Jump to content
Dogomania

czarok

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czarok

  1. [quote name='Moskva']Nie wiem co z petycją, musiałabym odwiedzic kilkadziesiat szkół ....[/quote] Pamiętajcie, że podpisy mogą składać osoby pełnoletnie więc jeśli uczniowie szkół, to tylko ci,którzy skończyli 18 lat.
  2. Wiceprezes Stowarzyszenia Klubu Goldena, Pan Marek, umieścił historię Ozzy'ego na stronie goldeniarzy. Dziękujemy. [URL]http://www.klubgoldena.com/index.php?url=&sub_url=&info=489[/URL]
  3. [quote name='Behemot']Medar, wysłałam Ci na pw tekst, który zamieściłeś, z [B]niezbędnymi[/B] poprawkami. Mam nadzieję, że je uwzględnisz, chociaż wcześniej moje uwagi najwyraźniej zostały uznane za nieprzydatne.[/quote] Poprawiliśmy zgodnie z Twoimi sugestiami ( dzięki za nadzór polonistyczny :-))
  4. Nie znam się na plakatach więc nie zabiorę głosu na ten temat. Do tekstu ulotek mam malutkie poprawki. Wykorzystam tekst yawla ( zmiany na czerwono) [quote name='yawla'][CENTER][COLOR=black][FONT=Verdana]troszke przeredagowany tekst[/FONT][/COLOR][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=black][FONT=Verdana]NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ! [/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [FONT=Verdana][COLOR=black][B]Historia tragicznej śmierci Ozzy'ego - psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Ozzy, [/COLOR][/FONT][COLOR=red][FONT=Verdana]( ciach, nieistotne ile miał lat)[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]bezdomny golden retriever, został znaleziony w Lubaniu. Psa przygarnęła dziewczyna z portalu dogomania.pl. Weterynarz badający Ozzy’ego pomimo wygłodzenia, [/FONT][/COLOR][COLOR=red][FONT=Verdana]( ciach = [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]wychudzenia[/FONT][/COLOR][COLOR=red][FONT=Verdana]= wygłodzenia)[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana], zmian nowotworowych w obrębie jądra oraz [/FONT][/COLOR][COLOR=red][FONT=Verdana]ran skóry w trakcie gojenia ( blizny, to coś, co już się nie goi, a jeszcze zastarzałe brzmi niemedycznie)[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] jego stan określił jako stabilny, czyli nie zagrażający życiu. Zalecił też konkretny sposób leczenia.[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Na forum internetowym Dogomania.pl rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W., mieszkanka Lubina. Poinformowano ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzy’ego. Informacje te nie zniechęciły dziewczyny, przeciwnie - zdecydowała się wziąć psa dla swoich rodziców. Miał mieszkać w domu z ogrodem oraz być pod opieką lekarza weterynarii.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Dnia 16 sierpnia 2006 około godz.18 - tej Ozzy, w obecności świadka, został przekazany Agnieszce W. Radość, że kolejnemu psiakowi udało się znaleźć nowy dom nie trwała długo. Już następnego dnia Agnieszka nie odbierała telefonu bądź podawała pokrętne informacje, co do stanu psa – nabrano podejrzeń. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła. Wkrótce po tym przysłała niewiarygodną i porażającą wiadomość: „Pies zdechł, jadę go pochować”! [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Grupa osób zajmująca się adopcją Ozzy’ego błyskawicznie podjęła decyzję o wyjeździe do Lubina. Skontaktowano się z Agnieszką, [/COLOR][/FONT][COLOR=red][FONT=Verdana]która[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] po wielogodzinnych pertraktacjach wskazała miejsce pochówku psa. Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. Ciało Ozzy'ego zostało zawiezione do Katedry Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu. Na miejscu, po [COLOR=red]otwarciu[/COLOR] worka, ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi. [/FONT][/COLOR][COLOR=red][FONT=Verdana]( ciach =z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu!)[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia: [/FONT][/COLOR] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Arial Black]Ozzy nie został uśpiony...[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Arial Black]Jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych...[/FONT][/COLOR][/B] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Arial Black]Został zakatowany...[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Arial Black]Umierał w potwornym bólu i przerażeniu...[/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=red][FONT=Verdana](ciach =[/FONT][/COLOR][B][COLOR=black][FONT=Arial Black]Jego stare serce nie wytrzymało stresu i bólu...[/FONT][/COLOR][/B][B][COLOR=red][FONT=Arial Black])[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][COLOR=black][FONT=Verdana]Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem.[/FONT][/COLOR][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Domagamy się[/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][B][COLOR=black][FONT=Verdana]:[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Stosownej kary za ten zbrodniczy czyn![/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Wprowadzenia takich zmian w ustawie o ochronie zwierząt, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia![/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Nie orzekania przez sądy wyroków z uzasadnieniem: "Niska szkodliwość społeczna czynu”![/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/FONT][/COLOR][/B] [/quote]
  5. Hm....jakoś nie odniosłam takiego wrażenia....No ale ja widzę Isię na codzień :eviltong: . Jak sunia przyjechała do nas, to też pytałam Tiger, czy Isia nie jest aby zaciążona, bo jakaś taka okrągła mi się wydawała. Tiger mi uświadomiła, że niektóre psiaki ze schroniska tak właśnie wyglądają, bo mają za mało ruchu i karmione są kaszą.
  6. :megagrin: :shiny: Obśmiałam się. Czujemy się zaproszeni :lol:
  7. Zuziu, z takim Twoim podejściem na 100% będzie dobrze :lol: . Isia bardzo szybko o nas zapomni. Założę się, że ( jeśli pozwolicie) jak Was kiedyś odwiedzimy, Isia nas obszczeka jak intruzów :eviltong: . Pisałam, że panienka ma niski, przytłumiony szczek, który tak bardzo mi się podobał.....No i skończyło się . Isia szczeka coraz głośniej i na wyższych tonach ( pewnie dostosowuje tembr głosu do naszych małych sierściuchów):razz:. Edit: nie wiem, czemu mi weszła to smutna mordka do tematu postu i nie mam pojęcia jak ją skasować.
  8. [quote name='miniaga'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29900&page=7"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29900&page=7[/URL] Prosze o ustosunkowanie się do wypowiedzi coztego i wyjasnienie nam o jakim przestępstwie zawiadomilście?[/quote] O popełnieniu przestępstwa z art.6 ust.1,4; art.33 ust.1,2; art.35 ust.1,2 Ustawy o Ochronie Zwierząt oraz art. 271 par.1 KK
  9. [quote name='mmbbaj'][I]Odnoszę wrażenie, że frruzia pyta o czas zanim wogóle Ozzy się pojawił, zanim Zuzia go znalazła. A, że pomyliły jej się imiona to, nie przesadzaj, nie jej pierwszej ;) [/I] [I]I dlaczego nawołujesz do odrobiny rozsądku? Przeczytaliśmy wyniki sekcji i prawdopodobnie dla wielu z nas są za mało dosłowne bo nie jesteśmy wetami. Więc jeśli padają pytania to po prostu odpowiedzcie na nie. Trzeba od razu ironizować? ;) [/I][/quote] A nie sądzicie, że wyjaśnienie tego typu wątpliwości należy do policji i prokuratury?
  10. Dzięki dziewczyny za głosy :eviltong: . Black_sheep nie masz racji. My jesteśmy z Isią praktycznie 24h/d i ja wiem, że ona by się przystosowała do budy ( na początku). Początkowo to było zastraszone psisko, które bało sie ludzkiej ręki. Mogliśmy ją rzeczywiście zostawić na wsi i odwiedzać, ale wtedy czasem byłaby długo sama. Chodziło o to, żeby Isia przestała się bać i uwierzyła, że człowiek nie znaczy odrzucenie, samotność i ból rozstania. Nie twierdzę, że jesteśmy idealnym domem tymczasowym ( Isia jest naszą pierwszą pensjonariuszką :eviltong: ), ale chcieliśmy, żeby poczuła sie bezpiecznie, żeby z jednego odrzucenia nie trafiła na inne. Nasze psiaki są " niewychowane", to znaczy wożą się po łóżkach i w pewnym momencie ( po półtora tygodnia pobytu u nas) Isia doszła do wniosku, że jej chyba też wolno. Dla nas to nie problem, a ponieważ wcześniej poznaliśmy Gosię i Krzysztofa ( przyszłych właścicieli), to doszliśmy do wnisku, że nic strasznego się nie stanie, jeśli Isia nie będzie dyskryminowana u nas w domu ;) .
  11. [quote name='yokaz']To czy ktos mogłby napisac jaka jest właściwa wersja?[/quote] Właściwa wersja, to oficjalny protokół z sekcji zwłok.
  12. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][SIZE=4]Problem przekłamań – złamania we wstępnych wynikach, a teraz brak takiego potwierdzenia….Jak wiecie Krzysztof podał wyniki po rozmowie z profesorem. Krzyś nie jest lekarzem. Pewnie profesor powiedział, że Ozzy ma liczne obrażenia, a Krzyś usłyszał/zrozumiał złamania ( co dla laika w wyobraźni wygląda tak samo). Ponieważ na forum były duże naciski na podanie wstępnych wyników, to zostały one podane tak, jak zostały zrozumiane.[/SIZE] [/SIZE][/FONT]
  13. [quote name='Kićka']O ile się orientuję to znaczy że nie podano mu środka nasennego, a morbital jest na zatrzymanie akcji serca. A nie stwierdzono ani jednego, ani drugiego środka. Procedura wygląda bowiem tak, najpierw podaje się zastrzyk usypiający, a nastepnie zastrzyk na zatrzymanie akcji serca. Jeżeli sie mylę to proszę mnie poprawić, wtedy wykasuję swó post żeby nie robic zamieszania.[/quote] Pochodne kumaryny nie mają nic wspólnego ze środkami nasennymi ( nie jestem weterynarzem). Pochodne kumaryny stosowane są do ( jak mówią pacjenci) " rozrzedzenia krwi". Stosuje się je w przypadkach zagrożenia nadmierną krzepliwością. Nadmiar tych środków powoduje krwawienia z różnych miejsc. U ludzi trzustka pod względem anatomicznym dzieli się na głowę i ogon. U psów widocznie śledziona ma taką część anatomiczną, która nazywa się głową. Tyle moich wyjaśnień. Może jakiś wet coś sprostuje.
  14. ZuziuM, właściwie to my Was przepraszamy. Początkowe ustalenia były takie, że Isia będzie na wsi, na dworze. To myśmy zmienili zasady i to nasza wina, że mała jest w domu. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że jakoś nie miałam sumienia zostawiać jej nawet na minutkę samej po tym, co przeszła w schronie. Zadziałało moje miękkie serce i to mnie należą się baty ( przyjmę z pokorą). Jeśli zrobilibyście tak, jak napisałaś, to sądzę, że Isia będzie w siódmym, niebie. Ona przyzwyczai się do wszystkiego, byle powolutku. Może się też okazać, że sama wybierze podwórko, bo jak jesteśmy na wsi, to nie wchodzi do domu ( fakt, że ona po prostu lgnie do człowieka, a na wsi zwykle wszyscy siedzimy na dworze). Myślę, że jak już się poczuje pewnie, będzie wiedziała, że to jej dom i nie zniknie nagle, to przestanie ludziom deptać po piętach :lol:
  15. Isia na swoim dziele - skopanym przez siebie wyrku :cool1:
  16. Hm....ciężko będzie, bo w Isi można się zakochać w ciągu kilku minut po poznaniu, ale przecież wiemy, że mała będzie miała dobrze :lol: PS. Jurek właśnie powiedział - z płaczem i zgrzytaniem zębami :eviltong:
  17. Dawno nie było wieści od Isi, ale pewnie wiecie dlaczego. Isia zaczyna coraz bardziej rozrabiać z naszymi futrzakami. Dzisiaj zrobiła razem z Maksem "przemeblowanie" pokoju - w czasie wariackiej gonitwy Isia wpadła z rozpędu na dywan i wylądowała razem z nim pod oknem taranując fotel :evil_lol: . Huku było tyle, że Maksik szybko przyleciał do mnie na kolana, chcąc chyba zapewnić sobie alibi :p . Jurek za chwilkę zamieści kilka fotek pod znamiennym tytułem: " Co robią niedopieszczone psy kiedy ich państwo są bardzo zajęci pracą"
  18. Kilka dni nie zaglądałam do wątku Wirki :shake: ( biję się w pierś). Ale za to jaka cudna wiadomość mnie spotkała :lol: Elik, mamy w tej chwili na tymczasie Isię ( tu jej wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28538"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28538[/URL] - jakbyś miała ochotę poczytać)- razem czereda liczy cztery psy. Jakbym mogła w czymś pomóc, to pisz ( najlepiej na priv lub gg). I dzięki Ci serdeczne za domek tymczasowy dla Wireczki :loveu:
  19. Cathedral i bartwood nie naciskajcie. Można odnieść wrażenie, że koniecznie chcecie, żeby pani Agnieszka przygotowała sobie nową bajeczkę przed przesłuchaniem przez policję i prokuratora...
  20. No, dobra, już nie zrzędzę :razz: . Isia rzeczywiście jest coraz bardziej pewna siebie. Na spacerach potrafi rozedrzeć mordkę na futrzaka za płotem ( ale tylko wtedy, gdy tamten zacznie :lol: ). Do ludzi podchodzi i daje się czochrać. Wczoraj w lesie pobiegła za Misiem i musieliśmy nieźle przyspieszyć, bo panienka udawała, że ma głuche uszy :p. Nad jeziorem nie zamoczyła nawet pazurka ( nie lubi wody?).
  21. Paula ['][']['] czarok i medar ( 20zł)
  22. Hmmm.....mówisz grzeczna? Właśnie skończyłam pranie trzech futer - wszystkie ogony wytarzały się w g.... na spacerku :angryy:. A teraz "aniołki" patrzą na mnie bykiem i omijają z daleka ( no bo jakby byłam dość wściekła na zakończenie spaceru i trochę kazań usłyszały)
  23. Isia pokaże za chwilkę jak potrafi się bawić :lol: . Początkowo zabawki jej nie interesowały, a dziś rano usiłowała " zamordować" resztki pluszaka należącego do Maksia:evil_lol: .
  24. Mokra Isia mówi Cioteczkom dzień dobry :lol: . Mokra, bo u nas leje, a poranny spacerek musiał być - Isia schnie dłuuuugooo. Panienka potrafi siusiać na dwa sposoby :cool1: . Dzisiaj widziałam jak Isia zadarła nogę i obsiusiała murek po Misiu :evil_lol: . Wczoraj mnie zaskoczyła - na słowo siad, grzecznie usiadła i wbiła we mnie ślepka w oczekiwaniu ( chyba pochwały?). Może Isia uczestniczyła kiedyś w kursie PT? Na smyczy, jak już wiecie, chodzi tak, że czasem muszę się rozglądać, czy sunia na pewno nadal jest na jej końcu :razz: .
  25. Wirka przypomina swój piękny, smutny pysio ...
×
×
  • Create New...