Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Twój szczeniak zachowuje się zupełnie normalnie. Porozum się z wetem, kiedy po pierwszym szczepieniu możesz pozwolić szczeniakowi na kontakt ze zdrowymi psami - poszukaj też miejsc, gdzie mogłabyś pozwolić jej biegać. A w domu przygotuj odpowiednie zabawki, które będzie mogła szarpać i tłamsić przy kolejnej głupawce - polecam duże butle plastikowe poruszane na sznurku, tak by przed nią uciekały. I przeznacz co najmniej dwie godziny dziennie na uczenie szczeniaka rozumienia podstawowych słów - nie jest na to za wcześnie..
-
Dlatego nie daje się psu szans na to, aby był szybszy, tylko przygotowuje sytuację treningową; wiesz, co pies chce zrobić, wiesz, gdzie jest "zakazany owoc"; masz czas na reakcję, możesz obrzydzić zachowania zakazane, a prawidłowe nagrodzić.
-
To się zdecyduj czego chcesz - uczyć wypuszczania, czy oduczać chwytania/podnoszenia zakazanych przedmiotów/resztek jedzenia. Jak chcesz oduczać porywania czegoś z ziemi, to i tak szarpnięcie (na szorkach, nie na obroży, nie masz dusić psa, ale blokować ruch do znaleziska) powinno być zanim pies coś zakazanego do pyska złapie - wtedy, kiedy dopiero PRÓBUJE złapać. Sytuacja treningowa musi być starannie przygotowana wcześniej, aby nagrodzić to, że pies zignoruje coś, co chciał porywał z ziemi. I ćwiczenia w zmiennych warunkach powtarzane wiele razy. Zakaz chwytania czegoś do pyska a polecenie wyplucia to dwie inne sytuacje - pies uczy się sytuacyjnie.
-
Żadne bodźce bólowe nie sprawią aby coś robić radośnie i z entuzjazmem - choć czasem są konieczne, aby pies nie zrobił krzywdy sobie czy innym. Zacznij od początku, od najłatwiejszych sytuacji, aby pies wiedział, że oddanie czegokolwiek prowadzi do jeszcze cenniejszej zdobyczy czy lepszej zabawy. I oczywiście zacznij od nowego hasła - stare jest już spalone, skoro pies reaguje albo nie, albo skojarzył z przykrością.
-
To nie jest takie trudne, starczy, aby pies skojarzył hasło - np "pluj" z otwarciem pyska. Nie z utratą zabawki. Tego uczy się od szczeniaka wypowiadając hasło dopiero wtedy, gdy szczeniak pysk otwiera i wypuszcza zabawkę - po to, by człowiek znowu tę samą zabawkę ożywił. Potem dorosły pies może być posyłany w dowolne miejsce z zabawką w pysku i wypluje zabawkę na wyznaczone miejsce, czy do pudła lub koszyka. Najczęstszy błąd to mówienie "daj" czy "pluj" wtedy kiedy szczeniak nie ma zamiaru oddać - no to zrozumie, że "daj" znaczy "trzymaj".
-
Można dać psicy do powąchania zasiusianą tetrową pieluszkę niemowlęcia (tetrową, bo nie ma zapachów chemicznych jak w jednorazówkach) - dla suki będzie to jak zapach moczu szczeniaka, też będzie chciała wąchać i polizać bodaj rączkę dziecka. Oczywiście to wąchanie czy polizanie pod kontrolą człowieka, bo suka może próbować zjeść zawartość pieluszki i wylizać pupę dziecka - dla nas to "nieco" obrzydliwe, ale suka matka tak czyści gniazdo z tego, co wydalą szczeniaki.
-
Nie martw się tym teraz, wylecz tylko teraz szczeniaka, potem wróci zaufanie. A gdyby spróbować posmarować mu wargi palcem umaczanym w syropie? Będzie musiał się oblizać.
-
No i dobrze, w takim razie łatwo będzie Ci przypomnieć psu kilka lekcji przed narodzeniem dziecka. Ważne, aby pies umiał na polecenie warować na wyznaczonym miejscu, póki się go nie odwoła - to juz chyba umie -, bardzo ważne, aby umiał oddać/wypuścić na polecenie wszystko, co ma w pysku, no i jeszcze warto zobojętnić branie czegoś na ręce, podnoszenie z tapczana/łóżeczka czy z ziemi. Coś, co mamy w rękach lub podnosimy, bywa bardzo ekscytujące dla psa - pies często próbuje chwycić, zobaczyć co to jest. No a dziecko będziesz na pewno często brać na ręce. Sprawdź teraz, podnosząc z łózka np zrolowany ręcznik, czy pies zainteresuje się tym, czy zachowa obojętność.
-
W przypadku prośby o jedzenie nie ma nic nienaturalnego - stado likaonów rozszarpuje antylopę razem, a szczeniaki, dopóki nie potrafią polować, mają pierwszeństwo przy stole. Mogłaś ją bez karcenia nauczyć, że oczekujesz spokojnego warowanie obok, a nagradzasz gdy skończycie jeść. Nakaz wyjścia z pokoju za karę nie uczy zachowania przy stole - to zbyt skomplikowane dla psa. Przy psie, tak jak przy dziecku, wszyscy opiekunowie powinni wymagać tego samego i nagradzać takie same zachowania - to daje poczucie bezpieczeństwa i dziecku i zwierzęciu - pies jest podobny w odbiorze naszych zachowań do trzyletniego dziecka.
-
Suczka coraz częściej odbiera Twoje zachowanie jako zagrożenie. Najpierw reagowała przy wyraźniejszych sygnałach nieporozumień, teraz boi się już pierwszych, mniej wyraźnych sygnałów. To jak najbardziej typowe zachowanie - także ludzkie; ktoś, kto raz oparzył się dotykając rozgrzanego kuchennego blatu, ostrożniej podchodzi nawet do zimnej kuchenki. Psa nie da się oszukać - rozróżnia bezbłędnie ludzkie emocje po zapachu ciała człowieka. Zaufania psa nie zdobywa się przez bycie "złym policjantem". Ta suczka nie ma zamiaru podporządkować sobie Ciebie - boi się, jesteś dla niej zagrożeniem i tyle.
-
Zachowanie Twojego psa jest rezultatem Twoich relacji z narzeczonym, a więc to nie psa należy wychowywać.
-
No ja bym się obawiała o zagrożenie, jakie dla psychiki dziecka sprawiają kłótnie rodziców.
-
Bicie i nasz gniew wzmacniają tylko lękliwość u psa - nie rób tego więcej. Atakowanie wychodzącego, gdy pozostali zostają w domu zdarza się u nieufnych i bardzo lękliwych psów - tyle że pies nieufny wobec obcych nie atakuje znajomych; pies bardzo lękliwy tak. W odczuciu psa, ktoś kto odchodzi może być potraktowany jako ktoś, kto został przepędzony - tak zachowują się psy ujadające za płotem, są przekonane, że przepędziły przechodzącego, nie wiedzą, że człowiek idzie swoja drogą. Twój pies może odbierać jako zagrożenie nawet to, że ktoś wstaje - zaczął szczekać, ktoś wyszedł - zachowanie zostało utrwalone wyjściem człowieka, czyli wg psa zagrożenie minęło, "przepędził" kogoś, kogo sie wystraszył. Pies wtedy we własnym odczuciu ma za sobą poparcie "stada" - tych, którzy zostają w domu. Gdy wychodzi ktoś ostatni, pies wolałby się przyłączyć, więc tego już nie przegania. Wobec gości - najprościej wyprowadzić psa do drugiego pokoju zanim goście zbiorą się do wyjścia, aby nie utrwalać agresji lękowej. Wobec domowników - można zobojętnić wychodzenie, wiele razy podchodząc razem z psem do drzwi, nagradzając spokój, Wtedy dajesz psu hasło - zanim sam wstaniesz z miejsca, zachęcasz, aby towarzyszył. Wiele razy otwierasz i zamykasz drzwi - bez wychodzenia, ale pies powinien albo podejść razem i spokojnie siedzieć, albo zostać na wskazanym miejscu. Jeśli ma pozostać, to człowiek podchodzi do drzwi i wraca i nagradza tylko na tym miejscu, gdzie pies ma pozostać. Napisz gdzie mieszkasz, może ktoś zna dobrego trenera blisko - często lęki można opanować za pomocą ukierunkowanego szkolenia. Bardziej wierzę w pomoc trenera-praktyka niż behawiorysty po weekendowych kursach teoretycznych.. .
-
nauka czystosci Roczna suczka załatwia się w łóżku
Sowa replied to Gogolesia's topic in Nauka czystosci
Tego rodzaju zachowanie może być skutkiem choroby, stresu albo za rzadko ją wyprowadzasz - psy małych ras wymagają wyprowadzania częściej niż duże psy. Niezależnie od przebadania suki przez weta, wyprowadzaj ją co cztery godziny, chwal i nagradzaj załatwianie się na zewnątrz. Suka nie musi spać z Wami w jednym łóżku, ale jeśli to akceptujesz, to na jedną noc połóż na swojej pościeli prześcieradło, na którym suczka spała na swoim legowisku. Obserwuj, czy suka nie zaczęła pić więcej wody - to ważna informacja dla weterynarza. -
Przy tego rodzaju zachowaniach u psa wszelkie rady na odległość są zbyt ryzykowne. Agresja ze strachu też jest niebezpieczna. Nie zdążyłaś zareagować, gdy suka wybiegła z salonu. Co zrobisz, jeśli nie ograniczy się do wyszarpania torby? Nie odważę się na żadne sugestie. Tylko na miejscu ktoś będzie mógł udzielić pomocy.
- 11 replies
-
- agresja
- szczekanie
-
(and 4 more)
Tagged with:
-
To doskonały sposób - pies, który odpowiednio nagradzany, robi cokolwiek razem z człowiekiem, lepiej rozumie tego człowieka, czuje się zaakceptowany - a to pomaga na lęki i stresy.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Sowa replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Naukę kagańca można ułatwić robiąc z kagańca miskę - wkłada się do kagańca smakole, aby pies sam wsunął mordkę. Oczywiście nie można za pierwszym razem kagańca zapinać, dopiero po wielu powtórzeniach. I po zapięciu - tez przez paski kagańca wkładać smakole do pyszczka. -
Jeśli psu nic nie dolega, odczekaj, nie podchodź, zmień smakole - na przykład na ciasteczka wątrobiane. I nie podchodź pierwsza do psa - jeśli podchodzi do Ciebie gdy wie, że idziecie na spacer - chwal go wtedy zawsze tym samym słowem, daj smakol. Prędzej czy później na to słowo i zapach smakola podejdzie też w mieszkaniu i przestanie bać się w mieszkaniu.
-
A jaki Ciapek jest do obcych spokojnych ludzi? Boi sie na spacerze, czy tylko w domu?
-
To najpierw niech idzie w mieszkaniu gdzie sam chce - nic na siłę. Próbuj różnych sposobów - na przykład załóż psu smycz, puść go luzem i usiądź na środku pokoju pokazując smakol - podejdzie czy nie? cokolwiek może go zainteresować, bez cienia przymusu, za jakiś czas na pewno będzie zmiana na lepsze.