-
Posts
3190 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Baltimoore
-
Rozliczenie do zapłaty w Izbicy stan na 30.08.2020 Klementynka biało-bura do zapłacenia 320 zl, już w DS Czarny kocurek pobyt 16 lipca do 30 sierpnia 450 zł, jutro jedzie do DS Biało bury kocurek tak jak brat 450 zl, a od 31 sierpnia naliczamy dalej rudy Rebus w lecznicy od 23 czerwca do 30 sierpnia 770 zł i od 31 sierpnia naliczamy dalej RAZEM : 1990 zł
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Rozliczenie do zapłaty w Izbicy stan na 30.08.2020 Klementynka biało-bura do zapłacenia 320 zl, już w DS Czarny kocurek pobyt 16 lipca do 30 sierpnia 450 zł, jutro jedzie do DS Biało bury kocurek tak jak brat 450 zl, a od 31 sierpnia naliczamy dalej rudy Rebus w lecznicy od 23 czerwca do 30 sierpnia 770 zł i od 31 sierpnia naliczamy dalej RAZEM : 1990 zł -
https://www.dogomania.com/forum/topic/350772-szukamy-domów-i-wirtualnych-opiekunów-dla-kotów-z-lecznicy/page/8/ I bardzo bardzo proszę o zaglądanie aktywne (z wpisywaniem :)) )do wątku lecznicowego, bo cały czas coś tam się dzieje, trafiają nowe koty którym w ten sposób ratujemy życie i potrzebne Wasz wsparcie, żeby watek nie ginął w czeluściach dogo :))
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Będzie bardzo potrzebny. Ja na razie zapłacę 210 zł za Kulkę i zwrócę pani Doktor 2x 40 zł na transport. Zostaje 320 zł za Klementynkę i nadal 3 kocurki w lecznicy. -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Mangdarynka :)) Niezależnie od wszystkiego bardzo Ci dziękujemy za wszystkie wpłaty do Izbicy na koszty utrzymania i leczenia ratowanych w ten sposób kotów :)) Bardzo nam i tym kotkom pomogłaś :)) -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Klementynka, siostra Kulki jedzie do Warszawy dzisiaj. Koszt transportu 40 zł. Rozliczenie pobytu w lecznicy 320 zł. Na dzisiaj do zapłaty w Izbicy będzie 610 zł. -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Mamy domek dla burej siostry Kulki- na doadoptowanie do Kulki. Szukamy transportu. -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
A Boryskowi naprawdę warto było pomóc, podleczony w lecznicy, myślałam że idzie do Guccio "na dożycie" FIV +, Felv+, waga 2,5 kg dorosły kot. A tymczasem Guccio postawiła Boryska na nogi, waży teraz około 3,6 kg i zbiera się do życia :)) -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Napiszę jeszcze, że pobyt Bursztyna i Borysa w lecznicy jest zapłacony. Za Kulkę do zapłaty 250zł (340zł-90zł) Pozostają w lecznicy: rudy Rebus od 23 czerwca rodzeństwo: czarny kocurek, buro-biały kocurek i bura koteczka od 16 lipca -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
Baltimoore replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Magdarynko, to nie jest tak że nie szanujemy Twoich wpłat, wręcz przeciwnie. Wydatków na leczenie jest tak dużo, że każdy grosz jest na wagę złota. A 30 zł miesięcznie to naprawdę spora kwota. Innych "kocich wydatków" też jest niestety dużo. Nasza wina z zaniedbaniem tego wątku, bardzo dobrze że napisałaś swoje uwagi, ale rozważ jeszcze, bo może chcesz zostać z nami :)) Na usprawiedliwienie napiszę, że od maja naprawdę bardzo dużo się działo z kociakami, bardzo dużo podrzuconych, dużych kotów, małych kociaków, ciągłe martwienie się co z nimi zrobić, gdzie je ulokować. I sprawa 3 ślepaczkowych kotów w dolnośląskiem- uratowanych i leczonych, o których nie bardzo mogę pisać szczegółowo ze względów bezpieczeństwa, a niestety żadna fundacja nie chciała wziąć tego pod swój patronat. Też zajmujące dużo czasu i jeszcze więcej myśli. Nawet dzisiejszy mój dzień był cały poświęcony Szczebrzeszyniakowi- biało burej Kulce z lecznicy w Izbicy- organizowanie na szybko transportu, bo wcześniejszy nie wypalił, a przygotowany dom czeka, asystowanie w czasie transportu i wspieranie telefonem i smsowo dziewczyny od wieczora do teraz (ciut po północy), bo kicia ze strachu schowała się pod łóżko, zesikała się pod łóżkiem i nie chciała wyjść, a dziewczyna coraz bardziej się martwiła. I ja też się martwiłam. Wcześniej ten domek trzeba bylo znależć, sprawdzić, poczekać na zrobienie zabezpieczeń- wszystko to zabiera czas i myśli. Ja sama byłam tak zakręcona, że osobiście zapłaciłam za cały pobyt i leczenie Borysa, zapominając o Twoich wpłatach, choć zazwyczaj wszystkie finanse lecznicowe mam w głowie. Ponieważ nadpłaciłam za Boryska (dziękuję jeszcze raz za uświadomienie mi tego) to równowartość wpłat Boryskowych za maj, czerwiec i lipiec czyli 90 zł pozwoli zmniejszyć dług za pobyt Kulki z 300 zł do 210 zł plus zwrot pani doktor pożyczonych 40 zł dla kierowcy. Łącznie zostanie 250 zł długu Kulki. Magdarynko, jeśli poczułaś się definitywnie dotknięta, to szanuję Twoją decyzję. Ale jeśli chciałabyś być nadal wirtualnym opiekunem Boryska, któremu ja też pomagam w DT, to napisz do mnie na PW, podam Ci numer konta do Guccio i ona w 100% rozliczy się na forum z każdej wpłaconej złotówki. Generalnie z nami problem jest taki, że my więcej robimy niż piszemy i choć na forum wygląda to skromnie, to w realu oznacza pomoc wielu potrzebującym zwierzakom. -
Niestety za wcześnie ucieszyłam się z domku do jakiego trafiło rodzeństwo Marcepanka. Domek wydawał się super i tak było jeśli idzie o pana. Niestety żona, która była inicjatorką adopcji kotków, zmieniła zdanie. Przed chwilą pan zadzwonił, jemu też jest bardzo przykro ale negocjacje domowe się nie powiodły. Im również musimy szukać nowego domu- w Warszawie. :((
-
Wiem, dziękuję. Zawsze staram się doprowadzić do końca to co zaczęłam. Niestety sytuacja trochę przymusowa- nie udało się znaleźć nikogo we Wrocławiu lub okolicach kto pomógłby z transportem Fuksa na operację do Wrocławia i z powrotem, sama pani Beata nie bylaby w stanie, zresztą i tak dla tych kotów wzięła już 2x bezpłatny urlop. Ja chociaż opiekowałam się Fuksem na płatnym urlopie, to co miałam zaplanowane zrobię kiedy indziej. A operacja była naprawdę konieczna, bez niej stan zapalny by postępował z wszystkimi konsekwencjami.
-
Kulka pobyt w lecznicy 16.07-15.08. 2020 300zł +40 zł zwrot za wyłożone przez Doktor pieniądze kierowcy na transport pozostałe rodzeństwo 3x300zł= 900zł do dzisiaj i licznik bije dalej Rebus co najmniej 300 zł tak jak kociaki plus okres do 16 lipca- nie wiem od kiedy jest w lecznicy i licznik bije dalej.
-
Jeszcze wieści o jednookim Fuksie uratowanym przy okazji tych dwóch naszych kotów czarnego i rudobiałego. Fuks miał w poniedziałek operację usunięcia resztek gałki ocznej, niestety były problemy, pod spodem znajdował się ogromny ropień i wygnite tkanki oczodołu aż do kości, wszystko to musiało być usunięte i wyczyszczone i założony ogroooomny sączek, narkoza była długa i mocna i kotek nie mógł jechać z panią Beatą do DT tak daleko. Musiał zostać 3 dni we Wrocławiu w razie komplikacji i do usunięcia sączka. Zawoziłam go z p. Beatą z DT na operację i został pod opieką moją i syna w jego mieszkaniu. Jak to w życiu- nieoczekiwana zmiana planów. To nie do wyobrażenia co ten kotek wycierpiał bólu w swoim krótkim życiu A jest taki fajny, pro ludzki, miziak i gaduła. Jak go mniej bolało to wchodził na kolana, na ramię, przytulał się, pchał się do łóżka. Jak było mu gorzej to się chował pod łóżkiem. Teraz jest z powrotem w DT. Mieliśmy szczęście że p. Beata zgodziła się być DT dla 3 ślepaczkowych kotów wymagających leczenia i nie denerwuje się, że sprawy się przeciągają. Cudowna osoba. Musimy teraz znależć mu najlepszy stały domek na świecie. Szwy do usunięcia za 10 dni od dzisiaj.