pamiętaj, że zawsze możesz rozłożyć tą odpowiedzialność na nas wszystkich. To problem nie tylko Twój. Twoja jest ciężka praca nad zdrowiem, opieką i samopoczuciem Filipa. Przykro o tym wspominać, ale wiem, że to właśnie Ty odczujesz najbardziej stratę Filipa. Jak dla mnie na zawsze pozostaniesz tą "Świętą Dorotą". Co to praca w stajni - niektórzy wiedzą. I wiedzą, że chyba będzie Dorotce z dnia na dzień trudniej. Tuxsman - pozdrawiam !!!!
  24. [quote name='Tundra']Prosze nazwac konkretne obawy. Pozwole sobie zwrocic Wam uwage, ze wiele z glosno krzyczacych tu teraz osob szukalo w sytuacji krytycznej na drodze prywatnej wsparcia za granica. Psu dzieje sie DOBRZE, tak dobrze nie mial od........ moze nigdy. Jak na dloni widac, ze tocza sie tu jakies prywatne rozgrywki ( mam nadzieje, ze jeszcze nie jestem w ich centrum). Czy warto dawac sie w to wciagac i niszczyc cos co zostalo juz wyprostowane- los Wedelka?[/quote] Chyba nie jest to jednak tak proste, bo sposób "załatwienia" adopcji nieco dziwny i wzbudzający duże obawy o Wedelka. Sam brak umowy adopcyjnej i pozostałe okoliczności nie są jasne. Szukanie wsparcia gdziekolwiek by się go nie szukało to liczenie na pomoc i ratunek, nie jak niestety w tej chwili stresy, wątpliwości i ogromna niepewność.
  25. [quote name='Tundra']Nie wiem czy jtos mi tu uwierzy, bo atmosfera podgrzana do "wrzenia", ale dostalam informacje w sprawie Wedelka. Ma sie dobrze i trafil w bardzo dobre rece- jest podtuczany, masowany itd..... Nie martwcie sie, na pewno wkrotce beda zdjecia.[/quote] Owszem martwimy się i to bardzo !!!! I to jest bardzo delikatnie powiedziane. Obawiam się, że wobec tak wielu niedomówień same zdjęcia i "opis masowanka" nie wystarczą.
×
×
  • Create New...