Jump to content
Dogomania

REVOLUTION

Members
  • Posts

    833
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REVOLUTION

  1. Furie, do samodzielnej oceny potrzeba wiedzy, dlatego myśle że wizyta u szkoleniowca jest często nieunikniona, by nie popełniać błędów, stosując się do błędnych porad z neta lub niektórych książek:-) taka moja porada z autopsji.
  2. Furie, też tak myślę, czasem warto przyznać się do błędu, chociaż często błąd trudno zrozumieć, gdy dostaje się sprzeczne porady, trzeba ruszyć własną głową i poobserwować psa:)
  3. też mam mieszańca, cechy norowca, uwielbia zabawę i myślę że nie cierpi z powodu niepolowania, przynajmniej nie wygląda
  4. A Ty jesteś? :) Pytam z ciekawości, nie złośliwie. Moim zdaniem do tego, by stać się autorytetem potrzebna jest wiedza nie tylko o wyżłach ale także innych rasach psów, teoria poparta długą praktyką. Sowa może być autorytetem dla wielu.
  5. Jeśli chcesz dyskutować z autorytetami, proszę. Sama próbowałam, nie radzę. W końcu mają większe doświadczenie. Może nam też uda się takie zdobyć:) Tak naprawdę wszyscy jesteśmy po prostu miłośnikami psiaków, a dogadać się nie idzie:) Myślę, że każdy ma trochę inne spojrzenie na psa: jednemu wystarczy że jest grzeczny, wykonuje polecenia, nie ciągnie na smyczy podczas spacerów, inni mają ambicje startują w zawodach, jeszcze inni polują z psiakami, a ostatnim wystarczy że pies po prostu jest i każdego trzeba trochę zrozumieć :) Psiak natomiast potrafi dopasować się do swojego człowieka, czasem dużym kosztem. Niestety nadal wiedza ludzi o psiakach jest malutka, sama kiedyś taką miałam, teraz troszkę większą, aczkolwiek w porównaniu z niektórymi z Was i tak maleńką :)
  6. Co z tego, że dawne czasy? To dowodzi tylko ogromnego doświadczenia Sowy:)
  7. Evel dzięki, jestem mistrzem w zadawaniu głupich pytań:) W jakieś książce przeczytałam, że tak można uczyć samodzielnej zabawy psiaka, który ma zostawać sam w domu, dając zabawkę i nagradzając za samodzielną zabawę, teraz nie pamiętam gdzie, bo sporo ostatnio przeglądam książek, a wiem, że w wielu są błędy, dlatego pytam:) Dzięki za cierpliwość i odpowiedzi:)
  8. Krulindra próbowała się dowiedzieć jak tej pogoni uniknąć. Ja myślę, że komuś kto nie jest myśliwym trudno też polować z psem... Kaj, co dokładniej masz na myśli? Przekierowujesz na teren, gdzie pies ma podjąć jakiś trop, gdzie coś zauważasz-ptaka, mysz? Pytam z ciekawości, nie znam się na tym temacie. Tym bardziej, że sama podejmowałam nieudolne próby uczestniczenia w przeszukiwaniu pola przez mojego psiaka. Tan naprawdę wtedy wąchanie, kopanie było ważniejsze i fajniejsze od aktywności ze mną, ja tylko myślałam że w tym uczestniczę. Na pewno w przypadku myśliwych, którzy naprawdę polują inaczej to wygląda. Teraz ja organizuje czas psiakowi-obedience, zabawy i pole już nie jest takie nietresujące, woli zająć się wspólną zabawą ze mną, nawet gdy jesteśmy na polu, choć kosztuje to więcej wysiłku z mojej strony, ale też daje większą radość. Zrozumiałam swój błąd po dokładnym przemyśleniu rozmowy z Cavecanem i Berkiem. A aport nie jest czynnością samonagradzającą, ale to może lepiej wyjaśnić Sowa czy Cavecanem. Moim zdaniem przeszukiwanie pola jest samonagradzające...
  9. Może ja się nie znam ale moim zdaniem dla psa najfajniejsze powinno być to, co może robić ze swoim właścicielem, u jednych polowanie, u innych zabawa, przeciąganie liny, aport, tropienie. Wystarczy przekonać psa, że potrafimy fajnie zorganizować czas. Początki mogą być trudne, ale ja uważam że wszystko jest do zrobienia. Pies myśliwski na pewno najlepiej czuje się na wspólnym polowaniu, ale myślę, ze idealnie może spełniać się także aportując, tropiąc, ważne jest zadowolenie spa i właściciela. W końcu nie możemy się zgadzać na wszystko, patrząc na to, że pies tak woli, oferujemy więc zajęcia zastępcze, które także zadowolą psa i tym samym uzyskujemy kompromis. Czyż nie? Przecież psiak ma też sprawiać radość nam, ze wspólnego szkolenia, zabawy...Piszę pewnie logiczne rzeczy, ale tak uważam:)
  10. Furie, długa wypowiedź ale świetna i ze wszystkim się zgadzam. Nie wiem jakie doświadczenie ma Berek czy Cavecanem ale po wypowiedziach naprawdę widać że się znają i też polecam przemyśleć to co piszą, sama próbowałam polemizować z tymi osobami i teraz mi wstyd:) Ale człowiek uczy się na błędach.
  11. Cavecanem na pewno jest większa znajomość rasy, ale to że piszesz, ze nie czyni to Was ekspertami, świadczy tylko o Twojej ogromnej wiedzy i pokorze, byle więcej takich ludzi:)
  12. Mnie przekonują opinie osób, które mają za sobą dużo praktyki z różnymi psiakami. Sama miałam czas, że dużo szukałam, czytałam, zachłysnęłam się tą wiedzą i myślałam, że sukcesy z moim psem dają mi prawo do dawania rad innym. Taka jest prawda, że metodę i tak trzeba dopasować do swojego psiaka, ale warto posłuchać mądrzejszych i zasugerować się tym, co proponują. Ja dzięki temu forum zrozumiałam wiele błędów i choć nie zawsze uwagi są przekazywane w bardzo uprzejmy sposób, to nie warto się obrażać, bo są merytoryczne, a czasem inaczej nie dociera jak powiedziane prosto z mostu:) Spory między znawcami w danej dziedzinie są normalne, warto poczytać. Sowa, zgadzam się, że OE jest pewnie czasem najlepszym wyjściem, może uratować psiaka.
  13. Czy taką samodzielną zabawę z psem chwalić czy po prostu nie zwracać uwagi?:) Dzięki Wam za opinie:*
  14. Gdzieś czytałam że jeśli psiak ma problemy z wyciszeniem to najlepiej zostawiać jakiś gryzak niż piłeczki itp. Czy to prawda że pies bawiąc się sam uczy się że nie potrzebuje człowieka do świetnej zabawy? Pytam bo mój psiak uwielbia samodzielną zabawę np chowanie gryzaka w kocyku:-)
  15. Właśnie ja staram się ćwiczyć jak psiak wypocznie chwile po bieganiu, żeby nie była zbyt zmęczona, a bieganie przed ćwiczeniami też zmniejsza pobudzenie i psince łatwiej się skupić, bo jak szaleje to rzeczywiście nie da się pracować.
  16. Czy Wasze psiaki mają na stałe zostawioną jakąś jedną zabawkę typu gryzak co jakiś czas zmienianą czy raczej dajecie na jakiś czas i zabieracie? Jak lepiej?
  17. Czy ktoś nauczył psiaka warowania z nieruchomym przodem i przenoszeniem ciężaru na tył? Jeśli tak, to jak? Dodam, ze psiak potrafi chodzić tyłem.
  18. To prawda, jednak gdy pobudzenie pojawia się w trakcie pracy, co jest pożądane, to takie naprowadzenie jest okey? Lepiej przed wydaniem nagrody zrobić trochę aktywnego wyjadania/coś na wyciszenie?
  19. Cavecanem świetne uwagi do zabawy w przeciąganie, szukałam tego wszędzie i wreszcie znalazłam, dzięki:) Mój psiak uwielbia przeciąganie, ale chyba za dużo unoszę do góry i za mocno szarpię, chociaż psinkę nie ma problemów z puszczaniem a bawić się tak może cały dzień:)
  20. Właśnie chciałam unikać takich sytuacji, że zostawiam psa w pobudzeniu, wolałabym jednak ukierunkować to pobudzenie na pracę ze mną. Dzisiaj psinka zaczęła skakać po komendzie wolne po sesji ćwiczeń i zabawy, naprowadziłam zabawką na ziemię, powiedziałam idziemy, powtórzyłam wolne i było okey, myślicie że dobrze?
  21. Nie mam tak dużego doświadczenia, ale to co pisze Berek, brzmi logicznie, a ja nie potrzebuje gwizdka, bo nie pozwalam psu oddalać się tak daleko, by nie mógł mnie usłyszeć :) Staram się by przy mnie było ciekawiej niż dalej, a jak widzę coś niepokojącego, za czym psiak może pobiec, pierwsza reaguje, zresztą zwykle jesteśmy obie tak zajęte, że nie widzimy:) Nie spuszczam psa blisko ulicy, gdzie może być niebezpiecznie, a jak psinka tylko na dłużej zupełnie się na mnie wyłączy, ląduje na lince i ćwiczymy, bawimy się:) Myślę że takie działanie jest lepsze od wszelkich pomocy, tylko potrzeba czau, by udowodnić psiakowi, że to właściciel jest super...
  22. Ktoś pomoże, wskaże mi błędy w rozumowaniu?:) Będę wdzięczna:)
  23. Ah rozumiem czyli na spacerze jak gdzieś zostawiam zabawke/cos mojego to wystarczy mój zapach na śladzie czy zabawkę tez jakoś przeciągnąć?
  24. Z szukaniem zabawki w domu lepiej robić kilka sesji i chować jedną rzecz czy jedną sesję, gdzie psiak szuka kilku rzeczy jak myślicie? Przeciągacie zabawkę po podłoży czy psiak podąża za Waszym zapachem?
  25. Cavecanem masz 100 procent racji, myślę że to jest błąd większości, w tym był i mój, za wczesne spuszczane psiaków, żeby sobie swobodnie pobiegały, na terenach, gdzie nam wydaje się nie ma rozproszeń-ludzi, psów, ale są zapachy, które na psiaki działają najbardziej. Ja teraz zaczęłam ćwiczyć z psiakiem na lince na łąkach, polach i jest dużo lepiej, bo kojarzy te miejsca ze wspólną zabawą a nie tropieniem za zwierzyną :) Także nigdy nic straconego, ale im szybciej człowiek zda sobie z tego sprawę, tym lepiej.
×
×
  • Create New...