-
Posts
1041 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by emir
-
Medar wraca do zdrowia ( co mu było tego nie wiadomo) 2.01.07 wraca do domu. EMIR
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Przypuszczenia o chorej trzustce w badaniach sie nie potwierdziły ( na szczęście).Dragon jutro opuszcza klinikę i jedzie do marie; kuracja antybiotykowa będzie kontynuowana ; poza tym dobre jedzenie podawane 3-4 razy dziennie, ciepło i miłość - oto czego mu teraz trzeba; Myślę, że jesli nie zajdzie nic nieprzewidywanego - to można mu zacząć szukać dobrego i odpowiedzialnego domu. Pies nie przejawia żadnych odchyleń od normy; jest łagodny, przyjazny i bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem Wielkie dzięki dla marie, która podjęła się opieki nad Dragonem EMIR -
Medarek 2 x zjadł przygotowane jedzenie ( ale entuzjastą wołowiny nie jest) i jak narazie sensacji gastrycznych nie ma; dostaje antybiotyki ( dwa ) witaminy i generalnie jest pilnie obserwowany; jest słaby ale b. kontaktowy EMIR
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
emir replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Mośka']Enia wiesz co mi pozwala jeszcze wytrzymac? Data 31.12.2006[/quote] Może któraś z Was zechce złożyć zawiadomienie na policje o przestępstwei jakie popełnia Jadwiga - to juz jest recydywa!! Jak długo będzie dostawać kasę i dostawać dary tak długo będzie dla własnych koprzyści Uśmiercała tych nieszczęśników!! Wet powiatowy , jeGo synek - też wet i ona to jedna szajka - tu nie można liczyĆ na pomoc; spróbuję znów zainteresowaĆ TV I PRASE O TEJ GEHENNIE PSÓW! piszcie proszę indywidualnie do burmistrza; piszcie całą prawdę! [SIZE=3][COLOR=red]On musi to wiedzieć !!![/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]EMIR[/COLOR] -
Stan Medara znów sie pogorszył; jest spowrotem na sggw; kroplówki i odzywianie pozajelitowe; dziś będą wyniki badania krwi i usg jamy brzusznej EMIR
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Dragon objął w posiadanie pokój po Medarze ( 30 m2); jest na diecie ( intestinal+ jedzenie "domowe") dostaje antybiotyk; wyników badań narazie nie znam ; uspokoił sie troszke; jest wyprowadzany na spacery i nie stwarza problemów EMIR -
Medar juz u siebie; jest bardzo słabiutki; usiłuje wstawać ale tylko na .... i zaraz sie kładzie; spacerki też go jeszcze nie bawią. Laryso - Medar nie widzial się z Czarok ani też z innymi psami; on musi unikac jkichkolwiek infekcji dllatego w szpitaliku leży sam; apetyt ma umiarkowany EMIR
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[U]Wiadomości z kliniki godz. 13.00[/U] Dragon mial badanie krwi, które tylko troche odbiega od normy; wyniku usg nie znam; kardiolog skonsultuje go jeszcze dziś; neurolog dr lenarcik albo jutro albo poświetach.Dragon dostaje antybiotyk + kroplówkę z wit. i Duphalyte;został odrobaczony; istniej podejrzenie dysfunkcji trzustki ( czekają na wyporóżnienie aby zobaczyć stolec). Zawieżliśmy gar kurczajka z ryżem i warzywami; on dostaje naprzemiennie Intestinal i taka dieta ma być utrzymana przez 2 - 3 m-ce. jeśli nie zajdzie nicnadzwyczajnego to po świętach Dragon wychodzi z kliniki; Propozycje wzięcia go do siebie na 2 tyg. zgłosiła marie ( czekam na potwierdzenie); potem szykujemy mu miejsce w EMIRZE: dożywianie , kąpiel, szczepienia i będzeimy mu szukać odpowiedzalnego domu EMIR zdj. za chwilkę wklei Dobra Dusza - Medar -
[B][SIZE=5][COLOR=red]Medar już w domu!!!![/COLOR][/SIZE][/B] dzisiejsze badanie krwi i usg jamy brzusznej nie dają powodów do niepokoju; W Klinice Medar cieszył się ogromną sympatią lekarzy, to też żegnano go sympatycznie: Pani Dyrektor żegnała go osobiście. Powitalismy go "michą" gotowanego Kurczaka z niewielką ilością ryżu; pdjadł se chlopina i objął w rezydencję "swój" gabinet zabiegowy; teraz śpi; zdj. z ceremonii opuszczania szpitala wklei ( jak zwykle ) Ojciec Chrzestny.narazie przez 14 dni jeszcze na silnych antybiotykacj; za 10 dni kontrola w klinice Tę ( teraz mogę powiedzieć - prawie beznadzieją) walkę wygrał Medar, Wygrał , bo bardzo chciał żyć! Wygrał, bo nasze najlepsze myśli, modlitwy i życzenia były z nim. Wygrał, bo Bóg tak chciał, choć ludzie nie dawali mu szans EMIR
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
emir replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Mośka']Evita, dzieki za ten artykul. Najbardziej zadziwil mnie fakt,ze wreszcie wet powiatowy zauwazyl problem :roll: Przeciez jak dotychczas, przez 3 lata, wszystko bylo OK, kontrole wypadaly pozytywnie...:angryy: Tak mnie mierzi postawa TOZU w tym wszystkim, ze nawet sobie nie wyobrazacie. Ale do rzeczy: Wandziu, z tym psem do strozowania to ja podpisuje sie pod Enia. Najlepiej by bylo, gdyby domek sam pojechal do Wegrowa i wybral. Problem w tym, ze trzebaby porozmawiac z Jola, ktora zna te psy najlepiej. Plizzz skontaktuj sie z domkiem i zobacz czy moga podjechac. Jesli nie- daj znac, sie pomysli ;) I wypowiedz sie czy domek sprawdzony. Pamietaj, ze jest MASZA do wziecia. I Emir niech sie wypowie czy sie nadaje jako pies strozujacy. A moze ma cos lepszego na oku :razz: Nie wiem co robimy z tymi transporterami. Kto wie skad jest Grzesiek, ktory jedzie jutro do Wegrowa????? Ania, ale plusujesz, oczywiscie razem z dzieciakami :loveu:[/quote] Warto ustalić co mają na mysli ludzie mówiąc o "psie stróżującym"? łańcuch? kojec i niewypuszczanie jak dzien długi? i brak kontaktu z człowiekiem? pilnowanie? czego? Byłabym bardzo ale to bardzo ostrożna EMIR -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33']Przeczytalam caly Wasz post od deski do deski. Komentowac stanu psa nie bede, bo mnie zbanuja... Mieszkam blisko, pod lasem kabackim. SGGW znam, wizytowalam ze swoim chorym kotem dr Garncarz ( kardiolog). Gdybym mogla jako pomoc...nie wiem jak, to prosze krzyczec. Pies jest piekny. Gdyby nie to, ze mam dwie suki w domu..w tym jedna straszna cholere, ech, szkoda mowic.Rozmiar nie bylby przeszkoda, ale to nierealne. Rozejrze sie po znajomych, lepszych sasiadach. Mysle, ze po leczeniu, duzo milosci i zniknie nadpobudliwosc i inne problemy.Okropnie duzo musial szczeniak przejsc, wiec moze to nie problem neuroligczny.Zaglodzenie, schronisko.. Jesli chodzi o wplate, to deklaruje obecnie 50 zł.Na pewno postaram sie w nastepnym miesiacu znowu. Czy codziennie ktos do niego bedzie jezdzil?[/quote] Jeżdzić bedziemy do niego codziennie z domowym jedzeniem wg zaleceń lekarza EMIR -
Jutro rano ostatnie badanie krwi i usg jamy brzusznej [COLOR=red]ok 11.00 MEDAR JEDZIE DO DOMU[/COLOR] [COLOR=black]jeśli ktoś ma czas i ochotę uścisnąć naszemu zdrowieńcowi łape - zapraszmy w imieniu Medara[/COLOR] EMIR
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Dragon wczoraj ok.21.30 zaqostał przyjęty do szpitala Sggw; jest mixem doga o wymiarach "znormalizowanych"; jest to szczeniak ok 10 m-cy; ( sika po damsku); Byłiśmy dzis u niego : ma duża niedowagę, satn podgorączkowy; niezyt przewodu pokarmowego ( dozywiany jest poza jelitowao - narazie); pobrano mu krew; oraz konsultować go ma kardiolog ( ma cos z sercem) zlecono tez usg jamy brzusznej ( bolesność brzucha i napięcie powlok brzusznych) jest brudny ale zmian chorobowych na skórze nie ma; jest natomiast problem natury neurologicznej - wykazuje nadmierna pobudliwość ( pierwszy wenflon, który mu zalozono natychmiast wyrwał; jest nadmiernie pobudzony i wykazuje nieuzasadnioną ruchliwość ( z konsultacją neurologiczna wstrzymają się 2 dni; może jego stan wynika M( kurczak z warzywami i ryżem - kilka razy dziennie w umiarkowanych ilośćiach) Jutro wieziemy mu "aprowizację) Wg wstępnej oceny lekarza zostanie w klinice do "po świętach" jeśli nic złego nie wyjdzie w badaniach EMIR -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
o 16.00 wyjeżdżają z W-wy nasi wolontariusze po Dragona; jak z kliniki sggw dostanę wiadomości o jego stanie ( po przebadaniu) zamieszczę info już w tej chwili wiadomo, że pies ma silną biegunkę ( orawdopodobnie przewlekłe zapalenie przewodu pokramowego; tzn też, że jest bardzo odwodniony i pozbawiony elektrolitów EMIR -
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
emir replied to Folen's topic in Już w nowym domu
[quote name='przyjaciel_koni']Czy ja mogę być już w tej chwili spokojna (biorąc pod uwagę post Emir), że Krecikowi na najbliższe wizyty wet i potrzebne leki wystarczy pieniędzy ???? To ważna dla mnie informacja - Mam teraz trudnosci z dostaniem się do internetu i nie wszystko mogę śledzić na bieżąco. Śliczne mordeczki na tych zdjęciach !!!!![/quote] Na AFN jest dla Krecika 530 zł; Gamoń może je każdej chwili wybrać na pokrycie kolejnych kosztów leczenia Krecika EMIR -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beata R']tu wątek i nr konta zawsze na poście nr 1 [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23645&page=20[/URL] , albo podaję bo to nie tajemnica przecież :p w tytule przelewu podaj [B]"dla Szkielecika"[/B] [B][U]Numer konta:[/U][/B] [B][SIZE=3]31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]MultiBank[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Dorota Romaniuk[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Żabia 2 m 7[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]05-220 Zielonka[/SIZE][/B] W wątku co pewien czas podawane są raporty i mozesz to sprawdzić :p ;) Dzięki POzdraw. [I]No to się zdublowało ;) ale niech tam[/I][/quote] Jak wybrałyście nowe imie to niech będzie na przelewach: DLA DRAGONA EMIR -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=red]POTRZEBUJĘ NATYCHMIAST KONTAKT I INFORMACJĘ: GDZIE JEST PIES[/COLOR]!! [/SIZE] [SIZE=4] Możemy DZISIAJ lub JUTRO zabrać go z Łodzi do Kliniki SGGW w W-wie;[/SIZE] [SIZE=4]będzie potrzebna zbiórka na pokrycie kosztów jego leczenia.[/SIZE] [SIZE=4]Proszę o pilny kontakt telefoniczny osoby, które mają [COLOR=red]informację GDZIE JEST PIES; Kto go nam wyda i skąd;[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]tel 601 300 726[/B][/COLOR][/SIZE] EMIR -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
emir replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='pajunia']Aga, ja przeciez chcialam pomoc , ale gdy sie dowiaduje, ze oficjalnie w internecie p. Orzechowski o mnie tak potworne oszczerstwa wypisuje, to co mi innego pozostalo. On dobrze wiedzial ode mnie, ze pobieram oplaty adopcyjne, zreszta kazdy o tym wie. Przeciez jakos musza te koszty byc pokryte. Przeciez np. transport Czarusia , to bylo okolo 2000 km w jedna strone, a przyjechac z powrotem tez musielismy, czyli okolo 4000 km. Koszta takiego transportu , liczac tylko benzyne, to okolo 800-900,-€. A gdzie szczepienia, czipy, paszporty, przeglad auta przed wyjazdem, i masa innych wydatkow. Na to sa przeznaczane te oplaty adopcyjne od nowych wlascicieli. I ciekawe, kto by zaplacil za sparalizowanego Czarusia 200,-€:angryy: Ja bylam tak szczesliwa, ze Czarus ma taki fajny domek. Wlasciwie dalej jestem., ale moja radosc dostala poteznego kopniaka. Wiecie, ja po prostu juz nie mam ochoty, ciagle te same zarzuty, podejrzenia itd. Albo Arka, albo xxxx52 i teraz p. Orzechowski . Ja nie jestem juz zla, ja jestem zbyt rozczarowana. Zbyt duzo czasu, energii, pieniedzy i mojego zycia wlozylam w pomoc dla tych bezdomnych psiakow. Jak policze, to okolo 300 psom znalazlam nowe domy, albo mieszkaja u mnie na ranchu. Nawet aktualnie mam u siebie w Niemczech na tymczasie 2 szczeniaki wegrowskie ( Sabe, jedna z tych po parwo i Tosie, ktora w lecie wyciagnelismy) I to wszystko po to, aby sie na koncu dowiedziec od takiego kogos, ze sprzedaje polskie, bezdomne psy. Ja mam dosc. Jesli p. Orzechowski mnie publicznie nie przeprosi za te oszczerstwa, to koniec .[/quote] Pajuniu - nie Ciebie pierwszą i pewnie nie ostatnią opluwa i dyskredytuje ten czlowiek, który przybiera maskę filantropa i dobroczyńcy a głównie skupia się na wykreowaniu siebie i wdeptywaniu w błoto innych! Pajuniu róbmy swoje, najlepiej jak potrafimy ofiarując tym najbiedniejszym z biednych swoje serce i swoją pomoc. Miej w pamięci oczy każdego uratowanego psa, gdy z wdzięcznością i nadzieją na lepsze życie patrzy na Ciebie. Takich Orzechowskich jest na świecie wielu , tak jak wiele jest chwastów w zbożu. Czy chwast może obrazić? dotknąć? NIE! chwasty się omija, by nie raniły. [CENTER][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=green][B]WESOŁYCH ŚWIĄT PAJUNIU!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] EMIR -
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
emir replied to Folen's topic in Już w nowym domu
przelew poszedł dziś rano EMIR -
Dziś Medarek znów zjadł przyniesone "małe co nie co" i ma jeszcze na jutro.Je jak wariat; jest coraz żywszy - dzis pogonił innego towarzysza niedoli -ogromnego doga; musieli interweniowowac lekarze, tak mu sie kolega nie spodobał. We czwartek spotkanie informacyjne z lekarzem prowadzącym i zdjęcie szwów. Jesli nic nieoczekiwanego się nie zdarzy: [CENTER][SIZE=5][COLOR=red][B]W PIĄTEK MEDAR WRACA NA ŚWIĘTA DO DOMU!!!!![/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=5][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] [/CENTER] [LEFT][COLOR=black]BEDĄ ZDJĘCIA; O GODZINIE JEGO ODEBRANIA Z KLINIKI DAM ZNAĆ [/COLOR] [COLOR=black]- MOŻE KTOŚ Z WAS TEŻ ZECHCE UŚCISNĄĆ MU ŁAPĘ[/COLOR] [COLOR=black]EMIR[/COLOR] [/LEFT]
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
emir replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beata R']MATKO moja, :-( :-( :-( wysłałm adres wątku do ludzi z MAPY DOGO-Łódź. Tylko żeby po takim wygłodzeniu było wszystko dobrze z jelitami i żołądkiem :-( :-( , tym bardziej trzeba Malucha z tamtąd wyrwać. POMOCY, KOCHANI. .........................:-( :-( :-( :-( Koło BRWinowa jest chyba hotelik, tylko nie wiem dokładnie gdzie, musze poszukac wątek, to nie tak daleko do Łódzi. EMIR zajmuje się teraz zagłodzonym BErnardynem, który włąśnie miał bardzo poważny problem z jelitami i nekami, ma też kontakty z lekarzami którzy się nim zajmują, może uzbierać trochę kasy, i pogadać z EMIR- to Żabia Wola ok. Grodziska MAz. może jeszcze by się udało wyprosić jedno miejsce .[/quote] Witajcie- u mnie sytuacja jest w tej chwili kiepska - mam trzy ciężko chore psy. Ale uważam, że tego psa natychmiast nalezy dać pod fachową opiekę lekarską a nie tylko do hotelu; on może nie przeżyć! Proponuje przwieżć go natychmiast do Warszawy do kliniki SGGW ( przyjęcie załatwie). Tam niech go nawodnią ( jest okropnie odwodniony) zdiagnozują i potrzymają przez powiedzmy tydzień - 10 dni ( to oczywiście kosztuje ale hotel też i to bez gwarancji, że psu ktos pomoże); jesli w międzczasie pójdzie ode mnie do adopcji jakiś duzy pies - to Szkielecika przyjmę z zastrzeżeniem, że oczekuje pomocy finansowej dla niego. Jeśli zas u mnie nie będzie miejsca to mamy i tak ok 10 dni na szukanie czego sensowneo i odpowiedzialnego. Uważam, że pies w tym stanie mui niezwlocznie uzyskać pomoc , bo nie przezyje ( a juz napewno nie w warunkach schroniska pod gołym niebem) Ze swej strony deklaruje pomoc j.w. EMIR -
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
emir replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Gamoniu- w wyciągu z listopada mam 2 wpłaty na Krecika łącznie na 300 zl; oraz dokładam z zebranych pieniędzy "na psy z Węgrowa" 200,- łącznie przelewam na twoje konto 500,-.Krecikowi życżę "Zdrowych i nareszcie spokojnych Świąt" EMIR -
[quote name='Asior']nooo to teraz to juz napewno wiadomo, że "maluszek" garnie się do życia i nie podda się tak łatwo.... a sa jakieś widoki na domek????[/quote] Domek tzn. powrót do Emira; jest to zbyt chory i długo jeszcze będzie wymagał specjalnej opieki pies aby moznabylo go oddać; a w 100% nier będzie zdrowy nigdy; on nie ma ponad 55 cm jelit i 1 nerki! W obecnej chwili żadna adopcja nie wchodzi w grę EMIR