Jump to content
Dogomania

themagda

Members
  • Posts

    1303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by themagda

  1. zupełnie sie na secu nie znam, Ja tak rozmyślam nad tym cushingiem i dochodze do wniosku że jednak bardzo prawdopodobne jest że to jest od tej cokcydiozy, po pierwsze często u jednego właściciela co na dwa psy obydwa na to chorują, Przeciez sprawy hormonalne nie są zakaźne , wiec moze jest jakis inny czynnik zakaźny np te pierwotniaki, Po drugie jaka jest reakcja organizmu na takie zakażenie pierwotnianiem a no wyrzucanie wielkich ilości hormonów właśnie nadnerczowych no bo stany zapalne. Moja sucz ewidentnie miewa krwawe sraczki , moze to jedno nadnercze tak mocno reaguje na jakieś zakazenie i aż sie guz zrobił. Musi być przyczyna wydzielania duzej ilosści hormonu , nic sie nie dzieje bez przyczyny. Na razie mam urwanie głowy w zwiazku ze śmiercia brata ale po pogrzebie w następną sobotę jak juz będę w Radomiu to wezme sie za tą kokcydioze bo już jestem prawie na sto procent przekonana że przyczyną takiego dziłania nadnerczy musi być ogromy stan zapalny wywoany przez jakieś pierwotniaki , a może ma ona inne robale wszystko sprawdze . Nie ma dymu bez ognia i nadnercza nie wyskakuja jak głupie z nadprodukcją hormonów bez pwodu, powód zawsze jest i trzeba zwalczyć przyczynę a nie tylko łagodzić objawy i likwidować skutki , nie chcę sie poddać i bede walczyć o puśke, dobrze że tarafiłam na takich fajnych ludzi i te rady co mnie pomogły i wsparcie psychiczne i nawet xxxja xxx co zaproponowała pomoc z tym lekiem , no przecież sama bym nie zdobyła bo wet odmówił. Taka wam jestem wdzięczna. No i wyszło szydło z worka co puśce smierdziało z pysia własnie zwymiotowała takim śmierdzącym czymś ja to oglądam a to ta kapusta z przed dwuch dni , chyba psy nie trawią wierzchnich liści kapusty i to zalega w żołądku jak ciało obce, no idę posprzaątać. Jakim cudem ona to miała tyle czasu w brzuchu, nie chciała jeść to myślałam ze to od Vetorylu sie apetyt zmniejszył a ona teraz tymi liśćmi żyga. Cuda na kiju i dzike węże sie tu dzieją z psem.
  2. Ja wiem o moczniku że taki niebezpieczny ale ona znów ze sśmieci dzis rano wyjadła wiec nie pójdzie na badanie bo to trzeba na czczo ona wstaje często już o 4 rano i buszuje w poszukianiu jedzenia a robi to bardzo cichutko , Znów nieopacznie postawiłam wieczorem worek ze śmieciami w przdpokoju do wywalenia i zapomniałam wywalić a ona taki worek na śmiecie to przegryza w sekundę. To moja wina, jutro zrobię w poniedziałek. Jakoś z nią lepiej dziś i wczoraj wieczorem już chodziła na spacerze dużo , dziś rano tez moze bedzie lepiej. Dziś jej nie jedzie z ryjka. Nie wiem co to te inchibitory ale może pogadaj ze swoim wetem , czy nie ma czegos innego w zamian co by moła brać z vetorylem i Vetoryl w minimalnych dawkach żeby jednak hamowacć te hormony choć troche , no ale lepiej poczekać po badaniach. Może wet da inny lek na serduszko, jest dużo leków na serce moze coś znajdzie innego.
  3. Ale w Cushingu większośc , jak nie wszystkie psy maja złe wyniki wątrobowe i nerkowe a część tez i chore serce bo cushing niszczy wszystkie narządy może dawka jeszcze za duża . Ile wazy twoja sunia.Ja mojej ostatnio dałam 3 mg i tez było to dużo zareagowała na to nie tak bardzo jak na 10 czy 5 mg ale jednak ,wiec może twoja też jest wrażliwa bardziej .Nie wiem co to ale mojej suni zaczęło od wczoraj śmierdzieć z japy nawet tak mocno ze jak szczeka to cały pokój śmierdzi i takim dziwnym zapachem nawet nie jest odrażający jak np brudne zeby ale mocny ten zapach.
  4. Moja sunia wazy 2,4 kg . No i przed chwilą miała znów tą padaczkę , znów ją rzucało ale dziwne jak ją biorę i zaczynam głaskac od razu jej to przechodzi ale momentalnie w chwilę i zaczęła od razu szczekać i mi rece lizac , dziwne to . Teraz zjadła i poszła spać. Pięknie chrapie jak by sie nic nie wydarzyło a ja znów cała w nerwach. Chyba ona za dużo tego Vetorylu wzięła , bo dał jej przez 3 dni 10 mg jak to określił uderzeniowo i jutro jej zrobię przerwę jak radziła maławszka to najlepsze co mogę zrobić . Nie może mieć padaczki z muzgu bo nie ma przysadkowego cushinga tylko z tego jednego nadnercza z guzem, wykluczyli przysadkowy na badaniach, wiec tylko tomoże być przyczyną że za duzo leków po prostu nie taka dawka dla takiej ociupinki. Z rsztą ona jest taka maleńka że nawet chyba małe dawki źle znosi.
  5. Ja mieszkam w Radomiu a w Warszawie jestem żeby moze lepiej leczyli Puśke i w Piatek wracam do Radomia wiec to raczej bardzo nie po drodze ale moze byś mogła wysłac pocztą mocno zakręcone w jakiejs szczelnej buteleczce to napisz jaka cena z wysyłką, Paczka to 13 zeta nie wiecej i cena leku to już wedłóg ciebie bo nie mam pojącia . Byłabym bardzo wdzięczna boPusia miewała ciagle krwawe biegunki może to własśnie mieć. Ale to juzż jak wrócę do Radomia. jeśli i moja Puska by tak wyzdrowiała to by mozna to ogłosić oficjalnie bo na francuskich stronach o tym wiedza , nawet ten moj wet- pijawka tez ne był zaskoczony. Musze spróbowac wszystkiego żrby ją ratowac tak ją strasznie kocham.
  6. Ale masz dobrze mój wet jak do niego teraz zadzwoniłam to mi powiedział że mam zrobić badanie kału i jutro u niego byc z kupą ,jak nic nie wyjdzie to nie da. I lipa bo pewnie nie wyjdzie po jednej kupie trzeba nosić trzy z 3 róznych dni i to pobierane co drugi dzień a i to tylko u królików i kotów wychodzi a u psa te coccydia siedzą w watrobie z regóły.
  7. Ale masz dobrze mój wet jak do niego teraz zadzwoniłam to mi powiedział że mam zrobić badanie kału i jutro u niego byc z kupą ,jak nic nie wyjdzie to nie da. I lipa bo pewnie nie wyjdzie po jednej kupie trzeba nosić trzy z 3 róznych dni i to pobierane co drugi dzień a i to tylko u królików i kotów wychodzi a u psa te coccydia siedzą w watrobie z regóły.
  8. Zapytam tego mojego weta lub jak wrócę do Radomia to tego weta stałego.
  9. A jak załatwić ten baykox bo patrzyłam w internecie to nie do kupienia.
  10. Wlłasnie zamówiłam itaminę B17 i będę jej leczyc tego guza niezależnie od Vetorylu. Poza tym francuskie strony internetowe maja takie wpisy że ten Cushing czesto jest prowokowany kokcydiozą i trzeba ją najpierw leczyc ten wet co do niego chodzę też powiedział ze to moze być przyczyna bo daje sie psom surowe lub mało usmażone wątróbki drobiowe a drób miewa kokcydiozę . Myślałam ze mnie wyśmieje jak o tym wspomniałam ale on też o tym słyszał a ja ja karmiam wątróbkami bo lubiała i to ardzo. może to moja wina że ona teraz tak bardzo cierpi maleństwo.
  11. Dziś dałam dawke 3 mg i sunia lepiej zjadła i próbuje chodzić , może odstawie jak mówicie , to strasznie silny lek dla takiego małego szkraba ona chyba jeszcze schudła . Ale dzis wygląda lepiej , już nie jak by zdychała wczoraj byłam przerazona, i skoro próbuje chodzić to chyba dobrze i jedzeniem sie interesuje. Odstawie od jutra bo dzis zanim to przeczytałam dałam 3 mg. moze nic sie jeszcze nie stanie bo widać że dawka maluteńka.
  12. Przepraszam że tu pisze ale nie można do ciebie na pv. Malawaszko zauważyłam że juz nie piszesz na forum o cushingu . Czytałam twoje posty aż do 47 strony i widzę ze masz wiedzę i doswiadczenie a o doświadczenie mi włąśnie chodzi. Mam sunię yorka z guzem nadnercza bardzo dużym . Odkad zaczeła brać vetoryl w dawce 10 mg to ona niknie w oczach, to juz tydzień jak go bierze, nie je nic , nie pije nic i dzis nie sika , zrobiła rano ostatnie siki , dostaje kroplówki wiec jest nawodniona ale ma też biegunke i to jakaś galaretowatą, przestała chodzić tylne łapy jej nie działaja od 3 dni , to znaczy przejdzie pare kroków tyle co do przedpokoju gdzie ma rozłozona ligninę na foli i tam sie załatwia. Najbardziej martwi mnie to ze nie sika . Miała duży mocznik moze coś z nerkami, cały czas zaczeła tylko spać. Powiedz mi co robić, mój wet niewiele wie co zrobić konsultował onkologa i ten mu powiedział że nie warto operować bo ona jest w złym stanie i nie da rady i też nie podejmie sie operowania guza bo koło guza jest żyła główna ogonowa i nie ma co ryzykować śmierci teraz jak moze jeszcze troche pożyć ale to co z nia sia dzieje to wygląda jakby miała umrzeć, ja po prostu płacze non stop i nie wiem co robić . Poradź mi coś prosze bo nic nie rozumiem co z nią i co robić. Napisz na pv lub w wątku o cushingu proszę.
  13. Profesor twierdzi że takie maleńkie psy to to wszystko co i vetoryl i hormony robią w organiźmie to nie długo daja z tym radę, a nie będą operować bo w tyn nadnerczu nie pamięta dobrze co mwił albo obk bardzo blisko jest jakaś zyła głowna ogonowa i jest wielkie ryzyko poza tym Pusia jest w złym stanie niestabilna z nerkami i dopiero pierwsza zła reakcja na lek wiec nie ma co gadać nawet, nie podejmie sie nikt tego moze gdyby ona doszła jeszcze do siebie no to może.
  14. Oj jak mi cięzko na sercu zwłaszcza jak ona patrzy na mnie tymi smutnymi oczkami, bedę jej teraz dogadzac ile się da i rozpieszczać nigdy nie nakrzyczę nawet jak zrobi duże rzadkie kupsko na dywan( dywan mam biały tak głupio kupiłam) co by nie było to ona teraz będzie królową byle żyła jak najdłużej.Kochane psy żyją jednak dłuzej. Moze będzie jej się wydzielać więcej hormonu szczęscia i to trochę pomoże.
  15. No jestem po onkologu robiła jej te testy USG i niesety guz jest bardzo duży 37 na 23 mm jak na Yorka to podobno bardzo wielki jest zosliwy ale bez przezutów , powiedziała mi jak nie wytnę to Pusia ma z rok do pół roku życa na vetorylu a jak wytnę to może zejść w czasie operacji lub zaraz po. zadzwoniłam do profesora co takie guzy wycina i nie radził wycinać bo jak sie wyraził i tak ma niewiele życia przed sobą i jestem załamana , nie będe jej męczyć niech sobie zyje na Vetorylu ile da radę , mam zmniejszyć dawkę bo dziś prawie nic nie zjadła tylko ruszyła pare kęsów no całkowita załamka właśnie płaczę to pisząc.
  16. Tak jej daję nawet troche więcej, dziś jest lepiej, dałam jej vetoryl i nic sie znie stao ale dałam po kroplówce odczekałam aż jej sie ona trochę wchłonie i dopiero. teraz zjadła i śpi niec się nie trzęsie przez sen jak dawniej i ma równy oddech, myślę ze jest lepiej. Może nie powinnas tak zuełnie odstawiac vetoryl bo jednak największy problem to te hormony co robią spustoszenie w organimie wiec spróbuj jej dawać chociaz 3 mg czy 2 zawsze to trochę przychamuje hormony. a moze już i tą dawke 5mg teraz zniesie jak już mocznica opanowana. Ja to widze że pierwsza rzecz rano to ją nawodnić i chyba ten płyn wieloelektrolitowy lepszy, nie wiem czy na stałe chyba tylko tak jak u Puski, miała za mało elektrolitów bo patrze badania : wapń 6,1; magnez 1,5; sód 120,4; potas 4,0; tylko fosforu za duzżo 7,6 a tak to wiekszośc za mało wiec jej te wieloelektrolitowe potrzebne ale potem będę dawac zwykłą sól fizjologiczną. Pusia ma watrobę ok wszystkie wyniki dobre na razie , będę sprawdzac po miesiacu vetorylu , na razie to 5 dzień, dzis zrobie tylko ten mocznik, Pusia nie sika po domu tylko czasem jej się zdarzy w nocy lub nad ranem ale zawsze idzie na kafelki do łazienki lub kuchni ale raczej trzyma, no często ję wynosze więc długo nie musi trzymać. wody teraz przy kroplówkach to pć nie chce tylko umoczy pysk wypije 2-3 łyki i zostawia. Za to apetyt straszny w dalszym ciagu . Jak jej dawałam tabletki rano to mało palca nie odgryzła. U niej to problem z łapami bo nie chodzi, Wynosze ją na dwór stawiem na trawniku i leje pod brzuch, no próbuje się podniesć zaczyna dobrze a potem w połowie sikania siada w te siki, z kupę idzie nieźle nie miała biegunki i ładnie podnosi ogon i sie nie brudzi i tak po sikach musze ją nieść przez ligninę i umyć. No myslałam zeby kupić pampersy ale ona raczej trzyma do oporu wiec tak nie będzie chyba chciała sikać w coś i też nie chcę jej przyzwyczaic do robienia kiedy popadnie bo nóż a widelec uda mi się jąwyprowdzic z najgorszego i zacznie chodzić to dobrze by było żeby nie była rozpuszczona i nie lała. No dziś sie dużo rozstrzygnie co z tym jej guzem i z mocznikiem, bede wiedziała na czym stoję , bo guza na USG będzie oglądał onkolog sam będzie robił to USG.
  17. Ja się martwię tym że ona wcale nie chodzi jest gorzej , dosłownie robi 3-4 kroki i siada i znów sika na siedząco. Załamuję się, jedno wiem lepiej jej sie robi po kroplówce. Po jedzeniu jest śpiąca ale potem jak się obudzi to ożywiona najgorzej boje sie rano jak dają jej lek, po tej dzisiajszej reakcji to ciarki mnie przechodzą ze muszę jutro znów dać, dam mniej oczywiście. Jutro będę miała to USG robione przez onkologa od psów i powie mi na czym stoję. Też sie martwię co mi powie . Ona tak wyglada jakby nie miała wyzdrowieć . Napisz jak u ciebie czy lepiej i czy widzisz poprawe tak ogólnie. po jakim czasie zauważyłaś ze lepiej.?
  18. Dzwoniłam do Radomia do mojego weta i powiedział ze zmniejszyc bo ona to w ogóle brać nie powinna a jak juz to bardzo maleńko. Ona ma nie przysadkowy tylko nadnerczowy. Gdyby to było neuroloiczne to pewnie od kroplówki by nie przeszło może miała za duzo tego mocznika czy innego ścierwa i to jej rozwodniło i pomogo , ale sie porzadnie przestraszyłam. Jak to sie kocha bardzo takiego srajdka małego azż dziwne.
  19. Ja też sie martwie czy jest tak jak z twoim skarbem że z tymi nerkami problem, zrobię jak mówisz i poproszę o badanie mocznika a może dadzą porzadną kroplówkę do żyły, ten lek kupię. Rano o 4.30 ona dostała jakiegos ataku i rzucało nią i była nie przytomna a tu W-wie jestem w mieszkaniu siostry i są kroplówki po jej kocie , bo kupiła ich dużo wiec szybko złapałam wieloelektrolitową i podłączyłam na karku i za chwile pies sie rozluźnił i spojrzał na mnie przytomnym wzrokiem więc wlałam jej sporo tego i juz jest ok. Nawet szczeka i się liże. Trochę zmalał jej apetyt dziś zjadła tylko pół michy . Rano sie bardzo przestraszyłam , zaczęło nią rzucac ze 3-5 minut po podaniu vetorylu więc zmniejsze dawkę. Nie chcę żeby mi zdechła. Miała brac 3 mg a kazał jednak 10 podać uderzeniowo na początku ale to dla niej za duzo już widać. Zmniejszam o połowę nie chce znów jakiejś padaczki o 4 rano. wyczytaam że ten Cushing to robi się u psów zarażonych kokcydiozą i nie jest chorobą pierwotną a wtórną. Jak wrócę do radomia t zrobie test na kokcydiozę i inne takie scierwo może organizm tak się broni tym kortyzolem .Sprawdzę i to
  20. Napiszcie mi czy można robić kroplówki z płynu wieloelektrolitrowego na wypłukanie mocznika czy tylko sól fizjologiczna.
  21. Ja na razie jestem w Warszawie bo tu przyjechałam z Sunią na badania a potem wracam do Radomia Tam jest jeden dobry wet ale nie wiem czy od nerek. Ale skoro już wiadomo wszystko to mu zasugeruje co jej jest z resztą wysłałam mu badania a on mi przez telefon powiedział to co ty żeby zajać sie nerkami i zbym mu cała dokumentacje przywiozła, no to moze się nia dobrze zajmie. najgorsze że mi się sunia cały czas trzęsie a ta trzęsawica przechodzi po kroplówce i po jedzeniu nie wiem czy to od vetorylu ale ona sie też troche trzęsła dawniej ale myslałam ze ię boi czy jej zimno . No nie ma zadnych sraczek , wymiotów no to nie zmniejsze na razie vetorylu zwłaszcza ze 3 dawkę wzięła dopiero i nie widać żadnych efektów . Żarłocznosć to nawet chyba wiekszą ma mniej pije ale to zauważyłam że od kroplówek nie od vetorylu. . No za wcześnie zeby coś mówić konkretnie. Te łapki martwia mnie bo unika chodzenia, ma takie chwile ze sama chce chodzic ale to przez 2-3 godziny dziennie a dalej to śpi.
  22. Fosforu ma 8,2. W wieprzowym nie chodzi o fosfór tylko o to że tłuszcz wieprzowy ma bardzo duze czasteczki jak żaden inny tłuszcz i zatyka naczynia włosowate pwstaja martwice a też czytałam w innym miejscu ma duzo substancji kancerogennych i np wątroba wieprzowa marnie oczyszcza organizm swini z toksyn i mięso ma dużo różnych zanieczyszczeń i gęstą limfę no ale jeśli chodzi o wołowinę to ja i tak najpierw długo mięso moczę pokrojone w kawałeczki aż cała krew z niego wyjdzie bo moja Pusia ma przecież Cushinga wiec nie może żadnych dodatkowych hormonów z krwi innych zwierząt i tez pierwszą wodę odgotowuję , potem mięso gotuję wyjmuję z wody i obsmażam bo takie jest dla niej smaczne posmażone. Tu koło mnie jest weterynarz co sprzedaje mięso mrożone tez z baranów i ze strusia a strusia nie da sie chodować na hormnach. Niektórzy weterynarze sprzedaja własnie mieso takie gorsze ze zdrowych zwierzat nie chodowanych na hormnach .
  23. Nie wiem za dobrze bo byly tylko wymienione wiem że ryby i pietruszka maja bardzo dużo fosforu, wieprzowe jest szkodliwe ,ale tez bym chciała wiedzić w jaki sposób szkodliwe bo moja Puśka jadała całe zycie wieprzowe rzeczy , awokado nie wiem co ma ale znalazłam taki spis rzeczy szkodliwych i trujących dla psów i było tam awokado a Puska go uwielbia i tez jadała w ogóle są szkodliwe np rodzynki, winogrona, hibiskus nie wiem czy na nerki tez ale jak toksyczne to na nerki też niezdrowe. Kto by pomyślał ze dla psa np cebuja jest trujaca. Albo czekolada czy surowe białko jaja, moja sunia nie chce białka nawet gotowanego. http://www.alfatauri.pl/trucizny.htm http://ciekawnik.pl/poradnik-domowy/1045-nie-dawaj-tego-swojemu-czworonogowi-trujace-pokarmy-i-roliny A tu toksyczne dla psa leki: http://www.kalinowa.pl/index.php?page=substancje-trujace Tu na samym końcu jest o wieprzowinie: http://www.klubmalamuta.pl/malamute-a-z/ywienie/153-produkty-trujce-i-niewskazane.html Ja bym dodała jeszcze do listy kurczaki bo pędzone hormonami i potem robi sie coś takiego jak u mojej Pusi czyli choroba Cushinga. Teraz już ją karmie tylko wołowiną w niewielkich ilościach, dużo jarzyn , marchewke to surowa , paprykę też surową kroję na maleńkie kawałeczki, do tego ryz obsmarzony lekko na oleju po smarzeniu wołowiny takim pachnącym mięskiem, oczywiście niedużo tego oleju , barddzo to psu smakuje , czasem dodaje gotowane inne jarzyny , bardzo lubi fasolkę szparagową, brokuł też , no co tam akurat mam, trochę żółtka gotowanego. Karmy to ona po prostu nie chce , jak jest zdrowa to potrafi nie zjeśc cały dzień a karmy nie ruszy.
  24. Co to ten Lespevet?. Ona świetnie reaguje na te kroplówki nie ma już glutow w oczach o dziwo na to też pomogły, dzis na spacerze zachowywała się jak prawdziwy pies , obwąchiwała, była zainteresowana opsikanymi słupkami i nawet obszczekała psa co się pokazał na horyzoncie, no jak prawdziwy pies , tylko te łapki tylne jeszcze marniutkie chodzi ale sie chwieje i jednak ze 2 razy na spacerze siada. Ale jest to niebo a ziemia w porównaniu do tego co było po tym badaniu. Vetoryl jeszcze nie działa bo nie ma jakiś tam zmian ale też nie ma i złych reakcji, Jedyne co to robi luźniejsza kupę bo robiła zawsze twarda teraz jest konsystencji pasty wyciskanej z tuby i chyba to dobrze ze nie rozwolnienie więc myślę ze dawka 10 mg to dla niej akurat ani za dużo ani za mało. Jak to dobrze że mi powiedziałaś o tym moczniku ja sama bym nic nie zauważyła i ten wet to nawet mi nie powiedział że ten mocznik taki duzy i ze cos trzeba zrobić, dopiero ja zwróciłam mu uwage to proponował kroplówki. A przed tem ja go pytałam czy będeę potrzebowała karme nerkwa a on że nie i że jepiej odchudzajacą bo ona gruba . Nie jest gruba ma same kości a tylko ten wielki brzuszek i dlatego wygląda na grubą bo ciałko maleńkie a brzuch duży. Wczoraj wieczorem wyszłam z domu i nie domknęłam szafki ze smieciami jak wróciłam to śmiecie wywalone a ona mi zjadła ni mniej ni wiecej tylko te ciemnozielone liście od kapusty tylko gąbia zostawiła , na surowo i tak ja wzdeło w nocy ze sie przeraziłam wiec przed czwartą wyszłam z nia i na szczęście zrobiła ogromna kupe, ten jej bzuch to często jest to wzdęcie , ale jest tak żarłoczna ze wyjada obierki po kartoflach muszę pilnowac szafki bo jak jest choc szparka to wsadza tam nos i wierci tym nosem azż orworzy. W ogóle to dzięki tobie może Puśka zżyje , jak byś mi nie powiedziała o moczniku to może by już zdechła bo była bardzo marna.Taka ci jestem wdzieczna , nie wiem jak ci sie odwdzięczę , może kiedys będzie okazja.
  25. Puśka ma na razie zlecone 100 ml na dwie rundki. Tylko jak na dłuższą metę czy jej nie będzie ten kark bolał? ale ja widzę ze jej się poprawia nie po vetorylu a po kroplówce. Mysle ze ta ogromna ilośc wody co ona pije to przez nią przelatuje jakoś nie docierajac za bardzo do krwi i nie oczyszvzajac tylko szybko wysikuje , dlatego tak pije ciagle a kroplówka chyba pomogła bo sunia wygladała dobrze i na spacerze nie siadała ciągle a węszyła jak dawniej i szła , koslawo ale szła spory kawałek. Siku już nie pod brzuch na siedząco a adnie zrobiła. Chba bardzo jej brakowało właśnie kroplówek i nawodnienia bo pamiętam że miał wet trudności z pobraniem krwi taka była gęsta. Tez mi jakoś ulżyło jak jej to chyba służy. Szkoda ze jest taka maleńka i nie da się jej dac wicej tego płynu.
×
×
  • Create New...