Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Wiosenne lenistwo [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3d8b4a5522001df4][IMG]http://images41.fotosik.pl/101/3d8b4a5522001df4m.jpg[/IMG][/URL] Ulubione miejsce [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=61fa3810c88e0240][IMG]http://images43.fotosik.pl/105/61fa3810c88e0240m.jpg[/IMG][/URL] i krotkie info o poczynaniach psiulców: [FONT=Arial] Miśki z nich faktycznie wyrosły wielkie i śliczne. Są bardzo kochane. Kłopotów nie sprawiają ale jak przystało na sznujące się młodzieniaszki zjadły meble drewniane na ganku (nie do końca), rosniosły po całym ogrodzie swoje posłania rwąc je na drobne kawałki, itp. ;)[/FONT]
  2. dla zainteresowanych:evil_lol: Mikołajek [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6d34ab873b2e5670][IMG]http://images46.fotosik.pl/105/6d34ab873b2e5670m.jpg[/IMG][/URL] Kleofas na łonie natury [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1f074d0c0243952c][IMG]http://images40.fotosik.pl/101/1f074d0c0243952cm.jpg[/IMG][/URL]
  3. [quote name='dana']Przepraszam , że tak się wcinam , ale zastanawia mnie bardzo ta [B]aktualna [/B]agresja psiaka , w kontekście tego powyższergo postu Toscanii ...... :-o Wygląda na to , że jest może jakaś [B]konkretna [/B]przyczyna takiej zmiany ?[/quote] Morek został zabrany z drogi z podejrzeniem potrącenia przez samochód. Okazalo się, ze był wycieńczony i miał zapalenie stawów. Nie wstawal. Na początku po prostu nie miał sił na żadne reakcje. Nawet lekarze mu nie przeszkadzali, wyprowadzali go, robili przy nim wsztstko i zupełnie mu to nie wadziło. Zresztą był na tyle wycieńczony i słaby, że była rozważana opcja uśpienia. Wcale tez zbyt kolorowo mu się przy tej drodze nie leżało. Akurat ja odebrałam zgłoszenie od kobiety, ktora widziała go już od kilku dni leżącego pod lasem...I w końcu po kilku dniach zaczęła szukac pomocy poza wydzwanianiem i szukaniem życzliwego weta (żaden nie chciał przyjechać:angryy:). Dodatkowo, ludzie, którzy psa widzieli byli baaaardzo pomocni...Rzucali staremu psu kości do jedzenia. Ani ich pogryźć ani się do nich doczołgać:angryy:. [B]Konkretną[/B] przyczyną zmiany z mojego ponktu widzenia jest poprawa zdrowotna. Zresztą, jak ogólnie wiadomo Gajowa facetem nie jest a juz będąc u Niej rozpoczął swoje rządy;). No i najważniejsze, dzielnie Jej pilnował:lol:
  4. Eeee, ja przestaję wierzyć, że Stefek znajdzie dom. Przecież nie jest piękny a kto zechce go w końcu poznać bliżej???:shake:
  5. zdaje się, że wcześniej esperanza wyraziła (chyba w imieniu zarządu również) opinię, że należy Morka wykastrować a teraz Beam6 nie jest pewna decyzji. Narkoza zawsze jest ryzykowna, tym bardziej u starego psa. Tylko co proponujecie wzamian? Macie lepszy pomysł? Wróci do Gajowej. Dobrze mu tam było ale jednak na zewnątrz, u Ronji w łóżku, więc sama rekanwalescencja i komfort życia (a liczyć sie trzeba i z tym, że dożycia) inny niż w budzie. Wygłaskany, dopieszczony i kochany. Sama miewałam zasikiwane łóżko, trudno potem w nim spac. Co byście wybraly dla starego psa? Mi tez sie narkoza nie podoba, tylko jakie widzicie lepsze wyjście? Buda? On trafił do nas z zapaleniem stawów, dlatego nie chodził. Stary jest, może zimy nie doczeka ale jeśli doczeka to zima dla starego schorowanego psa w budzie to chyba nic dobrego a dla jego stawów wyrok. A jak znowu będzie zapalenie? W zimnie zawsze większe ma na to szanse... A stosunek ronji ddo psów chyba nie wymaga żadnej dyskusji...chyba nawet połowa właścicieli nie dałaby mu tyle ciepła.
  6. [quote name='esperanza'][quote name='Fela']Czy pytanie o zdrowie psów, szczeniąt, które chorowały na parwowirozę i nagle zostały adoptowane, to pisanie nie na temat :roll:. Ciekawostka. /quote] Tylko 2 ze szczeniąt, które chorowały na parwowirozę zostały w schronisku i były stamtąd adoptowane. Pozostała dwójka nie chorowała, ponieważ został zaszczepiona.[/quote] To nie wszystkie są szczepione? Czy te co zostały zabrane ze schroniska były w schronisku szczepione? Bo ja nie w temacie:razz:
  7. Ja się nie nabijam, choć faktycznie jak piszę o Morku to z uśmiechem. I trudno się nie uśmiechac, bo chłopak jest jedyny w swoim rodzaju a jak wylądował w lecznicy ściągnięty z lasu, to z koleżankami, które poszły ze mną odwiedzić go w lecznicy stwierdziłysmy, że najlepsze, co można dla niego zrobić, to dać mu spokojnie odejść (na rękach go nosiłam, bo nie miał siły chodzić). Z tej perspektywy jego dotychczasowe wyczyny po prostu rozbrajaja i jeszcze amant i dominator do tego;). Dlatego tak o nim piszę:oops:
  8. Morek jest jedyny w swoim rodzaju:lol:. Na pewno mbardzo bujne życie pędził i w tym i w poprzednim wcieleniu;)
  9. Maja, dzięki, może Ty będziesz miała dobrą rękę do Stefka;)
  10. [quote name='Magdarynka']Ida, rozumiem. Też mam sporo spraw, też jestem zabiegana i do tego ostatnio mam problem z jednym z moich psów. Jeśli chcecie te rzeczy na bazarek to zapraszam po odbiór. Jeśli nie to dam komuś innemu. Obojętne mi na jakie psy pójdą pieniądze ze sprzedaży. Na pewno będą to psy potrzebujące pomocy...[/quote] Magdarynka, większość rzeczy już zostałą wystawiona, sporo poszło. Zostało z grubsza to co napisała Idusiek. Ja na razie nie dam rady wystawić, chyba, że dostałabym gotowe zdjęcia. Na razie poza dzieckiem, muszę obrobić swoje fuchy. Na razie muszę nadrobić inne zaległości.
  11. Nareszcie znalazł chłopak szczęście i ciepło a do tego sporo towarzystwa i jak widać najwyraźniej sfrustrowany był a jak mu się życie dobrze poukładało to i pożerać nie chce...
  12. Psinie pomóc trzeba a koleżance instrukcję podać: zerrrro rozglądania się na boki, tylko drogi pilnować!!!!! A tak serio, to dobrze, że zabrana... Tylko cały zlepek wszelkich badziew się do niej przyczepił....Czy jest szansa, że ta wątroba i nerki to jakieś zapalenie po czymś, czy raczej prewlekłe???? Bo i kwestia operacji i obciązenia lekami ryzykowna:razz:
  13. Próbuje, próbuje i wcale się mu nie dziwię, z niejednym już mu się udało. A i ludzi też sobie ustawiał, to nadal próbuje:)))))
  14. Pewnie, że Morek jest fajny i so tego z charakterkiem a nie taka mameja:diabloti:
  15. jutro zapoznamy go z Karmelkiem, jeśli wszystko bedzie ok, Morusia przeniesiemy do nas do pokoju, by ciągle był z nami[/qu Ja tam na głos nie będę pisała jak sie może takie przeniesienie skończyć:diabloti:
  16. Po pierwsze. Dizci mają domowego konia:evil_lol: Po drugie, to ona bardzo kulturalna jest dziewczyna, że tylko na ten stół zagląda, podczas, gdy mogłaby się bez pytania sama poczęstować;). Słodziak z niej niesamowity:loveu:
  17. Widać Morek potrzebuje twardej ręki, inaczej sam rządzi. Brawo dla weta:evil_lol:
  18. Przede wszystkim solidnie się wziąć za szukanie mu domu, bo znalezienie domu psu młodemu, ładnemu, szczeniakowi, to nie jest wielkie wyzwanie. Stefan natomist jest zupełnie zapomniany przez stowarzyszenie. Czasami tylko ma ponawiane allegro, na którym zreszta nie ma nawet aktualnych zdjęć:razz:
  19. [quote name='jayo']:roll::roll::roll: za trudne te uwagi dla mnie. I Stefana pewnie tez.[/quote] To pewnie z powodu depresji:roll:
  20. :lol: Nie ma się co dziwić, że inne respekt czuły, w końcu powagą wieku też wiele można zdziałać;). Biedniusio wygląda:-( Teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że zapalenie stawów znowu go nie dopadnie, bo to by był koszmar:razz:
  21. [quote name='jayo']Jakby byl suka, to powiedzialabym, ze ma tak po dzieciach :cool3:[/quote] Nooo, jak ma się dzieci "za karę" to tak się może zdarzyć:roll:. Najgorsze, że to raczej dzieci po rodzicach dziedziczą a nie na odwrót. Nie wiedziałaś:-o?
  22. [quote name='jayo']pewnie chlopak juz urosl - to moze rzeczywiscie podjade zrobic swieze fotki..:roll:[/quote] Nie, wyraz pyska mu się zmienił. Teraz nie ma na nim takiego przekąsu jak dotąd:evil_lol:
  23. Ronja, współczuję. Pewnie serce pęka:-(. Poczciwy starowinka...Byle szybko się goiło i jak najmniej już bólu dostarczało
  24. idusiek, ja se normalnie kalendarz kupię i zacznę doktorów wpisywać. Już mi się wszystko kićka.... Ja nie wiedziałam, że teraz tylu lekarzy trzeba odwiedzić. Dawno taka zaganiana nie byłam:oops:
  25. :lol: wróciłam;), tylko tym zawsze to może być problem. To raczej taka moja okrojona wersja:evil_lol:, do odwołania. A kiedy to odwołanie.....? Pewnie za parenaście lat:diabloti:
×
×
  • Create New...