-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ronja
-
Siseto nie chce pozować, ale żyje i ma się dobrze. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/k97u.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5576/k97u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/12/k100g.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/9088/k100g.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/853/s189.jpg/][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2944/s189.jpg[/IMG][/URL]
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Kacperek [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/641/k96t.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/4018/k96t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/k97u.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5576/k97u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/580/k99e.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/7470/k99e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/12/k100g.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/9088/k100g.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/716/k101.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9968/k101.jpg[/IMG][/URL] -
Piasek daje się już głaskać i sprawia mu to przyjemność. Jeszcze niedawno uciekał na dotyk grzbietu. Teraz pozwala się głaskać nawet dłuższą chwilę. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/571/p73b.jpg/"][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/3652/p73b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/195/p74i.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/590/p74i.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/543/p75w.jpg/"][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8720/p75w.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/525/p78v.jpg/"][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/5188/p78v.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/337/p79l.jpg/"][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/7752/p79l.jpg[/IMG][/URL]
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
ronja replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/843/j36d.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/7415/j36d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/j37m.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/7136/j37m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/96/j38s.jpg/][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/28/j38s.jpg[/IMG][/URL] -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
ronja replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jasper chyba się trochę poprawił. Ewidentnie zaczął reagować na głos, nawet na dworzu. Być może wcześniej po prostu nie reagował ani na swoje imię, ani na głos, bo z niczym mu się nie kojarzył. Dziś Bartek go za bardzo głaskał na dworzu i Jasper wręcz uciekał od głosu, jak słyszał z której strony Bartek go woła, szybko zmieniał kierunek:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/825/j33k.jpg/][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/7867/j33k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/440/j34r.jpg/][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/2886/j34r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/249/j35c.jpg/][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/2348/j35c.jpg[/IMG][/URL] -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
ronja replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
skończył się ursopol. spytam weta co dalej. -
Zapomniałam napisać, że nasz pan doktor ocenił Kaluchnego Kleksa na 8-10 lat. Powiedział, że nie będzie po nim widać starości, bo ma szarawo-siwy pyszczek i tak pewnie będzie miał przez następne lata. Powiedział też, że taki typ może dożyć nawet 19 lat, więc na szczęscie długie lata przed Kaluchnym.
-
on na razie je łyzkę stołową 3 razy dziennie, więc raczej wystarczy do piątku. jak nie, to w czwartek mu dokupię. pobrań krwi w sumie z dzisiejszym było 3. mam wyniki dwóch poprzednich, ale zepsuł mi się mały aparat, dużym i komórką wychodzą mi nieostre zdjęcia w dużym zbliżeniu. mogę przepisać wyniki, ale to wieczorem.
-
Dziś byliśmy, wenflon trochę spuchł, został wyjęty. Ponieważ Kaluchny pije już i ma apetyt od kilku dni, metronidazol i ranigast dostaliśmy w tabletkach od dziś. Możemy minimalnie zwiększyć mu dawkę jedzenia. W lecznicy dostał zastrzyk i miał pobraną krew. Nastepna wizyta, o ile nic się nie będzie działo, w piątek. Cieszę się, że odsapniemy od sedalinów i kroplówek. Jak kupa będzie trochę gęstsza niż kleks mamy ją pobrać do badania. Wzięłam też puszkę intestinalu, bo ta pierwsza starczy jeszcze na popołudniowy posiłek. Całe leczenie do tej pory to jakieś 350zł + transporty + sedaliny
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
u Kacperka wszystko dobrze, ja trochę czasowo teraz nie wyrabiam, ale wszystko pod kontrolą. w czwartek ma gości, ale jakoś nie nastawiam się na sukces. kciuki jednak mile widziane. -
trochę zjadł, trochę narobił brązowej wody na szezlong. wenflon działa. wieczorem dam mu kroplówkę. jutro też mamy się pokazać w lecznicy, pobiorą mu krew. dziś przy wynoszeniu do samochodu (dostał bardzo bardzo mało sedalinu), zaczął się wyrywać, podrapał boleśnie Bartka i zsikał się ze strachu na Bartka. musiał dostać dużą dawkę.
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
śmieszny Maloto:loveu: -
jeźdzenie jest najmniej kłopotliwe dla mnie (za to dla Bartka jest). dla mnie najciężesze są kroplówki. przez sedalin chyba to tak wolno leci, bo on ma zwolnione tętno. 3,5 godziny siedzę nad nim w niewygodnej pozycji. wieczorem dostał kroplówki bez sedalinu i to, co poszło poprzedniego dnia w sedalinie w 70 minut, wczoraj poszło w 30. raz chciał się wyrwać, ale przytrzymałam i został. zasnął. po nocy czysto i wenflon wygląda nie nienaruszony.
-
ja też mam nadzieję, że wytrzyma. wenflon był obandażowany i obklejony taśmą, całość nie była naruszona, ale wenflon przeciekał, więc pojechalismy do Lasek na zmianę. zeszło się dużo czasu, więc dopiero skończyliśmy podawanie porannej kroplówki - bite 3,5 godziny. ja jestem wykończona, Kaluchny dostał werwy, zjadł trochę puszki, był na siku. w nocy niestety polało się z niego na moją kołdrę - to samo co wcześniej, tylko jaśniejsze brązowe. bałam się, że to po jedzeniu i dziś dostał naprawdę niewiele dwa razy. martwi mnie, że nie pił dziś nic - dolewałam mu ciepłej wody do puszki. dostał kroplówkę, więc jest nawodniony, ale chciałabym, by zaczął pić i załatwiać się pod kontrolą. jutro znowu jedziemy do weta