Jump to content
Dogomania

Florentyna

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Florentyna

  1. Organizujemy z Nutusią wizytę pa we Wrocławiu. Aż się boję pisać, żeby nie zapeszyć....
  2. Tym razem jednak nie nawaliłam :) Na razie powiem tylko tyle - Piance bardzo, ale to bardzo przydałyby się Wasze kciuki.
  3. Oj Lisku trochę nawaliłam dziś. Ale może tak właśnie miało być...
  4. Lerka odpuść już i nie dokładaj swojej Pani zmartwień! Sukienka niczego sobie. Oj Lerka potrafi patrzeć z wyrzutem, oj potrafi ;)
  5. Podczytuję wątek :) Trzymam kciuki za szybkie oswojenie Pikusia ze wszystkim, czego chłopak nie zna, albo co mu się źle kojarzy :)
  6. Jestem i chętnie poczytam :)
  7. Hej, Rozmawiałam z Małgosią - tą która prowadzi dom tymczasowy dla szczeniaków Judyta, gdzie mają trafić szczylki i mama (znamy się z FB :) - to nie tylko bagno ;), to też cudowni ludzie ). Małgosia prosiła o karmę i podkłady, jeśli ktoś może kupić i wysłać, to adres do wysyłki prześlę na priv. http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/royal_canin/puszki/206684 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/royal_canin_size/mini/207634 http://allegro.pl/podklady-podklad-maty-chlonne-dla-psa-60x90-25szt-i5191315041.html Kupię podkłady i tą mokrą karmę, ale to kropla w morzu potrzeb.
  8. Tak też zrobiłam i będę robić :)
  9. No dokładnie. Bez sensu chipować bez rejestracji. A może ludzie nie są świadomi, że samo zaczipowanie to nie to samo co zarejestrowanie z bazie...
  10. Nie dyskutowałam z nimi. Wywaliłam, usunęłam wszystko po prostu i tyle. I tych ludzi zablokowałam, żeby nie mogli już bruździć. Otrzymuję wsparcie również od osób, których nie ma na dogo, a są na FB - dlatego zależy mi na tym, aby tam być. Pianka ma tam też fanów :) No trudno z taboretami (nie obrażając taboretów, bo przynajmniej do czegoś się przydają) muszę nauczyć się sobie radzić ;)
  11. Oczywiście dla Ciebie wszystko wieso :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146279-fanny-z-radys-delikatna-wra%C5%BCliwa-czekoladka-ju%C5%BC-w-ds/page-7
  12. Muszę przetrawić po prostu i tyle. Wszystkie te obelgi, pomówienia i groźby usunęłam na wydarzeniu, bo nie chciałam u Pianeczki takiego bagna robić. Zablokowałam też tych ludzi, aby nie mogli dalej pisać. Kto mnie zna to nie uwierzy. Naprawdę wszystkie rozliczenia staram się prowadzić jak najczytelniej, żeby nie było jakichkolwiek niedomówień. Ale zawsze się znajdą takie typy. Szkoda byłoby stracić to, co udało mi się zbudować na FB. PS. Zajrzyjcie na wątek Fanny radysowej :) Piękne widoki tam zastaniecie :)
  13. Na razie nic konkretnego. Wstępna rozmowa. Nie ma o czym pisać na razie. Dziś miałam bardzo przykre zdarzenie na wydarzeniu facebookowym Pianki. Państwo, którym odmówiłam adopcji bo: 1. Mieli psa znajdkę Lunę, adoptowali kolejnego bullowatą Mafię (Agnieszka z otwockiego TOZu monitorowała tę adopcję). Po adopcji Mafii Luna poszła w odstawkę. Uciekała kilka razy, w końcu uciekła na stałe zbytnio wcale nikt jej nie szukał. Pomimo rad Agnieszki i Jacka, który był na wizycie pa przy adopcji Mafii, nie słuchali. 2. Jeszcze w święta Bożego Narodzenia właściciel wydzwaniał po schroniskach, żeby oddać Lunę. Mafia pewnie bardziej robiła wrażenie - duża bullowato-amstafowa piękna sunia. 3. Jacek, który robił im wizytę pa odradził mi tą adopcję właśnie z uwagi na Lunę. Nie trzeba było mi więcej argumentów. Odmówiłam tej adopcji i nie żałuję. A dziś widzę na wydarzeniu wyzwiska pod adresem Jacka i zarzuty pod moim, że nie chcę oddać im Pianki, bo wolę zbierać kasę i mam z tego korzyści. Wręcz groźby, bo zaczęłam usuwać te komentarze, aby nie robić bagna na wydarzeniu, pt. cyt. "usuwaj, usuwaj, ciebie też usuną". I że zgłoszą tą gdzie trzeba, żeby ktoś sprawdził, co ja z tą całą kasą robię. Odeszły mi chęci do czegokolwiek. Chciałabym, aby i Pianka miała w końcu szczęście i znalazła normalnych, kochających, opiekuńczych ludzi na zawsze.
  14. Gdzie człowiek nie pojedzie, tam jest tak samo :( Ręce opadają. Mogę pomóc w ogłoszeniach w weekend majowy, jeśli jest taka potrzeba?
  15. Funny pozdrawia z domku. Może i się aklimatyzuje, ale wygląda na całkiem zrelaksowaną :) Dziękuję za tak cudowny dom! Takie obrazki to najlepsza nagroda.
  16. Boniu co komu przeszkadzało to maleństwo (ten malutki psiak wyrzucony z samochodu). A Ares piękny. Papryczkowo dobre miejsce, tylko zawsze pytanie skąd kasę na to brać :( Konfirm skąd czerpiesz siłę na tą walkę z wiatrakami? Ja po kolejnej wizycie u "mojego" szczeniaka wracam chora.
  17. To nawet pewnie lepiej, że łzawi a nie ropieje. Ale trzymajmy rękę na pulsie i jakby zaczęło ropieć, to może będzie trzeba poradzić się weta.
  18. Witam się w ten niedzielny poranek z moją lisicą :)
  19. Pomogła mi Justyna - wolontariuszka ze schroniska w Skierniewicach, która również ma psiaki w Psiej Chacie. Tak się nasze Ścieżki spotkały :) Powiedziała, że jej koleżanka wiezie 25.04 psiaka do Wrocławia. I tak Funny pojechała jako druga. A z Wrocławia odebrała ją już Klaudia - nowy człowiek Funny. Cieszę się, że akurat tak się to udało załatwić :)
  20. Oj jeśli chodzi o Funny to telefon się urywał. Musiałam zdjąć ogłoszenie zanim Funny pojechała do domu, czego zazwyczaj nie robię - tak na wszelki wypadek. Ale tu nie było wyjścia. Niestety ludzie nie byli zainteresowani innym, sugerowanym psem ;( Poza tym nie czułam się w porządku w stosunku do Pianki, że tak próbuję ją komuś wcisnąć.
×
×
  • Create New...