-
Posts
11781 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
69
Everything posted by Anecik
-
Dzięki wielkie. Balbinka pięknie chodzi na smyczy, weszła w psio - ludzkie stado jak w masło. Wyleguje się na kanapie, smaczków nie chce jeść. Teraz gdy siedzę przy kompie zajęła miejscówkę obok Ronisia i Yogusia czyli pod moimi nogami :) Podejrzewam że jak pójdę spać (kanapa na parterze - jak zwykle gdy są nowe psiaki lub po zabiegu) wywali brzucho koło mnie na kanapie. Może się jako wcisnę :) Leje i leje.....jedna leja pojechała (Figa) to się napatoczyła druga. No cóż..... Ptyś na smyczy nie chodzi. Mało tego ma focha....Obraził się jak poszliśmy na dwór na smyczy i koniec. Tzn nadal daje się głaskać i wszystko jest ok ale chyba "zamknął sie w sobie" Do jutra musi się odfuczyć. Pompony naprawdę fajne. Nie do końca wierzę że to rodzeństwo bo są zupełnie inne i pod względem wyglądu i charakteru. Nie wiem czy były w jednym domu lub raczej - jeśli były w jednym domu to zupełnie inaczej traktowane. Muszę im kupić obróżki bo okazało się że mam tylko takie na Tyćkę albo na słonia :)
-
IGUNIA. MA. DOM. STALY ! Maleńka Iga - byl zwrot z adopcji i schron!
Anecik replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
No to czekamy z Igą na telefony w sprawie domku :) -
Witaj Anula. Rzeczywiście można nacieszyć oczy i nie tylko. Na tą chwilkę jeden minus - nie zachowują czystości więc "pożyczyłam" od Czesterka podkłady - jutro mu odkupię. Są przekochane, tarzają się po kanapie, wtulają w człowieka. Balbisia taka bardziej konkretna (jak to kobieta :)) , Ptysiek troszkę powolniejszy. Stresu już nie ma, kooo i siooo jest, pojadły, popiły. Wykąpane, pachnące czekają na domki :) Taki żarcik oczywiście - dziś je odrobaczyłam, w sobotę postaram się iść zaszczepić )idę z kudlaczkiem na kastrację to przy okazji) Myślę że nie powinny długo "trzymać" miejsca u mnie. I dziękuję Gabi za założenie wątku :)
-
Post rozliczeniowy: 60 zł - helli + 20 zł - renatka_s + 20 zł - Nesiowata + 20 zł - b-b - 30 zł - SPA Ptyś - 24 zł - obróżki - 66 zł - szczepienia Pompony - 6 zł - dojazd weta do domu ---------------------------------------------- - 6 zł - stan na 20.01.2018 - 12 zł - odrobaczenie Pomponów + 20 zł - mdk8 --------------------------------------------- + 2 zł - stan na 23.01.2018 + 90 zł - bazarek Anuli - 49 zł - podkłady 30 sztuk z przesyłką --------------------------------------------- + 43 zł - stan na 30.01.2018 + 100 zł -Teresaa118 ---------------------------------------------- 143 zł - stan na 31.01 - 94 zł - kastracja (100 zł pokryje schronisko) --------------------------------------------------------------- 49 zł + 165 zł -bazarek AgusiP i Myszy ----------------------------------------------------------------- + 214 zł - stan na 07.02.2018r. - 214 zł - przekazane na konto Yogusia ------------------------------------------------------------------------- 0 zł - stan na 03.03.2018 Maluchy wykąpane. Przecudne, przekochane. Leją gdzie popadnie, Tośka po wysuszeniu myk i na kanapę, Toniś jeszcze dosycha:) Fryzjer z Tonisiem obowiązkowy.
-
Pompony przyjechały!!! Cudowne maleńtasy :) Idziemy zażyć kąpieli.
-
Chyba powinno pasować :) A o Czesterka naprawdę nie ma się co martwić - lgnie do każdego i poradzi sobie w każdej sytuacji. Ja osobiście bardzo się cieszę że trafiła mu się szansa jedna na tysiąc (albo i lepiej) i że jest dobry domek chętny na niego. Uwierzcie opieka nad nim )oprócz kosztów finansowych) jest naprawdę dość wyczerpująca........i ten zapaszek:)
-
Czetserek przyzwyczaił się "do tego miejsca" jak każdy inny pies który jest na tymczasie lub w hotelu. I jak każdy pies przeżyje "jakoś" następną zmianę. Przeżył zmianę miejsca od jaguski do mnie to i przeżyje zmianę miejsca ode mnie do Bgry a potem do DS. No cóż.....psiaki zmieniają hotele i dt.....ważne że DS jest na widoku. Nie cieszysz się z tego Anula? Czester jest psiakiem który wszędzie będzie się dobrze czuł. Tak ma. A czy kolejna przeprowadzka i zabiegi zaowocują polepszeniem się jego stanu zdrowia to nie zobaczymy jak nie spróbujemy.
-
Panu "coś" wypadło.
-
Pompony dwa miały przyjechać do mnie dzisiaj . Niestety ...czekamy do jutra :(
-
Bo ona Anulko była "w domu" a jednak tzw. dziecko ulicy. Stała pod sklepami i szukała jedzenia :( Pani wie jakiego dostała psa ponieważ córka Pani ma sunię briarda która co dwa tygodnie odwiedza fryzjera. Więc będą sobie dziewczynki (notabene bardzo podobne :) tylko Julisia dużoooo mniejsza) chodziły razem do SPA. No Czesiu już się nie gniewaj koniec o Julce :)
-
:)