Jump to content
Dogomania

Maupa4

Moderators
  • Posts

    33916
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Maupa4

  1. Dziękujemy Draczynowi za "niezabijanie". My "zwykli właściciele" (strasznie to brzmi) buldożków musimy czasem nawzajem sobie pomóc ... tak po ludzku, bo czasem w lecznicach to różnie bywa ...
  2. [quote name='APSA']Skoro już jesteśmy przy prasie: http://www.media.wp.pl/kat,37976,wid,8399308,wiadomosc.html?ticaid=1204e . Kupiłam ten "Przekrój", przeczytałam i dla mnie to trochę "chore" - wszystko zależy od tego jak kto "czyta ze zrozumieniem" i co chce "zrozumieć". Ale zilustrowanie artykułu fotami buldogów francuskich to już "zakrawa" o bardzo złą wolę autorów , ich ignorancję i "bicie piany".
  3. Ja mogę pójść w każdym dogodnym dla Was terminie (załatwię to sobie) - ale chyba raczej jako przysłowiowy "tłum" ... nie walczyłam o niego tak jak Wy (nie było mnie wtedy - "przymusowy urlop ze względu na wakacje dzieci")
  4. No właśnie - wszyscy "leczą" alergie sterydami - zastrzyk i z głowy (chociaż faktycznie pomaga szybko i skutecznie). Musisz znaleźć "myślącego" weta, bo sterydy też są różne (u mnie mój wet złapał się za głowę po tym jak zobaczył co inny zaaplikował). Są różne maści - ja kryzysowo stosuję Lorinden N (ale teraz dostałam coś zupełnie nowego - działa superszybko i skutecznie ale po efektach jakie zobaczyłam chyba bałabym się polecać). Twój piesek jest jeszcze malutki - szkoda go szprycować sterydami, chociaż to może być np.atopowa alergia (wrodzona) ujawnia się właśnie w takim wieku jak ma twój piesek i na nią są tylko sterydy (niby można podawać tran - czyli kwasy "jakieśtam" ale wg. mojego weta to pomaga tylko na "ładność" pieska i poczucie "spełnionego obowiązku" właściciela :))
  5. Z warszawy niewiele Ci pomogę ale wygląda to na alergię i to taką poważniejszą (Draczyn mnie zabije za "pseudoweterynarię") na którą samo wapno nie pomoże. Musisz poszukać u siebie dobrego lekarza-weterynarza.
  6. To ja też trzymam kciuki !!!
  7. Kurcze blade - w sumie pisanie "u mnie było to samo" to takie ... ble, ble, ble. Było tak samo - sunia rzucała się jak wsciekła: przy miskach, przy spaniu i przy mizianiu i w chwilach gdy uważała że kontakt innych zwierzaków zagraża mi - co zrobiłam ... nie ma misek stojących cały czas - są tylko miski z wodą (przy wodopoju nie było konfliktów), jedzenie podawałam wszystkim trzem naraz z tym że dziewucha dostawała w pewnej odległości od chłopaków i pilnowałam aż zjedzą i żadnych resztek na później i sprawdzania czy ktoś miał coś lepszego, ze spaniem problem bo wszystkie śpią ze mną, ale tu działałam "ostro" (wyczuwałam konflikt i od razu reagowałam - nie wolno i koniec a jak się "dziabały" to za obroże - odciągałam na odległość ramion i jak już ochłonęły to niestety sprawiedliwie "klaps w tylną część ciała"). W ogóle to jak widziałam że robi się "konfliktowo" to ingerowałam ... ale tylko słownie "nie wolno". Załapały że jak nie wolno to nie wolno i jest coraz lepiej (chociaż nadal się zdarza)
  8. No to chyba spróbujemy jeszcze raz z Sabinką - ja znalazłam ją aż na pięćdziesiątej którejś stronie w "oceanie zapomnienia" ... więc windujmy ją jak najwyżej ... pamiętając o niej dajemy jej szansę - może ktoś "nowy" ją zauważy ... może jemu się spodoba ...
  9. czy możecie jeszcze nas podpisać ? maupa4@wp.pl
  10. Nikt nie chce pieska z reklamy Media Markt ???
  11. Podbiłyśmy Kaję to i Misia będziemy cierpliwie podbijać, może tym razem się uda ?
  12. [quote name='paros']Ja Sabinka szukam domku!!! [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_9.jpg[/IMG] [/quote] A czy Sabinka znalazła domek ???
  13. To co ... możemy już odetchnąć ?
  14. Dziewczyna "po przejściach" prosi o kochający dom !!
  15. Misiek o sobie przypomina - przez to podbijanie pewnie wszyscy zapomnieli jaki to super fajny pies [IMG]http://img445.imageshack.us/img445/9166/dscf00415if.jpg[/IMG] [IMG]http://img445.imageshack.us/img445/1241/dscf00452km.jpg[/IMG] [IMG]http://img445.imageshack.us/img445/6638/dscf00427ik.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Atenka']A Dora ma nawrót choroby z duuużą siłą, ale nie mam nawet siły o tym pisać[/quote] Atenka - jeżeli brzuch w porządku to może jednak ten kleszcz ?
  17. [quote name='dorotal']Anutka dziękuję bardzo. Jesteś wspaniała !!![/quote] Taak - posłać gdzieś Anutkę z aparatem .... my też dziękujemy !
  18. [quote name='dorotal']Na dwoch kolejnych wystawach w Augustowie(krajowa) i Warszawie(miedzynarodowa) [B]Leos [/B]został [B]Zwycięzcą Rasy:lol: :lol: [/B].[/quote "Chwalenie się" bez zdjęć się nie liczy :eviltong:
  19. [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/9426/tnkajtekczekanakastracj2810zg.jpg[/IMG] A Kajtuś nadal czeka i czeka ...
  20. Podbijamy Miśka - może w końcu komuś się spodoba.
  21. Podnosimy kobietę "piękną inaczej" !!!!
  22. Z tym operowaniem to chodziło mi tylko o to że trzeba by to robić żeby im "ułatwić" życie ... a nie "ciach" i po sprawie. Sama piszesz że powinna być "selekcja" (jak to okropnie brzmi) przy hodowli tylko że ... ja nie hoduję buldożków - ja mam buldożki ... To nie ja powielam wadę, ja żyję z powieloną wadą ... Ja mam dwa psy - bracia z jednego miotu i ... jeden się "dusi" a drugi jak był malutki to "wpadał w bezdech"- najnormalniej w świecie jak szedł spać to po pewnym czasie zapominał, że "żeby żyć wartoby było oddychać" ... no ale jak widzisz obydwaj żyją już 3 lata i 2 miesiące. Duszenie się Perza też nie jest takie że on to robi non stop a ja to "olewam" - jest to sprawa na prawdę sporadyczna - może raz na pół roku - tylko że to teraz stał się taki ogromny problem - te niekończące się upały wykańczają wszystkich a ich w pierwszej kolejności ... a mnie zaraz po nich .... potem dokończę bo właśnie "lecimy" do weta... Aha i żeby nikt mi nie zarzucił że nie pamiętam o Monie ... Monka jest super dziewczynka nie przysparza "mamusi" kłopotów z oddychaniem (dziewczynka - po swoich przejściach jest zdecydowanie najlepiej przystosowana do przeżycia tak ciężkich warunków atmosferycznych) ...
  23. [quote name='Matuchowa Frajda'] Maupa4 myślę, że miałaś wiele szczęścia..... Jola[/quote] Wiele szczęścia to .... mało powiedziane !!! Ja myślałam że jeszcze chwila i ja sama ze strachu zejdę śmiertelnie ... Powiedziałam dziecku:"Karolina mamy jeszcze 30 sekund ... Jak się nie uda to wracamy ze zwłokami" ... On był "schładzany" (my kiedy jest ciepło zawsze mamy ze sobą miskę, wodę i mokre ręczniki - mamy specjalną torbę tylko dla psów z takim ekwipunkiem) ... ale jest strasznym "panikarzem" ... jak się czegoś przestraszy (a chyba niemożliwość złapania powietrza jest dostatecznym tego powodem) robi się cały "sztywny"- cała szyja robi się twarda jak kamień, paszczy rozewrzeć nie można ... koszmar. Ja wiem że te ich problemy z oddychaniem są związane ze "zbyt długim podniebieniem miękkim w stosunku do paszczy" - one zaczynają wciągać to wszystko głębiej i to właśnie cały nadmiar "tego wszystkiego" blokuje-zatyka wlot powietrza głębiej. Rzeczywiście aby nie było problemów trzeba by wszystkie buldożki operować. Tylko powiedz duszącemu się psu "nie panikuj bo tylko pogarszasz sytuację" - on przerażony, ja przerażona i ... ech lepiej nie mówić...
  24. U nas w te upały tragedia. Ziają, zipią, charczą - dlatego byłam żeby lekarz chociaż "osłuchał" im serca. Kto najlepiej znosi upały?? Oczywiście pancerna Monka - niezniszczalna dziewczynka. Stale latają a właściwie leżą w mokrych ręcznikach, na spacery wychodzimy wcześnie rano potem dopiero wieczorem i to tylko na siusiu a poważniejszy spacer mamy dopiero po północy a i tak wracają wg mnie "charczące". Zaduszają się - nie mogą złapać powietrza, ale mnie wet nauczył jak wkładać palucha w gębę żeby udrożnić przelot powietrza ... to też nie zawsze pomoże bo robią się tak spięte i przerażone że "blokują" się podwójnie. Perz - na tym spotkaniu w czerwcu przecież o mało nie zszedł śmiertelnie. Tak się nakręcił, nie mogłam go schłodzić, opanować, udrożnić oddychania że w pewnym momencie doszliśmy do stanu krytycznego (a on jeszcze nie umie się sam odblokować - nie umie wywalić z siebie tej piany)... był już tak zmęczony i nie mógł wcale wciągnąć powietrza - jęzor zrobił mu się siny (fioletowy) - jeszcze chwila i zgon... Przecież dlatego potem były "na golasa" i całe mokre ... teraz zero wychodzenia i jeżdzenia w upały - chociaż i wcześniej stosowaliśmy się do tego ...
×
×
  • Create New...