-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ronja
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[URL]http://img266.imageshack.us/img266/2217/077kopia.jpg[/URL] ale słodziaczek:loveu: -
Fajdziołek, Zuzu to teraz Mina. Wszystko dobrze, śpi w łózku, bawi się, chodzi na spacerki, szczeka na intruzów [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/17/14734711.jpg/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/3152/14734711.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/819/87612990.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/5887/87612990.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/689/72191427.jpg/][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1385/72191427.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/543/23496648.jpg/][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8426/23496648.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/442/41897591.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/2664/41897591.jpg[/IMG][/URL]
-
słodkie maleństwa:)
-
Mogę chyba już napisać. Fajdzioła pojechała dziś do nowego domku. Dzwoniłam - na razie jest ok. Chodzi za panią krok w krok, poleguje na kanapie albo na kolanach swojej pani. Do pana jeszcze trochę nieśmiała. Mam nadzieje, że będzie dobrze. Chociaż po zwrocie z adopcji Lubisi po pół roku - już niczego nie można być pewnym...
-
Nie chciał żyć- smutasek ocalony z Korabiewic ma dom :))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
zaglądaja:) mój wet powiedział,żeby zostawić lapę, nie łamać Mysza ma pokazać zdjęcie ortopedzie. -
niestety, Lubisia wraca:( właśnie dostałam maila - pani nawet nie zadzwoniła... [I]Dzień dobry, Niestety nie mam najlepszych wiadomości... Mimo naszych szczerych chęci zapewnienia Lubisi domu i opieki, nie jesteśmy w stanie tego spełnić. Biorąc do siebie Lubiśkę miałam nadzieję że przez pół roku pies "okrzepnie", przyzwyczai się do nas, do domu, do warunków... Na początku spodziewałam się że stres może powodować zachowania nietypowe w tym niszczenie, czy załatwianie się w mieszkaniu i nie było to dla nas problemem - ok pies musi się przyzwyczaić. Ale mija pół roku i był czas kiedy sytuacja wyglądała dobrze, był spokój i normalne zachowanie psa ale niestety ostatnio sytuacja zamiast się normować zaczęła się nasilać. Lubiśka demoluje mieszkanie podczas naszej nieobecności. Doszło do tego po powrocie z pracy że boimy się otworzyć drzwi od mieszkania bo co my tam zastaniemy... :/ Całe życie miałam jakiegoś psa w domu i nigdy żaden pies nie oderwał listwy przypodłogowej od ściany żeby ją w drobny mak rozgryźć... Żaden pies którego miałam nigdy nie zrobił mi kupy do MOJEGO łóżka na MOJE prześcieradło, kołdrę, poduszkę... nie mówiąc już o sikaniu do łóżka... (ja rozumiem że zdarzyła sie "awaria" i pies załatwi się w mieszkaniu... mój poprzedni pies w takiej sytuacji zrobił kupę na ścierkę do podłogi po czym to wszystko zawinął w mały pakunek...) Podczas mojego 4 dniowego wyjazdu Lubisia mieszkała u mojej siostry, 3 razy siostra miała zasikane przez Lubiśkę łóżko. Jedyny moment kiedy w domu panuje względny spokój to czas kiedy jesteśmy na Lubiśkę obrażeni, kiedy zostanie skarcona za swoje zachowanie wtedy dzień-dwa jest w domu spokój a potem wszystko wraca do normy... :/ Czyli do tego że po powrocie z pracy zamiast cieszyć się razem z psem i iść z nim na spacer, najpierw ogarniamy skalę zniszczeń... Ostatnio Lubiśka wygrzebała ukryty preparat do zanęt wędkarskich (proszek - zmielone skorupy orzechów kokosowych) worek 2 kg... Całe mieszkanie było w brązowym proszku, pies, pościel, psie posłanie, dywan, podłoga.... Wracając po całym dniu pracy do domu niestety żadne z nas nie marzy o robieniu generalnych porządków... Przykro jest nam z tego powodu strasznie ale tak dłużej nie możemy żyć i jesteśmy zmuszeni do oddania Lubiśki. Ja bardzo, bardzo chciałam mieć psa ale Lubiśka potrzebuje domu z ogrodem i osoby która będzie z nią spędzała dużo czasu. Ja nie mam możliwość siedzieć z nią w domu, pracy tej chwili nie zmienię i domu z ogrodem też nie kupię... niestety, choć bardzo bym chciała... :( Mało tego, czasu ostatnio jeszcze mi ubyło bo musiałam rozpocząć studia oraz kurs językowy a nie jest wykluczone że mój partner wkrótce wyjedzie do pracy za granicę... Więc czasu dla Lubiśki nam ubyło i doszliśmy do wniosku że najlepszym rozwiązaniem dla nas wszystkich będzie oddanie Państwu Lubisi. Jeszcze raz podkreślę jest nam ogromnie przykro z tego powodu, ja wiem że Lubisia nas polubiła i przyzwyczaiła sie do nas ale jej zachowanie nie pozwala nam na wspólne z nią życie. Ja wiem że jest to wynik psiej nudy, frustracji... zostawiamy jej smakołyki, kości do obgryzania... niestety nic więcej nie jesteśmy w stanie uczynić... Proszę o informację jak możemy do Państwa Lubisię przywieść. Przepraszamy za problem. Pozdrawiam[/I] Dodam tylko, że pani nie informowała mnie o problemach. Wszystkie jej maile wklejałam na wątek, wszystko było ok. A tu okazuje się, że Lubisia sika, robi kupę i demoluje. Musi byc jakiś powód takich zachowań, ale nie chcę już w to wnikać, bo widze, że pani po prostu chce się pozbyć psa.
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Wiśnia jest Wiśnia:) -
biedna te szczeniaczki:( Ewa, mam jakieś małe obróżki, w sobotę Ci pokażę, może coś wybierzesz
-
mam wieści od Emi:) jest wszystko w porządku. co jakiś czas państwo jeżdzą na zastrzyki, niestety nie udało się doprowadzić do półrocznej przerwy. Przerwy w niedrapaniu się to miesiąc, półtora. Oglądał ją też inny lekarz, który potwierdził kurację i dodał jeszcze lek osłonowy przed sterydami. Szkolenie już Emi z wiśnią zakończyli - Emi była wzorową uczennicą. W domu razem z Wiśnią są idealni - spokojni, radośni i posłuszni.
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/43823195.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/4414/43823195.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/256/62110413.jpg/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/6134/62110413.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/838/43801523.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3521/43801523.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/213/50162995.jpg/"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1787/50162995.jpg[/IMG][/URL] [U][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/528/w10c.jpg/][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/2693/w10c.jpg[/IMG][/URL] [/U][URL="http://imageshack.us"][/URL] -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
nie bijcie:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/443/20105612.jpg/"][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/215/20105612.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/62872685.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/4824/62872685.jpg[/IMG][/URL] piłeczka:loveu: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/571/77048081.jpg/"][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/6854/77048081.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/593/42860147.jpg/][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/7186/42860147.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/13993807.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/3253/13993807.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][/URL] -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
mam zdjęcia Wiśni:) wszystko u nich dobrze. jutro wkleję zdjęcia -
Sonia ma się dobrze. Miała zdjęty kamień, zęby są dosyć zniszczone, szczególnie siekacze. Przez kilka dni ma jeść tylko miękkie. Kontrola za tydzień. Koszt to to 170zł (cena promocyjna, doktor policzył o 100zł mniej) + 30zł dojazd (2 dojazdy po 15zł - zawiezienie i odbiór po 2 godzinach;)) Fakturę wkleję jutro, bo dziś już nie mam siły