Jump to content
Dogomania

jankamałpa

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by jankamałpa

  1. ale im więcej osób szuka, tym większe szanse na znalezienie:)
  2. Dobry pomysł, myślę, że pieniążki się uzbierają. Mam pytanie, znasz może kogoś w Krakowie? Starszy Psiak z wątku poniżej pilnie poszukuje domu, najlepiej stałego, musi go znaleźć do końca kwietnia:(
  3. To wszystko wina ludzi, mało kto chce psiaka ze schroniska, od fundacji, a każdy woli od tzn. hodowcy w większości od pseudohodowcy kupić i dlatego ten proceder kwitnie, ale ludziom nie przetłumaczysz. W moim bliskim otoczeniu, ludzie niby inteligentni i wykształceni też mają psy od hodowców, a jedni kupili jamnika można powiedzieć, że też z takiej pseudohodowli, i mieli z nim długo problemy, bo pies też świata nie widział poza pomieszczeniem, w którym przebywał.
  4. Taka śliczna psinka. Tylko ją przywieźliście, czy więcej psiaków?
  5. Czyli nadal jesteśmy w punkcie wyjścia.
  6. Jest taki wątek na Dogo gdzie ludzie pomagają psu i opiekunowi tego psa. Poniżej zamieszczam link do tego wątku. Dlaczego o tym piszę, ponieważ szukamy rozpaczliwe domu dla Misia i pomyślałam o tym ochroniarzu, który opiekował się Misiem w firmie, co o im wiemy? Podobno to samotny człowiek, a na dodatek miał stracić pracę. Czy on ma swoje mieszkanie, czy mieszka sam? Bo przecież i tak pokrywamy koszty utrzymania psa, to może ten człowiek mógłby opiekować się Misiem. Pies go zna, więc zmiana nie byłaby taka traumatyczna dla psiaka. To są moje na bieżąco zapisywane pomysły, które mi przychodzą do głowy. Link do wątku;
  7. Bardzo smutne to wszystko, teraz jeśli już to powinien być znaleziony dom stały, a nie kolejny DT.
  8. A jeśli chodzi o tego dziadeczka amstaffa to jago też oglaszałam bo pochodzi z miejscowości niedaleko ode mnie i ma swój chip - nie wojtyszkowy, jest nawet w bazie Save Animals, ale dane do właściciela są zastrzeżone, aby się coś dowiedzieć to trzeba się kontaktować bezpośrednio z Save Animal.
  9. A jak ogloszenie? Może by zdjęcia nowe wkleić?
  10. Szkoda gadać, ale kurcze trzeba coś robić, żeby te psiaki wyciągać stamtąd. Ja robię takie zbiorcze ogłoszenia, miałam odzew że parę osób dzięki temu odnalazło swoje psy, ale jak ktoś chce adoptować psa, to pies albo jest agresywny, albo o już go nie ma, albo nie nadaje się do adopcji itd. Ale im więcej osób ich "nęka" tym lepiej bo komuś może się udać chociaż jednego psiaka wyciągnąć :(. A ta biała psinka jest po prostu śliczna.
  11. ja to wiem jak oni działają bo adoptowałam od nich psa, to wątek ogólny, więc nie napisze jak to zrobiliśmy, ale łatwo nie było. Mogę Ci na prv napisać. Aby z nimi coś zdziałać to trzeba być zdeterminowanym, nie odpuszczać i najlepiej użyć sposobu(podstępu). Już to gdzieś napisałam, że walczy się tak jak przeciwnik pozwala. A z tą współpracą to jestem zdziwiona,bo gdzieś wyczytałam, że zaczęli współpracować i widzę np. że fundacja Medor ze Zgierza od czasu do czasu zabiera jakieś psy właśnie z Wojtyszek i je oglasza. Może ich zapytać jak oni to robią, że te psy im dają.
  12. O cholera, Wojtyszki -stamtąd psy już raczej nie wychodzą, tzn adopcje stamtąd są minimalne bo oni po prostu nie chcą wydawać psów, ale podobno zaczęli "współpracować" z fundacjami, czy stowarzyszeniami, więc jak już tam będziecie, to może pogadajcie z Siemińskim, czy bym Wam nie wydał jakiś psów jak tylko będziecie mieli miejsce żeby je przyjąć. To jest jakiś sposób na wyciąganie stamtąd psów i ogląd sytuacji już tam na miejscu. Bo nie jest łatwo wejść do schroniska.
  13. Tak tu cicho, czyli nikt nie dzwoni, ani o koty ani o psy?
  14. Żeby podpisywać umowy z nowymi gminami, to trzeba się też reklamować, trudno żeby reklama była na niekorzyść. Biznes jest biznes. Co jest najważniejszym celem działania każdej firmy? Mnie uczono na studiach, że to jest maksymalizacja zysku. Kasa liczy się tylko kasa. Spróbuj Tej adopcji od nich, a zrozumiesz jak działają.
  15. Mam propozycję, wejdź na ich stronę, wybierz sobie psa i zadzwoń do nich, że chcesz go adoptować. Jak Ci się to uda to będziesz Wielka.
  16. to chyba żart albo nie te Wojtyszki - tam nie ma wolontariuszy. Sama mam psa z Wojtyszek to wiem jak wygląda proces adopcji trzeba mieć dużo siły i determinacji, chyba że od października coś się zmieniło, ale nie sądzę. Zacytuję też osobę, która zna realia Wojtyszkowe: "Wiesz, ostatnio znów troche się zabrałam za pomaganie w Wojtyszkach. Robie ogłoszenia, udostępniam na fb, znalazłam nawet dom dla dwóch maluchów, ale niestety....historia się lubi powtarzać:( pieski nie wyjechały- Pani nie mogła się dogadać ze schroniskiem:( zabrała ostatecznie dwa pieski z Radys..." i przykłady można mnożyć, każda adopcja to droga przez mękę, ciekawe kto pisze takie pozytywne opnie?
  17. Oby to nie były Wojtyszki - oni już zbierają w większości psy z całego woj. łódzkiego
  18. A wiadomo coś o Alcie? Jak się odnajduje w nowym domku?
  19. Jeżeli ta osoba naprawdę okaże się pedantyczna to trzeba się dobrze zastanowić, czy dać jej Zulkę. Pies to nie mebel, który można wytrzeć z kurzu i postawić gdzie się podoba.
  20. Robisz super ogłoszenia, poczytałam trochę :). Teraz moje wydają mi się takie strasznie toporne:).
×
×
  • Create New...