Jump to content
Dogomania

BasiaD

Members
  • Posts

    7577
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BasiaD

  1. Iwonka nie rób tego..Rozpuściłam wici po ludziach..I może poprosić Kociabandę i Ubocze o porobienie ogłoszeń, pamietam,ze deklarowały to na wątku LUNKI dla LUNKI, to może i dla Migotki będą chciały..Taka ludziolubna Kicia na wolności jest bardzo niebezpieczna bo zbyt ufna..Może spróbuj porozsyłać wątek po kociolubnych cioteczkach ..Skoro już dostała szansę to szkoda ją zmarnowac, a jak znowu ja ktoś dorwie i mu się uda??? Szkoda Kici..Zazdroszczę Ci że taka "gadulska" i "miziasta".Lunka do tej pory nie przejawia chęci wyjścia z pokoju na mieszkanie..Dzisiaj Rudy wszedła do niej ( bo ja już tak coraz częściej "zapominam" zamknąć drzwi i zaczął ćwierkać po swojemu..A ona się zajeżyła i na niego nawarczała, to on na nia tez..I tak mam. Jak wejdę do pokoju i ona go nie czuje na przepokoju to się wdzięczy i daje głaskać, natomiast jak on tylko za drzwiami to syczy i nie da się dotknąć..Smiesznie wygląda jak wyszczerza te malutkie ząbki.. No nic, wiem że trzeba duuużo cierpliwości..Iwonka i pogadaj z floridą, może ona będzie akurat miała zapotrzebowanie na czarną Kicię..Trzymam kciuki za słodziatą MIgotkę i jej domek..Ona jeszcze taka młodziutka..MUsi koniecznie trafić do domku...
  2. No naprawdę idzie się załamać..Ludzka bezmyśłność, głupota i okrucieństwo nie ma granic..Ale Migotce musimy koniecznie znalexć domek, nie po to została uratowana żeby znowu wylądować na ulicy i być skazana na kudzkie okrucieństwo..Ciotko do roboty..Migotka czeka..
  3. DEMI wracaj na poczatek prosić o pomoc dla siebie...
  4. Migotka wskakuj na początek wypatrzyć swój domeczek!
  5. Niuniu wracaj na początek prosic o pomoc dla siebie...
  6. Bojka wskakuj na początek prosić cioteczki o pomoc!
  7. No to mocno trzymamy..Śniżynko hopaj do domciu..
  8. Wracaj Niuniu na poczatek prosić cioteczki o pomoc!
  9. BLU wskakuj do góry prosić cioteczki o pomoc...
  10. Niuniu wracaj na począyek prosić cioteczki o pomoc!
  11. Bjutko a czemu nie wpisałaś mojej wpłaty? Nie widziałam jej, a na pewno zapłaciłam za wrzeseiń....
  12. Misiu w góręprosić o lokum dla siebie...
  13. No widzisz to ak jak ja..Czarne są najpiękniejsze..A Migotka to chyba najbardziej ze wszystkich.. I taka miziasta..CUd miód i orzeszki..POdnoszę do góry może jakaś ciotka porobi jej ogłoszenia i zrobi banerek???
  14. Iwonka ale przetrzymaj do czasu znalezienia domku..Jak ją wypuścisz-czeka ją to samo..Ona jest za bardzo ufna..A jak już dałaś jej życie to nie odbieraj.Ja niestety jestem sama i więcej niż 2 koty nie mogę mieć, bo jak np. pjdę do szpitala ( co już mi się parę razy zdarzyło) to opiekę nad moimi kotami muszą przejąć inni i to na pewno nie moja mam, więc nie mogę im fundować np. 3 kotów zamiast 2..@ jeszcze jakoś udało mi się upchnąć, na zasadzie że 1 jest samemu źłe..Ale 3?? Nawet nie mam tyle miejsca na miski..A Lunka ciąglę na eatapie oswajania..Bois isę Rudzielca, chociaż on naprawdę jest wspaniały, nawet nie wchodzi do "jej" pokoju, nawet jak są otawrte dzrzwi, tylko patrzy co mu to małe wyczynia pod bokiem i czemu tak warczy i szyczy..Czasu potrzeba..Czarnulce też, trzeba ją ogłaszać, ja mam szczęśliwą ękę, może jest jeszcze taka miłosniczka czarnych kotów jak ja, na dogo lub na miau i ta Niunia akurat jej podpasuje.. Piękna jest, gdyby nie lUNKA już byłaby moja..Życzę jej wszystkiego najlepszego..
  15. I bardzo proszę nie wypuszczj jej na bezdomność.. A może tak jak LUNKA z biegiem czasu się Kicie przyzwyczają?? Teraz na zimę to naprawdę najgorsze co może ja spotkac.Trzeba szukać jej domku to przecież taka śliczna i miziasta Kicia..I czranulka- moja ukochana...
  16. Ojej Iwonko a jak tak kocham czarne Kicie...Biedna mała..Nie iwm co wymyśleć, gdyby Lunki nie było u mnie to kto wie...Ale niestety Lunka już jest i na więcej nie moge sobie pozwolić.Kicia miała szczęście, że ją odnalazłaś..Będę trzymać kciki i pomyślę o wsparciu finansowym, ale z kaską u nie krucho..Proszę wymiziać Kiciunię ode mnie , wysyłam jej dobre fluidy, myślę że najgorsze juz za nią..
  17. Lunka oswojona coraz bardziej.. Kocio siedzi na przedpokoju i się jej przygląda..Już niedługo chyba będzie mogła opuścić swój pokoik.
  18. Trzymam kciuki za domek..Nie rozumiem jak można domowego kota wyrzucić..Niuniek jest piękny, troszkę tylko trzeba się o niego potroszczyć i będzie prtzepiekny.Domku znajdź się pliss...
  19. Rudzik wracaj na 1 prosic cioteczki o pomoc!
  20. Piesio wracaj na początek prosić cioteczki o pomoc!
  21. Iwonka to psie dziecko to miało szczęście, że do Was trafiło..A firma SONNABEL jest znana, ja ja poznawałam na kocich wystawach..A ja na swoje zakupy mam metę na osiedlowym bazarku, jakbyś chciała, to mogę Ci kupić i coś przysłać..A może wybierzecie się z Jolą do Warszawy?? Włąściwe to chciałabym się pozbyć tej wielkiej klaty, którą dostałam razem z Lunką, chociaż może nie tatk od razu, bo ona czasami się do niej chowa i tam śpi, ale ogólnie docelowo to tak, bo ten pojemnik jest ciężki i nie bardzo wygodny w otwieraniu, ja mam znacznie lżejszy, a Lunka to przecież mała Kicia ( Rudy jest od niej srednio ze dwa razy większy)A tą małą już nosi, łepek ją ciągnie do przodu, żeby zobaczyć jak jest dalej, a ogonek i tylne nóżki, żeby się czasem nie wychylić.O nogi też juz zaczyna się ocierać, nawet troszkę daje się pogłaskac, a potem nagle zapach nie ten i wrrr..Nie zdjęłam jej jeszcze szelek bo się boję, że to moje dotykanie się jej nie spodoba, ale codziennie jest lepiej, więc to tylko kwestia czasu ... Napewno niedługo ciekawość zwyczęży, bo to bardzo ciekawska Kicia > Najbardziej stresujący jest chyba Kocur, gdyby nie on już byłaby moja, ale on naprawdę nie stanowi dla niej zagrożenia, jak ona warczy i syczy, to on odchodzi na drugi koniec mieszkania, rozkłada się i się jej przygląda.Dobrze zaczęła, bo nie poleciała do niego z łapkami ( moja Sońka go prała po mordce i Martusia z Canisu też), warczeniem i syczeniem zasygnalizowała żeby do niej nie podchodził i on to zrozumiał, więć wszystko jest na dobrej drodze..
  22. No Lunka juz u mnie od soboty..Na razie aklimatyzuje się w "cichym pokoju"..Najbardziej ja stresuje wielki rudzielec DŻAKO..Jak go przypadkiem zobaczy na przedpokoju - zastyga..i warczy.. Ale jesteśmy na dobrej drodze, ślicznotka je, pije ,korzysta z kuwetki, a DZAKULEC omija ja szerokim łukiem i ani mu się śni stresować Kici.Po prostu odwraca sie i odchodzi..NIe to nie, łaski bez. Jestem dobrej myśli, ale Kici trzeba dać czas żeby ochłonęła i poczuła się jak u siebie..Mamy czas, nie pali się, już widzę, że górę bierze w niej ciekawość, już się nie chowa jak wchodzę do pokoju, juz nawet raz się tak zapomniała, że sama przyszła na kolanka..Bedzie dobrze.. A czy za tydzień, czy dwa to się okaże..
  23. Szariczku wracaj na początek prosić cioteczki o grosik!
  24. OJ nie, tylko nieschronisko..Taki kotek potrzebuje domku, trzeba wszystko zrobic żeby do domku trafił, w schronie zginie...On taki bidulek, domciu znajdź sie pliss...
×
×
  • Create New...