Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. Śliczne fotki i śliczna Tosia :loveu: Ja nie potrafiłabym się już z nią rozstać. Na widok tej słodkiej buźki serce topnieje... a jeszcze jak sobie człowiek wyobrazi, co ona musiała przeżyć :placz:
  2. Taka "hodowla" narusza kilka paragrafów ustawy o ochronie zwierząt. Tylko jak zmusić policję i sądy do poważnego traktowania tego rodzaju przestępstw? :mad: Dla nich to ciągle fanaberie zwierzomaniaków, "czyny mało szkodliwe społecznie", a ustawa wydaje się martwym przepisem :angryy:
  3. Niesamowita metamorfoza :crazyeye: Trudno uwierzyć, że to ta sama Tosieńka. Dziękujemy niebiosom za to, że są tacy ludzie jak Paola i inne cioteczki z dogo! Głaski i mizianko dla Tosi od cioteczki Isiak :loveu:
  4. Szczęściary jesteście, wszystkie trzy - Ty, bo będziesz miała buldożkowate szczęście podwójnie, Zoya, bo będzie miała kumpelę, a Tosia, bo wreszcie trafi do prawdziwego domku, gdzie będzie kochana i zadbana :loveu:
  5. Witaj remi :lol: To cudownie, Tosia ma kochający domek!!! Uśmiechnęło się do biednej mordki szczęście po tym, co wycierpiała!
  6. Paola - ja też mam kołdrę, którą mogłabym oddać, tylko jak ją dostarczyć? Jetsem uwiązana w domu, bo opiekuję się chorą mamą, nie dam rady nigdzie pojechać. Może ktoś z dogomaniaków miałby po drodze i mógł zabrać? Jestem ze Śląska, konkretnie z Pszczyny. Ewentualnie pocztą...
  7. Ach, jaki on słodki...:loveu: Dodam jeszcze, że wiele osób może być na niego chętnych dlatego, że jest to psiak taki "gotowy do kochania", tzn. czysty, dobrze wychowany, zadbany. Nie chcę nikogo obrazić, ale być może część z tych, którzy byli chętni na adopcję Fidelka, nie adoptowaliby schroniskowej bidy, bo po prostu baliby się problemów z tym związanych, konieczności doprowadzenia do ładu szaty takiego zaniedbanego brudasa, smrodku, biegunek, ewentualnego leczenia i nieznajomości charakteru. Nad takim psem trzeba popracować, poświęcić mu więcej czasu niż innemu, a nie każdy czuje się na siłach takiemu zadaniu podołać. Mam koleżankę, która straciła sznaucerkę olbrzymkę. Marzy jej się kolejna. Próbowałam namówić ją na adopcję z dogo, nawet upatrzyłam jej tutaj piękną 6 letnią sunię, ale ona nie chce. Boi się o dziecko, że nie wiadomo, co takiemu nieznanemu psu strzeli do głowy...
  8. Romenko, robisz słusznie. Na Twoim miejscu też tak bym postąpiła. Po co wydawać pieska gdzieś daleko i "w ciemno", skoro może być blisko Ciebie i możesz mieć go "na oku", a poza tym jesteś na 100 % pewna osób, którym go oddasz. Poza tym może znajdzie się jego właściciel. Nie dziwi mnie jednak takie zainteresowanie Fidelkiem. Psiak jest zjawiskowo piękny, po prostu zachwycający urodą, a do tego świetnie ułożony i bardzo milusi. To po prostu pies-ideał. Każdego chwyci za serce. ;) I bądź pewna, że gdyby nie fakt, że mam już w swoim małym mieszkanku sunię, to też bym do Ciebie w jego sprawie pisała. Nawet byłabym skłonna przełamać odwieczne prawo naszego domu, że mamy zawsze tylko sunie, a nie pieski. :evil_lol:
  9. Czy jeśli jest tylko jedna osoba zainteresowana przedmiotem, to mogę zamknąć bazarek wcześniej?
  10. Wspaniały pomysł! Trzymam kciuki i życzę duużo wytrwałości i żelaznych nerwów w bojach z urzędami i sądami.
  11. A czy ktoś znajomy nie mieszka blisko znalezienia psa? Może mógłby tam rozwiesić ogłoszenia? Szkoda, że piesek nie miał adresówki albo chipa.
  12. A czy rozwiesiłaś ogłoszenia w lecznicach, u wetów? Często ludzie szukając pupila tam pytają, czy ktoś nie znalazł psa. A miejscowe radio? Może lokalny portal internetowy miasta? On jest przekochany, z całą pewnością komuś zaginął. Nie chcę myśleć, że mogłoby być inaczej :shake:
  13. Raju, toż to perełka prawdziwa! Przesłodki, zjawiskowo piękny przytulak! Gdyby to mnie taki skarb zginął, to chyba kosmos cały bym przewróciła do góry nogami, żeby go odnaleźć...
  14. O rany, dopiero dziś przeczytałam ten wątek. I powiem Wam, że krew mnie zalewa :angryy: Dlaczego na leczenie tej kochanej mordki mają sie zrzucać dogomaniacy, skoro wiadomo, do kogo sunia należała i kto ją tak zaniedbał? Nie zrozumcie mnie źle, ale uważam, że skoro znane są personalia tego... tfu! hodowcy :angryy: to on powinien zostać prawnie obciążony finansowo za leczenie Tosi, a oprócz tego powinien jeszcze zabulić wysoką grzywnę na rzecz jakiegoś schroniska, AFN czy innej fundacji :mad: Przecież takie zaniedbanie podchodzi pod znęcanie się, czy do jasnej ch...ry my zawsze musimy mieć w Polsce martwe przepisy prawa? A pieniążki zbierane przez dogomaniaków mogłyby zostać wykorzystane na ratowanie jakiejś innej bidy, takiej "anonimowej"... I tak powinno być zawsze, w każdym podobnym przypadku, pies, koń czy inne zwierzę. Odebranie zwierzaka, obciążenie kosztami leczenia, hoteliku i co tam jeszcze + wysoka grzywna i najlepiej jeszcze roboty publiczne na rzecz schroniska lub miasta.
  15. Isiak

    Carmelitka

    Ojojoj, jakie śliczności! Zazdroszczę takiej dwójki! A czytał ktoś ostatniego "Przyjaciela Psa"? Jest tam rozmowa z hodowczynią cavalierków i nowofundlandów, porównanie obu ras.
  16. Takich "producentów" to chyba tylko uderzenie po kieszeni, i to takie solidne, by ruszyło. Parę lat temu podobne rzeczy słyszało się o transportach szczeniąt do Włoch. Hodowczyni, od której moja koleżanka kupiła dożycę, właśnie do takiego transportu sprzedała szczeniaczka z tego miotu:mad: i dumna jeszcze była z tego, że jedzie "na export". Powiedziała, że tu nie ma zbyt wielkich szans dostać za niego dobrej kasy, bo miał wadę umaszczenia (biały doguś z czarną łatą na oku, nazywał się Cekin),a we Włoszech to wszystko kupią i dobrze płacą :shake: :angryy:
  17. A ja jeszcze dodam, że biegać za rowerem może taki psiak, który już ukończył swój rozwój, nie szczeniak. Bo to bardzo obciąża stawy i może skutkować kulawizną do końca życia psa.
  18. Isiak

    Bergamasco

    To koszmar :angryy: :angryy: :angryy: Bezwzględnie żądałabym wydania zwłok psa, sekcji zwłok i wyjaśnienia, co pies robił pod Rzeszowem. :mad: Mój instynkt samozachowawczy jednak dobrze mi podpowiadał, żeby nie oddawać psów do żadnych szkółek. Najlepiej szkolić samemu, jeśli ktoś mało doświadczony, to pod okiem szkoleniowca, to i psu, i właścicielowi wychodzi na dobre i skutkuje późniejszym świetnym porozumieniem psa i człowieka. Tak mi się przynajmniej wydaje.
  19. Kochana Lady, niech jest szczęśliwa do końca swych dni w nowym domku! I niechaj niebiosa sprzyjają nowej pańci za jej serce!
  20. To okropne, żeby takiego gnoja jeszcze "nagradzać" kasą za katowanie zwierzęcia! :mad: Wójt powinien wydać decyzję o natychmiastowym odebraniu zwierzęcia. A kasa powinna być zbierana na ewentualne jego utrzymanie w nowym miejscu, jeśli byłaby taka potrzeba, i na leczenie. Nie powiem, co mam ochotę zrobić temu debilowi :mad: :mad: :mad:
  21. A ja mam pytanie - czy zdarzyło się komuś zakończyć aukcję, że niby przedmiot sprzedany, a kupujący się nie wpłacił? Co robić w takiej sytuacji?
  22. Cudownie!!!! :multi: :multi: :multi: :multi:
  23. Emir, jakże się cieszę, że wzięłaś to cudne stworzonko pod swoje skrzydła! :multi: Myślę o tej suni, od kiedy tylko pierwszy raz ją zobaczyłam. Nawet próbowałam przewalczyć w domu, żeby ją zabrać, niestety, bezskutecznie :-( Ona jest taka śliczna, po prostu chwyta za serce... Tak bardzo chciałabym dać jej dom... szkoda, że to niemożliwe :-( :-( :-( :-(
  24. Nasze psy nigdy nie chciały jeść suchego. Zawsze gotowane. Jedynie obecna sunia skusi sie czasem na Frolic, ale to tak bardziej dla zabawy, niż żeby pojeść. Kiedyś dostałam saszetkę Pedigree, taką mięsną. Dałam jej to do miseczki... Gdybyście widzieli wyraz jej oczu i pyszczka :evil_lol: Podeszła, z daleka powąchała, po czym z wielkim obrzydzeniem ominęła miskę obchodząc ją na metr co najmniej. A na mnie popatrzyła jak na UFO - co ta pańcia, zwariowała? Ona myśli, że TO COŚ się je? :shake: :evil_lol:
×
×
  • Create New...