Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. 200 zł na Strusiowym koncie - bardzo dziękuję :) Mam wpłatę 30 zł od Yoany dla Struśka - przetrzymam je na poczet szczepień ok?
  2. I znowu jak co miesiąc :( 150 zł dla Kasi i Pani od Meli przelała na Mufkę 20 zł. Bardzo dziękuję.
  3. U Strusia jak to u Strusia - w porządeczku, spi na kanapie (najczęściej) bawi się z Lusią lub Zulką, boi się Tycinki, ma doskonały apetyt, jest przekochanym "facetem". Doczytałam o szczepieniach. Może uda mi się zaszczepić Radysiaki taniej u weta gdzie umówiłąm się z Obisiem
  4. Komputer umarł (przynajmnej na razie) wiec tyle o ile z komorki. Rzeczywiście pechowe popołudnie, zlapalam gumę, musieliśmy zostawić auto i z Obisiem zasuwać na piechotkę. Ciemno, zimno....brrrrr. Obciąć się nie dał. Trochę po całości (nawet ja obcinałam!) i tyle o ile na grzywce. Koło oczu i ta nieszczęsna bródka dala nam do wiwatu. Kąsał, szczekał, piszczał, gryzl. Spróbujemy na spokojniej w sobotę w domu może coś w domowych warunkach uda się wskórać. Jeśli nie to poproszę wetkę żeby mu te dredy ciachnęła razem z jajkami :D A tak to slodziak, w aucie bardzo grzeczny, na smyczy jeszcze szalu nie ma ale jest coraz lepiej. Do szczekających psów bardzo "wyrywny" - idąc do fryzjera mijaliśmy chyba z 10 ON - wszystkie chciały go zjeść ale Obiś był bardzo waleczny.
  5. Jędruś podobny do Lusi.
  6. Twarda sztuka z tej Poker. Ja też bardzo proszę :)
  7. Czuje się dobrze, w niedzielę jedziemy znowu na zastrzyk (antybiotyk). Jest stremowana ubrankiem - myślę że jak tylko ściągniemy kapotkę wróci "stara" Tycinka :)
  8. Cudny Człowiek :)
  9. Udalo się!!!!! Jakim cudem ?
  10. Jaki Izunia??? Jaki????
  11. Dla zaczepki to Ci powiem że jakimś cudem wróciła do mnie umowa Aschity - po dwóch miesiącach - że nieodebrana w terminie. Hihihi... Pewnie tak, najbardziej mi się "podoba" jak wychodzimy kolo północy jeszcze na siooo w 7 psów i TYLKO Tycinka jazgota. No ale po ciemku to ona jeszcze mniej widoczna :)
  12. W poniedziałek SPA umówione. Chłopak zadomowiony już na całego, pracujemy nad tą smyczą.
  13. Mógłby a nawet musi mieć idealny :) Jednak chyba żaden dom nie dzwoni nie tylko ten idealny. Widocznie ma mało "powalającą " urodę :) On w zasadzie to od początku taki grzeczny. Aż dziwne że spory psiak o "grożnych" oczach a takie niebożątko :)
  14. A jak pójdzie na wstecznym ? Jednak ogon z tyłu pewniejszy :D
  15. Izunia jak Ty to ogarniasz? Białogonki, praca, dom, Jędruś. Tyle na jedną osobę - nie masz tam nikogo kto mógłby Ci pomóc?
  16. Tycinka była dziś u weta na zastrzyku, rana się goi, poleguje sobie bidusia. na dwór wychodzimy 3 razy na siusiu i zaraz na ręce bo zimno. Ale z roli nie wypada i jak trzeba to chapnięcie w kierunku wielkoludów jest. Ale troszkę przestała szczekać. Może już na dłużej :)
  17. Pan Struś już nie piszczy schodząc z kanapy na której lubi się wylegiwać. Dzielny :) Bawi się z Lusią i Zulką, troszkę zaczepia do zabawy Obisia ale ten chyba nie wie o co chodzi. Jest posłuszny, przytulak nr 1 :) Uwag brak :D
  18. Lusia w domu grzeczna - chyba że coś się dzieje na dworze np. listonosz lub pies sąsiada szczeka to nie wie co ze sobą zrobić. Gdzie lecieć jak drzwi zamknięte. Na spacerach też ok, ale jak biega luzem po ogrodzie to skaranie boskie - trudno ją przywołać, żadne smaczki i te sprawy nie działają. Nauczyła się od Mimi pukać w szybę :), ma doskonały apetyt (ale to akurat nie dziwi), lubi się przytulać. Na kanapę weszłą raz i więcej nie wchodzi. Chyba nie jest kanapowcem :) Nie niszczy, czystość na 5+. Dla niej aktywny dom lub/i drugi aktywny pies. I jednak raczej bez kota - szczególnie takiego który lubi zwiewać . Ale jak rozumiem nikt nie dzwoni?
  19. Zulka bardzo zakolegowała się ze Strusiem, a całuje się tylko z Tycinką, jest jeszcze problem z jedzeniem - je powoli i najczęściej daje jej jak inne wychodzą na ogród, bo jak tylko widzi kogoś w zasięgu wzroku to zwiewa od michy a inne tylko na to czekają. Rano wciska się na głaski ale za chwilkę jest w stanie uciec jak się do niej podchodzi. Może jakoś wypracujemy tą płochliwość. Do męża stara się nie dochodzić - nie zapomniała chyba kto ją pakował do auta. Troszkę podgryza - jak nie poduchę z legowiska to sobie miskę przyniesie na kanapę jeśli nie zdążę schować.
  20. Jutro postaram się umówić niedźwiadka do fryzjera - może się uda go "wcisnąć" w wolny termin. Zadredziały na łapach jest przeokropnie i wogóle oczek mu nie widać. Gadam do niego i nie widzę gdzie gadam. Dobrze że mi się przód z tyłem nie myli bo ogon w górze :) Jutro porobimy trochę zdjęć to wstawię na wątek. Dziś już sobie raźnie maszeruje po domu - najczęściej za mną lub Ronisiem :) Na męża patrzy jeszcze spode łba ale już nie warkoli. Słodziak :)
  21. Daj spokój tu same gwiazdy :) Nie muszę światła zapalać wieczorem bo tak świecą :D
×
×
  • Create New...