Śłiczna ta Mruczusia..Niedawno pożegnałam moją Kicię.. BYł nowotwór prostnicy bez przerzutów..Ale ona się poddała..Miała tylko 9 lat..Może za poźno zareagowałam??? Mam wyrzuy sumienia..Ale Mruczusia jest młoda, musi jej sę udać..Podnoszę do góry, i trzymam mocno kciuki..