Jump to content
Dogomania

Maupa4

Moderators
  • Posts

    33916
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Maupa4

  1. pewnie tak ... ;) tylko jak ten domek który jeszcze o Sofce nie wie będzie tak dłuuugo się na nią "decydował" to my jak nic będziemy ofiarami "syndromu sztokholmskiego" ... i jak zaczniemy piętrzyć wymagania co do Sofkowego domu to ... już nie tylko ogród będzie potrzebny ... :mad:
  2. no i znowu Sofce chyba domek "zwiał" sprzed nochala ... tym razem miałyśmy szansę na: - fajnych, sympatycznych i rozsądnych ludzi - dom - ogród 2500 m - psa kumpla - owczarka - "całodobową obecność" z Sofką - zawsze ktoś jest w domu tylko ... na parterze mieszkają rodzice potencjalnej pani a "nasza" pani na pierwszym piętrze, no i czy Sofka da radę wchodzić na to pierwsze piętro ... jak coś z "sensem" to "schody"... :shake: napisałam do "Przyjaciel pies" i "Mój pies" - zobaczymy co mi odpowiedzą
  3. [quote name='JoSi']Porobiło się na tym wątku jak w naszym sejmie. Proponuję zawieszenie broni i zdobycie informacji o suni bo ona tu najważniejsza.[/quote] [quote name='irenaka']Podpisuję się rękami i nogami pod tym wpisem. Asiu![/quote] [B][COLOR=green]Ja również ... ;) [/COLOR][/B]
  4. nie polecałabym Elwetu - niestety :shake: ale to jest moje zdanie w zeszłym roku (w związku z zaadoptowaniem mojej Mony) byłam tam dość częstym gościem - załaszcza weekendowo-nocnym (napatrzyłam się, nasłuchałam się, naczekałam się, naużerałam się, ...) właściwie to i tak wszystko zależy od tego kto zostanie lekarzem prowadzącym i kto będzie robił operację - muszę sprawdzić u kogo ja "bywałam"
  5. napisałam do Anashar i Peter Beny (adopcje owczarków niemieckich)
  6. napisałam o nim do Marki ... (adopcje bernardynów)
  7. [quote name='oktawia6']ale mimo wszystko Ci państwo z Brodnicy dzwonią do mnie: na zmianę matka, potem córka, potem mąż córki-jest po 30-tce ma 2 fakultety, mąż jest pielęgniarzem-....cały czas widac nie mogą o Bułeczce przestac myślec...... [/quote] według mnie jest to wielce obiecujący "objaw" ... ;)
  8. [quote name='BIANKA1']Dzięki za wyjaśnienia . Nie wiedziałam :oops: [/quote] Bianko jakbyś jeszcze chciała jakieś informacje o "obsłudze" plaskatych to pisz - ja mam w domu pięć takich więc i obsługę w "jednym palcu" ;)
  9. [quote name='BIANKA1'] A dlaczego może chodzić tylko wieczorem ? :roll: [/quote] Bianko - dlatego że on ma plaskaty ryjek czyli krótką kufę. A takie pieski (buldożki, mopsy, pekinczyki i te wszyskie "chińczyko-nepalczyki") bardzo żle znoszą wysokie i niskie temperatury. Droga od nosa do płuc jest bardzo krótka i gorące powietrze nie ma czasu żeby się schłodzić a zimne - ogrzać ... w upały one od razu wciągają ten cały "piec" do płuc a w zimie oddychają zmrożonym powietrzem. wieczorne chodzenie o którym pisała Oktawia dotyczy tego co się dzieje teraz czyli tych koszmarnych upałów jak jest "normalna" pogoda "plaskaci" chodzą normalnie na spacery byleby nie byly forsowne
  10. [B][COLOR=green]to czekamy ??? :placz: [/COLOR][/B]
  11. [B][COLOR=green]no ... doczekałam się ... :multi: [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]mogę zmieniać tytuł i przenosić ?[/COLOR][/B]
  12. oooo nie !!! :evil_lol: wróciłyśmy do domu i przez zwykłą babską ciekawość zaczęłam szukać ile to można tych zdjęć napstrykać ... zaczęłam od początku - pierwsza strona: spis treści -> strona 15: robienie zdjęć ... no to strona 15 i co ? i pstro ! odsuń klapkę, popatrz na ekranik, naciśnij guziczek, naciśnij guziczek, naciśnij guziczek, ... a jak sobie już ponaciskasz to idź na stronę 23 żeby zobaczyć jak "wpakować" zdjęcia do komputera ... poszłam na 23 stronę, potem na 27, wróciłam na 10 ... przeczytałam całą instrukcję, pobawiłam się telefonem i nadal nie wiem ile tych zdjęć mogę zrobić :cool1: no ale blondynka to blondynka ;) "obliczyłyśmy" prostym sposobem matematycznym: jeżeli przy zajętej pamięci mamy tyle zdjęć a całej pamięci mamy tyle to możemy zrobić tak mniej więcej 600 zdjęć :Cool!: no i tak mamy 152 + 1008 + 600 ... będziemy robić zdjęcia wszystkim: i robaczkom i kwiatkom i pieskom i kotkom i krajobrazom ... :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: no i może sobie ze 2 ... ;)
  13. Niedzwiadek - my rozpracowalyśmy na zasadzie: o guziczek - a do czego on służy ? :hmmmm: naciśniemy - zobaczymy ... eee, nie działa :mad: - no to jeszcze raz o a tutaj to chyba karta jest ? a do czego ? wyjmiemy to zobaczymy !!! :eek2: ... nie udało się
  14. idalio - to napewno tylko kwestia czasu ... ja w zeszłym roku zaadoptowałam 8 letnią buldożkę po przejściach i po "wniesieniu"do domu Majka zajęła sobie kącik z którego nie chciała absolutnie wychodzić ... o spacerach można było zapomnieć ... z kącika wychodziła tylko na chwilę (jak nikt "nie widział") i potem szybciutko z powrotem ... po jakimś czasie zaczęła "pozwalać" wychodzić ze sobą na spacer ale jak tylko zobaczyła dom na horyzoncie to całą parą jaką miała w krótkich nogach leciała do domu (no bo przecież dom w czasie jej nieobecności mógł "uciec" ;) ) a potem było coraz lepiej i lepiej
  15. [quote name='hop!']Czy już się "pozbierałaś"? ;)[/quote] Już moje "czubki" podjęły za mnie decyzję ... uznali że to oni mają doły i są biedni i nieszczęśliwi - chciał nie chciał zaczęłam się "zbierać" ;) . No a jak jeszcze dzisiaj okazało się że jest kolejna bulwa w schronie (i to moim "ulubionym") no to sorry - nie ma czasu na "pierdoły" :mad: .
  16. [quote name='akucha']Gluto-Groszki obserwujące Migotyne NAJLEPSZE!!!!!!!!!! :kciuki: A ona wygląda jaby pozowała, kokotka taka :lol: Reszta rzeczywiście piękna. Maupo Mona traktuje Monara tak przyjaźnie i opiekuńczo, czy to tylko złapana przez foto chwilka? A gdzie Perzowatość jest?[/quote] Migotka wie że "piękną kobietą" jest :evil_lol: . A jakie miny "strzela" :crazyeye: . Brak oczu wcale nie przeszkadza jej aby czuła się piękna, atrakcyjna, kochana i uwielbiana ... Mona cały czas jest mamą Monara ... opiekuje się nim na swój sposób, myje mu oczy i uszy, chodzi z nim na spacery (mimo że zalicza spacer z innymi) .... Groszek i Migotka mimo że są (a zwłaszcza byli) młodsi nie budzą w niej takich instynktów opiekuńczych. Akucha - te zdjęcia to były ostatnie z tych wakacyjnych - a właściwie pierwsze z telefonu ... to takie moje nieśmiałe próby rozpracowania aparatu w telefonie :evil_lol: ... Zawsze mamy jakieś "problemy" z robieniem i ilością zdjęć, wydawało się nam że karta w aparacie na 152 zdjęcia to masa nie do przerobienia. Więc jak zaczęłyśmy pstrykać to wypstrykałyśmy w 5 dni - potem kasowałyśmy i znowu pstrykałyśmy i tak ze trzy razy. Ale w którymś momencie doszłyśmy już do tego ze nie mamy co "podmieniać" a do domu jeszcze daleko ;) . Więc przypomniałyśmy sobie jaki to ja mam cud techniki za złotówkę - zaczęłyśmy pstrykać z taką "pewną nieśmiałością". No ile może być tych zdjęć: 20 ? 30 ? ... Jak doszłyśmy do 100 to ogarnął nas jakiś dziki obłęd - blondynki postanowiły sprawdzić ile to się pomieści ... i jak doszłyśmy do 440 to czas było wracać do domu a karta nadal nie była "full" :evil_lol: . Dlatego wakacyjne zdjęcia są różnej jakości - tak to z blondynkami jest że zanim coś rozpracują zajmuje im to trochę czasu no bo oczywiście czytanie instrukcji (która została i tak w domu) jest niepotrzebnym marnowanim czasu :cool3: . Na małym ekranie czy to aparatu czy telefonu wszystkie nasze zdjęcia były ostre ... a potem okazało się że nie zawsze jest to prawdą. Ale poprawimy się - kupiłyśmy sobie kartę na 1008 zdjęć :sweetCyb: .
  17. moja piękna ... [IMG]http://images28.fotosik.pl/53/8f34751bae0f236cmed.jpg[/IMG] moje piękne ... [IMG]http://images26.fotosik.pl/53/cd00e01caaa74779med.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://images24.fotosik.pl/53/d5b2b71bb9bdf586med.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/53/82442c7dd0068915med.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/53/4d978d0353b1282amed.jpg[/IMG] ławkowce ... [IMG]http://images25.fotosik.pl/53/d71066c7b45187fdmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/53/914a11196f758c2fmed.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Maupa4']KONIEC ... KONIEC ... KONIEC ... nie ma więcej zdjęć[/quote] ale ja kłamczucha jestem ... :diabloti: z przodu ... [IMG]http://images25.fotosik.pl/53/4b49e86c2f847e66med.jpg[/IMG] z tyłu ... [IMG]http://images23.fotosik.pl/53/85e4d5b4698370demed.jpg[/IMG] atrakcyjna Maja ... [IMG]http://images26.fotosik.pl/53/6f7dae782805ad00med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/53/597747206b3cc575med.jpg[/IMG] cud, miód i orzeszki ... [IMG]http://images27.fotosik.pl/53/1495a603a0d3a42cmed.jpg[/IMG]
  20. [quote name='hop!']Maupa4 nie chciałam Ci sprawić bólu.;)[/quote] dzięki hop! .... no, ja po prostu mam doła - doła jak Rów Mariański :oops: ... ale już się "zbieram" ;)
  21. [quote name='hop!']Taka była moja propozycja ale Maupa4 chyba nie jest zainteresowana takim pomysłem. Uważam, że warto spróbować. Maupa4 musi sama o tym pomyśleć.[/quote] i jeszcze muszę odpowiedzieć hop! - bo to zdanie mnie bardzo zabolało to nie jest tak że Maupa wzięła Sofę a teraz "jęczy" o dom dla niej - Maupa jednak "postawiła" Sofkę na nogi, NAUCZYŁA podstawowych czynności życiowych (nauczyła ją sikać samą a nie pod siebie, nauczyła ją robić kupę samą a nie pod siebie, nauczyła ją jeść i pić na stojąco, nauczyła ją "zdrowych relacji" z psami i ludzmi, no i nauczyła ją chodzić) - no cóż nie osiągnęła tego jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ....(tym bardziej że Sofa nie jest jedynym psem Maupy) Maupa oprócz tego jeszcze poogłaszała ją gdzie się dało (różne strony o adopcji psów, różne fora tematyczne, lecznice, znajomi, allegro) ... i tak jak Maupa może czuć satysfakcję z tego jaka jest Sofa teraz (a prawdę o tym jaka była wie właściwie tylko Asior i Pidzej) ... to Maupa -mimo że miała parę zapytań o Sofkę i parę "chętnych" domów - absolutnie nie ma chociaż minimalnej satysfakcji jeżeli chodzi o szukanie domu (z ogrodem) dla niej ... owszem było parę osób "chętnych" ale ... -) z dużym lub bardzo dużym mieszkaniem na którymś tam piętrze (z windą lub bez windy) - mogłam ją wyadoptować ale ja wnoszę i znoszę Sofkę z drugiego piętra i wiem jak to wygląda - ona cały czas jeszcze rośnie - co będzie za pół roku? na ile ludziom starczy sił i ochoty na to noszenie ? i co trzy spacery na siusiu i kupę i do domu - po jakim czasie Sofka znowu będzie tylko leżała ? -) dom z ogrodem i 15 letnią dziewczynką, która boi sie psów i ... Sofka miała być "terapeutką" bo dziecko chciałoby psa - miałam wyadoptować ? -) starsi sympatyczni ludzie i mieszkanie na parterze koło parku i pół roku na działce (bez samochodu) - a co będzie jak coś by się stało ? wniosą, wyniosą lub zaniosą ? -) domy z ogrodami i ... buda, kojec, "pilnowanie" i czasem możliwośc nocowania w domu - miałam "zamknąć oczy" i wyadoptować ? -) adopcje zagraniczne - warunek szczepienie na wściekliznę - ja pisałam parę stron wcześniej dlaczego nie podejmę ryzyka szczepienia -) no i jeszcze parę innych niezwykle satysfakcjonujących "ofert" nie będę pisała jakie dostawałam "urocze" odpowiedzi na maila z propozycjami co powinnam zrobić z sobą i Sofką ...:angryy:
  22. nie pani była tak bardzo pozytywnie "napalona" ... miał być dom z ogrodem, państwo chcieli przyjechać zobaczyć Sofkę bo się w niej zakochali, przez telefon pani wypytała się o wszystko - nawet o to czy mogliby mieć jeszcze jednego psa i jaki to miałoby wpływ na Sofę ... a potem jeszcze poszła spytać się weta ze swojego miasta i ... :shake: ... i pan wet powiedział: a co bedzie za pięć lat? niech pani kupi sobie szczeniaka z hodowli, będzie pani miała gwarancję że będzie zdrowy ... mogę nie komentować ? ... bo to ostatnie zdanie mam cały czas w głowie ja też nie wiem co będzie za pięć lat, nie wiem co będzie za dwa lata a nawet nie wiem co będzie za pół roku ... i absolutnie nie odnosi się to do Sofy ... ale z tego co widzę to z Sofą może być tylko coraz lepiej - bo tak mądrego szczeniaka to ja jeszcze nie spotkałam a co do gwarancji zdrowia ... cóż ... ja mam w domu taką jedną "gwarancję" zdrowia (pomijając oczywiście pozostałe cztery ;) ) ... za jakieś dwa-trzy dni "przejdzie" mi :oops:
  23. tak jest na stronie adopcyjnej leonów-bergerów ... miałam nie pisac ale ... oddzwoniła ta pani która była zainteresowana Sofką i ... nici z tego domu - pani adopcję odradził weterynarz ... no to ja jakbym dostała w łeb, opadło mi wszystko i muszę się "pozbierać" od nowa
  24. Maupa - myśli tylko ... czasem brak jej sił na realizację myśli ... :oops: Sofka jeszcze do 3 września spokojnie szaleje na maupowej wsi
  25. poznały się ... ;) jedna drugą była zafascynowana: Migota poznała coś wielkiego, sapiacego i z jęzorem na wierzchu; a Sofa przeżyła niewielki szok jak została wylizana przez cos wiewiórkopodobnego... kontaktów na łonie natury nie było ... ja może jestem trochę świrus ale tylko trochę :mad: - zdecydowanie nie ta sama kategoria wagowa, z Sofką kontaktowali się tylko ci którzy chcieli - za zajęcia ruchowe odpowiedzialny był Perz a za sprawy wychowawcze Mona ... (Groch jak zobaczył Sofoklesa to z wrzaskiem uciekł - to co ja go będę stresować :eviltong: ) w Wawie to one jednak - wtedy kiedy wszystkie są w domu - są pooddzielane ... jak na razie mieliśmy takiego farta że zanim Sofka zaczęła w miarę dobrze chodzić to zaczęły się matury (duuużo wolnego czasu), dłuuugie weekendy i wakacje (jeszcze więcej wolnego czasu) ... no a niektórzy musieli brać urlopy w ściśle wyznaczonym przeze mnie terminie (mój brat) ... no bo trzeba wyjeżdzać żeby "rehabilitować" Sofkę - przy okazji i inni (wymiennie) korzystali ... teraz tylko byliśmy wszyscy razem (czyli 8 psów i my 3) - dom z ogrodem rozwiązał nam sprawę - byli wszyscy ze wszystkimi tylko ... w róznych konfiguracjach :evil_lol: a co do Migoty - widzisz Aga jaki Ty jej dobry dom znalazłaś ;), gdzie ona mogłaby mieć równie szalone życie ? i to co ja mówiłam na początku: bulwa najlepszym przewodnikiem niewidomego - a jak ma się pięciu przewodników to ... szaleństwu nie ma końca
×
×
  • Create New...