-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Trudno powiedzieć,to olbrzymi uraz,przy którym brak wypróżnienia to...pikuś.Ta rana jest zaopatrzona?Piszesz,że otwarta...moja wyobraźnia słabo to ogarnia...Trzeba robic wszystko,żeby nie doszło do zakażenia rany...Skąd wzięłas to psie dziecko tak bardzo zranione? (nie musisz odpowiadać,oczywiście..) Trzymam kciuki,niech się dzieciak goi,daj mu więcej płynów,może będzie łatwiej mu zrobić kupkę.
-
Rob wszystko tak jak do tej pory,dbaj,żeby miała ciepło i idz po poradę do weta. A powiedz jeszcze - z jakiego powodu szczenie dostaje antybiotyk?
-
autorka postu jest dzieckiem...dałabym spokój z takimi komentarzami,tymbardziej,że dziewczynka wie,że sytuacja jej psów jest niedobra i próbuje coś z tym zrobić...
-
No i co powiedział wet,jak pies sie czuje?
-
Nie napisałes gdzie jest ta zmiana,w którym miejscu. Można przypuszczać,że to zmiana ropna,ale musi to obejrzeć weterynarz,ewentualnie oczyscić i dać antybiotyk.
-
Alu,przecież to stare ogłoszenie,czy pod nim teraz coś się dzieje? A szczegóły?Stan psa,ocena weta,etc.?
-
Iść do weta,Przecież nie widząc tych zmian na skórze nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na Twoje pytanie.To jeszcze maleństwo,nie czekaj idz z nim jak najszybciej do lekarza.
-
Będę złośliwa.... No... gdzie te fanfary po zamieszczeniu zdjęc i informacji przez Panią Kasię? :D
-
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
bou replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
nie bylo napisane,ale antybiotyk celowany,wiec to teraz bez znaczenia,nawet jak gronkowiec złocisty. -
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
bou replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Ale gdzieś wyżej ktos pisał,że był i posiew i antybiogram,że na wiele antybiotyków stwierdzono oporność,oczywiście mozna powtórzyć... Na pewno potrzeba Dragonowi dobrego chirurga...Może też radiolog obejrzałby ponownie zdjęcie,może tam jakiś złom jeszcze został?Najmniejszy fragment moze uniemozliwić gojenie się. Edytuję,bo jeszcze mi do głowy przyszło: MANUSEPT - na gazik,większą ilość i przemywać/przecierać,poprosic weta również o chlorheksydyne (tylko weci maja odpowiedni roztwór do plukania ran) i płukać strzykawką. Spróbujcie,to może bardzo pomóc. -
vetches - to moze podaj wilczycy nazwę tego leku.
-
Dokładnie o to chodzi,cieszę się,że olej działa :)
-
Gdyby była mozliwa resekcja zmiany - rokowanie byłoby korzystniejsze...Czy uzywając okreslenia 'zmiany wielonarządowe' masz na mysli przerzuty? Wilczyca...nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na Twoje pytanie - może ewentualnie wet,który monitoruje rozwój choroby... Trzymam kciuki za sunię...
-
Podpisuję sie pod każdym Twoim słowem. M.
-
Acha.Na zdjęciach zwykle jest wielkosc przeklamana...ale ta malutka sunia ,to miniaturowy bernardynek - serio,strzałka na łebku,biały ogonek,płaszcz też biały,'owcze' futerko :)...Sliczne kluchy...Niech mają dobre życie i kochających człowieków...A tymczasem do łóżeczka można wsadzić im termofor i misia przytulankę...starszego brata. oby mamusię dało sie też wyciągnąć...
-
Zaopatrz się na weekend (i nie tylko) w leki p/bólowe,w niedzielę może byc klopot,a pies powinien dostawać je regularnie,nie wtedy,kiedy sądzisz,że boli.W zalezności od leku - raz,dwa lub trzy razy na dobę. Olej - może pomoze,oby... odzywaj się,Anno.
-
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
bou replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Dysieńko...........wybacz nam,ludziom,tym,którzy Cię skrzywdzili,w psim sercu nie ma miejsca na zemstę...czasem myślę,że...szkoda. -
Polemizowalabym z tym stwierdzeniem...ale to nie ma sensu.Jeśli bolesny węzeł uniemożliwia jedzenie,to trzeba go usnunąć.Ryzyko?Oczywiście jest. Jeśli zostawimy ten węzeł - ryzyko również jest (śmierć z wycieńczenia). Super wiadomośc jest taka,że reaguje na p/bolowe. Gdyby to był mój pies - dawałabym p/bolowe do czasu,aż przestaną działać........i dałabym piesowi spokój. Ania - miksowane,ale płynne,nie papka (wtedy kiedy odmawia jedzenia,bo skoro pije,to znaczy,ze przełyka). cbd...psy inaczej metabolizują kannabinoidy niz ludzie,z tego co wiem,nie ma wystarczających badań do jednoznacznej oceny.Nie jestem w stanie się wypowiedzieć w tej kwestii,a Ty - zrób jak uważasz,sama zadecyduj...wiedz jednak,że cudu raczej nie będzie.... Czekam na wiadomość po weekendzie,trzymam kciuki z całej siły,żeby psina jadła. Pozdrawiam,M.
-
Jedna rada:zmiksuj mu jedzenie (mięso,warzywa)I podawaj w formie płynnej kilka razy dziennie.Tak ogromny węzeł podżuchwowy zapewne uniemożliwia mu (fizycznie) jedzenie (przełykanie),i to dlatego,mimo,że wykazuje zainteresowanie jedzeniem - jeść nie może.Grozi mu śmierć głodowa...To straszne.... Aniu...masz 15 letniego seniora chorego na raka...Masz słuszne spostrzeżenie - psy potrafia doskonale ukrywać ból,a pies,który nie może/nie chce jeśc - odmawia życia... Skonsultuj sie na 'juz' z wetem,moze mozna ten węzeł usunąć,ale to jest sprawa na dziś,weekend to za długo.Pies cierpi... bardzo mi przykro..... odezwij się po wizycie,bo wierzę,że na nia trafisz w ciągu kilku godzin.