Ej, no nie irytuj się ani nie tłumacz, nie miałam złych intencji :). Zdjęcia potrafią nieraz nieźle przekłamać rzeczywistość i oczywistym jest, że "na żywo" sytuację ocenia się zupełnie inaczej. Ot, z pozoru kota wygląda super. I tyle.
A społeczeństwo, no cóż... Ludzie są różni, pech, że zawsze łatwiej wyrządzić zło, niż dobro. Nawet jedna wredota zupełnie wystarczy, by narobić sporo krzywdy.
A koteczka jest słodka, myślę, że szybko znajdzie dom :)