Jump to content
Dogomania

emir

Members
  • Posts

    1041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by emir

  1. Po ile chce za te szczeniaki??? EMIR
  2. Zobacz prosze na naszej stronie: fundacja-emir.org - suka GERDA lub JAVA pozdrawiam EMIR
  3. [quote name='lavinia']Rozmawiałam przed chwilą z facetem - szczeniaczków zostało 12, po 6 dziewczynek i chłopców. Są zamówione do końca tygodnia, bo handlarz ma problemy rodzinne. On myśli, że my z Maupą mamy "hodowlę' i zaproponował mi te szczeniaki hurtem, jeśli zdecyduję się, zanim przyjedzie handlarz...... Ale przez telefon zbyt dużo nie gadał, więc opcja z nagraniem go nie jest najlepsza. Ktoś musiałby tam pojechać i udając innego handlarza pociągnąć go za język.[/quote] [SIZE=4][B]podaj mi proszę swój telefon - zadzwonie; przez internet za długo sie porozumiewać- rozumiem, że czas[/B] [B]nagli ![/B][/SIZE] EMIR
  4. [quote name='lavinia']Wczoraj udało nam się z Maupą wyrwać z likwidowanej pseudohodowli 4 suki buldożka francuskiego, tu jest ich wątek; [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113205[/URL] niestety, nie udało nam się wydostać szczeniaków i tu zaczyna się tragedia - szczeniąt jest 20 ( od dwóch suk, które odebrałyśmy ). Facet zupełnie bez problemu poinformował nas, że wszystkie są już zadatkowane przez handlarza, zostaną kupione [B]w hurcie [/B]. Mają jechać do Szwecji, ale warunkiem podróży jest to, że każdy będzie ważył 3 kg, bo jak powiedział facet [B]inaczej marnieją w drodze [/B]. Dlatego też jeszcze ich nie oddał handlarzowi, bo je teraz tuczy. Chodzi mu o to, że te szczeniaki, bez szczepień i bez książeczek, zostaną wsadzone do kartonów, z taśmą klejącą wokół pyszczków i w ten sposób pojadą do Szwecji samochodem i promem........te, które przeżyją trafią pewnie do dobrych domów, chociaż i to nie jest pewne. A te, które [B]zmarnieją [/B]w podróży...no trudno...przeciez to tylko szczeniaki.... Potrzebna jest pomoc, aby te maluchy uratować, nie wiem jednak, czy się uda. Mam namiary do faceta, adres itp, tylko że nie wiem jak to zrobić - aby TOZ albo jakakolwiek inna organizacja mogła tam interweniować, musiałby byc jakiś powód. A tego nie będzie - patrząc po odebranych sukach , szczeniaki będą zadbane, nie bedzie im sie działa krzywda. Facet się wszystkiego wyprze, powie, że będzie je sprzedawał pojedyńczo, i co wtedy ?? Jakie są możliwości ? Przecież nikt nie będzie mu siedział pod płotem przez tydzień, aż przyjedzie handlarz po odbiór..... co robić w takiej sytuacji ? czy ktos ma pomysł ? nie mogę przestac myśleć o tych maluchach, które wkrótce już czeka takie piekło.....[/quote] Podaj dane faceta - postaram się wejść z policją i naszymwetem! EMIR
  5. Witajcie - dopiero teraz przeczytałam pocztę. Ile mamy czasu?? W jakim wieku jest pies? proszę o info - jako pilne EMIR
  6. [quote name='Mrzewinska']Na psa wyrok wydaje wlasciciel, nie dogomaniacy. Oburza mnie, ze najpierw przeczytalam tytul "tosa inu do uspienia - przegralam walke", a potem czytam - "Nie jest mi tak łatwo jak Wam wydac na niego wyrok i uspić go, pewnie dlatego że to mój pies...." Kto tu najpierw wydal wyrok????? No to w koncu napisze bardzo nieuprzejmie: wyrok na psa wydaje sie juz wtedy, kiedy kupuje sie szczeniaka bez pojecia o jego potrzebach i mozliwosciach. Wyrok wydaje sie wtedy, kiedy kupuje sie przedstawiciela rasy naprawde trudnej, bez zadnego wlasnego przygotowania do wychowywania i wyszkolenia psa. Jak dla mnie - temat został wyczerpany. Zofia Pani Zofio !! Bardzo dziekuję !! EMIR
  7. [quote name='MonikaP']Tyle, że pies "ustawiany" przez szkoleniowca będzie się zachowywał dobrze przy nim , bo to właśnie szkoleniowiec stanie się dla niego przywódcą. A jak to przenieść na człowieka, który z psem będzie na co dzień? Mam wrażenie, że "wypracowanie" sposobu postępowania z psem to jednak trochę za mało - bo albo pies czuje siłę charakteru właściciela, albo jej nie czuje, bo po prostu jej nie ma. Tak, bywam radykalna i zasadnicza. Bezpieczeństwo moich dzieci to dla mnie sprawa nadrzędna i nie ma tu miejsca na porównanie psiego i ludzkiego nieszczęścia. Moniko zarówno Twój jak i mój głos ( poparty własnymi doświadczeniami - nie przemawia; lepsze są pobożne zyczenia. Tylko jesli zdarzy się tragedia to kto kogo bedzie winił? Nicol "dobre cioteczki z dogo", czy np. własne okaleczone dziecko swoją matkę? Dziewczyny, kobiety - widziałyście kiedyś konfrontacje 70 kg psa z czlowiekiem i jej skutek?? Usiłusłujecie wziąć odpowiedzialnośc za czyjeś zdrowie, a może życie?! EMIR
  8. Pies z pewnością nie może zostać u Nicol ponieważ jest to teraz bomba z opóźnionym zaplonem; kastracja owszem, ale zmiany jego charakteru nie nalezy się spodziewać szybko ( jeśli w ogóle ona nastąpi). Utrwalanie sie w nim pozycji przywódcy może mieć tragiczne konsekwencje i warto o tym pamiętać, ZANIM się zdarzy tragedia. Oddawanie go komukolwiek do adopcji odradzam - nie można bowiem, będąc czlowiekem odpowiedzialnym narażac nikogo ( może nieświadomego zagrożenia) na nieszczęście. Dlatego m.in. uśpilismy 2 suki tosy z owej żyrardowskiej pseudohodowli, które zatakowały ludzi ( jedna b. dotkliwe pogryzienie) drugi atak na twarz, tylko dlatego nie zakończony wyrwaniem policzka, że my wiedzieliśmy jak się zachować; a czlowiek nie mający doświadczenia - jest bez szans. Emir
  9. Ostrzegam przed "panem z W-wy" lub "panem z Zyrardowa"; on szuka niekastrowanych psów i szkoli w nich agresję ( o metodach zamilczę) ; prawdopodoibnie przygotowuje te psy do walk; likwidowalismy pseudohodowle tosa inu pod Żyrardowem; on "wyrabiał w nich agresję" jak sam mówił; a potem te psy sprzedawano; komu? O tym ,że w okolicach Grójca odbywają sie walki psów ćwierkają nawet wróble . Info o nim zamieściliśmy na \'czarnych kwiatkach\' Emir
  10. [quote name='jogi']ja też dostałam taka odpowiedz, ale nie zgadzam się. teraz jest tam w miare dobrze jesli chodzi np o wyglad boksów, ale choroby sa i personel bez żadnych kwalifikacji dalej jest. A ten stek klamst zawarty w raporcie inspekcji jest po prostu zenujący. [SIZE=4]Karma jest w wystarczającej ilości, ale czy ktos sprawdził co jest w tej karmie, zrobił analizę??:angryy:[/SIZE] [SIZE=4]Preparaty przeciw pchelne i p robacze są podawane regularnie, bo tak napisano w książce leczenia. To skąd 3 zabrane przeze mnie psy i 2 hotelowe leczące się w naszym gabinecie psy miały masę pcheł, tasiemce i glisty??:angryy: [/SIZE] [SIZE=4]Dlaczego żaden kontrolujący lekarz weterynarii nie zauważył, że psy mają choroby skóry, a jesli zauwazyl to dlaczego nie ma tego w raporcie??:angryy:[/SIZE] [SIZE=4]Dlaczego nikt nie zauważa że psów jest mniej i nie docieka gdzie się podziały te najgorsze??:angryy:[/SIZE] [SIZE=4]I dlaczego wszyscy dają się przekonać kierownikowi, że te psy to w takim stanie trafiły do schroniska, a nie on je tak załatwił??:angryy:[/SIZE][/quote] To jeszcze nie wiesz,że prawie każdemu pow. insp. wet mozna postawić zarzut poświadczania nieprwady w dokumentach ( art.271 kk); Oni są ślepi, głusi i niemi gdy trzeba napisać i stwierdzić prawdę. Prawie każdy z nich dzierga ": na boku maly intersik i chce miec życie lekkie, łatwe i przyjemne i nie zawracać sobie dupy parszywymi, chorymi i umierającymi z glodu i pragnienia kundlami, czy idiotycznymi wymysłami durnych milośników ziwrząt! O ni są ponad to ! ALE DO CZASU !! DO CZASU! Nowa ustawa w przygotowaniu i synekurki się skończą! EMIR
  11. Wysłałam link i info o Gabi do wspaniałych ludzi, którzy stracili niezwykłą sukę podhalanke Felę - wziętą z naszej fundacji; mam cichą nadzieję, że piękne oczy Gabi dotrą do ich serca; EMIR
  12. [quote name='Zosia4']No tak cisza zapadła na wątku. Cisza przykra, bo powstała po wypowiedziach znakomitych "autorytetów". A ja rozmawiałam dzisiaj z Ewą od Brendy i na wszystko co napiszę poniżej otrzymałam jej upoważnienie. Otóż Brenda ma się dobrze (jak na jej stan zdrowotny rzecz jasna). Brenda i Bona - dwie schorowane starsze sunie mają na siebie chyba jakiś terapeutyczny wpływ, bo cały czas spędzają ze sobą i bardzo dobrze im w swoim towarzystwie. Ewa jak wiadomo ma ciągły kontakt z kilkoma niezależnymi od siebie wetami i każdy z nich jest zdania, że nie ma absolutnie żadnych wskazań medycznych do tego żeby usypiać Brendę. Prowadzone jest leczenie farmakologiczne, do suniek przyjeżdżają lekarze: doktor nauk weterynaryjnych Wit Dobrowolski i doktor Jacek Ostaszewski, który stosuje wobec suniek autochemoterapię, podają im leki i mają nad nimi stały nadzór. Dlatego wydaje się dziwnym, że osoby nie znające psa a zwłaszcza, że nie widziały go na oczy tak autorytatywnie się wypowiadają, że należy uśpić Brendusię. Przecież to właśnie lekarze, którzy sprawują nad nią opiekę najlepiej wiedzą w jakim jest stanie. Osoby reprezentujące tak znamienite fundacje powinny wiedzieć, że przypadek przypadkowi nierówny i każdy pies inaczej przechodzi tę samą jednostkę chorobową. To właśnie te autorytety tak grzmiące tutaj powinny świecić przykładem poprzez gaszenie pożarów w postaci wybuchów emocji niektórych uczestników dogo - a nie wręcz same je wzniecać. Powinny raczej dzielić się swoimi doświadczeniami i podpowiadać to o czym być może nie wiemy, bo mamy zbyt małe doświadczenie w ratowaniu starszych i schorowanych psów. Autorytety - oczekujemy od Was pomocy i duchowego wsparcia, bo nawoływanie i wręcz szantaż emocjonalny, że należy uśpić starszego i chorego psa, który absolutnie się do tego nie kwalifikuje jest wręcz rażącym łamaniem ustawy o ochronie zwierząt. Cały czas mam w pamięci mojego Liska (tego 20-latka), którego wzięłam ze schronu i którego w chorobie ratowałam do ostatnich jego dni. Przeżył kilka cudownych miesięcy u mnie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był szczęśliwy, czuł się kochany i JA TEGO NIE ŻAŁUJĘ. Amen Było tak wspanilae ? to co się stało? Nagłe pogroszenie - mimo optymistycznych zapewnień wetów? A może poprostu , ktoś coś zrozumiał i pozwolił odejść suce , by nie przedłużać cierpienia? A może moje spostrzeżenia ( choć nie widziałam suki - jak to mi zarzucono), były trafniejsze od Waszych życzeniowych oczekiwań. EMIR p.s jeszcze raz powtórzę: NIKT NIE MA PRAWA SKAZYWAĆ ZWIERZĘCIA NA CIERPIENIE W SYTUACJI BEZNADZIEJNEJ ( i wiek nie ma tu nic do rzeczy. Trzeba umieć kochac miłością rozumną !
  13. Poprostu na usta cisną się tylko przekleństwa! Gdzie jest granica ludzkiej głupoty, okrutnej bezmyslności i cholera wie czego jeszcze!? Czy w sytuacji tak ciężko chorego zwierzęcia ktokowiek ma prawo ( w imię czego??????! pytam?) przedłużać jej mękę??!Pomyście do cholery o cierpiącym stworzeniu a nie o swoich delikatnych sumieniach! Przedłużanie jej cierpienia to przestępstwo za które osoby/a dopuszczające się go powinny odpowiedziec przed sądem!! Opamiętajcie się! Trzeba ratować, nieść pomoc, gdy zwierzę ma szansę; w sytuacji beznadziejnej należy zrobić wszystko, by zwierzę odeszlo w spokoju !! Życzę tym , co tak lekko decydują o męce tej suki, aby i ich udziałem bylo cierpienie i ból równy temu, którego doznaje to umierające stworzenie. Skazana i zależna od ludzi bez sumienia i serca!! EMIR a pieniądze zbierane przeznaczyć na ratowanie zwierzęcia, który ma szansę na wydrowienie i normalne życie
  14. [quote name='Terhenetar']Dziewczyny z Zamościa!!! Potrzebny jest tymczas dla małej, czarnej, ciężarnej suni, nad szczeniakami się zastanowimy! Dajcie znać jak możecie pomóc![/quote] Przywieżcie ją , jak będziecie jechac do nas EMIR
  15. [quote name='GoniaP']I co z nim?? Minęły bez mała dwa tygodnie , a o psie i jego stanie zdrowia martwa cisza; może łaskawie osoba, u której jest pies zechce napisać CO SIĘ Z NIM DZIEJE? Jak i czym jest leczony i czy nastąpiła jakaś poprawa? EMIR
  16. proszę o przysłanie tych zdjęci i zaśw. od weta EMIR
  17. [quote name='ayla1']Witam, Jestem z krakowa.Wczoraj byłam w zamojskim "schronisku". przedstawię obiektywny opis tego co widziałam.wnioski potem. na pierwszy rzut oka nie ma dramatu.trwa remont,ok.4 pracowników+kierownik,który przegonił oprowadzającego i oprowadził mnie osobiście.boksy bardzo brudne,stare odchody,na biegu przy mnie zamiatane.1 buda na ok.5 psów.niektóre leżą w tych budach bez ruchu,na moje pytanie czemu?odp.bo widać mu tak dobrze. ja:czy ta suka jest ciężarna? on:nie wiem nie jestem lekarzem,ale jak jest to na pewno pokryta nie tutaj. mimo że chwilę wcześniej nakrzyczał na pracownika że pies uciekinier wpadł na wybieg do suk... szczeniaki biegają luzem,przynajmniej 3 psy na moich oczach wróciły same ze spaceru wśród pól. kierownik wogóle nie pytany mamlał mi przez godzine do ucha nt.cytuję:"nawiedzonych bab z warszawy,przeciwko którym będzie oskarżenie do sądu","psy jedzą słomę tak jak trawę" i takie tam. był ewidentnie zdenerwowany,w rece trzymał jakiś świstek z inspektoratu wet. widziałam 2 psy lekko pogryzione ze świeżymi ranami,i jedną bardzo chudą sukę ok.6 letnią,owczarek niemiecki,na boksach ogólnych,do zabrania na już.psy są nienaturalnie pękate.twarde brzuchy(okiem laika). ani jednego psa dowodowego.ani pół szkieletu.wszystko znikneło. zabrałam stamtąd 3 psy.bo tyle mi się zmieściło.2 suczki ok.roczne,1 z zaawansowaną nużycą,2-ga z zapaleniem uszu,wyłysiała,zagrzybiona,zapchlona,stękająca,oraz 1 bokserka,będąca tam od 3 dni.Jestem w szoku,bo wszystkie 3 spały przez 360 km jak zabite....dzieciaki sa leczone i mieszkają w hotelu,jak mnie ktoś oświeci jak, to wkleje zdjęcia. psy wydawane są na łańcuch,bez ksiązeczek,bez umów.fajnie,co? dokumentacja lekarska w trakcie przygotowywania,do kogo wysłać?[/quote] Witaj- prześlij do mnie; gromadzę materiały i dokumentacje dla prezydenta i prokuratury; zdjęcia możesz wysłac na maila emir2@interia.p ; świadectwa lek.-wet dot. zabranych przez |Ciebie psów ( oryginaly) poprosze pocztą na adres fundacji - pozdrawiam E#MIR
  18. [quote name='gosiaczek&mobil']potrzebujemy jak najwięcej informacji o rottkach w zamościu: zdjęcia, stare/młode, płec, czy zgadza się z innymi psami/sukami....cokolwiek[/quote] Byla sunia mix rottka - mloda i drugi rottek - ze zmianami na pysku ( pies/suka) nie wychodzil z budy; Agnieszka z fundacji Rottka dostałam od nas info i już się skontaktowała ze schronem w ich sprawie EMIR
  19. To świetnie, że pies jest pod znakomitą opieką. EMIR
  20. [quote name='xxxx52']Zabierajcie!!!!!!!!!!!!!!Ratujcie!!!!!!!!!!!! ale wczesniej MUSZA byc wszystkie co do jednego sfotografowane i opisane.Czy ktos na miejscu z Warszawy tym sie zajal? te zdjecia nalezy jak najszybciej umiescic na watku !!!!!!! Musi byc opis gdyz osoby adoptujace czy przejmujace pieski musza wiedziec +-,jakie psa zabieraja i na jakie wydatki musza liczyc. Zdjecia na cito!!![/quote] Deklarowałam na tym wątku pomoc juz kilkakrotnie; mogę przyjąć dwa i pokryć koszty ich leczenia i utrzymania do czasu adopcji - ale zainteresowania brak; EMIR p.s. osobiście pojechac po psy nie moge, bo Biedrzycka nie tylko nie da psów ale zawału dostanie ( co n ie byloby najgorsze - ale tu chodzi o psy)
  21. [quote name='ARKA']Sama gadasz od rzeczy jak potrącona!!! JAKIM PRAWEM te psy sa szargane, co to zabaweczki???:angryy::angryy::angryy: POD PALUCH???? CZY TY MYSLISZ???????????[/quote] [SIZE=3][B]NIE MYŚLI!![/B][/SIZE] I To jest tragiczne, że bezmyslnie klepie bzdety nie zastanowiwszy się i mając pojęcia co to dobro zwierzęcia; EMIR
  22. [quote name='Weronia']Dziewczyny!!!! [COLOR=red][U][B]gadałam z Grzegorzem.[/B][/U][/COLOR] Biedrzycka zawozi psy pod paluch- to prawda. Teraz też zawiozła. Zabrała ze sobą nasze psy z interwencji, bo Grzegorz kazał jej jechać z nimi do weta, bo ich stan się pogorszył(kilku psów). Więc zabrała je razem wszystkie. Nie sprzedała tych psów- ale rzeczywiscie pokazywała ludziom(ze takie biedne, chude itd.) i mówiła że są do adopcji(ale pozniej). Ona nie może tych psów sprzedać / wydać, bo są oznakowane. Są dowodem w sprawie. Biedrzycka podpisywała dokument, że się ich nie pozbędzie! Powiedziała, ze jak Grzegorz przyjedzie to wszystkie będą na miejscu.[/quote] Chore psy, których stan sie pogorszył prezentowała w klatkach , zamiast jechać do weta?! Ludzie zacznijcie wreszie mysleć!! Naiwni jesteście -nie będzie wydawać kasy na leczenie; które jej sie uda to sprzeda, a powie, że padły; i co jej zrobicie? EMIR
  23. [quote name='oktawia6'][B]aaaaa nie mogę cipciuś ona nie zaczęła!!! to robi od zawsze i dawno już to było powiedziane.....[/B] [/quote] No i wyszlo kurewstwo z worka.! Teraz wiecie gdzie ona ma dobro zwierząt - głęboko w doopie!! Może wreszcie uwierzyćie, jak ludzie, ktorzy mieli z nią i jej dzialałnością do czynienia ostrzegają! I tak bylo zawsze INTERES TYLKO INTERES I KASA TO SIE DLA NIEJ LICZY! Te biedne psy jak juz ktos napisał - JUZ SĄ MARTWE - bez pomocy lekarskiej, bez leków , odpowiednich warunków bytowania i porządnego jedzenia!! Może Grzegorz zastanowi się czy w oparciu o te zdjęcia i o wizję na miejscu ( z dokumentacja zdjęciową i z ządaniem świadectw leczenia tych psów ) nie złożyć przeciw niej zawiadomienia o przestepstwie EMIR p.s. do dziś ( mimo moich apeli o kontakt na tym wątku)nie doczekałam sie tel. od Grzegorza w sprawie ew. pomocy tym psom
  24. Teraz dopiero skojarzyłam ( ach ta sklerroza!) nick i osobę; i już jest jasne podjęłyście decyzję aby wieźć ciężko chorego, starego psa szmat drogi do Krakowa - BYLE NIE DO EMIRA - to przejaw prawdziwej miłości do zwierzęcia.Szkoda,że "wasze musi byc na wierzchu" kosztem cierpienia psa. Smutne to ! EMIR
  25. [quote name='oktawia6']widzisz a jednak paniusie nadobne odstrasza! pies 1.5 kg już nie pochwaliłaby się wśród pustych koleżanek ani na bankiecie kwiatowym przy pończu o no no![/quote] oktawia - dodajesz mi powera swoim humorem nadobna ty moja ex dziewico i humoru uszczypilwego królowo; tak trzymaj! A Spike to wielki duchem malęnki piesio i jak go oddam to tylko do najlepszego domu i bardzo a to bardzo wyjątkowego czlowieka EMIR a paniusia hawana czy tirana co to i bez lapki i ślepego zwierzaczka hołubi , a Spike dla niej to pryszcz ( już za samo takie powiedzenie zaslużyła by oberwać w łeb ... lub.... )no to niech się paniuńcia dobrze i troskiliwie swoim piesiem zajmuje, a nie szuka innych podniet ok?:angryy:
×
×
  • Create New...