No i masz nauczkę. W niektórych miejscach pozdrowienia są mile widziane, w innych opr dostaniesz. Pozdrawiam nadmorze i znikam, zanim i mnie się dostanie.
Dobrze, że lepiej! Też takiego stracha przeżyłam, na szczęście rzeczywiście okazało się, że to wirus, zastrzyki pomogły i szybciutko przeszło. Ale co się człowiek nadenerwuje, to jego.