-
Posts
1817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta i Wika
-
Ciemne zdjęcia z podwórkowego agility - skoki motywowane jedynie kulkami ze śniegu i dlatego pewnie takie krzywe :eviltong: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/21/4782106141ef333f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/39/6d854968779092c7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/39/51cb257c97aa486c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/21/6c45cad893b1fbd7.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='APSA']A ja znowu nie widzę - ciemnego portretu na śniegu :shake: [/quote] Niestety tym razem wszyscy inni widzą ;-) [quote name='mamabazyla'][CENTER]A Wikusia jakaś taka nie wyspana.... Lewą łapka wstała ??[/CENTER] [/quote] A, to akurat prawda, że nie wyspana :-) Goście w domu, w tym dziecko, spanie ze mną na ciasnej kanapie w innym miejscu niż zwykle, zamieszanie itp. [quote name='Taura'] Doszła do domu z tymi kulami? :crazyeye: Czy odczepiałas w trakcie? Niesamowete te jej "bransoletki" :lol:[/quote] Nie odczepiałam, bo to ciężko odczepić, to się trzyma na wielu włosach. Odczepiały się w domu, Wika się ich najadła, a potem zrobiła siku na dywan :diabloti: [quote name='bigos']Możnaby sie jakoś wkraść na takowe spotkanie:cool3::cool3::cool3:[/quote] Myślę że tak, ale to zależy który konkretnie obszar Cię interesuje. Tylko mógłby być problem z noclegiem.
-
[quote name='Martens']Moja sunia NIE LUBI spac w łóżku kiedy ja w nim jestem ani w ogole przy mnie - moze smierdze jej zdaniem ;) Jako szczeniak czesto pakowala sie w posciel i lezala w nogach, ale kiedy naczytalam sie o teorii dominacji i zaczelam konsekwentnie ja tego oduczac - ona autentycznie na lozko wchodzic nie chce. Nawet kiedy mi smutno i wieczorem ja zawolam, bo chcialabym sie poprzytulac:loveu: ona polezy przy mnie sztywno - widac ze tylko dlatego ze ja sobie tego zycze, a kiedy tylko odwroce wzrok albo pomysli ze zasnelam - zmyka na swoje poslanie. Moze ktos ma sposob jak NAUCZYC psa spania w łóżku? :evil_lol: co ciekawe pod moja nieobecnosc chetnie na nim poleguje, ale nigdy nie dala sie przylapac - zdradza ją wygrzane miejsce :lol: [/quote] Najwyraźniej skutecznie oduczyłaś ją spania w łóżku, czyli nauczyłaś, że leżenie w łóżku w Twojej obecności jest w jakiś sposób niebezpieczne. Dlatego leży sztywno i woli schodzić...
-
[quote name='wobie']puchu - linka myślisz że to jest dobre bieganie miedzy blokami na lince? obawiam się że nie ponieważ mamy też na osiedlu ulicę i jak przebiegnie na ulice za rowerzystą ciągnąc ta linkę ona może sie gdzieś zaplątać i pociagnac psa za sobą. Czy Ty ten sposób wypróbowałaś?[/quote] No to musisz kontrolować długość tej linki, skracać ją kiedy obawiasz się że może się coś stać, wydłużać kiedy jest bezpiecznie. [quote]nathaniel - kaganiec musze niestety kupić bo ten mały paskuda jak mu się nie spodoba jak pani doktor (weterynarz) go bada warczy i próbuje ja ugryść na razie nie ugryzł ale próbował już złać panią doktor ;)[/quote] Kaganiec to naprawdę pożyteczna rzecz. Oczywiście trzeba psa do niego przyzwyczaić, tak żeby nie był karą albo czymś przykrym. Piszesz że próbował ugryźć - gdyby chciał ugryźć, to by ugryzł. Pies jak chce ugryźć naprawdę, robi to, jest pod tym względem bardzo precyzyjny. Zwykle jednak chce tylko nastraszyć, więc warczy, odsłania zęby, kłapie zębami, chwyta za rękę niezbyt mocno itp. Oczywiście jeśli to nie pomaga, a "zagrożenie" nadal istnieje, to gryzie :-) Kaganiec u weta to bardzo dobry pomysł, bo nie tylko chroni weta, ale też trochę odwraca uwagę psa od zabiegu.
-
[quote name='cuciola']my tez slalomik umiemy :) i podawanie lapek..troche tropimy na dworze na dluugiej lince,bo polane mamy dosc przy ulicy..[/quote] A ja już baardzo dawno nie tropiłam (poza takim "luźnym" szukaniem piłeczki upuszczonej po drodze, i potem robimy duże kółko, idziemy tą samą trasą i pies szuka), bo brakuje mi pomocnika, układacza śladów. Nie mam jak Wiki zostawić na czas układania śladu, chyba że bardzo krótkiego. A ona to tak lubi!
-
[quote name='bigos']Witajcie dziewczynki:loveu::loveu::loveu: Zdjęcia piękne-wszystkie bez wyjątku:loveu: A co to za warszaty dot. Natury2000 (to moja branża troszku)? Jak się tam "wkradłyście"?[/quote] Witajcie :-) Nie musiałyśmy się wkradać, ja te warsztaty częściowo prowadzę ;-) To są takie warsztaty, na które są pozapraszani leśnicy, samorządowcy, właściciele ziemscy itp. związani z danym obszarem Natura 2000 (w moim przypadku jest to Dolina Leniwej Obry) i mają razem, "pod kierunkiem" jakiegoś przyrodnika, opracować "Program Lokalnej Współpracy Dla Ochrony Obszaru Natura 2000 XXXXX". [quote] No i kiedy spacerek nad Wartą? Teraz dłużej jasno, więc można by nawet w tygodniu:p Paskudy widzę ostatnio były i nawet nie daly znać:mad: No pięknie. Tym razem wybaczam wspaniałomyślnie, ale to juz ostatni raz:diabloti::evil_lol:[/quote] Mnie w tym tygodniu niet. Paskudy dały znać, ale na innym forum - [URL="http://www.agility.fora.pl"]www.agility.fora.pl[/URL] :-)
-
[quote name='Anza&Hacker'][CENTER]...to co, znowu pierwsi?! :cool3:[/quote] [/CENTER] [LEFT]I znowu dla Was bonusowa fotka :-) Ciemny portrecik na śniegu. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/13/cd9e5a5baccb909a.jpg[/IMG][/URL][/LEFT] [quote] [CENTER][SIZE=1]...a ja na razie fotek nie daje i nie robie - bo mam format kompa - więc zajmuje się zgrywniem danych :roll:[/SIZE][/quote][/CENTER] Ech...a mi się laptop rozleciał :placz: Na szczęście teraz jestem w domu, gdzie jest komp domowy. Też zajmuję się zgrywaniem danych ;-)
-
[quote name='baltazar']Swoja droga szkoda, ze , nie wpisuja sie tu luzdie, ktorzy mieli problemy z barfem;) [/quote] Wklejam z tekstu który podlinkowałam powyżej fragment o przestawianiu - tam wszystko jest napisane, również o problemach. "[i][B][COLOR=#800000]5. Przestawianie [/COLOR][/B]Należy zacząć od podstawowych składników - zwłaszcza w przypadku psów starszych, karmionych wcześniej wyłącznie jedzeniem przetworzonym. Przez pierwszych kilka dni powinny to być wyłącznie mielone kości i mięso z dodatkiem jogurtu lub innych probiotyków. Posiłki winny być małe tak, aby pies nie był przekarmiony. Powoli można zacząć dodawać małe ilości warzyw i owoców, oraz zwiększać objętość posiłku aż do prawidłowych ilości. Jeśli nie ma problemów z trawieniem, wtedy można zacząć dodawać podroby i inne zalecane dodatki. Samej zmiany diety można dokonać na dwa podstawowe sposoby - "gwałtowny" i "powolny". a. zmiana "gwałtowna" Jest to sposób najprostszy i polega na natychmiastowym przejściu od karmienia jedzeniem przetworzonym do pokarmów surowych. Uważa się go za najmniej problemowy i najskuteczniejszy, zwłaszcza w przypadku psów młodych i zdrowych, bez problemów z układem pokarmowych. Ważnym czynnikiem jest to, z jakiej diety przestawia się psa. Jeśli był on karmiony różnego rodzaju pokarmem przygotowywanym w domu (zarówno surowym, jak i gotowanym), nie powinny wystąpić żadne zaburzenia pokarmowe. Dla zwierząt karmionych suchą karmą zmiana jest brutalniejsza dla organizmu. Gwałtowna zmiana może nie być dobra dla psów starszych, z problemami z trawieniem lub upośledzonym układem immunologicznym. Wiele starszych psów, karmionych całe życie suchą karmą (i niektóre młodsze) może nie tolerować mieszanki surowego jedzenia i suchej karmy w żołądku. Taka kombinacja może skutkować biegunką, wymiotami lub obydwiema przypadłościami na raz. Pomocny może być jedno-dwudniowy post - ułatwi zmianę, odtruje organizm i przegłodzi psa - a głód to zawsze dobry sprzymierzeniec. Na początku karmienia dietą BARF można podzielić dzienna porcję na dwa lub trzy małe posiłki. b. zmiana "powolna" Metoda ta zajmuje 1 do 4 tygodni lub nawet kilka miesięcy, zależnie od okoliczności. Są 4 podstawowe zasady wolnej zmiany: 1) Można podać jeden posiłek z diety BARF, a potem jeden tradycyjny i stopniowo zmniejszać ilość posiłków tradycyjnych, a zwiększać nowych. Jeśli pies bez problemu przyjmuje taki rodzaj karmienia, oznacza to, że ma zdrowy układ pokarmowy i bez problemu zniesie gwałtowną zmianę. 2) Drugim sposobem jest podanie dwóch rodzajów jedzenia w jednym posiłku i stopniowe zmniejszanie ilości starego, a zwiększanie nowego pokarmu. Przykładowo można podać trochę suchej karmy i skrzydełko kurczaka. 25% nowego jedzenia przez kilka dni, 50% przez następnych kilka, potem 75%, aż w końcu 100% nowej diety. Należy jednak pamiętać, że niektóre zwierzęta mogą cierpieć na zaburzenia pokarmowe, ponieważ mogą nie tolerować dwóch różnych rodzajów jedzenia podanych w tym samym czasie. 3) Trzecią powolną metodą jest zrobienie z jedzenia starego i nowego typu wspólnej mieszanki (rozdrobnionej). W ten sposób można zacząć z małymi ilościami nowego jedzenia i stopniowo je zwiększać. Ten sposób jest skuteczny ze zwierzętami, które niechętnie próbują nowe pokarmy. 4) Osoby, które zawsze karmiły jedzeniem gotowanym, mogą na początek gotować składniki diety BARF, a potem podawać je w coraz surowszej formie. Właściciele psów o obniżonej odporności mogą gotować jedzenie, jednak gotowanie nie jest zalecane dla normalnych, zdrowych psów. Pozostaje nam już tylko życzyć wszystkim powodzenia z dietą BARF !! [/i]"
-
[quote name='cuciola']co jeszcze cwiczycie? [/quote] Ostatnio mnóstwo bzdurek :-) Obrót, stawanie na tylnych łapkach, slalom między nogami w marszu, okrążenie dookoła, przeskakiwanie nad nogą, nad caym ciałem, chodzenie tyłem przede mną, targetowanie tyłem książki, wchodzenie tyłem na łóżko... a z rzeczy "oficjalnych" to zakręty przy nodze, początki chodzenia przy nodze do tyłu :-) aport i przedłużanie zostawania na siad i waruj. Chyba zaczniemy znowu coś nowego :-) Edit: aha, no i podawanie łapki, bo babcia mi wypomniała że tyle pies umie a łapki podać nie umie ;-)
-
[quote name='cuciola']zauwazylam ze nie jest przekonany do zblizania sie do wyskokich rzeczy,kiedys zostawilam mu pusty worek po karmie i troche karmy w srodku to wogole nie chcial do niego zajrzec tylko dotykal,worek szelescil to odchodzil i zaczal szcekac..chyba po tytm ma uraz tez do wysokiego kosza.No ale wrzucal..ciezko bylo mu to przypomniec :mad:[/quote] To poklikaj mu inne zadania związane z takimi rzeczami. Włażenie, wkładanie łap, wkładanie głowy, targetowanie, wyciąganie czegoś. My coś podobnego robimy ostatnio - wrzucanie kubeczka po jogurcie do niskiego kartonu, jako preludium do wrzucania papierków do kosza ;-) Nieźle nam idzie :-P
-
[CENTER][SIZE=4][COLOR=royalblue][B]:cool1: ZNOWU ŚNIEG :cool1: [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]A ja w Kosieczynie. Tym razem na spacer zabrałam nie dwa, ale trzy stwory ;-) Oprócz Rufcia i Wiki poszła z nami moja 7-letnia kuzynka Kasia, która przyjechała na ferie:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/12/0acd8b62c2ac2325.jpg[/IMG][/URL][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] Rufciu włóczył się swoimi ścieżkami wokół sadu, a dziewczyny lepiły bałwana. Miały co prawda chwilami zupełnie inne koncepcje (Kasia lepiła kulki, a Wika je rozwalała)... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/12/385fbc452edf8f90.jpg[/IMG][/URL] ...ale ostateczny efekt był nie najgorszy ;-) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/37/b4c7f2dd64c2494e.jpg[/IMG][/URL] Kasia i powracający włóczęga - Rufciu: [B][SIZE=4][COLOR=black][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/12/8f40fe197735f382.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][/SIZE][/B] [SIZE=3]Dzieci i psy lubią śnieg...[/SIZE] [SIZE=3][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/12/c04d46bfe256d85b.jpg[/IMG][/URL][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/12/63310ce2c2751380.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3]...ale dzieciom nie robią się takie kulki :shake: [/SIZE] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/12/aba22dc3172f030b.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
-
[quote name='puli']Pewnie ze suche nie jest rewelacyjne. To samo swiństwo w ukłonie dla ludzkiego wygodnictwa. Mnie sie po prostu wydawało, że podczas wyjazdów gotowane jest wygodniejsze od barfa. Nie zawsze jest możliwość kupienia odpowiedniego mięsa, za to niemal o kazdej porze i wszędzie sa jakieś knajpy. Znajoma zabiera szczeniora do pracy i jak zapomniała wziąść żarcia to poszła do chińczyka i zamówiła psu na wynos kurczaka w warzywach bez przypraw. Chińczyk zgłupiał i bąkał cos ze to niedobre będzie ale przygotował.:evil_lol: Jak sie dowiedział ze dla psa,to dał gratis kury na których robi zupy i teraz regularnie mu je zostawia.;)[/quote] Super historia :lol: My nie jesteśmy radykalnymi barfowcami ;-) tzn. surowe jest podstawą diety, ale nie jej wyłącznym składnikiem. W sumie stawiamy w dużej mierze na różnorodność, tzn. Wika dostaje czasem zupę którą ugotuję dla siebie (uwielbia!!!!), jako smakołyki gotowane podroby (jakoś nieszczególnie lubię mazać ręce surową wątróbką...)... No i na dłuższych wyjazdach dostaje zwykle suche. Przy czym między posiłkiem surowym a suchym (i odwrotnie) staram się zrobić za każdym razem przynajmniej 12 godzin przerwy. Nigdy nie było żadnych problemów z przestawianiem (pod warunkiem że to suche było dobrej jakości).
-
[quote name='Mokka']Nie gniewaj się, ale czy widziałaś kiedys psa szkolonego awersyjnie (i co to w/g Ciebie oznacza?), czy tylko o tym czytałaś? Bo Tosca akurat nigdy nie była szkolona awersyjnie, a tylko i wyłącznie pozytywnie. Moim zdaniem Tosca się nudzi, a nie boi.[/quote] Tak, widziałam. Nie mówię, że Tosca jest szkolona awersyjnie i się boi. Beata nie sprecyzowała, o jakiego psa chodzi. Podałam tylko jedną z możliwych przyczyn spowolnienia ruchów, nie mówię że to właśnie o to chodzi w tym przypadku.
-
[quote name='betty_labrador']czyli entuzjazm przyspieszeniem psa w pracy. no dobra, ale mowimy tu o psach juz troche wdrozonych w prace z wlascicielem? a jesli sa to poczatki?(nie mowie o Tosce). I entuzjazm wlasciciela nie przyspiesza reakcji na komende?[/quote] Bo to musi być nie tylko entuzjazm właściciela, ale też entuzjazm psa :-) Takie coś jak opisujesz, czyli powolne wykonywanie komendy, z rozglądaniem się na boki (CSy - spowolnienie ruchów, odwracanie głowy) przywodzi na myśl wykonywanie komend przez niektóre psy szkolone awersyjnie, z częstymi korektami, takie którym komenda nie kojarzy się wyłącznie z nagrodą, ale z możliwym bodźcem awersyjnym... Zgaduję, przypuszczam, nie wiem, opis nie jest dokładny, może chodzi o coś zupełnie innego. Piszesz, że to są początki - więc może pies nie umie jeszcze wystarczająco dobrze komendy?
-
[quote name='Agunia-Pańciunia)'][B]oo to widze ze ..znajoma dusza...:-o :loveu: [/B] [B]oczywiscie, ze bylam...z Kasia i Renia...:loveu: i Ewcia...plus czarne terriery. Ale dziewczyny były ze swoja gromatka softów a ja tylko z moja slicznotka....:loveu: [/B] [B]a moze sie jeszcze poznałysmy??........[/B][/quote] No właśnie być może... ja w pewnym momencie podeszłam do Kasi i zapytałam czy mnie pamięta, a ona powiedziała że tak ale nie jest w stanie zupełnie teraz rozmawiać, wiadomo jak było na wystawie, spotkałam tam dużo znajomych i wszyscy którzy wystawiali psy byli właśnie mniej więcej w takim stanie :-) I teraz jak obejrzałam fotki w tej galerii, to wydaje mi się że Cię tam widziałam... No bo softy to ja właśnie poznałam i zakochałam się w nich dzięki Kasi na obozie klikerowym...
-
[quote name='Milkat'] Ale rozglądam sie nadal, jak macie jakies sprawdzone rodzaje mieska z kościa to prosze o sugestie. [/quote] Tzw. porcje rosołowe, czyli korpusy kurczaka są super, no i są tanie. Łapki kurze - ale nie wszędzie można dostać.
-
[quote name='Nalewka']Teraz powoli (jutro wieczorem będzie u nas tydzień) dowiaduje się, że można się bawić patykiem, piłką czy ogryzkiem :D [/quote] Aha, czyli piesek jest w nowym domu... No to trzeba go może nauczyć i bawić się zabawkami, i brać smakołyki... [U][quote][/U] Właśnie się przekonałam, że wyżeł, który niby nie je surowego mięsa (wyżły mają przynosić w pysku upolowane zwierzaczki bez uszkodzeń :eviltong:), szybciutko ściąga kawał łopatki wieprzowej razem z deską do krojenia z blatu w kuchni na podłogę. To i tak mięcho dla niego, ale surowe???:crazyeye:[/quote] A co w tym dziwnego? I co za pomysł, że wyżły nie jedzą surowego mięsa? :-o
-
Jaka wspaniała galeria i piękne psisko! Kocham softy :loveu: Dla mnie to jedna z ras naj, naj, naj... :-) Czy Ty nie byłaś przypadkiem na światówce, razem z Kasią Stańczak...?
-
[quote name='Agunia-Pańciunia)']ale extra,.....jakie zdziwenie na twarzy futrzaka:lol:[/quote] Bałwana też ;-) Wika nie chciała koło niego siadać za bardzo, nie wiedzieć czemu :-) Może dlatego, że był intensywnie obsikany przez inne psy :evil_lol: A teraz - wyjątkowo zdjęcia na których oprócz Wiki jestem ja ;-) bo nie robione przeze mnie! Pierwsze dwa są Ani od Asti, dwa kolejne - Pauli od Bandziora :-) A zrobione zostały na spacerku nad Wartą w niedzielę. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images12.fotosik.pl/37/72151e4b6fcd0841.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/7/b8836e6bc77a847a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/7/774c90d645edc603.jpg[/IMG][/URL] A to zdjęcie uwielbiam, po prostu oddaje 100% relacji Wiki ze mną ;-) [COLOR=Gray](no, może prawie 100% ;-) )[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/7/f37be142435a2bcd.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='wobie']Dżegier znalazł pana podbiegł do niego i zaczoł strasznie szczekać tak jak by chciał ugryść chłopak sie przestraszył i zatrzymał ja nakrzyczałam na niego że tak nie wolna i że jest brzydki [/quote] Nie krzycz na psa w takiej sytuacji. Nie zrozumie, co źle robi. Jeśli będziesz krzyczeć na niego w momencie kiedy "atakuje", będzie sobie jeszcze bardziej negatywnie kojarzył obiekt na który się wydziera. Jeśli nakrzyczysz na niego po fakcie, nie zrozumie nic, poza tym że zachowujesz się od czasu do czasu niebezpiecznie i może trzeba się Ciebie bać.
-
Jeszcze co do gonienia za poruszającymi się obiektami. Wika daje się nie najgorzej odwołać od np. biegacza lub rowerzysty, albo siedzieć w skupieniu gdy takie coś nas mija, w oczekiwaniu na nagrodę, ale... wystarczy czasem chwila nieuwagi, odwrócenie się, a pies startuje za tym czymś co tam już prawie znika za zakrętem :-) Nie szczeka, nie gryzie, za nogawki nie łapie... tylko goni. Zwykle jak dogoni to zawraca. No ale to może być niebezpieczne. Na razie wychodzi mi, że najskuteczniejszym sposobem i chyba najlepszą nagrodą za rezygnację z pogoni jest piłeczka puszczona w przeciwnym kierunku. Pogoń za rezygnację z pogoni :-)
-
[quote name='Zorlis']No ładnie :] I nie boją się zamoczyć przypadkiem...?[/quote] No jakoś nie :-) Woda się leje tuż obok, a kot leży niewzruszony :-) Oczywiście pozycja za szybą jest 100% bezpieczna. Ale kot wyraźnie się dziwi, patrząc na człowieka oblewającego się wodą :-) [quote] Ulubione miejsce mojego kota na spanie to ja (nie wlewając sobie :P ) - jak tylko może, włazi mi na kolana, ramię kiedy leżę itp... [/quote] Eee, te kociska są raczej mało kontaktowe. A jak już trochę są, to Wika im nie daje :-) [quote] Pozdrowienia od Arisa ;)[/quote] Podzrowienia od Wiki :-) [quote name='Rauni']Ja miałam kiedyś kota, który sypiał w wannie :)[/quote] [quote name='Anza&Hacker'][CENTER]...ale fajnie tym kotom przy prysznicu... moje kicio też lubiło siedzieć w wannie, potem była cała w błotne łapki :evil_lol: [/CENTER] [/quote] Wera jeszcze czasem siedzi w pralce :crazyeye: [quote name='mamabazyla']Podglądacz, podgladacz !!!!!!!! :turn-l: [/quote] No, wiesz jakie wielkie i zdziwione oczy czasem robi? ;-) Jakby nie wiadomo co zobaczył ;-) [quote name='Paskuda_Bandzior']Marta mimo kilku nieostrości zdjęcia z piłeczką są śliczne :loveu:[/quote] Dziękuję :Rose: A co do piłeczki, to zastanawiam się, czy nie powinnam kupić mniejszej. Ta jakoś ledwo się Wice mieści w paszczy. Tzn. mieści się jak mocno otworzy, ale nie ma, hmm, komfortu noszenia jej. Stąd czasem nosi tak jak widać tam na zdjęciach, z boku, trzymając "jednym zębem",ciągle jej wypada itp. Uwielbia piłkę ganiać jak ucieka, ale nosi już mniej chętnie, a ja chciałabym ją na piłeczkę nakręcić, bo to praktyczne :-) Na razie ma dużo większego fioła na punkcie różnego rodzaju rzeczy do szarpania.
-
Chowanie kosteczek, pocieranie nosem miske/podłogę!?
Marta i Wika replied to agara's topic in Wychowanie
[quote name='Malta-GD']Malta ma 2 latka, nigdy tak nie robiła, dlatego mnie to zdziwiło :| Jest to problem, bo ona nie robi tak TYLKO zmiską, wiec nic ne da jej schowanie. Poza tym, jak juz pisałam, starł się jej całty pigment z nosa, i zamiast czarnego ma beżowy.:shake:[/quote] Ja chyba czegoś nie rozumiem... jaki pigment? -
[quote name='Romas']Kiedy ogladam Animal Planet tam w programie Policja dla zwierzat bez pardonu usypiaja kazdego psa ktory wykazuej chocby cien agresji do ludzi .Czasem to az przykro ogladac ten program,ratuja jakiegos psa, lecza, odkarmiaja ,potem przychodzi trener podaje psu miske ,wklada tam sztuczna dlon na pierwsze pokazanie zebow zapada wyrok. Straszne. Ale czy nie maja racji.A jesli to ja bym wziela takiego psa a moja mala corka wlozylaby reke do jego miski ?A jesli nie skonczyloby sie na ugryzieniu reki a ucierpiala by twarz i trauma do konca zycia. A zreszta czy zycie takiego agresywnego psa jest dobre,jakie straszne emocje musi on przezywac. Jak wiadomo zwierzeta zdaja sobie sprawe ,ze agresja jest nieakceptowana( agresja w obrebie stada).[/quote] Ja myślę, że trzeba jeszcze odróżnić "rzeczywistą" agresję, czyli gryzienie, od agresji rytualnej, która jest moim zdaniem normalnym elementem życia psa (i nie tylko psa!), czy to w stadzie, czy w jakiejkolwiek grupie społecznej. Pies ma cały zestaw zachowań, które można nazwać agresywnymi, a które służą komunikacji, a nie zrobieniu krzywdy.