Jump to content
Dogomania

madziara1983

Members
  • Posts

    2460
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madziara1983

  1. Własnie nie napisałam wam jeszcze co wczoraj jeszce siędziało na SGGW.Najpier to było tak ,że wizyte mieliśmy na 10 rano ale się spóxniłyśmy o 10 minut i Dr.zaczął operacje.No to troche się pokręciłyśmy koło SGGW i takie tam i poszłyśmy do srodka usiąść na ławeczke troche dalej od innych piesków żeby zadymy nie robić. No i spotkałyśmy fajna dziewczyne z Boksiem do kastracji. Bidulek z niego troche ,chorowitek itakie tam.Oczywiscie wdałam się w rozmowe z właścicielkai od słowado słowa i mówi,że mago z jakiegoś lasu w ,którym jakiś idiota masowo produkuje psy. Mówiła,że wzywała tam policje i tak dalej bo zwierzęta były w tragicznym stanie ale ją olali wszyscy. Jak wzieła tego boksia to był tak zarobaczony ,że wet bał się go odrobaczać nawet bo był tak słaby i zmarnowany.Po chwili rozmowy i obejrzeniu maleństwa miał 9 miesiecy, ja mówie doniej ,ze to nie jest napewno boksio tylko krzyżówka bo ma długą siersc i takie tam ,on mówi ,ze już jej to właśnie powiedzieli. NO ale miło nam się rozmawiało ,piesio super. Dostał premedykacje i czekali na zabieg .No i słuchajscie tego przyszła pani powiedzieć ,ze jużgo można zabrać on juz spał i tu było najlepsze.Ja wczoraj byłam bez Grubego na rozmowie więc byłam ubrana normalnie a nie po psiemu hehe tz miałam szpileczki, marynareczke i ładne spodenki,no i nie miał kto tegopsazanieść bo pani siły nie miała no ja mówie dobra to ja go wezme.Szkoda,że tego nie widzieliśćie jak go na stół wrzucałam w szpileczkach i marynarce z 9 miesiecznym boksiem na rękach.Nieźle to musiało wyglądać hehe[IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/multi.gif[/IMG] [IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/fryingpan.gif[/IMG] [IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/crazy.gif[/IMG] [IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/neenerneener.gif[/IMG] Ogólnie to fajnie było.Poprosiłam tą dziewczyne,że jeśli ma dostęp do netu to żeby weszła na jakieś forum i napisała o tym gościu co tego psa od niego wzieła. Może coś zdziała,ponoc tam były psy wszytskich ras,mówiła ,że z 50 widziała. Także mamy następna masową wytwórnie psów.[IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/madvb.gif[/IMG] [IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/madvb.gif[/IMG] [IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/madvb.gif[/IMG]
  2. Witam wszytskich. Właśnie jesteśmy po długim spacerku około godzinnym prawie, troche polaziliśmy sobie po parku i troche się pobwailiśmy na dworku. Troche pochlapaliśmy wodąi takie tam.Wczoraj wyczyściłam Grubaskowi uszy i zęby.Na początku były walki jak chodziło o zęby ale wkońcu zobaczył i zrozumiał,że to nie boli.Z uszami nie było tak źle siedział spokojnie jakmu wkrapiałam i raz tylko sięotzrepał i już spokuj tylko dziś mu uszy pachną mocno tym płynem.Teraz Gruby się bawi tz pastwi nad ostatnim kawałkiem misia...:diabloti: Wczoraj troszke kulała ale po nocy jak odpoczął to dziś jakoś lepiej już. Nadal gorąco prosimy wszytskich o każdąpomoc, bo teraz jest ona nam najbardziej potrzebna!!!!!!!Dziękujemy wszystkim ,którzy nam już pomogli!!!!!:loveu:
  3. [quote name='Iza i Fidel']No tak mowili.Wczoraj w tym schronie byla impreza z okazji dnia dziecka.Glosna muzyka,mnostwo dzieci i oglupione szczekajace psy...Maluchy byly wystawione na trawe i ogrodzone,tak ze mialy do dyspozycji kwadrat 1mx1m...Bylo ich tam hmm,zaraz ...4? Tzn.dwa te wieksze szczeniaki i 2 te czarne malenstwa.Dzieci glaskaly te psiaki,a one o 14-tej godzinie byly tak zmeczone,ze pokladly sie na siebie spac ,mimo obecnosci gromadki dzieci.Staly tak te biadaki w tym samym miejscu prawie caly dzien,trawa w tym miejscu bvyla obsikana i zakupana(pieski maja straszna biegunke!!! Sama woda!!). Najgorsze jest to,ze jak cos bedziemy z Magda "pyskowac",to nas barany moze i wpuszcza do schronu,ale o wzieciu Felka na spacer nie bedzie mowy....Juz wczoraj kominowali ,zeby nam psa nie dac.Jak powiedzialam ,ze chce wobec tego rozmawiac z kierownikiem,to OK,w takim badz razie facet sam porozmawia z nim,a my mamy poczekac.Zastanowilo mnie to,bo to juz chyba 2x ,ze nie mozemy pogadac z kierownikiem,bo jak wnioskuje pracownikom to nie na reke.Moze on niewiele wie,co sie pod jego bokiem wyprawia???[/quote] Następnym razem pewnie kierownik bedzie chory albo nagle na urlopie....:angryy: Jeszce jakies problemy robią ,że psa na spacer zabrać nie można....Trzeba dokładnie sie za nich zabrać i zobaczyć co im tak bardzo nie na ręke w tym wolontariacie!!!!
  4. Piękności gdzie ten domek dla Ciebie!!!!!1
  5. Witam wszytskich. Własnie byliśmy z Grubym na długim spacerku tz długim jak dla Grubego.Grubas nawet wskoczył sobie do kanałku i bardzo mu się spodobało ,że tam jest woda:diabloti: Pobawił się pare minut z pieskiem również, a teraz nie uwierzycie w to co napisze. Czytajcie uważnie : GRUBY ŚPI BO JEST ZMĘCZONY!!!!!!!!!!!:diabloti: Moge normalnie wstać i iść do 2 pokoju np.a GRuby za mną nie idzie i nawet poszedł na swoje miejsce i ma wszytsko w tyłku!!!!!!!!
  6. [quote name='andzia69']no...albo cię Paula z domu wyrzuci!!!! :evil_lol::evil_lol:[/quote] hehheh Ty się tak nie ciesz lepiej i nie kracz.Z Paulą się mijamy ciągle bo jak jak wstaje to ona chodzi spac i odwrotnie.....:diabloti: A w południe chodzi do swojego Maxia, więc jestem sama tz z Grubym. Douczam się ....heheheh
  7. No Dr. powiedział ,że 16 czerwiec ,czyli za 2 tygodnie!!!!Godzina jeszcze nie znana. Ale się stresuje ,chyba do psychiatry pójde bo zwarjuje do tego czasu:diabloti: Albo mi się głowa zagotje od czytania o chorobach!!!!!!!!I wybuchnie!!!!!
  8. Dziewczyny dziękujemy za fotki.Zakochałam się już w tym śliczniuśkim boksiu. Mam nadzieje,że zdziałacie coś z tym prezydentem miasta.Trzymam kciuki.Dobrze ,że wkońcu ktoś się tym zajoł.
  9. Andzia ,wiesz co ja mam tu troche lipe żeby sprawdzić od kogo wpłyneło, bo mam takie najtańsze konto internetowe i prawie żadnych funkcji nie mam w nim i nie ma rachunku szczegółowego.Musiałabym pójśc do banku i poprosić o wyciąg. Zabardzo nie moge bo nie mam z kim Grubasa zostawić tz diabelskiego nasienia. Ale jak mi się uda i gdzieś nie daleko będzie oddział mojego banku to postram się załatwic ten wycią, konto zakładałam też jakieś 2 miesiace temu i te darmowe wyciągi co 2 miechy miały przychodzic to może też mi do domu przyjdzie nie długo.A jak mieszkam gdzie indziej tz w innym mieście to jak pójde do banku to normlanie mi to wydadzą tz ten wyciąg???????/
  10. Przypominam numer konta i bardzo gorąco prosze o pomoc!!!!!! [SIZE=3]Nr konta [/SIZE][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3][B]MAGDALENA BERUS[/B] [B]94 1090 1968 0000 0001 0511 8521[/B][/SIZE][/FONT][/COLOR] [SIZE=3]Dziekujemy serdecznie za kazda zlotowke :loveu: [/SIZE] [SIZE=3]Powiem szczerze,że jadąc tam dziś miałam bałagan w głowie okropny ale Dr.bardzo dokładnie mi to wyjaśnił.[/SIZE] [SIZE=3]p.s. Igusia,napisz mi jakieś szcegóły na pw.[/SIZE]
  11. [quote name='Igusia']Nasz Frodziak przechodził coś takiego. I jest wszytsko oka:) Grubasek jest młody, poradzi sobie. I ta paszcza, na sggw prawie nie urwał smyczy taki ruchliwy!:eviltong: Nie ma co czekać. Około 4-6 tygdoni i będzie oka, zobaczysz, trzymamy kciukaski za Grubego![/quote] Igusia, nawet nie wiesz jak miło było to usłyszeć. Dziękuje za ciepłe słowa.Teraz czekamy na cud!!!!!!!
  12. Dziękujemy wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa. Teraz zacznijmy od tego,właśnie wróciłam od Dr. To była trudna rozmowa, trudna dla mnie.Dr.dokładnie mi wszystko wytłumaczył i powiedział o co chodzi z każdym szczegółem. Najpierw zapytałam jak wygląda ta cała artroskopia. Odpowiedział,że chodzi o usunięcie tych wolnych fragmentów-to już wiedzieliśmy. Zapytałam co będzie jeśli nie wykonam artroskopii teraz i czy może być tak ze zesztywnieje całkiem i bedżie miał powazne już problemy z chodzeniem. Dr.powiedział ,że tak jak się to będzie rozwijało to będzie gorzej. Czasu i szybkości rozwoju zwyrodnień niestety nie przewidzi nikt.Co do samej artroskopii to wiem tyle,że pomoże ona Grubemu w lepszym poruszaniu się, czyli poprawi ruchomośc stawu.Wiadomo,że nie tak jak u zdrowego psa ale lepiej niż w tej chwili,poza tym usunie się te wolne fragmenty czyli zatrzymamy troche rozwuj tego zwyrodnienia, na ile nie może mi nikt powiedzieć . Sam zabieg ile trwał będzie tego równiez nie wiemy bo to się okaże już w trakcie. Po zabiegu Dr. zaznaczył,że może być gorzej i pierwsze kilka dni będa ciężki,tz będzie to Grubego bolało bo to jest ingerencja w staw i tam sa jakieś zakończenia nerwowe czy coś takiego nie jestem pewna. No ale jak by nie było cudu nie zrobimy po operacji boleć bedzie na początku. Na pytanie jak długo będzie dochodził po operacji do siebie i jakie jest ryzyko Dr.powiedział. Że czas rekonwalescencji to około 6 tygodni tz po 6 tygodniach psy wracają już zupełnie do sprawnośći. Ale po 4 powinno być już wszystko ok. Jesli chodzi o ryzyko to jest tak. Pytałam o satystyki związane z wykonywaniem artroskopii i Dr. powiedział ,że u żadnego z psów ,które operował nigdy nie było gorzej niż przed operacją. Wszystko było ok, na ile to pomoże nie wiadomo ale wiadomo,że ułatwi Grubemu życie.Z ryzykiem jest tak,że Dr. jest przeciwnikiem podawania sterydów co mnie bardzo mocno cieszy bo jakos mi się ani troche to nie podoba.No ale powiedział,że w ostateczności naprawde w ostateczności,gdyby się stan zapalny utrzymywał to w takiej ostateczności trzeba będzie podac dostawowo steryd. Ale równiez wiem to ,że w chwili obecnej Gruby ma stan zapalny cały czas w stawie łokciowym ,ponieważ ma zmiany zniekształcająco-deformujące, zachowuje się normalnie ale stan zapalny ciągle tam jest i będzie bo sam nie zniknie i raczej nie ma sposobu innego na pozbycie się tego.To chyba na tyle z informacji dotyczącychc artroskopii. Decyzja nalezy do mnie, Dr. wszytsko mi naprawde bardzo dokładnie powiedział, i bardzo mu za to dziękujemy, że poświęcił nam troche czasu na dokładne wyjaśnienie wszystkiego.AAa zapomniałam Dr. powiedział jeszce ,że może zaistnieć taka sytuacja,że po wprowadzeniu artroskopu ,wstrzyma się z operowaniem jeśli stwierdzi,że zmiany sa zbyt duże. Ale dodał ,że nawet jeśli się wstrzyma to chociaż będziemy wiedzieli dokładnie co siędzieje od środka ze stawem. Mówił ,że wykonywał ten zabieg u psów w granicach od kilku miesięcy chyba do 3 lat najstrarsze psy. Grubas ma17 miesiecy to jestesmy tak w połowie ale wiek to u Grubego chyba nie jest juz tak wazny jak tworzenie się tych zwyrodnień.To na tyle. Mam jakąś godzine na zastanowienie się i podjęcie ostatecznej decyzji. Ta rozmowa mi pomogła i chyba naświetliła sprawe troche bardziej .Zastanawiałam się już nad tym w szpitalu i całą droge. Decyzje podjełam,że zrobimy tą artroskopie. Wyboru innych metod leczenia nie mam ,a jak wróce do domu i stan siępogorszy to nie zrobie juz nic.Cholerna bezradność.Drugiej sznsy nie będzie. Mam teraz ogromną prośbe do was wszytskich i tych którzy moga nam w jaki kolwiek sposób pomóc .Do operacji brakuje nam około 800 zł, wiem ,że to dużo kasy i nie wiem jeszce jaki cud się stanie żebym uzbierała taka sume ale licze na to,że się stanie. Bardzo gorąco prosimy was o pomoc i żebyście jeśli to tylko mozliwe poprzesyłali linki z naszą aukcja do znajomych i ludków ,którzy mogą nam jeszce pomóc.Dziekuejmy każdemu za wszystko co dla nas zrobiliście.Napewno kwota do uzbierania będzie troche większa bo potzrebujemy jeszce karmy dla Grubego ,no i nie zawsze udaje się zorganizowac transport na Sggw ,koszty leków jeszce i takich dodatków .KUrde mysle ,że zamknie sie to w próbie uzbierania jeszce około 1000zł.Wiem,że to gigantyczna suma ale czekam na ten cud.Mam 14 dni na uzbieranie tej kwoty. Właściwie to nie będe ściemniać.BŁAGAMY WAS O POMOC!!!!!!!!!! BO TYLKO DZIĘKI WASZEJ POMOCY UDAŁO NAM SIĘ TO WSZYTSKO CO OSIĄGNELIŚMY DO TEJ PORY!!!!!JESTEŚCIE KOCHANI I ZAWSZE BĘDZIEMY WAM WDZIĘCZNI ZA WSZYTSKO I KAŻDA ZŁOTÓWKE!!!!!!!!!I KAŻDA INNA POMOC!!!!!!
  13. Witam.Właśnie wstaliśmy i jesteśmy po spacerku.Kartka z notatkami do dr. przygotowana:loveu: Grubas jak zwykle szaleje.Rozwolnienia już nie ma, załatwił się chyba za cały wczorajszy dzień.
  14. Witam wszystkich ponownie. Własnie byliśmy na spacerku, Gruby od rana ani razu sięnia załatwił, Co za dzień.Od wczoraj sraczka ,a dziś nic.......Gruby próbował dziśwyrywać grzybki z trawki,co za gadzina,a wiecie co jest najlepsze Grubemu sie wydaje,że może łapać samoloty,które latają na niebie.Kurde jak byście to zobaczyli to byście nie uwierzyli.....:loveu: Płyn na łapki jeszcze nie przyszedł.Ja jutro jade do Dr. na rozmowe.
  15. Kurde znów byliśmy na spacerku przed chwilą jak zwykle złapał nas na dworku największy deszczyk......No i teraz Gruby się znów nie załatwił :shake: Co za paranoja ,jak nie urok to.............. Usiłuje jezykiem sięgać do tego swojego tyłeczka,aaaaaaaaaaa pieeeeerrrrdddziiiiiiiiiiiiii od wczoraj jak cholera.Ja nie wiem po czym bo on nie jadł niczego nowego ani innego niż to co jada na codzień. Kurde ale my to mamy szczeście jakieś. Wczoraj takiego bąka puściła na siedząco,ze aż się zląkł sam ,nie wiedział co się stało.Stanął w takiej pozycji jak przygotowanie do wyskoku i zamarł, czekał chyba co się dalej stanie...hehehe a jakie wielki oczy zrobił:crazyeye: Jak zapaszek do niego doleciał to dopiero się ruszył...heheh tego jescze nie było ,pierwszy raz go takiego widziałam. Ale dlaczego takie bąki puszcza to ja nie wiem tez bo chyba nie po ryżu i mięsku, bo jada to codziennie.Teraz leży sobie i odpoczywa, musieliśmy zrobić porządne wycieranie po spacerku bo cały mokruśki był..........
  16. [quote name='maga18']strone moge zrobic ja - zaden problem[/quote] Maga18 super, jak tylko będzie wiadomo,że można to bardzo prosimy.KUrde ludki widzicie jak to szybko można zadziałać wspólnymi siłami. Już chociaż wiadomo co się powierzchownie dzieje w tym schronie.Może ten nowy kierownik jakiś mondrzejszy od poprzedniego i za jego kadencji jest jakoś lepiej tam.... ;-( Mam nadzieje,że dziewczyny będą nadal działać i jak coś będzie podejrzane to dobiora się im Kobitki do tyłka szybko. Ale sie ciesze ,ze udało wam się tam dostać i nawet na spacerek pozwolili. W takim razie na pierwszym miejscu do wyciągnięcia jest ten boksio. Jak by jakie zdjęcie było to można by go już na dogo umieśćić w adopcjach. Tylko z tego co wyczyłam o brakująchych 15 groszach do adopcji psa to wnioskuje,że jakoś im nie na ręke wydawanie zwierząt.....Co za ludzie do cholery 15 groszy, tak jak by 100 razy dziennie ktoś przychodził i brakowało mu kasy na psa.Co za paranoja jakaś zresztą po to jest schron, skoro ktoś adoptuje zwierzaczka to chyba oni już go nie utzrymują i to równiez dla nich korzyść,no i statystyki przeecież wyższe.....
  17. Byłam z Grubym na spacerku ale nie załątwił się, pewnie już nie będzie rozwolnienia skoro się nie załatwił.Teraz zarekwirował sypialnie i sobie smacznie śpi.Dziś się troche więcej pobawiliśmy rano to chociaż mam chwile spokoju narazie.
  18. Super dziewczyny.Co do strony internetowej to wcześniej widziałam,że ktoś się oferował ze zrobieniem strony to może się uda. A z tą stroną to tzreba rozmawiać z kierownikiem schroniska czy się zgadza czy z tymi co im schron podlega?????/
  19. [quote name='przyjaciel_koni']Krótko, bo nie mam wiele czasu. Weź go na pełną dietę (jutro) tzn. nie dawaj nic tylko picie (przynajmniej do wieczora). Na biegunkę, gdyby się utrzymywała doskonała jest "smecta" - do kupienia bez recepty w aptece. No i obserwuj co się dzieje. Jutro zadzwonię.[/quote] Ja zazwyczj podaje węgiel przy silnej biegunce,smecty nie daje bo on nie wymiotuje cały czas tylko raz zwymiotował i to wyglądało tak jak by wypluł coś co mu w gardle stało. Rano miał biegunke jeszce , dałam mu porcje ryżową na śniadanie nie wielką bo by mnie zagryzł chyba ,a dziś wstał późno dopiero o 9 a zazwyczaj już o 7.30 je pierwszy posiłek i rano już mnie na krok nie odstępował i popędzał kuchenke żeby mu ryż szybciej ugotowała. Nie długo idziemy na spacer i zobaczymy jak się załatwi.Na chorego nie wygląda,zresztą jak zwykle bo kiedy on na chorego wyglądał.Mam nadzieje ,że załatwi się już teraz normalnie. A z tym czymś na tyłku co wyrosło to chyba i te hemoroidy są.Kurde z kąd to się wzięło,on nie ma zaparć ani nic takiego. Miał kłopoty jelitowe jak go wziełam przez jakiś czas ale to było jakieś zapalenie okrężnicy i polegało na częstych biegunkach.Od jakiegoś czasu już nie miał żadnych dolegliwości i było wszytsko ok. Dziś od rana szaleje jak nie wiem co,podobijał ostatnie zabawki ,które jeszce troche żyły i nie zostałą ani jedna. Mam nadzieje, że dziś z krakvetu przyślą nam ten płyn do łapek i,że pomoże.
  20. DZiewczyny jesteśćie SUPER!!!TRzymamy kciuki za was!!!!!!
  21. Hektor źle się czuje, właśnie wróciliśmy ze spaceru, wymiotował na dworze,niestety nie wiem czym bo ciemno na maxa, ma również rozwolnienie.Nie wiem dlaczego, nie jadł nic czego nie jada na codzień,raczej nie zjadł by czegoś czego bym nie widział, no zdażyło mu się dziś polizać biedronke. Poszedł teraz sie położyć.
×
×
  • Create New...