Jump to content
Dogomania

Marta i Wika

Members
  • Posts

    1817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta i Wika

  1. No widzisz, do problemów z wychowaniem psa doszedł Ci problem z wychowaniem kumpeli ;-) Pamiętaj, że najlepiej działają metody pozytywne ;-) Co do selekcji znajomych, zgadzam się w 100% z puli :lol:
  2. [quote name='Romas']Dziewczyny ,chcialam Wam zwrocic uwage ,ze moze nieslusznie atakujecie Shoggy. Mało jest ludzi ktorzy maja jasne zasady postepowania z psem i wiedza do czego daza. Shoggy podkresla ,ze nie zacheca do bicia psa, podkresla ,ze to jego opinia i jego sposoby.[/quote] Masz rację. Ale nie chciałam atakować, tylko dyskutować :-) A poza tym pewnie różnimy się z Shoggy światopoglądem, postawą wobec świata, zwierząt, ludzi, sposobem bycia, itp. No i dobrze - bez różnic świat byłby nudny. Byle nie krzywdzić innych :-) A obawiam się, że teoria dominacji i ogólnie traktowanie zwierząt jak niewolników często są dla nich krzywdzące. Ale może nie zawsze.
  3. Cóż, Shoggy, mamy inną wizję wychowania psa, według Twojego modelu żadna kobieta, osoba niepełnosprawna czy młoda nie miałaby szansy na wychowanie psa - a przecież wiele z nich z powodzeniem wychowuje, i to również rasy duże i uchodzące za "trudne", nie warcząc na nie i mówiąc grubym głosem, a właśnie przeciwnie, mówiąc często cienkim, wysokim, motywującym. Teoria dominacji i szukania pozycji w stadzie przez wiele lat uchodziła za jedyne właściwe podejście, dziś jednak znamy wiele faktów, które jej zaprzeczają, znamy wiele metod, według których nie ma potrzeby odwoływać się do niej. Ale podejrzewam, że trudno Cię przekonać :-)
  4. [quote name='Taura'][B]Marta[/B] królik niekonieczne zadowolony :diabloti: ale bywa tez tak że potrafią się naprawde "ładnie" bawić :lol: [/quote] Hihihi. Pytam, bo Wika też czasem goni królika, ale trudno nazwać to ładną zabawą ;-) Po prostu go goni, goni, goni, w końcu królik wbija się w jakąś dziurę (np. za biurko), a Wika stoi nad dziurą i szczeka... Natomiast jak była mała i mój brat miał szczura (już nie żyje niestety), to szanse były bardziej wyrównane :-)
  5. [quote name='Shoggy'][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Wszelkie objawy agresji w stosunku do wlasciciela musza byc tepione w zarodku. Jezeli to sie zdarzy, nalezy zareagowac od razu i stanowczo. Kiedy warczy na mnie czteromiesieczny szczeniak, jako roczny pies bedzie mnie gryzl.[/SIZE][/FONT][/quote] A ja uważam, że warczenie jest ostrzeganiem, a "tępiąc w zarodku" ostrzeganie, spowodujemy że pies będzie gryzł bez ostrzeżenia. Lepiej zlikwidować przyczynę warczenia, budując zaufanie psa i ucząc go, że w danej sytuacji nie ma nic groźnego, niż brać się za likwidowanie warczenia, nie zgłębiając jego przyczyny.
  6. [quote name='Taura']Dino po dzikiej zabawie z królikiem :lol: [IMG]http://img344.imageshack.us/img344/1820/p10400769xt.jpg[/IMG][/quote] A co na to królik? :evil_lol:
  7. [quote name='Jerzyk - Ferdkowy Pan :)'] Demolka jest zawsze kiedy "zaskoczymy" go tym że chcemy wyjść z domu i zawsze kiedy pozwolimy mu na pewne "spoufalenie" czyli siedzenie z nami na zakazanej na codzień sofie lub na wizytę w sypialni...[/quote] To wcale nie jest spoufalenie, tylko robienie psu krzywdy przez mieszanie mu w głowie, po którym nie wie, co właściwie wolno, a co nie. Pies jest szczęśliwy kiedy zna zasady, a nie kiedy siedzi na kanapie. [quote] Wiem że stwierdzicie że mi odbiło ale mam wrażenie że on to robi bo jest wściekły że nie zabraliśmy go ze sobą. [/quote] Nie, robi to, bo jest mocno zestresowany tym, że sobie poszliście, że coś się stało inaczej niż zwykle. Pies lubi rytuały i łatwiej mu przystosować się do życia z człowiekiem, w którym są pewne zasady, pewne regularności. W dni robocze wie o której wyjdziecie, wie o której wrócicie, wszystko jest poukładane. W dni wolne świat staje na głowie, pies nie rozumie co jest grane i niszczy. [quote] Po takiej akcji bardzo się boi i zachowuje jak aniołek...doskonale wie że zrobił źle i CO zrobił źle:diabloti: [/quote] Pies nie rozumuje w ten sposób. Boi się, bo kojarzy, że w podobnych sytuacjach spotyka go reprymenda czy kara. Nie wie tego w momencie niszczenia. [quote] Może Wy wpadniecie na jakiś pomysł co z tym zrobić... [/quote] Może spróbować przyzwyczajać psa całkiem od początku do takiej sytuacji jak wyjście w dzień wolny od pracy. Po trochu, po 5 minut. Bo to wygląda tak, jakby on wasze wyjście weekendowe traktował całkiem inaczej niż w dni robocze - jako całkiem inną sytuację, która go przerasta po prostu.
  8. [quote name='baltazar']Posladki maja sie dobrze: wczoraj upracie staral sie wlezc na kanape a ja uparcie go spychalam: i tak przez caly wieczor!zastanawiam sie czy on nie uznal tego przepychania za dobra zabawe! ale nie warczal wiec jest ok.[/quote] Czasem w takiej zabawie też pies się uczy :-) Blokuj go ciałem kiedy próbuje wejść. [quote]Na kanape wchodzic mu nie wolno! wytsrczy jednak chwila nieuwagi, np wyjsci z pokoju a on juz sie na ta kanape laduje! czasem tez probuje sie ladowac przy nas![/quote] Collie moich rodziców miał zakaz wchodzenia na meble, ale oczywiście ładował się na nie kiedy nikogo nie było (teraz na starość jakoś mu przeszło). Pomagało położenie na kanapie czegokolwiek - gazety, kawałka papieru, nawet niewielkiego. Rufi uznawał kanapę za zajętą i nie wchodził. Jak gazety nie było, wchodził. Można wypróbować :-)
  9. [quote name='LALUNA']A ciągnięcie na smyczy nie oznacza dominacji ale tylko o tym że własciciel za mało czasu poświeca psu na zabawy i szkolenie[/quote] To oczywiście uproszczenie, bo są też inne przyczyny, ale w większości przypadków pewnie tak jest :-)
  10. [quote name='Behemot']:-o Marta, gdzie Ty chodziłaś z nią na spacery? :cool3:[/quote] Eeee... no... do takiego parku między blokami :-) Ale TO znajdowała zwykle na... parkingu, przez który przechodziłyśmy po drodze. Po trzeciej takiej akcji zmieniłam trasę ;-) [quote name='pigmejka']Marta i Wika, to co napisałaś o kładzeniu smakołyku na otwartej dłoni i mówienie psiakowi "ZOSTAW" przerabiam od kilku dni. W domu Tino spisuje się naprawdę super, nie zjada nic z ręki dopóki mu nie wydam komendy "JEDZ". Natomiast na dworze staje się małym demonem :diabloti: . W domu grzeczny, posłuszny piesek, a na dworze...[/quote] To nic, ćwiczcie dużo w domu, bez rozproszeń, potem możesz ćwiczyć trochę na dworze ("podkładać" jakieś mało atrakcyjne rzeczy), w każdym razie to zaprocentuje w przyszłości :-) Ja miałam taki kryzys kiedy wydawało mi się że to w ogóle nie działa, ale potem nagle zaskakująco zaczęło. [quote]W dodatku pojawił się kolejny problem: popuszcza siusiu. Wystarczy że ktos przyjdzie do domu, a mały chociażby 5 minut temu wrócił ze spaceru siura :placz: .[/quote] To z emocji. Minie :-)
  11. [quote name='Agnisia =)']a ja zaprzestałam uwarunkowywania. Po 1.5 tygodnia systematycznej pracy nie widziałam żadnych postępów. Chyba zostanę przy zwyczajnym słownym odwołaniu. W końcu nie zawsze mam przy sobie gwizdek.[/quote] Ale słowne odwołanie też można/trzeba warunkować :-) Ja rzadko używam gwizdka, zwykle gwiżdżę normalnie, ustami :-)
  12. [quote name='hanik']Fajnie sobie radzicie. My też u Ani zaczynaliśmy:lol: Ale bez klikiera. Do dzisiaj nie rozumiem tego urządzenia:roll: Chyba mnie przerasta:lol: Za bardzo nie rozumiem do czego służy, jeśli i tak słownie chwali się psa i jeszcze wzmacnia smakołykiem. Chyba bym się pogubiła. Do tej pory myślalam, że jak się klika to sie nie chwali psa bo tę rolę ma spełniać klikier. Ale pewnie żle zrozumiałam. Czy mógłby mi ktoś to wytłumaczyć?[/quote] Klikerem wskazujesz psu precyzyjnie, za co jest nagroda. Szczególnie ważne to jest przy kształtowaniu, kiedy nagradzasz za poszczególne cząstki zachowań. Załóżmy że chcesz nauczyć psa wchodzić na kocyk - na początku wystarczy że pies tylko spojrzy w stronę kocyka, ma klik i smakołyk. Nie jesteś w stanie tak dokładnie nagrodzić psa, żeby zrozumiał że to było za spojrzenie. Leciutko ruszy łapą w stronę kocyka - klikasz. Po prostu pochwała głosem nie jest tak precyzyjna. Albo chodzenie przy nodze - dajesz psu smakołyk, ale już kiedy dajesz, pies zmienia pozycję, podskakuje albo zaczyna odstawać. Klikerem informujesz psa, że dokładnie ta a nie inna pozycja była super. Przy przeskakiwaniu przez przeszkodę klikasz psu kiedy jest nad przeszkodą. Klikerem możesz precyzyjnie zaznaczyć psu drobny detal w zachowaniu. Trudno zrobić to głosem. Ewentualnie można w podobny sposób jak klik uwarunkować jakieś szybkie, krótkie słowo, np. "tak", ale kliker jest lepszy, bo jest zawsze taki sam. A chwali się swoją drogą :-)
  13. [quote name='Agnisia =)']Ale czy taki uwarunkowany już gwizd naprawde zawróci psa zwasze, nawet jak biegnie za kotem czy tropi???[/quote] To zależy jak mocno uwarunkujesz :-) Ja mam coraz lepsze przywołanie z pogoni. Ale wciąż nie idealne :-)
  14. To wszystko zależy od tego, czy ostatecznie wolno mu na te kanapy wchodzić, czy nie. Na to trzeba się raz zdecydować, najlepiej na początku, i potem być konsekwentnym.
  15. [CENTER][FONT=Century Gothic][SIZE=4][COLOR=DarkRed][IMG]http://images4.fotosik.pl/294/59a022fff0cd8710.jpg[/IMG] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] Płonnik włosisty [I]Polytrichum piliferum[/I]. Uwielbiam go. Każdy listek ma zakończony długim włoskiem (widać to na zdjęciu!). Ponieważ ten płonnik (chyba najmniejszy z naszych płonników) rośnie w miejscach suchych, nasłonecznionych, na murawach napiaskowych, na skrajach borów, włoski służą mu do zatrzymywania wody pomiędzy listkami. W ogóle to dość niesamowita roślina. Latem, kiedy jest gorąco i sucho, wydaje się, że jest całkiem martwy - suchy, brązowy, skurczony, z pęczkiem włosków na czubku, kruszy się łatwo. Wystarczy jednak polać go wodą, a po kilku-kilkunastu minutach otwiera się, zieleni. Dobry numer na zajęcia edukacyjne dla dzieci :-) Środkowe zdjęcie nie chce mi się otworzyć, a porosta nie podejmuję się (jakaś [I]Cladina[/I]? Cholera wie.). [CENTER][SIZE=3][COLOR=DarkRed] [IMG]http://images14.fotosik.pl/49/aee9a4edb6307072.jpg[/IMG] [/COLOR][/SIZE] [LEFT][SIZE=3][COLOR=DarkRed][COLOR=Black][SIZE=2] Kora. Ale czego? :roll: Strzelam: dębu? [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE] [/LEFT] [/CENTER]
  16. Częściowo pewnie przejdzie, chociaż niekoniecznie. Ale i tak warto nauczyć komendy "zostaw". Jeśli pies nie był jej uczony, możesz wypowiadać ją dowolnie głośno i podniesionym tonem, nie będzie rozumiał, co ona znaczy. Równie dobrze możesz do niego mówić po chińsku. Będzie rozumiał, że dzieje się coś złego, więc trzeba albo zacząć warczeć i bronić się, albo uciekać ze zdobyczą. A żadnej z tych dwóch rzeczy chyba nie chcesz. Może naucz pieska "zostaw" albo "nie rusz" w pozytywny sposób. Pokaż mu smakołyk na otwartej dłoni i zamknij ją. Piesek będzie się do niego dobierał - po jakimś czasie (początkowo to będzie baaardzo długo ;-) ) choćby lekko odsunie się od ręki. Wtedy otwórz dłoń, niech zje smakołyk, pochwal. Kiedy będzie się już wyraźnie sam odsuwał, wprowadź komendę - w momencie odsuwania się powiedz "zostaw" albo "nie rusz". Piesek będzie kojarzył: jeśli zrezygnuję ze smakołyka, dostanę smakołyk. Potem rób takie próby ze smakołykiem na otwartej dłoni, na podstawce, na podłodze, na ziemi. Nagradzaj np. lepszym smakołykiem za rezygnację z gorszego (połóż kawałek chleba na ziemi, powiedz nie rusz, jak się odsunie - daj plasterek kiełbasy itp.) No i oczywiście trzeba pilnować, pilnować, pilnować. Szczególnie takiego malucha, który bierze do paszczy wszystko co tylko możliwe (Wika uwielbiała zużyte prezerwatywy). Każde udane "polowanie" to dla psa nagroda za zbieranie śmieci. Więc żeby się nie nagradzał, trzeba robić wszystko, żeby do takich sytuacji nie dochodziło. Aha - mówisz że wymiana na smakołyk nie działa. Tego też trzeba pieska nauczyć. Zacząć w domu, od wymiany czegoś zupełnie mało atrakcyjnego na super smakołyk, żeby zrozumiał, że taki numer się opłaca. Potem stopniowo zwiększać kryteria. Powodzenia :-)
  17. [quote name='Taura'] A kto tam po prawej stronie zdjęcia, na tablicy bawił sie w nauczyciela? :diabloti: Tylko tematu brakuje :lol:[/quote] :diabloti: Tablica na co dzień służy do zostawiania komunikatów ("wrócę późno, proszę wyjdź z psem/nakarm koty" itp.), zapisywania ważnych rzeczy itd. I do pisania różnych bzdur :-) Aktualnie jest nawet temat, brzmi "koty", a pod spodem napis głosi: [COLOR=DimGray]KOTY TO DRANIE TANIE DRAPANIE :lol: [/COLOR]
  18. [quote name='lycynka342']moze jesli chcesz tresowac 3 miesiecznego pieska powinnas kupic sztucznego[/quote] To nie do końca tak. Pieska można, a nawet należy uczyć różnych rzeczy od początku, kiedy jest z człowiekiem, można powiedzieć - od pierwszych dni życia. Pod warunkiem, że jest to szkolenie oparte na zaufaniu, smakołykach, zabawie, radości psa i przewodnika z tego, że robią coś razem. Absolutnie nie może to być "tresura" (co za paskudne słowo) oparta na przemocy, przymusie, krzyku, strachu. Naprawdę maleńkiego szczeniaka można nauczyć wielu rzeczy, taki maluch błyskawicznie łapie, a to, czego się nauczy w tym okresie, procentuje na całe życie. Jeśli nauczy się, że człowiek = szarpanie, bicie, krzyk, ból itp., to nigdy nie będzie mu ufał. Polecam fajną stronkę o wczesnym szkoleniu piesków - to są pieski szkolone później na przewodników i asystentów niepełnosprawnych oraz do dogoterapii. Świetne są filmiki :-) [url]http://www.puppyprodigies.com/[/url]
  19. [quote name='czarna60'] jest uparta ciągnie na smyczy prawie się dusi, nie słucha mego wołania ale do innych osób biegnie nawet wyrywając się i kładzie się i sika z radości co mam robić jak wychować. [/quote] Nie jest uparta, tylko nie wie, jakie zachowanie jest właściwe. Bierz dużo pysznych smakołyków na każdy spacer, ćwicz też w domu. Możesz uczyć chodzenia na smyczy w domu, na dworze zaczynać w spokojnych miejscach, tam gdzie nie ma żadnych bodźców rozpraszających pieska. Nagradzając, chwaląc za spokojne chodzenie, również smakołykami. W domu i na dworze nagradzaj pysznościami, pieszczotami, głosem, zabawą każde przyjście na wołanie. Maluch zrozumie, że przychodzenie się opłaca, bycie blisko się opłaca :-)
  20. [quote name='1w0na']Uważasz że kolczatka to coś złego? Lepiej bić, krzyczeć, szarpać psem, niż nałożyć na jakiś czas kolczatke? [/quote] Nie trzeba ani krzyczeć, ani szarpać, ani bić, ani nakładać kolczatki. [quote]Ja uważam że nie ma innego sposobu...[/quote] To się mylisz. Jest bardzo wiele innych sposobów. Jestem ogólnie przeciw kolczatkom i metodom awersyjnym, ale nakładanie kolczatki 3-miesięcznemu szczeniakowi to już naprawdę barbarzyństwo.
  21. [quote name='APSA'] [COLOR=Silver]Tak czysto teoretyczinie ;) zastanawiam się, jak mogłabym go przewieźć dysponując tylko autobusem, żeby nie zamarzł po drodze. Gryzoni transporter został w Zalesiu...[/COLOR][/quote] Teraz ciepło jest. Ja wiozłam kiedyś królika miniaturkę, jak były mrozy. Transporterem było kartonowe pudło owinięte w trzy swetry. Z powietrzem było ok, konstrukcja nie była szczelna. Myślę, że w tej temperaturze nic nie powinno się stać. To co, bierzesz świniaka? Ja kiedyś miałam :-) Kajtek się chłopak nazywał i był czarno-biały, tzn. czarny, z biała głową, krawatem i rękawiczkami :-) [SIZE=1]A swoją drogą, co za pomysł świnkę do schroniska oddawać... :shake:[/SIZE]
  22. [quote name='Agunia-Pańciunia)'][B]a ta piekna panna podobna do mojej slicznotki tak troszku z pyszczka....[/B]:p[/quote] Szarobure, nieduże i kudłate. Moja babcia twierdzi że jest taka rasa, bo dużo takich podobnych psów widuje ;-) [quote name='Evelina']Nie przyszedl Ci czasem do glowy pomysl przyciecia Wice kudelkow przy mordce ? Ja swojej kundliczce przycinam i tez fajnie wyglada :loveu: [/quote] Przyszedł. Tzn nie wiem czy przy mordce, pewnie trochę też - na wiosnę/lato chcę ją ostrzyc troche :-) [quote]Nie sadzisz, ze nasze psiunie sa troche podobne ? :lol:[/quote] Ale Twoja jest biała anielica :-) [quote name='Anza&Hacker']Jej - świetne!!! :loveu:[/quote] Jeszcze mam takie fotki, jak kot leży dokładnie "w paszczy" tej pani z plakatu ;-) [quote name='mamabazyla']no tak sprowadził ją do partetu :cool3: [/quote] Jak zwykle :p
  23. [quote name='mila_2']to Tuśkę określę jako słomkową?? blondynkę;)[/quote] Wika ma też trochę tego słomkowego koloru, ale głównie na łapach i na bokach pyska. Na czubku głowy jest zdecydowanie platynowa :-) [B][SIZE=3][COLOR=Black]Na dworze pada, więc fotki domowe, psio-kocie: [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=3][COLOR=Black][SIZE=2]Kolejka pod prysznic :-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/27/5d869b68b90830ba.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images13.fotosik.pl/20/936ea995b95b11ba.jpg[/IMG][/URL] Kot na dachu, pies w piwnicy :-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/48/3b0529bc7036e9da.jpg[/IMG][/URL] I portrecik Wikuni: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/48/f4821f40d2529c39.jpg[/IMG][/URL] [/SIZE][/COLOR][/SIZE]
  24. [quote name='ksara']A my byliśmy już przed 11-tą.Tym razem zabrałam 2 panny czyli Piotrusię i Torkę :) Niestety deszcz zamiast słabnąć przybierał na sile i jak już wszyscy zrobili się mokrzy zdecydowaliśmy się na powrót do domu.[/quote] A my byłyśmy :-) A potem dołączyła Ela Azirowa z TŻem, małą w wózku i 2 psami :-) Zmokliśmy wybitnie, psy się wybiegały i wytaplały w kałużach, ćwiczenia wiele nie było :-) Od 1,5 godziny Wika wygląda tak: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/48/7332f8c23697b4e6.jpg[/IMG][/URL]
  25. [quote name='Malta-GD']pies się meczy i nie ma z tego żandej korzysci< pies!>[/quote] A jaką korzyść pies ma z wystaw? :diabloti:
×
×
  • Create New...