-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
-
-
paragon za szampon i arthrovet z początku miesiąca. Uzgodniłam z Dorcią, że przy najbliższej okazji wezmę paragon. Wcześniej nie był wystawiony, gdyż nie wiedziałam, co mam brać - czy paragon, czy fakturę. Dostałam za to zwrot na konto.
-
Maksiowi obojętni są nowi towarzysze, i im on chyba też. Tolerują się świetnie, ale Maksiu za stary jest na zabawy, a one nie nalegają :) W sobotę Maksiu dostał w prezencie od Pani weterynarz vetmedin na 14 dni i swoich ma jeszcze na podobny czas, więc na miesiąc wystarczy. Karsivanu ma jeszcze prawie całą jedną blaszkę, więc też na m-c wystarczy i chyba też dostanie w przezencie kolejną dawkę. Jedzenia wytarczy jeszcze na ok. 2 tyg. Pani weterynarz proponowała inną karmę, która ma podobny skład, a jest tańsza. Jak będę, to zapytam jak się nazywa ta karma, bo wyleciało mi z głowy. Maksiula czuje się raczej dobrze, je sporo, ale wydaje mi się, że nic nie przytył. Po tych kąpielach sierść mu się poprawiła. Zobaczymy co wyjdzie z badania krwi. Pani weterynarz zaznaczyła też jeden czynnik nerkowy do zbadania przy okazji, więc będziemy wiedzieć więcej.
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
-
Bleki gania za moją kotką :( jak ona wskoczy na drzewo, to on potrafi dłuuuuugo stać pod nim i bez przerwy szczekać. Ona jest przyzwyczajona do przyjaźni z psami, więc będę musiała uważać na nią. Blekuś ma podobno szczepienie na wściekliznę, ale nie mamy potwierdzenia, bo nie ma książeczki. Jak pójdę z nim do weterynarza, to może zrobię podstawowe szczepienia + wścieklizna? No i na pchły/kleszcze. W tym gąszczu futra nie dopatrzyłam się lokatorów, ale drapie się w miarę często. Wykąpałam go w szamponie przeciw pchłom, ale wiadomo, że to 100 % nie zabije i nie zabezpieczy.
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Tak, mam z ewu kontakt telefoniczny. Ewu skonsultuje zdjęcia z płytek u swojego sprawdzonego weterynarza i wyśle mi zdjęcia mailem. Zapewne napisze na wątku, czy wszystko w porządku z łapką Selmy wg zdjęć. -
Przydałoby się go obciać, bo ma kołtuna, które zapewne go bolą, po za tym trzeba mu odświeżyć ten fryz, niech skóra odpocznie. Tak jak powiedziała Bogusik, na glacę mam nadzieję, że nie trzeba będzie. Właśnie nie wiem jak wklejać normalne zdjęcia. Daję Więcej opcji odpisywania, tam wyszukuję zdjęcie i daję załącz i dodaj odpowiedź. Nie wiem co wy innego robicie, że wychodzą normalne.
-
Tak, w tle jest Maksiu. Tak jak pisałam grzaliśmy się przy kominku, ogień już przygasł i tylko popiół dawał ciepełko, więc było bezpiecznie. Bramki po 2 w każdą stronę, chcieliśmy też mieć swój udział w przybyciu do nas nowych gości. Bleki nie dostał książeczki ze schroniska. Ewu powiedziała, że obiecali wysłać pocztą, więc jak Anulko otrzymasz, to daj znać. Bleki, Selma i Maksiu przebywają u mnie w hoteliku. Psiaki mieszkają w domu, mają swój pokój, ale i chodzą po innych pomieszczeniach. Mają z nami stały kontakt, łącznie z moją 2-letnia córeczką. Mają do dyspozycji spory ogród, gdzie mogą się wyszaleć. Bleki jest tak szczęśliwy, jakby nigdy nie pozwalano mu luzem biegać. Hotelik jest otwarty cały rok, więc podczas Świąt, czy wakacji jest gości więcej, a to oznacza więcej kompanów zabawy :) A więc odpowiadając na pytanie, prowadzę hotel, ale mam warunki do tego, by moi goście przebywali u mnie dłużej, czyli tymczasowo. Wszyscy mają równe prawa. Wraz ze zdjęciami, które będę wstawiać na wątkach psiaków, poznacie ich otoczenie, a tym samym warunki, które oferuję. Jestem jednak przekonana, że ostrzyżony Blekuś szybko znajdzie nowy dom, jest uroczy.
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Wraz z Selmą przyjechała książeczka i tabletki na odrobaczenie (na drugą turę). Ewu zostawiła u siebie płytki ze zdjęciami kości przed operacją i po operacji. -
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Selma jest otwarta do wszystkich, także do innych futrzaków. Niestety nie może się z nimi bawić, choć wyraźnie tego pragnie. Psinka ma mieć zdjęte szwy po ok. tygodniu od operacji, wiec wybiorę się z nią do weterynarza w drugiej połowie tygodnia i wtedy od razu ją przebada. -
Jak tam wymyślanie imienia dla Blekusia? Obecnie wygląda jak skaczący pomponik, jest uroczy :) Myslę, że jak zobaczymy go wszyscy ostrzyżonego, to wtedy bedzie można cokolwiek powiedzieć, bo spod tych kudłów wyłoni się piesek. Dzisiaj go wykąpaliśmy. Sama nie dałabym radę, bo niby on mały, ale bardzo ciężki. Wyczochrał się w dywan, pogrzał ze mną, Selmą i Maksiem przy kominku i poszedł spać. Bleki jest otwartym i radosnym psiakiem. Zwariowany pozytywnie pomponik zasuwa kilka razy na około domu, wygłupia się, wykłada na plecach. Jutro umówię się z fryzjerką i najpierw go obetniemy, a potem pójdę z nim do weterynarza. W tej sierści nie widać dokładnie, gdzie ma głowę, a gdzie ogon. Mój "przewoźnik" rzeczywiście przyjechał zmęczony, ale odespał :) Koszt podróży to 200 zł. + bramki A4. Transport został podzielony na Blekiego i Selmę, która jechała też do mnie od ewu. A więc 100 zł Bleki, 100 zł Selma, a koszt bramek pokrywam ja. W sobotę Anula pożyczyła nam transporterek, podarowała psiakom obróżki i przekazała 100 zł. zaliczki na poczet Blekiego. Dziękujemy Aniu za pomoc.
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Selma pozdrawia radosna i rozmerdana :) Jest to bardzo młodziutka, ruchliwa sunia. Ma chorą łapkę i przez to ma zakazane bieganie, skakanie, chodzenie po schodach. Jest mi jej bardzo szkoda, bo ona aż rwie się do wygłupów. Prowadzę ją na krótkiej smyczy, aby nie pozwolić jej na zachcianki i jest to chwilami trudne, gdyż młodość ją rozpiera od środka. Łapka ładnie się goi, nie wylizuje rany i chyba nie boli ją sama rana, bo czasami leży na tej łapce kładąc się na tej stronie. Chodzi głównie na trzech łapkach, a tą chorą używa tylko do pomocy. Selma jest prześliczna!!! a przy tym mądra. Uwielbia jak się ją głaszcze, nadstawia się i ciężko jej się pogodzić z końcem głaskania. Jest baaaardzo przytulaśna. -
Selma i Bleki niedawno zawitały do hoteliku. Były bardzo spokojne podczas jazdy. Teraz po spacerze wcinają kolację. Jutro podeślę więcej info i jakąś fotkę. Pozdrawiam
-
Myślę, że Selma zasługuje na swój wątek, jest śliczna. Jak tylko jej łapka wyzdrowieje na pewno znajdzie nowy DS.
-
Do mnie nikt nie dzwonił, ludzie robią tak dziwnie, że otwierają nr telefonu, ale z niego nie korzystają. Zauważyłam to po ogłoszeniach moich dotyczących różnych przedmiotów. Maksiu nie chodzi w kółko, nie chodzi już na smyczy tylko sam po ogrodzie i tam załatwia swoje potrzeby. Co prawda zdarza mu się wypróżnić na chodniku zamiast trawie, ale w domu nie. Ma dobry słuch, bo jak jest z tyłu domu, to słyszy jak go wołam będąc z przodu domu i przychodzi :)Czasami potrafi stanąć przodem do kąta i szczekać bez przerwy przez dłuższy czas, ale to jak jest sam w pokoju.
-
Dzisiaj przyszły tabletki dla Maksia od Bogusik - arthrovet plus. Dziękujemy (Maksik i ja :) )
-
Do mnie nikt, jutro postaram się coś mu popstrykać.
-
Bardzo fajny, ten fiolecik pasuje do Maksia :)
-
Byłam u weterynarza dzisiaj, umówiłam się na sobotę na pobranie krwi do badania tarczycy. Pomylmy, czy okulista jet potrzebny, ponieważ zaćma towarzyszy wielu staruszkom i nie jest to do wyleczenia, jedynie przeszczep soczewki. Maksik daje sobie radę, poznał już teren, chodzi bez smyczy i widać, że już czuje się pewnie. Po za tym to nie jest tak, że jest ślepy. Zamówiłam ten proszek na zęby. Pani weterynarz proponowała, żeby zwiększać odległości między podawaniem antybiotyków na zęby, gdyż jak by nie było każdy antybiotyk obciąża organizm, a proszek może również wspomóc. Skończył się fortekor i Maksiu dostał za darmo ludzki odpowiednik tego leku po innym psiaku (wspominałam o tym z 2 tyg. temu). Karsivan nie szkodzi nerkom. W sobotę wezmę fakturę na fundację i wpiszę wszystko to, co do tej pory zakupiłam u weterynarza. Maksiu odkrywa się z kocyka, a w ubranku raczej nie czuje się konfortowo. Myslę, że jest mu ciepło, wiec reaguje w ten sposób. Nawet uszy ma cieplutkie.