O tak, mieliśmy kotę, która skakała na klamkę.
Teraz mamy jednego kota, który zrzuca różne rzeczy, żeby usłyszeć i go wypuścić oraz dwa koty, które są mistrzami w otwieraniu drzwi składanych (wiedzą gdzie nacisnąć) i ogromnych ciężkich drzwi przesuwnych od szaf. W drzwiach od pokoi wydrapują sobie szczelinę przy futrynie, tam gdzie były wcześniej musiało to dawać efekty. U nas też daje, jesteśmy wyczuleni na dźwięk drapania :D Zwłaszcza w nocy świetnie słychać :D