jankamałpa
Members-
Posts
4288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by jankamałpa
-
Auraa podpowiedziała dobry sposób działania - umówienie się z wójtem na rozmowę, przedstawienie problemu, rozmowa o pomocy ze strony gminy, także o znalezieniu wolontariuszy. W takich gminach wszyscy "ważni" się znają. W gminach też jest bezrobocie i może w ramach jakiś prac społecznych wójt mógłby skierować osoby do pomocy, albo wystąpić do jakieś szkoły i zorganizować młodzież w ramach wolontariatu. Moim zdaniem warto na spokojnie przygotować plan działania, dobrze przygotować się do rozmowy i poumawiać na spotkania z decyzyjnymi osobami - bo tylko one znają środowisko i mogą pomóc, jeśli oczywiście będą chciały.
-
Zgadzam się z Tobą odnośnie zaangażowania miejscowego autorytetu, osoby która cieszy się ogólnym szacunkiem. Jak taka osoba coś powie to ma posłuch. I należy działać małymi kroczkami - nie od razu wszystkie psy puszczone z łańcucha, ale może na początek niech ten łańcuch będzie długi, a z łańcucha tylko na noc spuszczamy.
-
A czy te przytuliska są gminne - to może by się udało wymóc na urzędnikach aby osoby tam pracujące nie utrudniały chociaż dostępu do zwierząt. Podziwiam Cię bo ja ostatnio zwątpiłam w sens jakiegokolwiek działania jak otrzymałam beznadziejną odpowiedź na moją interwencje. A co do psinek to na razie nie mogę złożyć deklaracji stałej, zobaczę jak będą wyglądać finanse pod koniec maja - to postaram się jednorazowo coś wpłacić. Powinnaś też moim zdaniem od razu ogłaszać sunie.
-
Ufna Amelka z Radys - weekend majowy już w ds.
jankamałpa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Jak finanse? Czy są jakieś długi? Bo nie wiem, czy wpłacać moją deklaracje za maj. To tylko 10 zł, ale mogłabym przeznaczyć na innego biedaka - a dużo ich na Dogo. -
Wszędzie jest potrzebny zdrowy rozsądek, koty też są różne. Ja mieszkam w małym mieście. Po sąsiedzku pod blokiem mieszka kot, jest wykastrowany, ma pod balkonem zrobiony domek, chodzi sobie gdzie chce, chociaż jest osoba pod opieką której się znajduje, osoba ta mieszka właśnie w tym bloku, ale kot nie chce być w mieszkaniu, jak jest w mieszkaniu to jest jedno wielkie "darcie" i latanie od drzwi do drzwi. Nawet pani znalazła dobry domek dla kota żeby mu było lepiej w tym naszym ludzkim rozumieniu słowa "lepiej" ale kotek po tygodniu sam wrócił pod blok.
-
No tak z tego co piszesz to dzwoniły wyjątkowo nieodpowiedzialne osoby. Na którymś wątku ktoś mądry napisał, że to nie ogrodzenie chroni zwierzaka, ale człowiek. Ale nie o tym chciałam pisać. Zrobiłam ogłoszenie dla Lorda na Kraków jak na razie - zobaczymy, czy będzie jakiś odzew. Zamieściłam telefon do kontaktu, który podałaś i jeszcze Twój.
-
Kurcze to może przypomnij się żeby wystawili już tę fakturę to byśmy wiedzieli na czym stoimy, a takie odwlekanie zapłacenia też nie jest dobre moim zdaniem - bo pieniążki mogą się "rozejść" na inne potrzeby, ludzie którzy wpłacali mogą się zniechęcić, że sprawa tak długo trwa. Najlepiej zapłacić i zapomnieć :).