-
Posts
1817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta i Wika
-
Teraz kundelek, a w przyszłości?
Marta i Wika replied to Madziorek's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Na pewno będzie to pies "z odzysku", a więc ze schroniska czy z jakiejś innej sytuacji, kiedy pies będzie w potrzebie. A czy kundelek, czy rasowy, to się okaże, chociaż potrzebujących kundelków jest dużo więcej... -
[quote name='Taura']Dino musi przejść zabieg pod całkowitą narkozą. Tak w jego wieku to duże ryzyko mimo że ma serce jak dzwon. Między kłem, a siekaczem ma dziąslaka (czy jakoś tak).[/quote] Trzymamy kciuki! Dino jest silny chłopak, na torze szaleje jakby miał połowę mniej lat... więc poradzi sobie również z narkozą!
-
[quote name='Rauni']Babcia mówiła, że to rasa taka. Babcie mają rację.[/quote] To znaczy że ja też jestem rasa, bo mój sobowtór też tam był ;-) [quote] A Wikunia jest fajna. Wygląda, że podowanie łapek bardzo jej się podoba, Vigo też bardzo to lubi, czasem podaje sam z siebie, jak nie wie, co zrobić :evil_lol:[/quote] Podoba jej się, a jak jest za mocno zmotowowana, to wali pazurami tak ze zostają ślady. Ale babci nie chciała podać :placz: [quote name='shangri_la']obejrzałam wszystkie :cool3: najbardziej mi sie podobało dostawianie :crazyeye: [/quote] Mam jeszcze jeden z dostawianiem, ale to później :-) [quote]i kopanie dzioorki fajne, i kształtowanie :crazyeye: :cool3:[/quote] Kopanie dzioorki dla Wikuni najfajniejsze :-) [quote]ale tu się zgodzę, że filmiki trzeba dozować, bo wszystko byłoby ok gdyby nie czas ładowania tylu filmów i przez to tych ostatnich sie juz nei ogląda z takim zaciekawieniem [/quote] Dobra, to teraz będę "kapać" po jednym ;-) [quote name='Agunia-Pańciunia)'][B]alez artystyczny nieład na głowie.:diabloti: ..namodniejsza fryzura....[/B][/quote] Czasem jej się irokez robi... [quote name='Tośka_m']Sobowtóry widziałam w parku koło dworca PKS (Skaryszewskich bodajże), więc blisko starego miasta :p[/quote] To pewnie my byłyśmy... ostatnio pracujemy nad rozdwajaniem się. To teraz tylko jeden filmik :-) [SIZE=3][COLOR=black][B]WIKUNIA I ODKURZACZ :shake:[/B][/COLOR][/SIZE] [URL="http://cieszynka.wrzuta.pl/film/6VXlgFbetI/"][SIZE=3][B]http://cieszynka.wrzuta.pl/film/6VXlgFbetI/[/B][/SIZE][/URL]
-
Wiktoria Wikipedia ;-) Wikunia, Wikulec, Wikut, Wik, Wikul, Wikoń, Wikol, ... i wiele innych :-)
-
[quote name='la_pegaza']Mi chodzi o to czy rozbijacie, wycinacie pazury i takie tam :lol: bo ja nie :lol:[/quote] No właśnie to miałam na myśli - ja też nie :-)
-
[quote name='la_pegaza']jak podajecie kurze łapki??[/quote] Normalnie ;-)
-
[quote name='Mokka']Jeśli jestem w błędzie, proszę mnie z niego wyprowadzić. Dlaczego pies w halti nie ciągnie?[/quote] Może wypowie się ktoś kto używa halti. Dla mnie zasada jest prosta: pies ciągnie zwykle do przodu, do czegoś, patrząc w coś, z głową skierowaną do przodu. Halti odwraca głowę psa w bok, pies nie może ciągnąć do przodu, patrzeć do przodu, więc przestaje ciągnąć. Ale są psy, które ciągną również na halti, niestety. [quote]Dlaczego, na jakiej pdstawie tak wiele osób uważa, że halti jest humanitarne, nieinwazyjne, nie sprawia bólu ani dyskomfortu, skoro pies, który w kolcach ciągnie jak parowóz, w halterku jest potulny jak baranek? [/quote] A czemu pies, który w kolcach ciągnie jak parowóz, przestaje ciągnąć przy podsunięciu pod nos kaszanki i robi się potulny jak baranek? Czy to znaczy że kaszanka jest niehumanitarna? ;-) Żartuję oczywiście ;-) ale żartuję, żeby pokazać, że nie tylko dyskomfort i ból powstrzymują ciągnięcie. Nie jestem fanatyczką haltera, nie używam go i nie zamierzam bronić do ostatniej krwi, ale nie zgadzam się z takim sposobem myślenia, że jeśli coś działa, to znaczy że sprawia ból i dyskomfort.
-
Chyba gadamy ze ślepym o kolorach :shake:
-
Dobra, na temat halti i bólu psychicznego się nie wypowiadam. Kaganiec też powoduje jakiś tam "ból psychiczny", można jednak psa do niego od początku przyzwyczaić tak, że będzie go co najmniej tolerował. Myślę, ze podobnie jest w przypadku halti. Zresztą mogę je oceniać tylko na podstawie znajomych psów i opinii. Jednak są to opinie i doświadczenia osób których nie podejrzewam o bezrefleksyjne stosowanie jakiegokolwiek narzędzia, które krzywdziłoby psa. Natomiast kolczatka zadaje psu ból, bo inaczej by po prostu nie działała! Jak inaczej mozna wytłumaczyć to że działa? Nie wiem, dlaczego właściciele psów to wypierają.
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Widziałaś [URL="http://www.youtube.com/watch?v=vXGBVcM60y4"]TO[/URL]? :cool1:[/quote] Ale... popierdziela :-)
-
[quote name='Berek']Ale nazwa taka przyjazna, słodka. Co innego "kolce" - to brzmi tak groźnie. :evil_lol:[/quote] Berek, wiem, że uwielbiasz drwić z ludzi, którzy nie akceptują używania kolczatek i w ogóle stosowania przymusu i przemocy wobec psów. Z Twoich wypowiedzi wynika, że uważasz takich ludzi za słabych nadwrażliwców, co płaczą, piszczą i użalają się nad swoim biednym pieskiem, który robi ich w konia, a oni trzęsą się nad nim jak nad zgniłym jajem i nie potrafią pokazać kto tu rządzi. Takie "argumenty" jak powyżej, nie wnoszące nic do dyskusji, to u Ciebie norma. Chcę tylko Ci uświadomić, że wielu ludzi nie używa przemocy wobec psów i nie zadaje im bólu nie dlatego, że nie potrafią tego zrobić i mają miękkie serce (takich ludzi zresztą też szanuję, bo niestety jest ich dzisiaj coraz mniej), i wolą halti, bo słodka nazwa, a nie kolce, bo groźna nazwa - ale dlatego, że powtrzymanie się od przemocy jest częścią ich światopoglądu. Że nie chcą krzywdzić żadnej istoty, że są za minimalizacją cierpienia, że szukają takich sposobów porozumienia ze zwierzętami, dziećmi, przyjaciółmi, wspólpracownikami, który nie opiera się na hierarchii, poddaństwie, ja-rozkazuję-ty-wykonujesz-bo-jak-nie-to-w-ryj, tylko na kooperacji, partnerstwie, współpracy, przyjaźni, jakkolwiek wyświechtane byłyby to słowa. Po prostu nie do przyjęcia jest dla mnie branie przyjaciela albo dziecka na kolczatkę i szarpanie go, bo akurat nie chce iść tam gdzie ja, albo chce iść szybciej, albo wolniej. Proszę więc o szacunek dla innego światopoglądu.
-
[quote name='mamabazyla'][SIZE=2][COLOR=red][COLOR=black]To jet naprawdziwsza piękna stójka !!!! Dziesięć metrów dalej był bażant :eviltong:[/COLOR][/COLOR][/SIZE][COLOR=red][/COLOR][/quote] Może dziesięć metrów z tyłu za psem? ;-) I dlatego stójka odpowiednio odwrócona ;-)
-
Hacker - sportowy golden! Nowy sprzęt!!! x] Fuji FinePix S5600
Marta i Wika replied to Anza&Hacker's topic in Galeria
Anza, masz aparat, a zdjęć nie robisz i nie wstawiasz! Co masz na swoje usprawiedliwienie? ;-) -
[quote name='Milkat']Dzis moj stary zelmerowski robot kuchenny odmówił współpracy i górkę jarzyn musiała m zetrzeć na tarce...:p A przygotowałam wiekszą porcję, żeby zamrozic na dwa tygodnie no i tak tarłam i tarłam.....[/quote] Ja też czasem trę na takiej drobniutkiej tarce kiedy nie mam robota pod ręką (to są jakoś bardzo psujące się urządzenia), myślę że od czasu do czasu można, ale generalnie takie warzywa są mniej przyswajalne niż zmielone (ale na pewno lepiej niż w całości). Szczególnie te włókniste, jak marchew, seler itp. Już sobie wyobrażam ile miałaś pracy ;-)
-
[quote name='Zorlis'][IMG]http://images20.fotosik.pl/39/496fa38f8a5cfc07.jpg[/IMG][/quote] O, Arisek :-) Te uszyska ma strasznie fajne. I w ogóle robi się coraz piękniejszy... ile on teraz ma? Nie wyrósł już trochę ze swojego posłania? ;-)
-
[quote name='Rauni']Marta, pomijając dwa mrożące krew żyłach zdarzenia, to moje psy na ogól same wyłażą z miejsc, gdzie wlazły. Dwa mrożące krew w żyłach zdarzenia były takie, że 1. Vigo wpadł mi do czegoś w rodzaju studni (na takim polu, nawet niedaleko osiedla...), na szczęście stosunkowo płytkiej i pełno śmiecia było nawrzucane do środka, m.in jakis materacyk i choinka. Vigo lekki, więc całość chlupnęła, ugięła się, ale nie zatonęła. Położyłam się przy studni na brzuchu i zachęcałam go, żeby skakał do góry i za którymś razem złapałam za frak i wyciągnęłam.[/quote] Niech zgadnę. Myślał że to taki fajny murek i fajnie będzie jak się na to wskoczy :-) Wika tez raz wskoczyła na taki "murek" który był prawdziwą studnią, na szczęście zeskoczyła... na właściwą stronę. [quote] 2. Sunday poszła się kąpać przy dużym mrozie, wleciała do wody, po czym się okazało, że brzeg i kawałek od brzegu oblodzone i nie może wyleźć. Udało mi się znaleźć miejsce, gdzie lodu było trochę mniej, stanęłam jedną nogą na lodzie, drugą na lądzie i też wyciągnęłam za frak. Pies się otrzepał i zaczął dzwonić, bo momentalnie jej ta woda na sierści zamarzła.[/quote] :crazyeye: Czyli raczej musisz wyciągać jak gdzieś wpadną, a nie jak na coś wlezą. A jak radzą sobie z drabinami? Bo ja mam największy problem z ambonami, muszę Wikę przywiązywać pod spodem... A Vigo wygląda mi na drabinowca również :-) Z drzewami już na szczęście nie :-)
-
[quote name='Azir'][B]Marta[/B], tak się składa, że mnie nie będzie w tę sobotę :shake:[/quote] To będziemy miały mniej rozproszeń :-)
-
[quote name='Tośka_m']Nie mogę obejrzeć tych waszych filmików - coś mi net szwankuje ostatnio. [/quote] :placz: :placz: [quote] Dzisiaj widziałam sobowtóra Wiki!! Psiak był identyczny, tylko nieco większy i nawet właścicielka była podobna do Ciebie ;)[/quote] [quote name='Taura']A Marta to sie już nie pochawali że sobie z Wiką klony stworzyły. :mad: :evil_lol:[/quote] Tylko pytanie, kto był sklonowany pierwszy i kto bez kogo nie mógł żyć, że trzeba było dorobić tą drugą ;-) A gdzie widziałaś te sobowtóry? Bo babcia kiedyś widziała w telewizji jak pokazywali Stary Rynek w Poznaniu, a mnie wtedy w Poznaniu nie było :-o
-
[quote name='Flaire']To niewątpliwe. Warto się więc zastanowić, jak to możliwe, że osoba słaba może prowadzić dużego, silnego psa, który niekoniecznie chce z nią iść...[/quote] Może po prostu na obroży czy szelkach trzeba utrzymać całego psa, a na halterze tylko jego głowę, która odwraca się, kiedy pies ciągnie? Są jeszcze wyjaśnienia behawioralne (nacisk na kufę itp), które nie przekonują mnie do końca, ale też możliwe, że coś w tym jest. Halter (oczywiście właściwie dopasowany i używany zgodnie z przeznaczeniem) przede wszystkim nie zadaje psu bólu, nie dusi go, nie razi prądem... w przeciwieństwie do rzeczy wymienionych powyżej.
-
[quote name='nathaniel']Marta on w ogóle jest mocno gadatliwy :p\ Co nie zawsze jest fajne i zabawne. Ale podczas sesji jak sobie czasem pogada i glowi sie nad tym o co chodzi to jest zabawnie ;)[/quote] Wika też jest gadatliwa, ale ona wydaje z siebie ultradźwięki, które niszczą uszy :-) A Rambo tak sobie fajnie burczy i mruczy pod nosem. No i on zachowuje się w miarę spokojnie, a Wika tańczy, jak przez chwilę nie klikam :-) [quote]O w Interwencji będą mówić o Rozpudzie. Paranoja w naszym kraju.[/quote] Chyba trzeba będzie jechać i bronić...
-
[quote name='Rauni']No, nikt nie każe ciągle słodzić, ale lubię, jak się odzywacie, to miłe wiedzieć, że ktoś zagląda. [/quote] Ja zaglądam! :-) [quote] Pieski nadrzewne: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/678/92nb3.jpg[/IMG][/URL] [/quote] To wiewióry może, a nie pieski... :roll: Zdarzyło Ci się, że wlazły gdzieś i musiałaś ściągać? :-)
-
[quote name='nathaniel'][LEFT]Dwa filmiki[/LEFT] [U][B][COLOR=black][URL="http://www.youtube.com/watch?v=Xtg_lxx3ssQ"]Branie aportu-na leżąco :-o[/URL][/COLOR][/B][/U] [/quote] [LEFT]Ostatnie trzymanie było chyba najdłuższe :-)[/LEFT] [quote] [U][B][COLOR=black][URL="http://www.youtube.com/watch?v=sEI7nwUPBVw"]Chodzenie po aport-w domyśle trzymanie[/URL][/COLOR][/B][/U] [/quote] [LEFT]Ależ on super gada przy kształtowaniu! :lol:[/LEFT]