Jump to content
Dogomania

Maupa4

Moderators
  • Posts

    33916
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Maupa4

  1. [quote name='daga10011']Maupa-pewna jestes ze nie potrzebujesz zadnej pomocy finansowej?????Leomaniacy juz udowodnili ze jak trzeba pomoc leonowym psom,to pomagaja jak moga. [/quote] na prawdę ... dziękuje Wam bardzo ... dajemy radę ;) największą pomocą byłaby pomoc w szukaniu domu - tym bardziej że Sofka na prawdę potrzebuje domu z ogrodem (ogródkiem) - jest duża a będzie jeszcze większa i ona musi dużo, bardzo duzo ćwiczyć to swoje chodzenie żeby było lepiej i lepiej ... z tego co ją już znam ona najbardziej lubi "wyjść" na dłużej, pochodzić, poleżeć, odpocząć, pobawić się, znowu poleżeć, popatrzeć i tak w kółko - łażę z nią teraz 4-5 razy dziennie i ona za nic nie chce wracać do domu ;) ale za to jak była "na wsi" to czuła się jak w raju - wystarczyło sie podnieść albo wyjść z domu i ona od razu była gotowa do łażenia ... pomóżcie nam szukać domu - będziemy Wam wdzięczni u nas Sofka ma juz trochę "kichowato" - mieszkanie na drugim piętrze, musimy ją znosić i wnosić a "słonica" już absolutnie nie chce być noszona na rękach ... ona sama, sama ... ale po schodach to ona sama nie wlezie ani nie zlezie ... przynajmniej na tym etapie na którym jesteśmy ;)
  2. Maupa ładnie poprosiła wczoraj Netti, żeby Netti wyciągnęła ze schronu bulwkę ... i .... Netti ją wyciągnęła ....:multi: [COLOR=#708090]Maupa czuwa ;) [/COLOR]
  3. [quote name='Asior']mam odzew z molosów z forum leonbergerów :) Otóż jest tam grupka ludzi, którzy bardzo chcą pomóc suńce i Maupie :) Chcą wpłacić troszke pieniędzy żeby ulżyć troszkę Maupie ;) W sumie to nawet nie przypuszczali, że Ona ma tyle zwierzaków na "utrzymaniu" i to do tego tak chorych, więc jak tylko im o tym powiedziałam, to utwierdziło ich w przekonaniu, że chcą pomóc :) Pytali jeszcze czy karmę też mogli by kupić, ale powiedziałam, że chyba najpierw musiała by6 sie wypowiedzieć Maupa, bo nie wiadomo jaką karmę używa dla psiaków. Dlatego uważam, że chyba lepszym wyjściem były by pieniądze, za którą Maupa mogła by kupić taka karmę jakiej używa :) "Molosy" prosiły o numer konta na jaki maja wysyłać kasiorkę.. Niewiem czy lepiej, żeby to szło przez AFN (bo wiadomo oni sporo "odbierają") czy bezpośrednio na konto Maupy.. To chyba musiały by się wypowiedzieć osoby związane ze sprawą :) Teraz czekamy na odzew Maupy :)[/quote] :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: Asior - podziękuj bardzo ale na prawdę nie trzeba ... dajemy sobie radę ... Sofka jest na prawdę baardzo "tania i nieskomplikowana" w obsłudze ... :oops: jej "tylko" domu z ogrodem potrzeba - i taki jakby ktoś miał na "zbyciu" to Sofka baaardzo chętnie przyjmie ... ;) ona na "świeżym" po prostu ŻYJE ... dom to tylko taki "dodatek"
  4. [quote name='daga10011']wrzucilam ja na molosy w dziale leonbergera-bo mala bardzo leonowa:loveu: i juz jest na mojej stronie.Wiecej zrobic nie moge:-( ale trzymam kciuki zeby znalazla szybko nalezyty kochajacy domek .Czy mala jest na allegro ?????????[/quote] [quote name='yewcia1']Asior:loveu: Maupa teraz to ma ciem urwanie bo rzadko pisze:shake: :cool3: Maupa prosimy o trzy słowa co u Was?[/quote] [quote name='Asior']ale ona tylko wyglada na Leonbergera.... nidziałam jej matkę... to olbrzym w typie dogowatym, ale napewno nie leon ;)[/quote] dziękujemy daga10011 :Rose: mało piszę bo ... zostałam sama ze wszystkimi czterołapami ... :oops: pogoda kiepska jak dla tych wszystkich moich więc i ja ledwo wyrabiam (wnoszę i znoszę albo znoszę i wnoszę żeby się w tym upale nie zmęczyli przed spacerem - oni się męczą "mniej - ja za to padam po trzeciej rundzie :evil_lol: ), spacery "ograniczone" tylko do trzech dziennie - Sofka tylko ambitnie maszeruje ze mną 5x ale i jej upały nie sprzyjają ... czy Sofka wygląda na "Leosia Bergera" ? chyba coraz bardziej go przypomina ... znowu "dostała" dłuższego włosa i ta czupryna na łepku ...:cool3: ... podobieństwo do mamy coraz mniejsze - niestety :diabloti: ... w ogóle jest ładna - na ulicy budzi coraz większe zainteresowanie ale my mieszkamy w kiepskim miejscu u nas w okolicy nie ma niezapsionych na maksa domów z ogródkami :placz: a wszystko co było "terenem zielonym" zabudowali "residencami" :diabloti: ... Sofka cały czas uczy się czegoś nowego a mnie każda oznaka normalności ogromnie cieszy - Sofokles pięknie jeździ samochodem i wie do czego samochód służy ... teraz w niedzielę zabralismy ją na wycieczkę (wyrózniona została dzięki upałowi - bulwy nie nadają się na takie eskapady w takie upały) ... pojechaliśmy sobie daleko, daleko - cała droga pięknie przeleżana - jak dojechaliśmy to mnóstwo szaleństwa i radochy mimo tego że lał deszcz i była burza - łaziłyśmy sobie mokre, a co ?? bawi sie z psami ... wszelkimi ... nie ma juz żadnego znaczenia mały czy duży (szalejemy z bokserką, bokserem, labradorką i terierkami tybetańskimi) ... no i ta jej "miłość" do dzieci - kocha każde a jest przy tym strasznie delikatna ... dzisiaj idziemy do neurologa
  5. wiecie to raczej strach ma wielkie oczy ... ja mam w domu dwa psy z chorym sercem (tetralogia Fallota u jednego a drugi ma już tylko zwężenie tętnicy płucnej) i ... dajemy sobie radę a doswiadczenie w opiece nad nimi "zdobywałam" dopiero od momentu diagnozy ...
  6. [quote name='ewatonieja']oskarek to chyba ten piesek ,który ma niewładne tylnie nózki :placz::placz: ? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17416&highlight=oskar[/URL][/quote] ale ma już w końcu dom ... :multi:
  7. ja już rozmawiałam z Lavinią i ... "czekaj grzecznie na odpowiedz" ... ;)
  8. :icon_roc: ... :nonono2:... :pissed: ...:lmaa: ...:motz:
  9. Byłaś z nim ... i on znowu miał swojego człowieka. Kalif [']
  10. tralalalala ... ;) a teraz serio czy Wy wiecie że Oskar ma dom !!!!!
  11. [B][COLOR=green]Oskar - szczęściarzu !!! :happy1: [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]dziękuję Wam wszystkim ... :Rose: :Rose: :Rose: [/COLOR][/B]
  12. ponieważ padła propozycja Rivanolu i "przymoczek" to ja "zaproponuję" Rivel żel (czyli rivanol w żelu do smarowania - pod warunkiem że można smarować) - do kupienia w aptece bez recepty ... lek polecony przez mojego weta dla moich psów
  13. o mamusiu kochana - czyżby i u Sofki coś zaczynało się dziać ?? dziękuję wszystkim :Rose: i zaraz biorę się do roboty
  14. [B][COLOR=green]i zostałam "wywołana" do odpowiedzi ...[/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]Gallegro - mój post dotyczył sytuacji i atmosfery w dniu 13 lipca - i jak słusznie zauważasz, po co dzisiaj "podgrzewać i tak gorącą atmosferę" postem zupełnie nie związanym z obecną sytuacją? - chociaż według mojej interpretacji "temperatury wątku" atmosfera wcale nie jest gorąca ... (i to nie "dzięki" moim "zapędom cenzorskim" a osobom wypowiadającym się na tym wątku)[/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]Moderator jak każdy inny użytkownik Forum ma prawa i obowiązki a nawet "nieobowiązki" - zapraszam do przeczytania Regulaminu Forum ...[/COLOR][/B] [B][COLOR=green]a jeden z punktów regulaminu mówi:[/COLOR][/B] [COLOR=#008000][COLOR=#000000]8. Wątpliwości i uwagi dotyczące sposobu moderowania zgłaszamy wyłącznie na PW moderatora odpowiedzialnego za dany dział, Margo bądź Admina.[/COLOR][/COLOR] [B][COLOR=green]ja swoje wątpliwości wyjaśniłam bezpośrednio z Użytkownikami tego wątku (robię to na każdym wątku moderowanym przeze mnie) - właśnie przez PW ... [/COLOR][/B] [B][COLOR=green]o moich "zapędach cenzorskich" informuję i uprzedzam i wierz mi absolutnie nie są one potrzebne - czasem wystarczy tylko prośba o pisanie bez "chwilowych" emocji - jeżeli coś "wycinam" to też o tym informuję wszystkich ... [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]wątek "śledzę" od momentu kiedy zostałam powiadomiona, że jednak jest potrzebna "pomoc" moderatora (z takiego czy innego powodu) i wierz mi przeczytałam go trzy razy zanim się "odezwałam" ... teraz moja obecność jest tu według mnie niepotrzebna - co nie znaczy że nie czytam i że nie pojawię się znowu z moimi "zapędami cenzorskimi" w momencie kiedy uznam, że dyskusja z takiego czy innego powodu jest poniżej "pewnego poziomu" ... [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]przepraszam wszystkie osoby zajmujące się Oskarem za post i wyjaśnienia absolutnie nie związane z tematem [/COLOR][/B] [COLOR=#008000][COLOR=#000000][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#008000][COLOR=#000000][/COLOR] [/COLOR][B][COLOR=#008000][/COLOR][/B]
  15. [quote name='pajunia']Gdzies Maupa napisala, ze moze nie bedzie szczepiona na wscieklizne, ze wzgledu na " ulomnosc". Tego nie rozumie, jaka ulomnosc wyklucza szczepienie na wscieklizne. Blagam oswiecicie mnie. Dzieki:lol:[/quote] [quote name='pajunia']Pytanie bylo do Maupy skierowane. Ach, sorry, nie zauwazylam, ze to Pani watek zalozyla. Ale poniewaz na Pani watki nie zagladam, ten wypad, to byl przez pomylke, to juz znikam i nie bede wiecej tu wchodzila. Sorry, ze sie pomylilam.[/quote] Halo, halo ... to jest chyba już MÓJ wątek ... ;) A teraz odpowiedź na pytanie Pajuni - nie jestem wetem, nie znam się tak jak lekarz na tym co wolno a co nie ale postaram się wytłumaczyć ... ;) Na wściekliznę szczepimy zdrowe psy bo jest to jednak szczepienie "bardzo osłabiające i obciążające" w danej chwili organizm psa. Ja zawsze po szczepieniu moich psów słyszę "proszę nie forsować psa przez tydzień" - mam nie "latać" na długie spacery, nie pozwalac się im kąpać, nie pozwalać im szaleć (czyli taka "norma" - bo nie wiemy jak zareaguje pies na "wszczepienie wścieklizny". Organizm musi sam sobie poradzić z "chorobą" aby się uodpornić - no i czasem zdarzają się niespodziewane przypadki - może pies źle zareagować (objawy "padaczkowe", paraliż - o tym wiem a co jeszcze innego ? nie wiem) Dlaczego Monar (nigdy nie będzie szczepiony) a Sofa (przynajmniej na razie) ? Monar - jego "przypadek" znam dłużej - ma tetralogię Fallota i jedno płuco (cztery genetyczne wady serca w skrajnej postaci + jedno płuco - drugie płuco jest - tylko też nie wiadomo czy to płuco, którego teoretycznie nie ma nie napowietrzyło się po urodzeniu czy też w związku z wadami jakie ma zapadło się). To co Monar ma w miejscu serca właściwie tylko umownie możemy nazwać sercem - oprócz tego że wszystko w tym sercu jest "poprzestawiane" czyli nie na swoim miejscu to dodatkowo jego dwie komory są jedną komorą - czyli jest "psim krokodylem" ;). Serce Monara "działa" na słowo honoru. Takie wady pociągają za sobą wtórne ułomności. Jednak mimo tego wszystkiego Monar jest na "pierwszy rzut oka" psem zdrowym - nikt kto go widzi nie powie że jest tak inny. Teraz szczepiąc go na wściekliznę "osłabiamy" to i tak inaczej działające serce. A monarowe serce ma tylko jedno zadanie - ma pozwolić mu żyć (jak długo - nie wiadomo). Nie może "brać" na siebie dodatkowych zadań typu zwalczanie choroby (np. przeziębienie czy jakaś inna infekcja) czy wytwarzanie przeciwciał po "wszczepieniu wścieklizny". Teraz musimy wybrać czy szczepimy go na wściekliznę i możemy (choć nie musimy - ale kto to wie) go "zabić" czy nie szczepimy (wścieklizny jako takiej u psów w Polsce nie ma, a szansa na to żeby Monar zapolował na wściekłego lisa lub nietoperza bądz "stoczył" walkę z "póldzikimi" może chorymi na wsciekliznę psami jest równa zeru - jego "gonitwa" skończyłaby się śmiercią po 10 metrach ze względu na obciążenie serca). Wybraliśmy (ja i moi weci) życie Monara. Mamy w Polsce TYLKO dwa ŻYJĄCE psy z tetralogią Fallota - gdzie wada ta jest niestety dość często spotykana u pewnych ras. Sofa - ona też jest "inna". U niej występuje genetyczna wada mózgu a właściwie "niedorozwój móżdżku". Móżdżek odpowiada za motorykę - "automatyczne" wykonywane pewnych czynności związanych z poruszaniem się (chodzenie, załatwianie potrzeb fizjologicznych). Sofa wszystkich czynności związanych z wymienionymi czynnościami musiała "nauczyć się". Musiała nauczyć się jak stawiać nogi żeby chodzić, co zrobić żeby wstać, co zrobić żeby zrobić kupę i siku, co robić żeby zjeść i napić się (a nie np utopić się podczas picia wody). Trzeba poznać Sofkę żeby to "zrozumieć" i zobaczyć jak ona "myśli" przy każdej czynności. W przypadku Sofy znowu mamy "wybór" czy szczepimy przeciw wściekliźnie czy nie (ewetualnie jak długo czekamy ze szczepieniem). Nie wiemy jak "uszkodzony" mózg Sofy zareaguje. Może nie stanie się nic. A jeżeli stanie się ? Co będzie jeżeli Sofka "dostanie" (jeszcze dodatkowo) padaczki albo ją sparaliżuje - ja tego sobie nie wyobrażam. Nie po to "uczyłam" ją a właściwie ona sama uczyła się "chodzenia" abym teraz jednym szczepieniem "przekreśliła" to wszystko co ona osiągnęła. Pajunia - ja muszę wybrać. Jeżeli jednak znajdzie się tylko jeden dom (w całej Europie) w którym warunkiem adopcji Sofy będzie szczepienie przeciwko wściekliźnie to ... to nie wiem co zrobię. Chociaż Sofa jest coraz sprawniejsza (sprawna w 100% nie będzie nigdy) i kto wie co będzie za tydzień, miesiąc czy pól roku. Sofa jest cały czas pod "kontrolą" neurologa - i to on podejmuje decyzje czy w takim stanie jak jest w danej chwili, co i kiedy szczepimy (Sofa miała przesunięte szczepienia wirusówek - teraz ma już komplet trzech szczepień - schron podał jej surowicę przeciwko parwo ja miałam ją po miesiącu szczepić ale ze względu na to że "stawialiśmy" ją na nogi nie była szczepiona dokładnie po miesiącu - znowu nie wiedzieliśmy jak "zadziała" kombinacja leków więc woleliśmy "poczekać"). Myślę, że Sofa podobnie jak Monar nigdy nie będzie miała możliwośći zarażenia się wścieklizną. Jej "ułomność" na to nie pozwoli. Nie wiem czy wytłumaczyłam zależność szczepienia przeciwko wściekliźnie a "ułomnością" Sofy i Monara ale ... przynajmniej bardzo się starałam. :oops: a i jeszcze jedno mi się przypomniało - kiedyś szczepiliśmy na wściekliznę psy po skończeniu jednego roku życia, potem nagle ktoś wymyslił przepis że szczepimy "w okolicach" pół roku życia a teraz kolejny przepis i ... trzy miesiące - może mi ktoś wytłumaczy co się stało - czy nagle teraz psy zaczęły rozwijać się szybciej ? czy organizm trzymiesięcznego szczeniaka tak samo walczy z chorobą jak organizm dorosłego psa ? ;) i jeszcze jedno - Sofa i Monar to "pojedyncze przypadki" i tak są właśnie traktowane - traktowane jako wyjątki od reguły
  16. [B][COLOR=green]no to Kropka idzie do "już w nowym domu" ... bo tam przecież jest ;) [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]a jak będziecie chcieli gdzieś indziej to też Was przeniosę [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]i tytuł Wam zmieniłam ... :)[/COLOR][/B]
  17. [B][COLOR=green]gdzie mam przenieść ?? do "Fotoblogów" czy do "Już w nowym domu" (to wlaściwie też fotoblog) ... ;) [/COLOR][/B]
  18. przepraszam że się nie odzywałam ... :oops: można się mnie pytać o wszystko ... teraz tak tylko "skrótowo" na spacerach można puszczać bez smyczy (ale nie na początku), myślę że ok byłaby taka wyciągana smycz - wtedy nauczyłaby się odchodzić i wracać ... później głuchy piesek nie tyle słucha właściciela tylko stara się być w "kontakcie wzrokowym" i trzeba sobie "opracować" takie sygnaly żeby wiedział co co oznacza - ja jak moja sucz jest już w miarę daleko ale widzi mnie klaszczę w ręce (ale ona to musi widzieć) i wraca do mnie - to jest "nasze wołanie" ... (klepanie w udo - wracaj natychmiast; kucanie i klaskanie - "przegięłaś koleżanko i za chwilę tracę cierpliwośc" ;) ) na początku dobre jest wyprowadzanie we dwie sztuki człowieka - jedno prowadzi a drugie uczy znaków ... co jeszcze ? w domu trzeba "trochę" uważać - ona nie usłyszy że się wchodzi ... więc trzeba jej samemu "pokazać" że się jest i ewentualnie poszukać (ja na początku szukałam Mony i pokazywałam że jestem a teraz ... teraz Mona sama wyczuwa że jestem a i inni ją "informują") mała mimo że nie słyszy będzie sama "wyczuwała" że ludzie już są, że przyszli-wrócili ... załapie co pewne czynności oznaczają i po pewnym czasie nie będzie widać że nie słyszy (u mojej Mony nikt na spacerze czy w domu np. goście nie "widzi" tego że ona jest głucha) pytajcie - będzie mi łatwiej, bo ja nawet nie bardzo wiem co my robimy "innego" ... wszystko jest tak jakoś automatycznie ... [COLOR=gray][/COLOR] [COLOR=#808080]nie wiem czy napisałam choć trochę "mądrze" ale spieszyłam się [/COLOR]
  19. będę starała się wyjaśnić całą zaistnialą sytuację ... proszę o wszystkie informacje, linki, objaśnienia, wyjaśnienia, własne wnioski, pytania na PW ...
  20. sofkowy ogon ma długość Sofki (od nosala do doopala) ... a jak by Sofka równowagę utrzymywała ... ha ? :diabloti:
  21. Karusiap - a napisałaś do Lavinii PW ? Ona Ci odpisze jak tylko zajrzy na dogo.
  22. Oktawio - to upał !!!! :evil_lol: Sofka jest dziewczynką ... na bank !!! :eviltong:
  23. Wiewiórek "pędzluje" Majkowy koszyk ... [IMG]http://images26.fotosik.pl/27/dbc8ac8ad2313e38.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/27/db21a9a61fab7ab3.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/27/ae07c2329c072664.jpg[/IMG] dziecko "eksperymentowało" z aparatem i ... "wyeksperymentowało" ... :placz:
×
×
  • Create New...