Jump to content
Dogomania

madziara1983

Members
  • Posts

    2460
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madziara1983

  1. [quote name='I♥Torro']Podobno jej pieskowi Salemowi zaczęły wychodzić z... tyłka wielkie robale, po zbliżeniu z kotem .. : (([/QUOTE] proponuje niech koleżanka pójdzie do psychoterapeuty bo pomocy potrzebuje... nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale teraz oddaje się zwierzęta do schroniska kiedy maja robaki , a nie idzie do weterynarza po tabletki na odrobaczenie??? poza tym może to pies ma robaki ,a nie kotek...
  2. pozdrawiamy i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia :-)
  3. Kurde dziś mieliśmy akcje z żulem na famagowskiej ,któremu sie wydawało ,że jest zaklinaczem psów no mówię wam co za ludzie.. a jak by go ugryzł to by było ,że pies morderca... szkoda gadać i nerwy sobie szarpać. Misiek dziś jakiś zamulony nic mu sie nie chce zjadł obiad dupę opróżnił i ogląda rozmowy w toku.. :-) mi jutro rano Holtera na serce założą to kurcze nie mogę się do kompa zbliżać i telefonu żeby nie zakłócać sygnału ehhh
  4. [quote name='magda z.']To miałaś podróż życia:) Ja swojego tylko ze Lwówka z hotelu zabierałam, ale i tak stres, a na koniec najechaliśmy w b-cu na studzienke i jak gazem puścił, to dotąd pamiętam;) Kiler jest b. dużym psem, tak naprawdę trochę dla nas zagadką, dlatego będę się upierała, aby potencjalny własciciel sam podjechał, poszedł z nim na spacer - tutaj nie ma problemów, bo on siedzi sam. W czerwcu jedna babka ze śląska chciała go dostać pod mieszkanie w bloku, ale wtedy z lolką stwierdziłyśmy, ze nie, musi przyjechać, dlatego teraz też będę się upierać i pisać wszystkim o tym, bo wydać kasę na transport można dosć szybko i łatwo, gorzej organizować powrót. Zresztą wszyscy się nim zachwycają, ale nawet pytań konkretnych nie zadają, więc wydaje mi się, że jak będzie zdeterminowana osoba to nie da za wygraną i zadzwoni na przykład. Mieliśmy już kiedyś w zimie przypadek, jak ludzie z Gdańska zasuwali po kudłaczkę i nie był to problemem. Kiedyś znowu był b. ładny i wzorcowy ONek, zadzwoniła babka ze śląska i że ona nie może przyjechać itd. za chwilę okazało sie, ze pies poszedł ze schronu do adopcji, to ona stwierdziła, ze w sumie to też mogła po niego przyjechać...[/QUOTE] dokładnie jak ktos się zdecyduje nie będzie się kierował tym czy ładny czy brzydki tylko wsiada i jedzie no chyba ,że ktos nie ma możliwości bo tak może byc. Ja 2 lata temu byłam na kontroli przedadopcyjnej u ludzi w zgorzelcu ,którzy wypatrzyli psa gdzieś koło gniezna ,poszłam pogadałam wytłumaczyłam co to się może wydarzyć na początku co jest normalne a co nie. Powiedziałam im ,że jestem tu żeby wytłumaczyć im czego mogą się spodziewać aby nie dosżło do sytuacji w której po tygodniu będą chcieli go oddać bo nie spełnia ich oczekiwań, super rodzina mi sie trafiła pies lepiej trafić nie mógł na drugi koniec polski po niego pojechali i przywieźli do tej pory zresztą się kolegujemy i to sa odpowiedzialni ludzi . A zazwyczaj to ludzie oczekują ,że pies będzie taki jak ich poprzedni i wszystko będzie robił i znał, i komendy wykonywał , świadomość ludzka na bardzo niskim poziomie. W każdym razie miejmy nadzieje,że cos wyniknie skoro jest zainteresowanie...
  5. [quote name='magda z.']dzisiaj kolejne 2 maile o Kilera - jednego ma Kasia - pani ma 3 psy oraz kozę, owcę i coś jescze, ja nie podejmę się odpowiedzialności, napisałam, ze nie mamy możliwości go sprawdzić do tylu zwierząt, a z psami to wiadomo, jeden się polubi, a inne nie.. No i teraz też jakiś pan oględnie A najlepsze, a w zasadzie najgorsze jest to, ze wszyscy już sa tak rozpuszczeni przez wolontariuszy, ze jedno z podstawowych pytań brzmi - czy dowozicie psy. Ja piszę, że tylko staruszki lub małe, które w pociąg można zabrać. Ta pierwsza kobieta ma 100km tylko.... Ja do schronu 60 mam w obie strony.. na taką odległość to można sobie pozwolić, aby przyjechać raz, psa zobaczyć i podjąć w domu spokojnie decyzję. Wszystkim piszę też o Mirku i opcji spotkania się z nim i Kilerem. Przecież taki duży pies jak Kiler dużo je, przeje trasę w kilkanaście dni, a wszyscy by chcieli paczkę pod dom. Mam nerwa normalnie, jakbyśmy na kasie to spali, ja bym wolała na sterylkę dać niż za podróż, a po przyjeździe komuś taki duży pies jak KIler się nie spodoba lub dojdzie do wniosku, że nie taki. Kiedyś taki sposób myślenia wydawał mi się dziwny, jednak z biegiem czasu i ilością psów nie możemy sobie pozwalać na rozwożenie ich po całej Polsce, bo jak się coś zaczyna dziać złego to nie wiadomo jak psa odebrać, co z nim zrobić...a ludzie sa bezczelni, bo dostają paczkę z psem pod drzwi i zupełnie nie czują się z nim związani, jednak wyjazd po psa, podróż ze śmierdzielem buduje więź - wiem sama po sobie;) nawet jesli jest to 20km.[/QUOTE] Ty mi nic nie mów.. ja jak studiowałam to poprostu pojechałam na studia, zadzwoniłam do domu mamo przygotuj miejsce bo wrócę z psem i z wrocławia do zgola tłukłam sie szrotem 4 godziny i powiem wam ,że z tym moim bydlęciem to był koszmar ja myślałam ,że reanimacja będzie mi potrzebna po tej drodze. jak wysiadłam to już nie miałam siły iść do domu. a Misiek zagłodzony ale dawał rade wykańczać wszystkich w przedziale cała drogę :-) oj mówię Ci Magda tak się związaliśmy ta podróżą .... no a co do killera to kurde ciężka sprawa to jest duży chłop 3 inne psy to jednak trochę dużo.... ryzyko duże . kurcze... coś ten Kiler zaczyna mieć wzięcie to jakiś pozytyw.. zapowiada się dobrze, skoro takie zainteresowanie, ja liczę na to ,że Miske ktoś wyciągnie bo na fotach kusząco wygląda... :-)
  6. [quote name='magda z.']Jak kiedyś rozmawiałam z kierownikiem to zwrotów takich z niekorzyścią dla psa jest około 5% wszystkich adopcji. Nie jest to dużo, ale jest, pewnie tak samo sie dzieje w każdym schronisku. Nawet psy, które idą przez nas - nigdy wszystkiego idealnie się nie da sprawdzić - mieliśmy już też podbramkowe sytuacje, jak zrobienie z Bryzy mordercy, czy wyrzucenie Ecci na ulicę i znalexienie jej w stanie b. cieżkim[/QUOTE] Jak kilka lat temu własnie jak wyciągałam amstaffke ze schronu to kierownik napisała mi maila ,że w środe przyjedzie Pani ja zobaczyć jakaś starsza no i ok, wtedy fundacja niemiecka powiedziała ,że jak ona ma iśc do adopcji to oni zapłacą za sterylke no to Pani przyjechała zobaczyła usłyszała ,że jeszcze tylko sterylizacja i stwierdziła ,że w takim razie jednak jej nie chce także to już przechodzi granice. No wiadomo ,że nie da się wszystkiego sprawdzić ,a pozory mylą. no i świrów nie brakuje ehh....
  7. [quote name='fioneczka']u nas wszystko jest dziwne bo to dziwny kraj[/QUOTE] no własnie pracownicy zus tez tak poinformowani ,że jak człowiek sam nie znajdzie to gówno się może dowiedzieć...
  8. [quote name='kasia310']to nie takie proste z ta kontrolą poadopcyjną gdy psiak idzie prosto ze schroniska...jak jest to przez nas to inna sprawa.... tak naprawdę nie wiadomo dokładnie co się stało....suczka mogła byc na siłę odciągana lub coś w tym rodzaju, bo uraz nie jest skutkiem np. potrącenia...była pani chetna po zabiegu zabrać ją do siebie, ale okazało się, że jest agresywna do innych psiaków, a pani ma więcej przygarniętych biedaków więc raczej nie będzie mogła zabrać jej do siebie:([/QUOTE] wiem wiem... ale kurde człowieka szlak może trafić, chce się pomóc psom ida do adopcji a wracają w gorszym stanie jak wyszły i człowiek jest bezradny -świry bezkarne a wyrzuty sumienie do końca życia ,że nie zauważyło się żadnych oznak ,że Ci ludzie jednak nie są dobrzy ehhh
  9. [quote name='kasia310']jest tylko astka, nie ma innego amstaffa w schronie.[/QUOTE] A nie wiesz czy był? nic nie gadali? kurde w takim razie poprostu chyba ktoś go oberbrał. A jak ta astka sobie radzi?
  10. w takim razie musiała bym mieć 4 lata bo wtedy miałam 26 lat... ale właśnie nie wiem jak to liczyc teraz . Nie znam się na tych okresach składkowych i nieskładkowych . Nie wiem czyczas kiedy byłąm na zwolnieniu to tez sie liczy. Ludki gdyby ktos z was sie na tym znał to prosze o pw żeby mi ktos pomógł. Kurde mam nadzieje,że 4 lata mi sie uzbiera ale wiecie jak to jest , mam kilka umów zlecenie na okres próbny za nim byłam zatrudniona na stałe ale to zlecenia .kiedyś człowiek nie myślał jak pracował na czarno wazne ,ze praca była ,a teraz kurde lipa :-/
  11. [quote name='fioneczka']może jeśli nie zus to chociaż socjalną jakąś możesz dostać u mnie za scianą mieszka menel ... był na 5 roku studiów jak przez okno sobie skoczył ... orzekli że ma coś pod sufitem nierówno i normalnie rentę z ZUS dostaje jak to możliwe w takim razie ? znalazłam takie coś "... [LEFT][COLOR=#000000][B]Ile lat składek[/B] By Nowak mógł stanąć przed orzecznikiem (lekarz z ZUS, który wydaje orzeczenie o niezdolności do pracy), musi wykazać - tak jak każdy inny pracownik ubiegający się o rentę - że ma wymagany przez przepisy tzw. okres składkowy i nieskładkowy. Jego długość zależy od wieku, w którym powstała niezdolność do pracy. Każdy ubezpieczony musi udokumentować okres składkowy i nieskładkowy wynoszący łącznie co najmniej: [B]1 rok [/B]- jeśli niezdolność do pracy powstała przed ukończeniem 20 lat, [B]2 lata [/B]- jeśli niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 20-22 lat, [B]3 lata [/B]- jeśli niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 22-25 lat, [B]4 lata [/B]- jeśli niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 25-30 lat, [B]5 lat [/B]- jeśli niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 30 lat. [B]UWAGA! [/B]Pięcioletni okres składkowy i nieskładkowy wymagany od tej ostatniej grupy musi przypadać na ostatnie dziesięciolecie przed zgłoszeniem wniosku o rentę lub przed dniem powstania niezdolności do pracy. W przypadku ubezpieczonego całkowicie niezdolnego do pracy, który udowodnił okres składkowy i nieskładkowy wynoszący co najmniej 20 lat w przypadku kobiet i 25 lat w przypadku mężczyzn, nie obowiązuje wymóg powstania niezdolności do pracy w określonym czasie. Ważną informacją jest to, że okresy nieskładkowe nie mogą przekraczać jednej trzeciej stażu pracy. A przy ustalaniu prawa do renty i obliczaniu jej wysokości okresy nieskładkowe uwzględnianie są tylko do 1/3 wysokości udowodnionych okresów składkowych..." [URL="http://wyborcza.pl/1,97657,4991737.html#ixzz128GwEJml"][/URL][/COLOR][/LEFT][/QUOTE] jak byłam w zusie po dokumenty o rentę to baba mi powiedziała ,że mam mieć 5 lat a z tego co wkleiłaś wynika inaczej więc pójde jeszcze raz.. ja znalazłam to : Renta socjalna przysługuje osobie, która: jest pełnoletnia oraz jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało: przed ukończeniem 18. roku życia albo w trakcie nauki w szkole lub w szkole wyższej - przed ukończeniem 25. roku życia albo w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej. a z tego też wynika ,że socjalna mi się nie należy... paranoia jakaś.
  12. [quote name='fioneczka']może jeśli nie zus to chociaż socjalną jakąś możesz dostać u mnie za scianą mieszka menel ... był na 5 roku studiów jak przez okno sobie skoczył ... orzekli że ma coś pod sufitem nierówno i normalnie rentę z ZUS dostaje jak to możliwe w takim razie ?[/QUOTE] dlatego ,że w takim wypadku orzeka psychiatra, to całkiem inna historia. tak ja teraz będę się dowiadywać o socjalną...
  13. Magda a co sie stało tej suczce z tym biodrem co mówili Ci co ja adoptowali?? wiecie co tzreba zaznaczac ludziom ,że jak adoptuja psa to wolontariusz przyjdzie na kontrole poadopcyjna w ciągu np 6 miesięcy bo to jest już paranoja co sie dzieje... a już strach się bać co będzie jak jakis świr amstaffa adoptuje...:angryy:
  14. jak by co to można mi juz słać na maila psy do następnej gazetki. A nie wiecie czasem czegoś o tym Amstaffie co go wtedy znalazłam czy poszedł do przyjęcia czy może ktoś go odebrał. ???
  15. [quote name='fioneczka']składałas już papiery na rentę ? ... czy jak to u Ciebie wygląda ?[/QUOTE] u mnie nie wygląda tak wesoło.. bo nie mam lat pracy do renty tylu :-( teraz będę chodzić i się wszędzie dowiadywać o inne zasiłki itp ale szkoda gadać perspektywa wygląda nie ciekawie..
  16. kurcze fajnie by było gdyby się ruszyło coś... miejmy nadzieje,że gazeta pomoże ... Ludki zarejestrowałam się do reumatologa na 20.grudnia :-/ lipa no ale co zrobić. Prywatnie nie mam szans teraz bo w grudniu kończy mi się świadczenie rehabilitacyjne, zdolności do pracy dalej nie mam i od stycznie bez grosza zostaniemy, narazie nie ma żadnej opcji żeby coś z tym zrobić .W listopadzie mam komisje kolejną, bo miałam stopień niepełnosprawności terminowo przyznany i teraz mi sie kończy to znów trzeba stawać ale nie wiele mi to da jeśli chodzi o kasę.. lipa. Misiek dziś coś apetytu za bardzo nie ma nie podoba mi sie to ehhh
  17. nasze kolejne psiaki w gazecie wyglądaja tak: [URL="http://[URL=http://img215.imageshack.us/i/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/410/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]"]http://[URL=http://img215.imageshack.us/i/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/410/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/URL]
  18. a tu nasza kolejna gazetka : [URL="http://[URL=http://img215.imageshack.us/i/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/410/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]"]http://[URL=http://img215.imageshack.us/i/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/410/jjjjjjjjjjjjjjjjy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/URL]
  19. [quote name='magda z.']Fajnie, że chłopak już lepiej i za Ciebie trzymam kciuki[/QUOTE] no w piątek te łapy wyglądały tak brzydko i dziub ,że myślałam ,że do weta pociśniemy dziś ale już wszystko ok dziś, wróciło do normy. Wet ostanio do mnie mówi,że mam psa w spokoju zostawić .. i tylko co Ty od niego chcesz zostaw go w spokoju :-) to nie panikuje Dziąsła tez dzis wyglądają ok więc mam nadzieje,że się nie zaostrzy znów.
  20. Witajcie. U Miska wszytsko dobrze, tz skóra się poprawia apety ma także jest ok. U mnie za to troche większa lipa. Byłam u lekarza i dostałam skierowanie do reumatologa do gryfowa. Dzwoniłam dziś ale kazali zadzwonić jutro do rejestracji ciekawe czy termin na ten rok dostane jeszcze ;-/ w każdym razie będą mi robić badanie ANA ehhh
  21. [quote name='rybka88']i nic nie byłó w wydarzeniach :([/QUOTE] a ja myślałam ,że kurcze przegapiłam..
  22. jakiś dobry tydzień mamy , wszystkie psy się znajdują.
  23. witajcie. U nas dziś poprawa z łapami dziąsłami. Tz wczoraj jeszcze wyglądało to nie ładnie ale dziś między palcami już jest blade dziąsła też. Także widzicie jak to dziwnie postępuje, zaognia się zupełnie bez powodu i kurde schodzi też w niejasnych okolicznościach ehhh Narazie ja sie sram, poczytałam o rodzajach anemii i kurde juz wiadomo ,że moja anemia nie pochodzi z braku żelaza więc niestety-te inne rodzaje występują w poważniejszych chorobach ehh
  24. aha zapomniałam wam napisać. Wczoraj Misiek się trochę dziwnie zachowywał wieczorem tz wąchał ciągle łóżko i wyglądało to jak by czegoś szukał, ale nic nie zgubił pościel też zmieniałam ,a on zawsze na czysta się pcha . No i później poszliśmy spać a on wstał o 5rano i znów łaził po łóżku i wąchał poduszki, kołdrę jak by czegoś szukał. Nie wiem co to było, bo nie chciał iść spać tylko co sie ułożył to wstawał i wąchał. On czasem tak robi np, jak mu coś spadnie za wersalkę ale nic nie spadło, albo jak mu schowam jakieś zabawki wieczorem to jak się przebudzi i mu się przypomni ale wczoraj nic takiego nie było ,a naparwde tak upierdliwie wąchał wołałam go kilka razy żeby się kładła ale on swoje. Tym bardziej mnie to dziwi bo zmieniłam pościel to nie miał co wąchać wcale. Trochę mnie to zaskoczyło bo pierwszy raz tak zrobił.
  25. I co ludki ? są jakieś informacje ,udało się złapać kogoś kto ma kontakt z Pedrem?
×
×
  • Create New...