-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
No i czekamy....
-
!!POMOC DLA PRZYTULISKA W ZIELONCE k. WAWy!!!
przyjaciel_koni replied to elainfo's topic in Schroniska
To chyba Twoje podejrzenia co do kastracji są słuszne... A co teraz się dzieje z psem ? -
[quote name='Iskra73']Antek i Tola zycza Wesolych Swiat Bozego Narodzenia, duzo szczescia i zdrowia dla wszystkich Dogomaniakow, ale przede wszystkim jak najwiecej udanych ADOPCJI!!!!:loveu::loveu:[/QUOTE] No i ??????????????? Sporo czasu za nami...
-
Rexsiątko już nie cierpi... Di - Jak się trzymacie z Córunią ??? Czy już jest kolejny hospicyjny biedny psiak bez przyszłości ???
-
Kluś ma się dobrze... A czy wciąż szuka domu...? Tyle czasu minęło... Nie było nadmiaru ochotników na sprzątanie nasikanych kałużek... Kluchosława chyba nie chce się teraz przenosić... Już nie sika w domu... Foty - jak wyślę Paroskowi...
-
[quote name='Ewa i flatki']No wiem, Isadorko kochana :calus::calus::Rose: Ale jeszcze niedziela mnie martwi :modla: A ja miałam jechać w sobotę do Boguszyc i nic mi z planu nie wyszło... Bardzo przepraszam jeśli Kogokolwiek zawiodłam... (Niestety mam jeszcze sporą rodzinę wspólnie ze mną mieszkającą i żyjącą zupełnie innymi sprawami... Zmuszono mnie do wyjazdu "gdzie indziej, bo my też mamy prawo czegoś wymagać..." - nie skomentuję, bo to moja najbliższa rodzina...- wstyd mi... i przykro... Oni nie rozumieją...) Ale - jutro bardzo chętnie pojadę do psiaka !!! Czy jakieś godziny konkretne (jednak po 12.00 z racji moich innych spraw "psiejskich" są preferowane ???
-
Chyba jednak niewiele Osób zauważa potrzebę pomocy temu psiakowi... Szkoda... Psa szkoda !!!! To nie jego wina, że jest jaki jest. Zawsze można mieć nadzieję, że praca z psem i odpowiednio dobrany dom zmienią jego zachowania. [B]Ale 450 zł. miesięcznie samo się nie uzbiera... Prosimy o wsparcie finansowe dla oneczka !!![/B] Pomoc bazarkową itp. Beka - ja jutro do Ciebie zadzwonię. Pogadamy.
-
Szybszy będę Ci zobowiązana, jeśli jednak odpowiesz na zadane pytania. Ja je nieco zmodyfikuję. Ponieważ nie obchodzi mnie aż tak bardzo odpowiedź na pierwsze pytanie zadane przez Żabusię, dołożę inne: [B]- czym się kierowałeś wybierając dom i w jakiej formie sprawdziłeś ten dom przed oddaniem szczeniaka do adopcji ? - czy i jaka została podpisana umowa adopcyjna (spisanie miejsca pobytu psa, adres stałego zameldowania z dowodu itp. - sam wiesz jak to powinno wyglądać) - czy masz zagwarantowany kontakt bezpośredni z obecnymi opiekunami (np.wizyta poadopcyjna) ? - czy rozmawiałeś o kastracji w odpowiednim czasie ? [/B] Jak się domyślasz do mnie też wieści już dotarły. I nie mogę udawać, że nie jestem obecnie zainteresowana faktami i Twoją ([B]ale konkretną[/B]) wersją, skoro jest "sprzeczna" z opisaną przez Żabusię. Wiem, że takie pytania mogą Ci się nie podobać, ale jednak brak konkretnych odpowiedzi faktycznie może być na Dogo źle zrozumiany. (A atak jest od zawsze najlepszą obroną... Jak widzę starą prawdę znasz...) Ja jednak czekam na odpowiedzi ! Tylko wtedy będzie można oceniać dobrze lub źle postępowanie i wypowiedzi Joanny.
-
Postanowiłam określić co ja uważam za niezbędne, by nadal właściwie można było pomagać Nefr-Ondzie: [B]1. Allegro cegiełkowe ! [/B] Trzeba pokrywać na bieżąco koszty związane z leczeniem i odpowiednią karmą. Allegro jest chyba zadaniem dla Pań z odnośnej Fundacji - to na konto Fundacji zbierane będą środki dla Ondy. (Wydatki już były, Maugo opłaciła je sama, sugerując się wypowiedziami o braku funduszy... Sądzę, że tą kwestię należy z DT wyjaśnić dokładnie i poczynić konkretne ustalenia na "potem".) [B]2. Większa "reklama" Ondy w formie ogłoszeń w necie i wszelkich dostępnych środków przekazu !!![/B] (To mocno wiąże się z koniecznością finansowania...) I tu liczymy na pomoc Dogo !!!! [B]3. Spacery, dość intensywne - tu potrzebna pomoc Osób z Warszawy !!![/B] Onda jest nieco nadpobudliwa. Sama Maugo nie jest w stanie zapewnić suczce tak wiele ruchu. Inne zwierzęta pod opieką, praca itp. uniemożliwiają zajmowanie się wyłącznie jednym psem. Jeśli o czymś zapomniałam - poproszę o uwagi !
-
[quote name='gagata']O ile wiem w klinikach jest tak,że zlecający badania cos tam podpisuje,bo to jest podstawa do ich wykonania.Potem sie je wykonuje i pobiera oplate/wystawia fakture..Ponieważ ja bylam tam na miejscu, to wiem,że nikt z Emira niczego nie zlecał.Przyjacielu Koni, to nieladnie, nasnuc tu jakichs dziwnych teorii i umyć rączki...Nie sądze,by ta klinika byla zadowolona z takich insynuacji...[/quote] Mało chyba wiesz Gagato... Albo nie chcesz wiedzieć wszystkiego... Jestem umówiona z Maugo na poniedziałek ok. 16.30 - chętnie Ci osobiście wszystko wyjaśnię, jeśli znajdziesz czas... Jeśli nie trudno - nie będę chyba pisała na wątku, jak wygląda zazwyczaj współpraca zaprzyjaźnionych lecznic/klinik z Fundacjami... Itp... Wierz mi (lub nie... Twoje prawo...), że że nie jest to super pozytywna współpraca, jest też trudna praktycznie do weryfikacji... Można wierzyć, lub nie... Ja swoje wiem... "Tzw. lata pracy w temacie..." I nie zamierzam się tłumaczyć, bo to nie ja jestem tu "negatywem"...
-
[quote name='ANETTTA']a ja sobie tak czytam i czytam i mam takei pytanie :mad: kto wystawił te fakture ....? kto jest sprzedajacym ..................? prosze o odp ...............mysle ze to wyjaśni sprawę ..:shake:[/quote] Może i dobrze myślisz... Tyle, że to nic nie wyjaśni... Faktura zapewne jest z lecznicy... I nic ponadtto... Tyle z mojej strony... I z resztą problemu bawcie się sami...
-
Owczarki kaukaskie i w typie, mixy, rasy pokrewne. Wątek zbioczy.
przyjaciel_koni replied to KWL's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']zajrzyjcie tu kilka kaukazowatych ok lublina [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/poszukiwani-ludzie-z-okolic-lublina-do-pomocy-schronisko-w-nowodworze-25km-od-lublina-136979/index7.html[/URL] [FONT=Century Gothic][B]Kaukaz jako jeden z niewielu wzglednie ladnie mi pozowal a wiec jest wiecej jego zdjec niz innych psow. Jeden z pracowkow schroniska wyjatkowo lubi tego psa i prosi o znalezienie mu domu. Pies ma 2,5 roku, jest lagodny do ludzi ale agresywny do innych zwerzat - jednak nie na tyle aby byl w izolatce, w boksie ma kilka innych psow, jest wsrod nich zdecydowanie tym domiujacym ale nie widzialam zeby inny pies z nim mieszkajacy byl przez to poszkodowany. Pies ten byl juz 2 x adoptowany i zwracany poniewaz wzieli go ludzie na wies na podworko a on lubi rozrywke w postaci duszenia kur. Lacznie jest juz w schronisku pol roku. Zostal przywieziony z Kozienic, byl bardzo wychudzony. Obecnie jest bardzo zadbany, ma piekna szate, jest spokojniejszy od wieszosci psow wokol niego. Napewno nie pies dla amatora ale znawca rasy bedzie z niego naprawde zadowolony.[/B][/FONT] [IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/kaukaz9.jpg[/IMG] [IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/kaukaz8.jpg[/IMG] [IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/kaukaz6.jpg[/IMG] [IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/kaukaz5.jpg[/IMG] jest tak husky szczenior i dorosły asty baenki i owczarki niemieckie ..........[/quote] Zadzwoń do mnie ! Małgorzata - 609 776 794 Zobaczymy,czy się porozumiemy z oferentem... Intresuje nas pies, nie będący agresorem, ale pilnujący. Dom w Ciechanowie, mała sunia (osiem miesięcy). Dom jeszcze do sprawdzenia... Pies ma pilnować! -
[quote name='gagata']To teraz ja czegos nie rozumiem..[COLOR=Red][B]a co ma wspolnego rachunek z lecznicy z Emirem?[/B] Emir nie wystawial nikomu rachunku za Nefre/Onde...[/COLOR] [B]a KTO ??? ?[/B] DZIELNICOWY ??? Jeśli piszecie o lecznicy powiązanej bezpośrednio z EMIR, to ja nawet nie podejmmuję prób wnikania w rachunki !!! Nie mam szansy dyskusji !!! (i nikt nie ma !!!) [COLOR=Red]Następna sprawa - oczywiscie,że jest cos takiego jak profesjonalny boks -[B]profesjonalny boks[/B] to taki, gdzie zwierzę jest zabezpieczone przed innymi, boks, który daje swobodę ruchu i zachowanie poczucia bezpieczeńtwa; boks, gdzie zwierzę ma stale kontakt wzrokowy z przyrodą i ludżmi; gdzie ma budę, w której może się schronic i gdzie nie jest niepokojony przez nikogo bez potrzeby,ale pod ciągła opieką;a słoma w budzie akurat jest najlepsza....[/COLOR] No i ostatnia sprawa - Maugo jest dużą dziewczynka i swoje sprawy potrafi załatwić sama. Post Maugo zwrocil jedynie moja uwagę na wątek Tytana, ktorego wcześniej nie znalam...[/quote] Droga Gagato... To co tu napisałaś, to Twoja własna wersja wydarzeń... Nie mnie to ocenić... I opinii... Ogólnie - uważam, że całkształt tej akcji prezerasta Emirowe oczekiwania... I nie tylko Emirowe...
-
[quote name='przyjaciel_koni']Nie przesadzaj... Nie ma czegoś takiego jak "profesjonalny boks z budą..." (I ze słomą...). Zwłaszcza za cenę, na którą opiewa rachunek [B]z lecznicy[/B] (nie bardzo też rozumiem kalkulację...!) zapłacony przez Petera !!! Maugo zwyczajnie źle zrozumiała wypowiedź Floridy ! I tyle !!![/quote] Mało tego .... Peter !!! Ja bardzo Ci będę wdzięczna za zamieszczenie ( rozumiem, , że oficjalnej kalkulacji za usługę oglądu teoretycznego (!!!) Nefre ! [SIZE=1]Pozdrawiam Cię, bo uważam, że akurat Tobie to się z mojej strony należy się wsparcie mertopryczane !!![/SIZE] Jednak jeśli piszę za późno, to z góry Cię Peter przepraszam !!!
-
[quote name='gagata']No to i ja sobie poczytalam wątek Tytana i nie mogę wyjść z szoku....W tym samym czasie,gdy na tym wątku wieszałyście psy na Emir za to że Nefre przetrzymana byla przez kilka dni [B]w profesjonalnym boksie choc w budzie[/B], Tytan przebywał w boksie w stajni i to przez dłuższy czas....To samo dotyczy tak bardzo przez Was preferowanej socjalizacji....Jestem pod ogromnym wrażeniem stosowania takiej podwojnej moralności i nie piszę tego z [B]sarkazmem[/B], tylko ze smutkiem[/quote] Nie przesadzaj... Nie ma czegoś takiego jak "profesjonalny boks z budą..." (I ze słomą...). Zwłaszcza za cenę, na którą opiewa rachunek [B]z lecznicy[/B] (nie bardzo też rozumiem kalkulację...!) zapłacony przez Petera !!! Maugo zwyczajnie źle zrozumiała wypowiedź Floridy ! I tyle !!!
-
6 tygGwiazdeczka już w swoim własnym domku!!!
przyjaciel_koni replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
BUDRYSKU - jeśli chcesz spróbuję się przyszłościowo umówić z domkiem na foty... Państwo chyba kiepsko z netem... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
przyjaciel_koni replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33']No dobra. [B]Jest plan zaproszenia do pomocy studentow weterynarii z SGGW.[/B] Jedna osoba zglosila tez,ze ma znajomego weterynarza, mamy pogadac. [B]Planuje podjechac jutro na dni SGGW,[/B] biologiczka ciagnie klase syna na wyklady, wiec moze sie podczepie :cool3: Nie pisalam nic o tym, bo nic jeszcze nie zalatwilam.Ale jak juz wleze tam, to latwo sie wypchnac nie dam. A sama biologiczka to upiorna babka, cisnie klase az jek slychac, ale wyglada mi na osobe o duzym sercu...Koniec roku sie zbliza, wiec wiele nie wywalczymy, ale moze cos w szkole. Warto dzieciaki zagnac do pomocy, czesto robia zbiorki na rozne schroniska itd. Mozna tez poprosic dyrekcje o pozwolenie na wywieszenie bardziej adopcyjnych zwierzat. Moze to nic nie da, a moze chociaz jeden pies znajdzie dobry dom. Zawsze wychodze z zalozenia, ze warto probowac. [B]Tak wiec po weekendzie napisze co mi wyszlo z tego sggw[/B].Syn trenuje w klubie sportowym sggw, wiec jak nie z tej, to moze z innej strony sprobuje. A do uderzenia do szkol zachecam tez innych.[/quote] Anno - na dniach SGGW zawsze są adopcje psiaków ! Tym razem chyba w sobotę... Będą wtedy obecni CI, których naprawdę obchodzi los zwierząt. To niestety niezbyt wielkie grono Osób studiujących, które naprawdę jest zaangażowane w pomoc zwierzętom... (Wybacz CoolCaty ten komentarz, ale wg mojej wiedzy nie wszyscy lekarze wet i przyszli lekarze wet są tacy jak TY... Ale pewnie wiesz...) Wydaje mi się, że niezłym sposobem na zdobycie pomocy dla OS będzie wywieszenie ogłoszeń z prośbą o takową na terenie starej i nowej Weterynarii (jest razem z Zootechniką), oraz Kliniki. Ogłoszenia może zrobi Paros ??? Tylko musi wiedzieć, jakie kontakty podać. [SIZE=1]Zofio - dobiła mnie wiadomość, że Ajaks to suczka... Miałam stresa, a teraz to już szkoda gadać...[/SIZE] -
Max „NATYCHMIAST MUSI ZNIKNĄĆ!!” Jakiekolwiek miejsce!!!! SOS!!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Ja naprawdę nie mam czasu na takie dyskusje. I na poszukiwania odnośnych linków. Podstawowe info jest w internecie i na Dogo. Można wyszukać osobiście - to nie tajemnica. I bardzo proszę nie wymagać z mojej strony informacji, których nie muszę posiadać aż w takim zakresie. Wszystko, co było mi wiadome napisałam. Jeszcze odpowiedzi (1. - ponieważ sama prosiłam m_orsetti o uściślenie): cyt."Niestety- nie czytałam statutu tejże fundacji- bo nie nie wiem, gdzie jest publicznie udostępniony. Oparłam się na prostym, logicznym założeniu, że celem jej działania jest pomoc w szukaniu domu dla bezdomnych zwierząt. Jeśli zamiast pomagać- utrudnia adopcję Maxa (uniemożliwiając wykonanie psu zdjęć i zapoznanie się z jego charakterem i sytuacją tak czyni) w efekcie zaprzecza własnemu założeniu." Max ogłoszenia ma, zapewne jakość i ilość zdjęć ma tu duże znaczenie, ale tyle dostaliśmy. Celem Fundacji jest nie tylko poszukiwanie domów dla bezdomnych zwierząt. Wiele innych spraw również. Co do umiejscowienia statutu (czy jest dostępny w necie) - doinformuję się przyszłościowo, nigdy o to nie pytałam. 2.: cyt."W tym wypadku wybór istnieje. Jeśli Fundacja nie ma czasu zająć się Maxem- może przyjąć oferowana pomoc ze strony Osób z tego wątku. Jednak odmawia. To czysty defetyzm i zaprzeczenie celowi działania fundacji prozwierzęcej. Czyż nie?" Jeśli o hotel płatny chodzi - to nie jest możliwe (Fundacja nie jest w stanie w razie czego pokryć wydatku). Rozumiem, że chodzi również o ogłaszanie i pomoc w adopcji - do tego wystarczą zdjęcia. 3.: cyt."Przez rok można było wiele fotek zrobić i zafundować psu wiele wariantów pomocy. Pod jednym warunkiem- że byłby do niego jakiś dostęp. Póki co- nikt psa nie widział od roku. Jest "wirtualny". Nie mamy pewności że w ogóle jeszcze żyje." Przesadzasz... I to zdrowo. I tyle - jak dla mnie będzie tego dobrego... Zdjęcia - jak tylko dostaniemy. -
Max „NATYCHMIAST MUSI ZNIKNĄĆ!!” Jakiekolwiek miejsce!!!! SOS!!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='m_orsetti']Pewnie- rozumiemy. Rozumiem, że w takiej sytuacji fundacja jest gotowa pokazać pieska w lecznicy, albo na spacerku. Ważne, żeby możliwości adopcji nie zamykać i nie utrudniać. [B]To jest do zrobienia, pod warunkiem, że akurat będzie do lecznicy jechał...[/B] [B]Spacery Max podobno odbywa na terenie tam na miejscu. I o takie zdjęcia (podczas spaceru) prosiłam.[/B] Takie zdjęcia powinien zrobić ktoś z zewnątrz. Tym bardziej, że rzeczona Fundacja już od ponad roku takich zdjęć nie zrobiła. [B]Nie da rady, chyba, że Pani Joanna da się przekonać do wizyty u Maxa.[/B] Gdzie można się zapoznać ze stroną internetową i danymi tejże fundacji? [B]Nie ma strony - była, ale nie przedłużono opłaty za używanie serwera... Kiedyś robił taką stronę KWL. Dane do wglądu - to jest Fundacja mająca status OPP. Ma też (długi) wątek na Dogo (od 2007 r. ?... nie pamiętam od kiedy). Na "akcjach". Tam jest sporo na temat Fundacji. I adresy. Obecnie Anouk i Zmysł prowadzą akcję zbierania fantów na festyny dla tej właśnie Fundacji. Można również Ich zapytać o działalność Pani Joanny. Zwłaszcza Anouk ma dużą wiedzę na ten temat.[/B] Wybacz, przyjacielu_koni- strasznie to tragiczne, jeśli w nawale ilości zwierząt pod opieką giną potrzeby pojedynczego pieska przy budzie, który ponad rok na pomoc oczekuje... [COLOR=Red]Wydaje mi się to sprzeczne z założeniem i budzi moją nieufność.[/COLOR] [B]Wybaczam... Bo nie masz racji... Jak napisałam wcześniej - moje info mówi, że Max nie jest już uwiązany. Pojednyńcze psy składają się na wiele psów... A, że pojedyńczy i niezbyt atrakcyjny Max oczekuje na pomoc przez ponad rok... I, że kiedy jeszcze był uwiązany nie miał aż takiego zainteresowania... To ja może dam sobie spokój z komentarzem na ten temat. Natomiast zechciej mi proszę jaśniej napisać o co chodzi we fragmencie odznaczonym teraz na czerwono. Bo nie załapałam (może to już starość...) Zwłaszcza te "założenia" mnie zainteresowały. [/B] Jeśli ktoś podejmuje działania przekraczające własne możliwości- zawsze cierpi podmiot owych działań. [B]To rozsądne zdanie - o ile ma się wybór...[/B] przyjacielu_koni- czy osobie zainteresowanej adopcją rzeczona Fundacja także uniemożliwi odwiedzenie Maxa? [B]Sądzę, że tak jak poprzednio napisałam - oglądanie psiaka możliwe będzie w lecznicy. Pani Joanna zwykle przed adopcją wymaga wspólnej wizyty. W przypadku dalszych adopcji oglądanie raczej jest "wirtualne".[/B] [B]A i dalsze adopcje są nieco kłopotliwe dla Pani Joanny.[/B] Z szacunkiem M.[/quote] [B]Również z szacunkiem M.[/B] -
Max „NATYCHMIAST MUSI ZNIKNĄĆ!!” Jakiekolwiek miejsce!!!! SOS!!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver'][B]Adres jest znany Fundacji[/B], ale nie chca udostepnić....:shake:[/quote] W skrócie - jako odpowiedź na dotychczasowe posty. Otrzymałam taką właśnie. Adres jest prywatny. Fundację również w przypadku DT (gdy ten sobie nie życzy) obowiązuje znana (jak i ja przypuszczam - powszechnie) Ustawa o Ochronie Danych Osobowych. Zdjęcia dostaniemy. Nadal próbujemy (również próbuje Paros) przekonać Panią Joannę, że powinna pokazać Maxa "fizycznie", a nie tylko na zdjęciach. Opór wynika z powodu jak napisałam na wstępie. I ja jestem w stanie to zrozumieć. Poker - to, że nie znamy adresu DT nie wyklucza w żadnym stopniu możliwości poszukiwania DS dla Maxa. Wiele psów na Dogomanii widujemy wyłącznie na zdjęciach. Większość Fundacji ma dużo zwierząt pod opieką. Fundacja Maja również. Jeśli Pani Joanna nie wyrabia się np. ze zdjęciami, to nie dlatego, że nie chce ich zrobić, ale dlatego, że ma naprawdę dużo pracy. Nie jest to powodem do wyciągania takich wnosków, jak te (niezbyt miłe) z Twojego ostatniego postu.