Jump to content
Dogomania

BasiaD

Members
  • Posts

    7577
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BasiaD

  1. Wiesz ja myślę, że jest za mao informacji..Klaudia po prostu ma za dużo na głowie..A towarzystwo tam gdzie jest Kubuś też nienajciekawsze.Inaczej pewnie już byłby w domku..A mnie po prostu tak zwyczajnie szkod proludzkiego miziastego Kocia, który tak jak potrafi usiłuje sobie "załatwić" domek i nic mu nie wychodzi..Gdybym mogła już dawno byłby u mnie....
  2. Podnoszę oba psiaki..I czekam na wieści...
  3. O rany jacy Ci ludzie są głupi..Chyba wolą mieć szczury jeśli trują koty..Boże jak mi żal tych futerek, a tu zima za pasem..Dobrze że się za to wzięłyście..Może mi się uda coś wysupłać..Na razie podnoszę..A czy Urząd Miasta nie ma żadnych środków dla bezdomnych zwierząt? U mnie np. urząd gminy zakupuje karmę dla bezdomnych kotów i wydaje karmicielom..Nie jest to coś z górnej półki - puszki kitty keta, ale zawsze to coś..
  4. Hej Diablątko a co TY tak daleko..W domku masz już być..Szybciutko hopaj!!!!
  5. No też tak uważam..Najlepiej domeczek...
  6. miki nie bierz tego do siebie..Najlatwiej klikać w klawiaturę i się mądrzyć..Tak bardzo bym chciałą pomóc tym kicio ale zupełnie nie wiem jak..Najlepiej dac domek..Nie mogę..Ale może jakiś tymczas albo nawet płatny..Jestem w szoku że tyle tych kocich nieszczęśc dookoła..Nie dołuj się kochana..Robisz bardzo dużo..Szkoda tylko że niewiele osób C pomaga..Ja się tak boję tej zimy..Chciałąbym żeby wszystkie maluchy znalazły domek i ciepełko..Jeśli bym mogła w czymkolwiek pomóc to czekam na propozycje..I podnoszę futerka..Może chociaż jakieś ogłszenia by im porobić?? ( Ja niestety nie umiem)
  7. Hej Niuniu wracaj na początek Ty musisz szybko znaleźć domeczek...
  8. Nikuś no co TY..To by była głupota rezygnacja z takiego wspaniałego skarbnika..A bsolutnie nie przyjmuję tego do wiadomości i nie wyrażam zgody...I Kubuś też..
  9. No tak masz rację, jak się od razu kota nauczy to bedzie drapał drapak a nie kanapę..Transporte też najwygodniejszy do przewozu kota..Chociąz pierwszą Kicię jak jeszcze była kociakiem to mi koleżanka przewiozła za pazuchą..A potem do weta nnosiła ja w torbie..Ale transporter na pewno sto razy lepszy..I kot i właściciel wtedy czują się bezpiecznie...Wiesz nie można porównać zwierzęcia chorego ze zdrowym, ale generalnie wszystkie zabiegi u weta są tańsze dla kotów niż dla psów...I to miałam na myśli..I poza tym to że kota nie trzeba 3 razy dziennie wyprowadzać na spacer..Dlatego napisałąm, że wymaga mniej zachodu...
  10. Oj mylisz się, to jest kot który garnie się do człowieka, nie powinen zostać na zimę bez domku..Sama budka to nie wszystko..
  11. Nie rozumiem..Dla mnie nigdy zwierzak nie był zabawką..To członek rodziny taki sam jak każdy inny, a może nawet i gorzej bo czasami nie potrafi powiedzieć co mu jest..A jak ktoś chce zabawkę - prosż bardzo tyle pluszaków i innych..Jak się znudzi zawsze można wrzucić w kąt albo oddać komuś innemu...A zwierzę to przede wszystkim obowiazek..I to na całe jego ( i nierzadko Pańcia życie)Więc jak ktoś nie ma cierpliwości to lepiej nie brać...Ale mi się zebrało..No nic ale nasz ADEK szczęśliwy w ciepełku i przed nim świetlana przyszłość dzięki ciotkom z dogo..Fajnie że są jeszce takie zakręcone wariatki i tacy zakręceni wariaci na dogo i nie tylko.......
  12. Ja wiem że tu są same waiatki..Ale ciągle nie potrafię zrozumiec po co ktoś sam dobrowolnie i bez żadnego przymusu bierze sobie zwierzę..Chociaż i mnie się przydarzyło, że mi kotka uciekła z mieszkania..Ona jest bardzo ciekawska a ja mieszkam w 10-cio pietrowym bloku na 3 pietrze..I głwę zawróciła mi sąsiadka której rzekomo ktoś się włamał do mieszkania..I tak do mnie przychodziła i wychodziła..Kilkanaście razy..W koncu zauważyłam, że Kicia też w tzw. międzyczasie zwiała..Na szczęście znalazłam ja pod schodami na parterze przy windzie..Obiegłam cały blok w te i we wte..W górę i na dół po schodach..Na szczęście nie opuściła klatki bo tak to nie wime co by było..To domowa KIcia z Ostrowca jakby wyszła na zewnątrz toby przepadła..Zawsze myślłam że ode mnie koty nie uciekają, Rudzielec owszem wyjdzie na klatke ale zawsze wraca na zawołanie..Moja poprzednia Kicia to nawet bała się wyjść, jak tylko usłyszała jakiś haląs to się zaszywała w mieszkaniu..A to nowe, małe młode i niedświadczone może i znudzone szuka przygód..Teraz już mam ją na oku, ale była nieźle przrażona jak ją na rękach przywiozłam do domu...Na szczęście dobrze się skończyło..Myślałam, że oszaleje..Szukałam jej godzinę..Nie mam doświadczenia z psami, kiedyś miałam na przechowaniu przez dobę niewidomą Klusię z Trójmiasta,od brązowej ale to był złoty piesek i pomagała mi romenka..Trzymam kciuki za Foczkę, zeby wreszcie znalazła odpowiedzialny domek....
  13. Wytrzymaj Baksiku...Już może być tylko dobrze..Wysyłam pozytywne fluidy i mocno trzymam kciuki...
  14. Kubusiu czy o Tobie już wszyscy zapomnieli..Cioteczki idzie zima Kubuś musi trafić do domku.I już..To jest plan minimum!!!!
  15. O jej jak się cieszę że kotki znalazły domek..Dla nich na pewno to trauma na początku ale przyzwyczają się..Daj im trochę ochłonąć niech na początku pobędą ze sobą w nowym domku i potem dopiero stopniowo się zapoznaja z pozostałymi domownikami..Jestem bardzo wzruszona..Pięknie..
  16. Oj mruczy to chyba kocio..A nasz maluszek .. no niem mam pojęcia jakie odgłosy może wydawać jak śpi..Ale widać że przeszczęśliwy..Wreszcie skończył się dla niego horror..Teraz jest w ciepełku i na dodatek ma kolegę..Co z tego że rude i kociaste..Ciekawe jak tam się nawzajem kolegują....
  17. Najlepszy sposób nato żeby kot nie został sam to wziąć 2 koty...Od razu z jednego miotu..I chyna najlepiej jej zaproponować któreś z Twoich "podopiecznych"..A koty mogą zostawać same po 12 godzin..Moją Kicię wzięłąm jak miał 3 miesiące i tak zostawała..A potem jak moja koleżanka się dokociła i wzięłą drugiego kota to ja też..Tylko ten był ze schronui ją pozarażał..Ledwo przeżyła..A mnie było lżej bo zostawały 2 a nie 1..Chociaż są takie co nie lubią towarzystwa..Najlepiej od razu brać parkę z 1 miotu, wtedy jest z głowy..Bo socjalizowanie dorosłych kotów to wcale nie taka prosta sprawa..A jak miło w domu jak człowiek wraca po pracy a tu mię futerko łasi, ciera o nogi, mruczy, wskakuje na kolanka..Kto tego nie ma ten nie wie....
  18. Nie myśl ani że ja bym chciała komuś na siłe wtryniać kota. Sama przed wzięciem 1 nie spałam cała noc, przy drugim było podobnie, a przy 3 to chyba już się przyzwyczaiłam..Ale naprawdę kot w domu dużo nie kosztuje, na pewno o wiele mniej niż pies i wymaga też "mniejszego zachodu"..Chyba teraz jest dobry okres na branie kotów, bo to przed zimą..A po nowym roku czy az tak bardzo sytuacja finansowa się zmieni?? Myślę ,że na miski i kuwetę więcej niż 2-30 zł się nie wyda..No jedzonko bedzie troszkę kosztowac ale też nie tyle żeby to groziło rujnacją domowego budżetu...Więc jeśli w ogóle jest taki zamiar to po co czekać aż do Nowego Roku?? Brać i tyle..
  19. Najpilniejsze miski i kuweta..Transporter może ppoczekać..A dlaczego akurat kot od razu ma chorować? Ja rok temu wzięłam 3,5 letnią kicię z Ostrowca Św. która była wysterylizowana w schronie jako mały kociak i od tej pory zero wizyt u lekarza..Nie ma szczepień ani książeczki..I ja przez ten rok też z nią do weta nie poszłam ale zaręczam że jest zdrowa na 1000 % .Poprzednią moja Kicię miałam od maluszka, ale ona miała obniżoną odporność, była alergiczką, łapała wszystkie choroby..Bardzo pilnowałąm szczepień..Nabiegałam się z nią do weta..I tak odeszła na nowotwór...A Rudzielec przyjechał z wirusówką ze schronu..Do domu wprowadził mi też świerzba..Z obydwoama musiałą latać..Teraz od roku dzięki Bogu jakoś się wszystko uspokoiło, ale Rudy ma książeczkę i już 13 lat więc do szczepień został zakwalifikowany co 2 lata,,Cholera z niego niezła u weta na obcinanie pazurów musiały go trzymać 3 osoby i to się im wyrwał i skoczył mi na kark..Tak to słodki kocio, ale nie daj Boże coś przy nim robić np. zakrplić kropelki albo poadać jakieś leki..Walczy jak lew , syczy i pokazuje zębiska..i oczywiście pazury idą w ruch, nawet wetka powiedziała że nie ma mowy żeby mu cokolwiek zrobiła w domu..Więc trzeba przyjąć założenie że dostalismy zdrowego futrzaka i obserwować..A w razie czego transporter przecież można pożyczyć...
  20. Nie wiedziałąm że Lucky tak źle się na dogo kojarzy.. ADEK mi się bardzo podoba i chyba pasuje do niego...Ale się cieszę że już bezpieczny......
  21. O Boże po co takim ludziom pies?? Trzeba ją stamtąd szybciutko zabrać na cito!
  22. Ale na kotka nie trzeba wcale wydawać tak duż kasy...
  23. A ja myślę że mały Niuniuś powinien dostać na Lucky..Bo dzięki dogo udało się odmienić jego los..I to w jakim astronomicznym tempie..Dzięki dziewczyny, że jesteście...I wielki szacunek za wspaniała akcję...
  24. NO i powiedzcie jak można taka maliznę oddać w zimę chłopu na łańcuch na działkę?? Sama chętnie bym tą babe na ten łańcuch do tego chliwka przykuła..Niech spróbuje tego miodu, a co! Dzięki dziewczyny za szybką akcję..Juz bedę mogła spać spokojnie...A najważniejsze że maluszek też!
×
×
  • Create New...