-
Posts
107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dory
-
KWAZIMIERZ W DOMU!!! W końcu rodzinne Święta pięknego jęzora!
Dory replied to szmaja's topic in Już w nowym domu
O jej, roztańczone uszyska są cudowne:loveu: Paola, czy on bedzie u Ciebie na stałe? -
A oto dowód psio-szczurzej miłości:loveu: : [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0ad0cdbd62592f61.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c4fba8213352c3b5.html[/URL] (niuuuu:loveu: ) [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9449452d95445e8d.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5ef6024405b3722b.html[/URL]
-
Babinka już jest;) Chyba, że można tu wklejać aktualne fotki...
-
Zgadzam się z poprzedniczką;) . JESTEŚCIE WIELCY:multi: :multi: :multi:
-
Powiem mamie, żeby zadzwoniła;) [quote]:crazyeye: a ja tak wogóle to nie poznaję tego ps:evil_lol:a, ten na pierwszej stronie i ten tutaj to zupełnie inne boksie. Dory co zrobiłaś z Baby?:cool3::evil_lol:;-)[/quote] [B]Imbir[/B], i tak Ci nie powiem gdzie jest prawdziwa Baby:eviltong: . Mogę tylko zdradzić, że kupiłam nową boksię, rozciągnęłam ją na wszystkie strony i voila... Ale jak nie do końca przypomina Baby, to mogę ją jeszcze trochę rozciągnąć:razz: .
-
[URL="http://images4.fotosik.pl/159/a200d2bd43d51642med.jpg"][COLOR=#0000ff]http://images4.fotosik.pl/159/a200d2bd43d51642med.jpg[/COLOR][/URL] [URL="http://images4.fotosik.pl/159/c735c7c468ede207med.jpg"][COLOR=#0000ff]http://images4.fotosik.pl/159/c735c7c468ede207med.jpg[/COLOR][/URL] [URL]http://images3.fotosik.pl/196/7f839592e09e7fedmed.jpg[/URL] [URL]http://images1.fotosik.pl/205/fd106fdff68c36b3med.jpg[/URL] [URL]http://images4.fotosik.pl/159/315bd0535833fca1med.jpg[/URL] Foteczki sprzed sekundy:p . Diablos przywłaszczył sobie fotel:diabloti: .
-
Oj, tak:lol: ... W wakacje była jeszcze grubsza, bo codziennie dostawała pół kilo indyczka:oops: , ale biegała za konikami. Teraz też biega, ale nie dostaje indyka, więc trochę zeszczuplała (na szczęście). Kupiłyśmy PURINĘ ACTIV 15 kg, ale Babinka w ogóle bardzo mało je, a jak nie chce to odsuwa miskę od posłania albo wywraca ją do góry nogami:lol: .
-
[quote name='mariee']jak sunia, juz zdrowa?[/quote] Przeziębienie wyleczone już dawno:loveu: . Mała ma bardzo duzo ruchu, bo biega za konikami, a obrzęk sutków jest już znacznie mniejszy po okładach z sody. Ze zdrówkiem wszstko ok:evil_lol: . I jak zwykle trochę problemów, żeby nie było nudno. Mały diabeł zostaje juz sam, bo klateczka już złożona:diabloti: . Więc kilka dni temu z tęsknoty zerwała obicie z połowy drzwi... trochę pozszywałam, wyszło coś w stylu dr. Frankensteina:roll: . Ale jak tu nie kochać najbrzydszego, najbardziej rozciągniętego boksia w Warszawie:loveu: ? (Poza tym, nawet jak się na nią krzyczy, to się cieszy, więc weź tu karaj człowiejku:roll: ). [B]boksiu[/B], zadzwoń kiedy będziesz miała czas, bo z moim odbieraniem PW różnie bywa... 512 308 924
-
Baby już nie ucieka:multi: . Co prawda na osiedlu jej jeszcze nie wypuszczam, ale na działce brama była otwarta non stop. Trochę ją rozpieściłam, aż wstyd się przyznać... ale Babik codziennie spał na skórzanej kanapie przykryty kocykiem:lol:. Przytyła (może nawet za bardzo:oops: ) i ma trochę lepszą kondycję po biegach za końmi, które baardzo pokochała (i konie, i biegi). Jednym słowem happy end, ale... jak to już w życiu bywa, nie zawsze wszystko układa się pomyślnie. Dzień przed wyjazdem złapała nas w lesie ulewa i mała nabawiła się zapalenia krtani:placz:. Pierwszej nocy mój kochany glutek strasznie kasłał i smarkał:placz::placz::placz:, ale już jest o niebo lepiej, mała dostaje antybiotyk i pomału wraca do zdrowia. We wtorek mamy wizytę kontrolną u weterynarza. Tu ją pochwalę: na pierwszej wizycie była wyjątkowo dzielna. Dała się przebadać na wszystkie strony i grzecznie zniosła mierzenie temperatury, osłuchiwanie i sprawdzanie ząbków. Troszkę popłakała przy oleistym zastrzyku, ale na szczęście wet przepisał nam tabletki. Przesyłamy lekko smarkate pozdrowienia;)
-
Ja bym nie mogła jej oddać... Zwłaszcza, że się tak przywiązała do Ciebie. Nie masz wyjścia za bardzo:lol: .
-
Linkę ma, ale w wakacje takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, bo mamy stajnię i konie. To jest obroża łagodna: natężenie takie jak elektryczny pastuch. Również bym chciała z tego zrezygnować. Jeśli Baby by źle na nią zareagowała, np. piskiem, to nie ma tematu, obrożę trzeba będzie wyeliminować. Muszę się zastanowić... może najpierw sama sprawdzę jak to boli i ocenię (bo pastuch nie kopie mocno). A co myślicie o ogrodzonej budzie? Na klatkę zareagowała bardzo dobrze. Zabawki ignoruje, nikt chyba się z nią nigdy nie bawił. Mała nie wie jak...
-
A ja myślę, że jednak się złamiesz... albo rodzinka Cię złamie:lol: .
-
Baby bez zmian... i to mnie martwi. Ech... prawdę mówiąc mam załamanie. Ona cały czas chce uciec. Nie wiem jak dalej będzie, chciałam, żeby już w wakacje biegała po działce. Boję się, że pewnego dnia ucieknie i jej nie znajdziemy:-( . Chcemy jej zbudować kojec z ciepłą, dużą budą. Oczywiście będzie tam siedziała tylko wtedy, gdy wyjdziemy. Myślałam też o obroży z prądem, ale oczywiście nastawionej na najmniejsze impulsy. Kiedy biegnie do płotu, żeby przeskoczyć jest głucha na wszystko, może taka obroża załatwi sprawę? Co o tym myślicie? [SIZE=1]Tylko proszę mnie nie potępiać za te pomysły, ja naprawdę nie widzę innego wyjścia.[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] PS Zdjęcia się nie nadają, ale jak pstryknę jakieś ładne, to na 100% zamieszczę.
-
Ja też jestem za:lol: . Tosiuniu nie daj się:loveu: . W takim razie poprzednie PW już nieważne Moniko;) .
-
Jaka piękna!! Bokserowiroza mnie złapała, teraz muszę tylko zakazić resztę domowników:diabloti: . Moniko, słowa nie wyrażą mojej wdzięczności:multi: !
-
Będzie dobrze:glaszcze:. Musi być :calus:!