Jump to content
Dogomania

czarna anda

Members
  • Posts

    1291
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by czarna anda

  1. majeczka prosze dosc tego - to nie temat pt moja opinia nt Ewy 36 - kazdy ma prawo oczywiscie wypowiedziec swoje zdanie ale mysle ze zrobiono to juz tu nie raz - jjesli jest taka potrzeba mozn zalozyc nowy watek gzdie kazda ze stro bedzi emiala prawo wypowiedac swoej opinie ale zatytulujcie go - opinia na temat ewy - nei na watku Tani CARY ORAZ FUNDACJA ROTKA NIE MAJA NIC WSPOLNEGO Z TANIA - TO WATEK TANI Rozumem twoje rozgoryczenie i szanuje cie bardzo za konsekwencje w dzialaniu i dowiadywaniu sie o Tanie ale prosze nie czas i miejsce natakie niepotrzebne eskalowanie negatywnych emocji. Mna tez telepia emocje z powodu Tani , umierajacego u mnie psa przez durnote ludzka, debili wetow i organizacje ktora powinna psu pomoc a spierdzielila temat i wielu innych rzeczy Kazdy juz wypowiedzial sie w kwestii co mysli o ewie i wystarczy - rozumiem ze zdania nie zmienilas i jest to juz ni eraz jasno wypowiedziane ale pystkowki na forum gdzi eliczy sie teraz pies sa niepotrzebne i uwazam ze powinny byc przez moderatora usuniete bo jesli ktokolwiek bedzie chcial dowiedziec sie czegos o Tani ktorej jest to watek to nie przebrnie przez eskalacje emocji i pyskowki - ktore teraz nikomu i niczemu nie pomoga
  2. dziewczyny sama tez mam taki wozek - moja Anda jezdzila na nim 2 lata jednak zeby pies mogl jezdzic na wozku musimiec stawy przednich lap bez zarzutu caly ciezar psa na wozku opiera sie na przednich lapach i mostku - tania ma zwyrodnienia nie niedowlad tylnych lap i zwyrodnienia piersoowej czesci takze Moja sunia niestey musiala zostac uspiona po 2 latach bo pomimo formy doskonalej , plywania i masazow siadly jej nadgarstki - co dopiero Tani ktora wszystkie 4 lapy ma w stanie koszmarnym nie uniesie jej wozek - nie w takim stadium choroby
  3. ja tez wplace 50 - sory ze tylko tyle ale sama mam teraz klopot z psami - tylko nr konta poprosze w zeszlym roku dr janicki operowal sunie ktora zabralam po wypadku - miednica byla w strzepach - zlozyl i sunia chodzi - nie widac ze cokolwiek bylo robion e- Janicki toswietny " dlubek" i jestem pewna ze jesli ma ktos to zlozyc do kupy to on napewno
  4. [quote name='Nutusia']Oczywiście, że ma! http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-g%C5%82%C3%B3d-odcisn%C4%85%C5%82-nieodwracalne-pi%C4%99tno-prosimy-o-pomoc Ewa pojawiła się jakoś tak pod koniec marca 2009 - Tosina wtedy bardzo ciężko chorowała na zapalenie płuc. Ewa nam wtedy bardzo pomagała - wysyłała leki, zbierała pieniądze... Potem zniknęła z naszego wątku, jak zresztą wiele innych Cioć, które pognały do bardziej potrzebujących. Wciąż nie mogę uwierzyć, szukam wytłumaczenia i niestety nie znajduję :( mnie tez Ewa pomogla - dostalam duzo lekow dla Azy ktore sa cholernie drogie i musialabym naprawde wydac sporo pieniedzy zeby je kupic
  5. cudowny osiolek.... kontaktowy, zabawowy pomimo wieku i tego co przeszla tak aTanie zapamietalam wlasnie
  6. Obiecuje ze jesli Tania bedzie miala cierpiec nie zrobie niczego wbrew psu i pozwole jej odejsc na miejscu w Sremei - nie zabiore jej jesli uznam ze niema to sensu Nie zobaczac ja bede miala do siebie zal jeszcze wiekszy do konca zycia ze podjelam pochopna decyzje Bylam przy duzej ilosci smierci u siebei w domu i potrafie ta decyzje podejmowac - tylko musze byc sama przekonana -SAMA Wybaczcie mi ale mam nieiwlkie zaufanie do ludzi biuorac pod uwage swoej doswiadczenai w pracy z psami PRZEPRASZAM NIE MOGE INACZEJ
  7. Irenko potwierdzam jestem w niedziele po Tanie i bedac niewiernym Tomaszem nic nei zrobie poki nie zobacze i nie upewnie sie ze nie mozna dac jej paru miesiecy wyciszajac bol Sama mam chory kregoslup j tez jesrem na lekach Beka przyjmowala leki p bolowe przez poltora roku Tanai ma zdrowe narzady wewnetrzne wiec jesli bedzie mozn aja ustawic na lekach - nawet sterydach i nie bedzie czula bolu uwazam ze warto
  8. jestem moze nieprzyjemne w sytuacji kiedy ktos nie widzac psa , nei bedac weterynarzem tak laywo wyrokuje bawiac sie w Pana Boga - nie jestes nim. I zatem nie pisz ze na podstawei przeczytanych przez ciebei ksiazek trzeba takie decyzje podejmowac - wtedy napewno nei bede nieprzyjemna
  9. Najprawdopodobniej - ale tego nie wiemy !!!!! Jak pisalam rtg swoje a psy roznie reaguaj na takie same schorzenia Poza tym jak powiedzial mi wet - nie wiadomo czy doszlo do mikropekniec bo tego nei widac dokladnei na rtg !!! zajebiscie ze uwazasz z Krakowa patzrac sokolim wzrokiem ze Tanie powinno sie uspic Obiektywny glos - zajebista diagnoza !! A lektury dopstepne na temat mikropekniec w kosciach daryj sobie - bo nawet ludzie ktorzy krorzy maja nowotowry i wedlug lekarzy nie powinni zyc nagle zyja jeszcze dlugie lata - i tez jest ksiazka na ten temat - czytalas i ta ? wiec nie foruj wyroko wzza komputera prosze
  10. Dogralam pomoc przy moich psach - moge byc u Tani w niedziele - prosba o odrobaczenie Tani prosze bardzo bo jesli Tania wroci ze man do domu bylabym wdzieczna wiozac tylko Tanei bez lokatorow na gape
  11. [quote name='Aska7']Opiekowałam się Szarlotką z połamanymi biodrami, która chodziła i miała wbrew pozorom i ludzkim punktom odniesienia bardzo cierpieć i być poddaną eutanazji, tu jest jej wątek http://www.dogomania.pl/threads/106613-%C5%81%C3%B3d%C5%BA-Szarlotta-ze-z%C5%82amanymi-biodrami-we-wspania%C5%82ym-domku.-Za-TM Tak bym chciała, aby Tania zanim odejdzie poczuła się psem domowym i kochanym. znam kilka takich przypadkow i wiem ze tak sie zdarza Moaj suka Malta miala nei chodzic w 2 roku zycia przezyal 15 i nie umaral z powody stawow Miala taka dyspalzje jako szczeniak pol roczny jak ja zabralam, ze na podstawei zdjec rtg kazali mi psa uspic Nie zrobilam tego - mial apzrecuete tylko miesnei przywodziciela zadnych innych operacji Ganio ty widzialas Tanie czy twopim zdaniem patrzac od strony czlowieka nie weterynarza i nei przez pryzmat badan ona cierpi ? Pies ktory nei chce zyc odmawia jedzenai , kontaktu z czlowiekeiem czy tak jej w przypadku Tani ?
  12. nie moge szybciej nizeli dogram zostawienei swoich psow w sprawdzonych rekach a to dopiero jutro moge dopytac i napewno jutro to nie bedzie ale byle szybo masz na mysli ze Tania jest w takim stanie ze musze sie speiszyc z dnia na dzien ?
  13. [Każdy przypadek jednak jest inny i tu niestety ciężar jakiejkolwiek decyzji spada wyłącznie na Ciebie, a że masz 1000 myśli na minutę... Mój Boże, dla mnie to zrozumiałe. :-([/QUOTE] Gonia ufam ci i to nie o zaufanie chodzi - tylko niestey jest we mnei cos takiego ze zawsze mysle w sytuacjach krtycznych ze moze tyroche czasu jeszcze.... mam wrazenie ze moze jesli ja sprobuje to wyjdzie inaczej - to mozze brzmi impertyencko czy butnie ale naprawde przeszly przez noje rece benaczejne przypadki i czesto sie udawalo - dlatego mam nadzieje - moze plonna moze sama siebie oszukuje ze sie uda i tym razem z warszawy do Poznania nie jest az tak dlaeko - myslalm tez zeby pojechac i zadecydowac na miejscu widzac jej stan
  14. [quote name='megii1']A poza tym nie ma żadnych szczepień, odrobaczenia, masakra....[/QUOTE] a spodziewalas sie ze an budowie stroz je zaszeepi i odrobaczy ? to psy bezdomne i nie masakra tylko standard - wlascieiel ich nie przyprowadzil tylko zostaly odlowione jak pamietasz
  15. [quote name='megii1']Dziewczyny, czy koś przyjedzie po Sabę??? Przecież ona może stracić ogon...[/QUOTE] Megi to rusz dupe i pojedz do weterynazra poprostu bo koszt dojazdy z warszawy - serock - konstancin - i z powrotem bedzie wyzszy nizeli oplata weta na miejscu
  16. [quote name='megii1']Saba na końcu ogona, tak na długośći 2-3 cm nie ma włosów, skóra jest sina i leci krew...[/QUOTE] moze poprostu trzeba pojsc do weterynarza najbliezej ciebei i dowiedziec sie wstepnie co sie stalo z ogonem ? jesli to cos powaznego wtedy mozna gnac do konstancina a jesli poprostu drobiazg zrobic na miejscu
  17. i wtym Gonia masz absoltna racje- dlatego pisalam ze nTanie znowu czeka zmiana srodowiska jeszcze raz i jest to dla niej stres kolejny ktory nie sluzy jej napewno ..... Goniu jak rozmawialysmy nie podziekowalam ci za to co zrobilas ty i doktor bo nie moglam szybko zebrac mysli wiec pisze to teraz - ale mysle ze o tym wiesz
  18. ja wiem ze to wspanialy pies i zaluje ze nie dane mu bylo kilkanscie lat zycia w kochajacym domu - nie wroce tego to namiastka co mozna jej dac jedynie Zawsz w takich wypadkach sie ludze ze stanie sie cud - i czasem takie cuda sie zdarzaja z moich doswiadczen
  19. majga nie wiem czy to jest dobre rozwiazanie - nie wiedze tani ... boje sie cholernie ze po przyjezdzie okaze sie ze za chwil kilka bedzie musiala byc usiona a aj znowu narazilam aj na zmiane miejsca i srodowiska Wyniki krwi ma dobre ... organizm dziala .... nie wiem co jest dobre a co zle ... a ty co uwazasz..?
  20. nie odzywalam sie bo mamdzisiaj dzien ch...... wiesci Najpierw spedzialam pol dnia na sggw z suka z nowotworem i tez wiesci sa kiepskie - guz w ciagu 3 tygodni urosl 3 krotnie Nie ma jeszcze objaow typowych dla tego rodzaju noworworu ale przyrost w tak krotkim czasie jest straszny i rzadko sie az taki zdarza Wieczorem zas zadzwonila Gonia z wiesciami o Tani ... Rozmawialam z lekarzem do ktorego Gonia podala mi numer Nie mam pojecia co mam robic - z jednej strony wiem ze stawy, kosci i inne dolegliwosci sa dla niej strasznym bolem i widzialam juz taki bol u psa z drugiej strony Aza jak przyjechala do mnie nie chodzila wogole - w tej chwili chodzi na krotkie bo krotkie ale spacery po lesie za moim domem Tak bardzo chcialabym sobie i Tani dac szanse abysmy sie wreszcie poznaly, spedzily czas razem w domu , poglaskac ja przed snem , przytulic stare schorowane cialko i wierzyc w to ze na lekach i ze wspomaganiem medycyny naturalnej uda sie jej przedluzyc zycie o pol roku choc iI nawet jesli przyjdzi eten dzien szybko wiedziec ze odejdzie w spokoju i domu Nie znaczy to ze nie ufam ci Goniu i nie wierze w to ze Tania cierpi - ale nie widze tego o dlatego ciezko mi przyjac informacje ze lepiej jest jjej nie narazac na trudny podrozy i na bol z tym zwiazany Boje sie zawsze w takich decyzjach zeby moc odseparowac moj egoizm i to czego ja chcialabym od dobra psa i nawet jak pies umiera u mnie zawsze jest to dla mnie dylematem a co dopiero jak jest tak daleko. Rozmawiaam z doktorem i wstepnei umowilam sie na to ze Tanai jedzie do mnie Mialam tylko prosb eo odrobaczenie jako ze doktorv powiedzial ze sa roznorakie robaki w kale a ja mam tu stado dopiero co odrobaczone Irena zadzwonie do ciebei jutro bo dzisiaj nie mialam juz sily na telefonowanie czy Pan Filip przywiezie Tanieczke czy mamy organizowac transport
  21. nie bedzie mnie na watku tani bo niestety musze pojechac do weta z dwoma psami Aza i sunai z nowotworem bo sie chrzani troche z jedna i druga wiec w razie co dzwoncie buzka
  22. Dzieki ... rozumiem kobieto ze masz malo swoich psow i wydatkow
  23. dobrze ze juz sa bezpieczne !!!trzymam kciuki
  24. moje 3 psy mialy akupunkture oraz kot :) wszystkie grzecznei znosily - Anda i malta mialy jeszcze u dr brzezny sp teraz aza u dr zukiewicz oraz kota z panleukopemia rowniez korzystal :) z kotem to dopiero hard core :) Aza grzecznie lezy a po wyjeciu igiel spi mocno ze hej przez ok godzine potem wstaje i wierzga i nie daje spac bo dr przyjezdza do azy zeby czula si ekomfortowo u siebie bo akupunktura wymaga takze spokoju wewmetrznego a nie ma jak w swoim koszyku Rozmaeialam z Gonai i powiedziala ze Tana lepiej - ze ma charakterek - szczerzy sie do psow jak przechodza obok mam nadzieje ze to z powodu miejsca nowego oraz niepewnosci bo u mnie niestety przejdzie lekki chrzest bojowy jednak pocieszam sie tym ze nie takie psy wprowadzalam do swoich - tylko sek w tym ze Tanai jest stara i schorowana babina i nie wprowadzania nowego psa sie boje tylko tego zeby nikt jej nie zrobil krzywdy - 11 to jednak sfora duza
×
×
  • Create New...